dziewczyna.z.bagien 07.12.08, 10:17 już się tylko czapeczka została:( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnes.g Re: A po Mikołaju... 07.12.08, 18:57 uuuuu.... a mnie się wydaje, że wciąż na progu leży sznurowadło od mikołajowych butów. Biedak, zgubi je bez niego... I co teraz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: A po Mikołaju... 08.12.08, 18:09 A coz to panie mu zrobily ze czesci garderoby zostaly? Nie zdazyl sie ubrac czy tez tak zmykal ze mu pospadaly? (Byc moze zostal zlapany na goracym uczynku?) Odpowiedz Link Zgłoś
agnes.g Re: A po Mikołaju... 08.12.08, 18:39 polam5 napisał: > A coz to panie mu zrobily ze czesci garderoby zostaly? Nie zdazyl sie ubrac > czy tez tak zmykal ze mu pospadaly? (Byc moze zostal zlapany na goracym uczynk > u?) Wiesz, ja go wcale łapać nie chciałam, ale kiedy to z mojego kominka, w oparach sadzy, czyjeś buty zaczęły wyglądać, z czystej ciekawości za sznurowadło pociagnęłam... Sznurówka pękła a "COŚ" dalej w kominie tkwiło. Dopiero po paru chwilach wyleciało i okazało się być...Świętym;)(tą 'świętość' pod dyskusję bym poddała;P ) Z wielkiej uciechy, że się w końcu z opresji wydostał, Miko wyłożył na stół całkiem niezlego szampana. No no... A gdy północ wybiła oprzytomniał, narzucil swój strój wyjściowy, szybko sie pożegnal i wyszedł... Zapomniał tylko, że wyjście w kominie jest a nie zwykłymi drzwiami. I gdzie się biedak podział... Sznurówkę tylko na progu zostawił. Może czarodziejska jakaś, muszę wypróbować... Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: A po Mikołaju... 09.12.08, 00:39 I co ani adresu nie zostawil ani numeru telefonu? a moze nawet nie zadzwonil juz potem wogole?? No tak to juz wiem czemu do mnie nie przyszedl - "zasiedzial sie " u Ciebie i nie zdazyl.. Ladnie to tak? Prosze w takim razie podzelic sie prezentami... Odpowiedz Link Zgłoś
agnes.g kartka ze sznurowadłem 09.12.08, 20:43 polam5 napisał: > I co ani adresu nie zostawil ani numeru telefonu? a moze nawet nie zadzwonil > juz potem wogole?? > No tak to juz wiem czemu do mnie nie przyszedl - "zasiedzial sie " u Ciebie i > nie zdazyl.. Ladnie to tak? Prosze w takim razie podzelic sie prezentami... Oooo, właśnie znalazłam kartkę "Wrócę za rok. Jakby co ciągnij za sznurówkę". No ale co "jakby co"?? Jakby co - bo chcę zimy z błekitnym niebem, roześmianym słońcem i skrzypiacym śniegiem a której nie ma? Jakby co - bo popsuło mi się coś w przerzutce od roweru a tak uwielbiam z nim podróżować ? Jakby co - bo marzy mi się to co nienamacalne a...? Prezenty mówisz....No faktycznie, zostawił u mnie cały wielki wór. Jakoś nie miałam czasu zajrzeć do niego. Ciekawe co w nim może być?:) Zapraszam więc do zajrzenia;) Odpowiedz Link Zgłoś
polam5 Re: kartka ze sznurowadłem 10.12.08, 02:50 Ot i nic sie nie zmienilo od wiekow - kobiety zawsze zawracaly mezczyznom w glowie i zapominali czesto o swojej misji zyciowej. tak naprawde to ja przeciez nie potrzebuje nic.. zycie mnie niezle traktuje (mam blekitne niebo caly rok, popsute rzeczy sam potrafie naprawic, na zdrowie nie narzekam, piniazkow tez nie brakuje. ) ....a moja czesc prezentow oddaj tym komu sprawia radosc. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes.g Re: kartka ze sznurowadłem 10.12.08, 16:49 Wiesz, to o czym rozmawiałam z Miko chyba go zasmuciło. Spojrzał na mnie, potem na swój wór i powiedział, że ten prezent to ja sobie muszę sama znaleźć. Resztę znasz. I gadaj tu z takim:) Nienamacalne to... Poszukam... Gratuluję Tobie tego szczęścia, wszakże piszesz, że nic Ci nie brakuje, to piękne:) Mnie brakuje jeszcze ...:) Gdy jesteś w lesie i chcesz się dowiedzieć, gdzie jest południe - spójrz na drzewo. Jeśli jest to palma - to jesteś na południu:) Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy A po Mikołaju... nie bedzie jak w raju :) 07.12.08, 21:12 dziewczyna.z.bagien napisała: > już się tylko czapeczka została:( I dobrze. Bedzie jak znalazl na przyszly rok. Kryzys tuz za drzwiami, to trzeba zaczac oszczedzac :) Odpowiedz Link Zgłoś
fredoo Re: A po Mikołaju... 08.12.08, 19:52 A może to czapka niewidka i ON tam dalej jest. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.bede.inna Re: A po Mikołaju... 09.12.08, 21:41 Po niektórych Mikołajach zostają części garderoby, a po innych tylko echo oddalających się dzwoneczków z mikołajowego zaprzęgu... :( Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 a to bardzo ciekawa i optymistyczna interpretacja 09.12.08, 22:06 fredoo napisał: > A może to czapka niewidka i ON tam dalej jest. ................................................................. Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie przejmuj się. Zaraz tam będę" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alek Re: A po Mikołaju... IP: *.chello.pl 23.12.08, 16:54 może jeszcze pod choinkę wskoczy na małe bara bara... Odpowiedz Link Zgłoś
fredoo Re: A po Mikołaju... 24.12.08, 12:08 O całowaniu pod jemiołą to owszem słyszałem ale bara bara pod choinką to może jakaś nowa świecka tradycja Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: A po Mikołaju... 14.01.26, 07:29 Na święta zapomniałem przynieść tej jemioły, może dlatego taki marny przełom lat? Odpowiedz Link Zgłoś