Dodaj do ulubionych

poznalem fajna dziewczyne

13.11.03, 23:08
Niestety koledzy i znajomi twierdzą że nie jest atrakcyjna.
Odrazu mi się jej odechciało. Zauważyłem też że nie ogladają sie za nią
faceci.Czy Wy też macie takie rozterki?
Obserwuj wątek
    • jmx Re: poznalem fajna dziewczyne 13.11.03, 23:21

      Nie mamy.
      Bo to co sami myślimy jest ważniejsze od zdania kolegów/koleżanek.

      A może znajomi zazdroszczą..? ;-)
      • baron_von_kapusta Re: poznalem fajna dziewczyne 13.11.03, 23:27
        jmx napisała:

        >
        > Nie mamy.
        > Bo to co sami myślimy jest ważniejsze od zdania kolegów/koleżanek.
        >
        > A może znajomi zazdroszczą..? ;-)

        Nie. dziewczyna nigdy nie miala wiekszego powodzenia.
        • jmx Re: poznalem fajna dziewczyne 14.11.03, 00:07
          baron_von_kapusta napisał:

          > Nie. dziewczyna nigdy nie miala wiekszego powodzenia.

          A co ma jedno z drugim wspólnego? Może zazdroszczą, że mądra i fajna a nie
          jakaś wyfiokowana lala.

          Z drugiej strony ciekawy z Ciebie facet, któremu koledzy muszą mówić kto jest
          a kto nie jest atrakcyjny. Sam tego nie wiesz? ;-)
    • to_ja_obiekt Re: poznalem fajna dziewczyne 13.11.03, 23:48
      To chyba żart?
      • baron_von_kapusta Re: poznalem fajna dziewczyne 13.11.03, 23:51
        to_ja_obiekt napisała:

        > To chyba żart?

        Niestety nie.
        • to_ja_obiekt Re: poznalem fajna dziewczyne 14.11.03, 00:01
          Jeżeli teraz ją zostawisz, bo kumplom się nie podoba i nie oglądają się za nia
          na ulicy, to...niestety z przykrością muszę stwierdzić, że jesteś niedojrzały.
          • baron_von_kapusta Re: poznalem fajna dziewczyne 14.11.03, 00:08


            Jakto_ja_obiekt napisała:

            >, że jesteś niedojrzały.

            sadze ze wiekszosc facetow tak reaguje jak ja.
            • jmx Re: poznalem fajna dziewczyne 14.11.03, 00:13
              baron_von_kapusta napisał:

              > sadze ze wiekszosc facetow tak reaguje jak ja.

              Nie, tylko tacy, którzy łatwo ulegaja wpływom.
              Czy to w istocie większość - nie mnie oceniać ;-).
              • queenslanderka Re: poznalem fajna dziewczyne 14.11.03, 01:42
                ja mysle ze mezczyzni lubia sie chwalic swoja dziewczyna
                • quickly Re: poznalem fajna dziewczyne 14.11.03, 02:09
                  "...ja mysle ze mezczyzni lubia sie chwalic swoja dziewczyna..."
                  Robia to tylko jakies mlode, tepe, niedojrzale kolki.
                  Partnerka z ktora chce sie isc przez zycie, to nie jest nowe auto...
                  • queenslanderka Re: poznalem fajna dziewczyne 14.11.03, 03:07
                    quickly napisał:

                    > "...ja mysle ze mezczyzni lubia sie chwalic swoja dziewczyna..."
                    > Robia to tylko jakies mlode, tepe, niedojrzale kolki.
                    > Partnerka z ktora chce sie isc przez zycie, to nie jest nowe auto...

                    to tak ogolnie.Ale sam pisales ze ta kobieta co odeszla byla bardzo ladna.
                    Czyli wybrales piekna.
                    • quickly Re: poznalem fajna dziewczyne 14.11.03, 04:05
                      Czy ja wiem, czy to ja wybralem...

                      Ponad dwa lata temu, bedac w Polsce, odwiedzilem ta "moja przyjaciolke". Ma
                      ladny dom, dwie sliczne coreczki i meza, ktorego juz nie kocha... Pamietam to
                      byl sliczny lipcowy dzien, slonecznie, cieplo... Siedzielismy u niej w
                      ogrodzie, na tarasie, popijalismy jakis dobra whisky... Rozmowa chcac niechcac
                      zeszla na "x". Po tylu latach dowiedzialem sie w koncu, ze to "przypadkowe
                      spotkanie" w moim domu z "x" nie bylo znowu takie przypadkowe. "x" zaplanowala
                      to sobie to wczesniej... Dobrze przemyslana akcja, o ktorej nawet "moja
                      przyjaciolka" dowiedziala sie pozniej.

                      Czy wybralem sobie piekna ("x")? Bynajmniej. Chyba jestem jednak
                      zakompleksiony - do dzisiaj dziwie dlaczego "x" to zrobila... A to, ze byla
                      ladna, to fakt. Bylo to jej przeklenstwem i blogoslawienstwem... Nie wiem czy
                      to zrozumiesz, ale sa pewne kobiety, ktore maja cos w sobie (uroda + charyzma),
                      ze faceci widzac taka beda sikac po nogawkach... Ona byla wlasnie jedna z
                      nich. Bardzo wysoka, niesamowicie zgrabna brunetka, o ciemo zielonych oczach.
                      Naturalne kruczo czarne, dlugie wlose i do tego jasna karnacja skory...

                      Nie pamietam, zeby kiedykolwiek idac z nia po ulicy, faceci sie za nia nie
                      ogladali... Czy to bylo dla mnie denerwujace? Chyba nie, bo sie z czasem do
                      tego chyba przyzwyczailem. Czesto (juz taki jestem i sie nie zmienie) idac z
                      nia po ulicy myslalem o szachach (potrafie rozegrac partie sam na sam w
                      pamieci...). Wiem, ze nie wierzysz, ze bajeruje, ale... ale to jest prawda.

                      Jak widzisz potrafie o niej pisac bez wiekszych emocji, po tylu latach.
                      • quickly Tylko takie male sprostowanie... 14.11.03, 05:49
                        Przeczytalem to jeszcze raz co napisalem powyzej... Wszystko sie zgadza.
                        Tylko z tym szachami, wyszlo troche nie tak...

                        Wiec ja sobie gralem, a ona wtedy, na mnie, ze ja ja ignoruje... Ale skad! Ja
                        ja nie wcale nie ignorowalem! Napewno rozwiazywalem wtedy jakis super
                        problem... A jak sie czyms zajme na powaznie, to jest to zajmowanie sie na
                        smierc i zycie! Zeby tam nie wiem co! I mowila wtedy do mnie doslownie tak, jak
                        to juz zrobilo kilka pan na tym forum, ze ja ignoruje, ze jestem arogantem, nie
                        nadaje sie do zycia, jestem niewychowany, ze kiedys pozaluje...
                        (Ale "bajerantem", "prostakiem", "krolowa pszczol" nigdy mnie nazywala... Wiec
                        chyba idzie mi na lepsze z uplywajacymi latami, skoro zaczelem zaliczac takie
                        nowe przydomki :)))).

                        • queenslanderka Re: Tylko takie male sprostowanie... 14.11.03, 05:56
                          Kompleksy tutaj nie maja miejsca.Fakt ze taka piekna z karyzma, inteligentna,
                          zaradna dziewczyna sie w Tobie zakochala jest duzy komplement dla Ciebie :-)
                          Nie myslisz? Tylom sie podobala, ale wlasnie Ciebie wybrala.
                          • quickly Re: Tylko takie male sprostowanie... 14.11.03, 06:03
                            Wiesz kiedys sie nad tym zastanawialem. Dlaczego wlasnie ja... A moze ona sie
                            we mnie zakochala? Wiesz, podobno milosc jest slepa... Faktycznie moglem sie
                            kiedys jej o to zapytac!

                            Eh, czas na mnie. Zapowiadali deszcze u Ciebie, w Cairns. U mnie bedzie padac
                            dopiero za dzien lub dwa.
                            • queenslanderka Re: Tylko takie male sprostowanie... 14.11.03, 06:05
                              quickly napisał:

                              > Wiesz kiedys sie nad tym zastanawialem. Dlaczego wlasnie ja... A moze ona sie
                              > we mnie zakochala? Wiesz, podobno milosc jest slepa... Faktycznie moglem sie
                              > kiedys jej o to zapytac!
                              >
                              > Eh, czas na mnie. Zapowiadali deszcze u Ciebie, w Cairns. U mnie bedzie
                              padac

                              Pewnie ze sie zakochala jezeli pare lat z Toba byla:-)
                              > dopiero za dzien lub dwa.
                              • harriet_makepeace Baron - nastolatek 14.11.03, 09:14
                                nie no baron to po prostu szczyt szczeniactwa... no nie mam słów...
    • mandaryn_ka Re: poznalem fajna dziewczyne 14.11.03, 09:20
      Baron_??
      A ile Ty masz lat, co sugerujesz sie zdaniem kolegów 12 ?
      Sądziłam, że skoro mężczyźnie podoba się kobieta i dobrze czuje się w jej
      towarzystwie, to powinno mu to wystarczyć!
      Zapachniało mi tu słodkim różowo cukierkowym Kenem na siłę odciągniętym od
      Barbi...:-(
    • arieska Re: poznalem fajna dziewczyne 14.11.03, 10:56
      Grunt,zeby Tobie sie podobala,ale skoro sugerujesz sie zdaniem kolegow i
      brakiem spojrzen na ulicy to rzeczywiscie daj jej spokoj.Szkoda dziewczyny.Nic
      by mnie nie obchodzilo zdanie innych osob w kwestii chlopaka czy jakiejkolwiek
      innej.Moge rozwazac czyjes opinie,ale decyzja i tak nalezy do mnie.To sie
      nazywa wolna wola.Ale to chyba troche nie na temat,bo watek jest o
      szczeniakach,ktorzy tylko wyglad oceniaja.
      • minka Re: poznalem fajna dziewczyne 14.11.03, 12:50
        jesli znajomi tak mowia, to posluchaj znajomych, ONI zawsze maja racje.
        ze zdaniem znajomych trzeba sie liczyc, bo przestana doradzac, i kto bedzie
        wtedy podejmowal za ciebie decyzje?
        • ka_27 poznalem fajna dziewczyne 14.11.03, 13:28
          Witaj Minka :-)

          już u siebie? :-)
          • minka do ka_27 ;))) 15.11.03, 14:58
            witaj ka_27. witaj cieplutko!
            oj, u siebie, oj, nic sie nie zmienilo, co w porownaniu z niem. pedem do
            ulepszania wszystkiego robi dosyc dziwne wrazenie.
            milego weekendu zycze.
            lubisz weinachtsmarkty? przesiakniete zapachem gluhwein..
            • ka_27 Witaj :-) 17.11.03, 07:40
              Witaj Minka :-)

              trudno :-P Zatem musisz się ... prrystosować do starej rzeczywistości :-P

              Weinachtsmarkt ma swój urok :-)))

              Miłego poniedziałku :-)
    • taka_tam Re: poznalem fajna dziewczyne 14.11.03, 12:56
      musisz być bardzo młody lub bardzo niepewny siebie, że ulegasz wpływom kolegów.
      zastanów się, czy warto? może przemknąć ci koło nosa coś pięknego, albo choćby
      sympatycznego...
    • thomas29needles Re: poznalem fajna dziewczyne 14.11.03, 13:26
      > Niestety koledzy i znajomi twierdzą że nie jest atrakcyjna.
      > Odrazu mi się jej odechciało. Zauważyłem też że nie ogladają sie za nią
      > faceci.Czy Wy też macie takie rozterki?

      Mnie by sie tam odechcialo od razu "kolegow" i "znajomych", ale moze
      faktycznie juz skonczylem LO pare lat temu. Wtedy ich opinia bylaby
      zapewne superwazna, nie zaprzecze.
      • kobbieta Re: poznalem fajna dziewczyne 14.11.03, 22:15
        ale faktem jest ze kobiecie nie zalezy co mysla inni o jej wybranku, natomiast
        mezczyzni bardzo licza na aprobate/podziw kolegow.
        • minka Re: poznalem fajna dziewczyne 15.11.03, 14:50
          a to chyba dlatego, ze facet nie musi byc super przystojny.moze swoje braki w
          wygladzie nadrabiac inteligencja...etc. a kobieta? powinna byc oczywiscie i
          b.inteligentna i piekna (kolejnosc ta u roznych osobnikow plci przeciwnej
          roznie sie ksztaltuje ;))
          pozdr.minka
          • marius17 Re: poznalem fajna dziewczyne 17.11.03, 15:52
            Popros kolegow aby ci znalezli jakas fajna, i niech spytaja jeszcze twoich
            rodzicow wtedy na pewno bedziesz zadowolony z ich wyboru.
            A wiec cofnijmy sie o n 500 lat

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka