Dodaj do ulubionych

Marzenia :)

25.10.03, 00:13
Czasem chce się zostawić marzenia za progiem. Iść, nie oglądając się za
siebie - na nie. Ile tak naprawdę spełnionych marzeń jest w życiu? Takich
marzeń z prawdziwego zdarzenia i to spełnionych szczęśliwie? Chyba niewiele.
Marzenie to w pewnym stopniu idealizacja tego, co chciałoby się mieć, a czego
nie ma, albo jest w zasięgu ręki, jest chwytane "na gorąco", a potem -
okazuje się wcale nie tym, czego spodziewaliśmy się po "własnej myśli". Może
warto marzenia zostawić tam, gdzie jest ich miejsce - w strefie marzeń i
najzwyczajniej "zejść na ziemię", wyłączając w sobie marzenia o czymś, co i
tak nigdy nie zaistnieje, albo w wydaniu "życiowym" nie będzie w efekcie
warte zachodu? Jak myślicie?

Pozdrv.:)
Obserwuj wątek
    • jmx Re: Marzenia :) 25.10.03, 00:36
      white.falcon napisała:

      > Może
      > warto marzenia zostawić tam, gdzie jest ich miejsce - w strefie marzeń i
      > najzwyczajniej "zejść na ziemię", wyłączając w sobie marzenia o czymś, co i
      > tak nigdy nie zaistnieje, albo w wydaniu "życiowym" nie będzie w efekcie
      > warte zachodu? Jak myślicie?

      Ale przecież dopóki nie spróbujesz to się nie przekonasz. Czy rzeczywiście
      nierealne lub niewarte zachodu. Myślę, ze warto marzyć (z umiarem) bo marzenia
      to coś na kształt nadziei - na to, ze będzie lepiej, ze coś sie uda co
      dotychczas nie wychodziło. Kiedyś napisałaś: "Nadzieja umiera ostatnia a z nią
      człowiek". Więc jeśli marzenia pomagają i ubarwiają życie to chyba warto je
      mieć?
      • debi_bebi Re: Marzenia :) 25.10.03, 00:42
        Poza tym, co napisała jmx, i co podzielam, w jakim kierunku miałabym iść,
        gdybym pozbawiła sie marzeń?? Co bym osiągnęła, gdzie bym znalazła motywację
        do działania?? Nie, nie potrafiłabym żyć bez marzeń.
        • white.falcon Re: Marzenia :) 25.10.03, 14:50
          Marzeń człowiek nie pozbawi się, bo marzenia należą chyba do tej samej grupy
          uczuć, co miłość - do grupy uczuć żyjących własnym życiem. Ale czy akurat
          marzenia są motywacja do działań? Ja sądzę, że niekoniecznie. Motywację dają
          chęci osiągniecia czegoś, posiadania czegoś, "załatwienia" obowiązków.
          Natomiast marzenia nas przerastające i rządzące nami mogą być w efekcie
          niszczące.

          Pozdrv.:)
          • debi_bebi Re: Marzenia :) 25.10.03, 14:59
            Może masz rację, ale ja mam swoje drobniutkie marzenia, które realizuję krok
            po kroku i kiedy już stają się rzeczywistością, to cieszą mnie jeszcze
            bardziej.Mam też cięższe gatunkowo marzenia, te są trudniejsze do
            urzeczywistnienia i wymagają więcej czasu, wytrwałości, ale nie zrażam się
            tym, bo nawet jeśli coś się odwlecze, to nie uciecze, jeśli będę do tego dążyć.
            W sumie Ty masz chęci, które ja nazywam marzeniami, ale to chyba jest to samo.
            :)
            • white.falcon Wieloznaczność wyrazu 25.10.03, 15:56
              Zawsze mnie zastanawiało, iż ludzie często to samo nazywają... innymi słowami.
              Mało tego, czasem potrafią spierać się, mając właściwie to samo zdanie, lecz
              używają do określania czegoś zupełnie innych słów. Ja nazywam to, o czym
              piszesz - chęcią, Ty określasz - jako marzenia. Ciekawe, jak "to coś" nazwałby
              ktoś inny. :)

              Pozdrv.:)
              • debi_bebi Re: Wieloznaczność wyrazu 25.10.03, 17:01
                Może dążeniem, tęsnotą, albo pragnieniem ?
                :))
                • white.falcon Re: Wieloznaczność wyrazu 25.10.03, 17:14
                  Celem, zamiarem... Chyba ile ludzi, tyle słów. Ciekawe, czy istnieje precyzyjne
                  wyrażenie - do przyjęcia przez wszystkich. :)

                  Pozdrv.:)
                  • debi_bebi Re: Wieloznaczność wyrazu 25.10.03, 19:34
                    Chyba nie, a nawet gdyby istniało, to i tak każdy używałby takiego słowa,
                    jakie najbardziej by mu odpowiadało :)
                    • white.falcon Re: Wieloznaczność wyrazu 25.10.03, 21:08
                      Czyli zgodnie ze swoim "ja" i tym, jaki jest.:)

                      Pozdrv.:)
    • Gość: Obiekt Re: Marzenia :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 01:50
      Ameryki tu nie odkryłam:

      Gdy człowiek zrealizuje już to, co szumnie nazywa marzeniem, natychmiast traci
      to dla niego znaczenie i ogarnia go poczucie pustki (a nawet dołka
      psychicznego), którą szybciutko trzeba czymś zapełnić, najlepiej realizacją
      kolejnego "marzenia", które tak naprawdę jest "zapchajdziurą" pustki.

      Tak jakoś głupio kojarzy mi się tutaj obrazek psa kręcącego się w kółko za
      swoim własnym ogonem.
      • white.falcon Re: Marzenia :) 25.10.03, 14:50
        Albo węża, połykającego własny ogon. :)

        Pozdrv.:)
      • messja Re: Marzenia :) 25.10.03, 19:07
        Gość portalu: Obiekt napisał(a):

        > Ameryki tu nie odkryłam:
        >
        > Gdy człowiek zrealizuje już to, co szumnie nazywa marzeniem, natychmiast
        traci
        > to dla niego znaczenie i ogarnia go poczucie pustki


        tak? nigdy u siebie tego nie spostrzeglam. moze to kwestia tego, ze niektorzy
        nazywaja marzeniami "ambicje", dazac do czegos, co niekoniecznie wyplywa z
        prawdziwej teskonoty serca, a jest bardziej zorientowane by sie upodobnic, czy
        dorownac innym.
        moje spelnione marzenia sa dla mnie zrodlem najwiekszej radosci, sily i
        szczescia. daja mi enrgie by tym chetniej dazyc do realizacji kolejnych marzen.
        nie ma nic piekniejszego niz spelnione marzenie, ktore moze stac sie zrodlem
        kolejnego marzenia:)
    • elzbieta28 Re: Marzenia :) 25.10.03, 02:05
      Z marzeniam jest tak jak z ptakami:)) Jedne odlatują inne zostaja na zimę.
      Zawsze, niezmiennie cieszy ich widok, odlatujących i przylatujących...Nawet
      jeżeli marzenia zostają w sferze marzeń - to są piękne,nasze,trwające...One
      muszą być, bo inaczej życie staje się czekaniem na smierć. Życie jest życiem i
      musi płynąć...Kocham moje marzenia:)) Pozdrawiam
      • white.falcon Re: Marzenia :) 25.10.03, 14:53
        Ja bym porównała, Elu, marzenia z kamykami, które się przesypują w dłoni. Część
        z nich gubi się, część zostaje schowana do kieszeni i zapomniana, niektóre -
        sami odrzucamy, a niektóre kamyki uciekają przed nami i próbujemy je w tej ich
        ucieczce złapać.

        Pozdrv.:)
    • Gość: Halina Re: Marzenia :) IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 25.10.03, 09:31
      Nie rezygnujcie z marzeń!!!!!!!!!!!
      "Między ustami a brzegiem pucharu
      wiele zdarzyc sie może...."
      • white.falcon Re: Marzenia :) 25.10.03, 14:51
        Albo i nie zdarzyć się, Halino. Chyba tak jest częściej.

        Pozdrv.:)
        • amaretta Re: Marzenia :) 26.10.03, 14:07
          A ja uwielbiam marzyć i bujać w obłokach. Oczywiście rozrózniam te małe
          marzenia, którym pomagam się realizować:)i te wielkie, które może dlatego
          sprawiają mi tyle przyjemności, gdyż wiem, że jeśli się spełnią to bądą
          wielkie-wielkie-wielkie!!! Takie ogromne niespodzianki, które dodają barw w
          zwykłe środy czy poniedziałki. Myślę, że o ile ma się świadomość, że marzenia
          mogą się nie urealnić, bujanie w obłokach jest przyjemnym relaksem. Relaksem,
          który bardzo lubię...:) A marzenia spełniają się, wiem to...wiem...:)Nie
          wszystkie oczywiście, i to też ma swój urok...:)
          • ka_27 Marzenia :) 27.10.03, 07:41
            Marzenia są u tych osób, które mają w sobie coś więcej, niż tylko ochotę i chęć
            do pracy ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka