forward 24.01.02, 07:53 Jak ci się żyje dziewczyno? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kropelka_no1 Re: Chatka Kubusia Puchatka 24.01.02, 08:23 z Tobą w Kubusiowej Chatce na pewno by było wspaniale :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Re: Chatka Kubusia Puchatka 24.01.02, 08:45 Czytam, dech mi zapiera. No forward, nie spij, co ty na to??? Odpowiedz Link Zgłoś
kropelka_no1 Re: Chatka Kubusia Puchatka 24.01.02, 08:48 ...w Kubusiowej Chatce, pod kołderką, sam?.... Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: Chatka Kubusia Puchatka 24.01.02, 09:49 Wiem wyszedłem na Lovellasa, trudno mogę nim być. Baraszkowanie pod kołderką odpada, co powie Kubuś i tygrysek? Zapraszam na jakiś inny wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Chatka Kubusia Puchatka 24.01.02, 10:36 Forward, co się z tobą dzieje ostatnio? co dzień inna..no,no,no... muszę zacząć dziewczyny przed tobą ostrzegać...niebezpieczny z ciebie facet... Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Imie dla kaczuci 24.01.02, 10:35 a więc to tutej teraz będziemy siedzieć? no, witaj Forward! ciekawe, kiedy zjawi się tygrysek i rolka i nasz króliczek- Janek? :) a ja zwracam się do was z pytaniem- poszukuję imienia dla mojej kaczusi!!! Najbardziej liczę na Ewunię, Tygryska naszego...albo Forward- pokaż jaki z ciebie poeta... kaczusia jest niemożliwie żółta, ma bardzo czerwonydzióbek i niebieskie oczka... jakieś pomysły? (a skoro jesteśmy u w chatce puchatka, to ja nadzień dobry proponuję herbatkę z miodem) Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: Imie dla kaczuci 24.01.02, 14:21 W gorę ten miodowy wątek, możesz ktoś wpadnie na herbatkę? Myślę nad imieniem, ale mam nastrój smętny. Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Imie dla kaczuni 24.01.02, 15:01 no, tak...a czekam jeszcze na kogoś..nawe filiżanki uszykowałam...i nie ma :( a dlaczego masz taki smętny dzień, Forwardzie? chyba muszę cię pocieszyć rogalikiem z cynamonem i musem jabłkowym. smakuje? bo jeszcze cieplutki... wróciłam ze spacerku, słońce tak prześlicznie się uśmiecha, a ja kupiłam sobie bukiecik wiosenny. żółte i filoetowe tulipany. to nic, że jeszcze pewnie zagraniczne. ja poudaję, ze to pierwsze wiosenne kwiatki... Janek zaocznie rzucił pomysł imienia dla kaczusi...po mojej modyfikacji wyszła Żonkilka (właściwie Janek nie rzucił takiej propozycji, ale mnie zainspirował:) ). ale to chyba jeszcze nie jest to... forward, Ewunia, Rolka...i wszyscy, którzy litują się nad biednym, wciąż bezimiennym stworzeniem-POMOCY!!! (kropelka, dziękuję za wizualizację kaczusi hi hi) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Imie dla kaczuni 24.01.02, 15:52 Królik przybywa do Chatki Puchatka. Czy ja też dostanę rogalika z cynamonem? i musem jabłkowym? Podaj mi Maga. Tak lepiej smakuje... O! Kropelko, witam i ukłon posyłam. Strzygę dziś uszami szarymi i myślę. Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Imie dla kaczuni 24.01.02, 16:25 witaj Janku :)) brakowało mi tu ciebie. ale tak naprawdę do pełni szczęścia brauje mi tu tygryska. bo bez naszej Ewuni...sami powiedzcie- jak można beztrosko jeśc rogaliki? ale Ewuś tu przyjdzie, bo nie zostawiła by nas :) i jeszcze uśmiech jakby wpadła rolka. i właściwie im nas więcej tym weselej :) masz Janku rogalika...będę ci go podawała po kawałeczku...mm..masz troszkę musu na ustach... jeśli ktomuś w myśleniu nad imieniem dla kaczusi pomogłyby bodźce wzrokowe to slużę- dzięki kropelce jest to możliwe :) i za to kropelka dostanie nawet dwa rogaliki :) mam dziwne wrażenie, że kiedy kaczorka moja będzie już imienna to będzie jakoś inaczej piszczeć...bardziej osobiście? :) zaczyna mi się podobać mój nowy "image" (dla niewtajemniczonych- maga dokonała wczora rewolucji fryzjerskiej:) ). cały dzień jest śliczny, wszystko wokół pachnie zmianami, a okruszki wiosny są w powietrzu. wiem, wiem- jutro już nie będzie słoneczka... ale ja cieszę się początkiem póki jeszcze trwa. Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: Imie dla kaczuni 24.01.02, 19:07 A ja zostanę zakonnikiem i będę żył w celibacie jak pan Wołodyjowski. Każdy hulaka powinnien kiedyś się wyciszyć i pomodlić za dusze innych grzeszników. Brakuje tutaj jeszcze kilku foremek i forumowiczów, a szkoda, bo dziś pyszne rogaliki. Maga wyglądasz bosko. Janek udało ci się zobaczyć ten obraz? Rolka chodź tu do nas szybciutko. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Imie dla kaczuni 24.01.02, 19:35 Myślę, że nasze forumowiczki trafią do nas patrząc na tytuły wątków. Mhmmmm, Maga znakomite są rogaliki, a mus? Rzeczywiście, na ustach. Forward, ale pułkownik Wołodyjowski trafił do klasztoru chwilowo i ślubów nie składał. "Maga wyglądasz bosko." Widzisz Maga, miałem rację! "Janek udało ci się zobaczyć ten obraz?" Na zdjęciach i w TV, na własne oczy nie widziałem. Ale wyraz twarzy kobiety - ekstaza... (chyba, że myle obrazy, mam nadzieję, że nie). Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Imie dla kaczuni 24.01.02, 21:56 mm..już nie masz musu na ustach, Janku. jak to się stało, że jest teraz na moich...? Forward, idź, idź do klasztoru. ale jakbyś mógł to do takiego skomputeryzowanego, co byś dostęp do forum miał :) ja chcę Ewuni na wątku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (teraz to mnie już na pewno usłyszała:) ). bo głupio tak- filiżanka stoi, herbatka stygnie, Forward i Janek patrzą łakomie na rogalika, którego dla Ewuni zostawiłam... brakuje mi tu takiego ciepłego brykania tygryskowego :((( a ja wam powiem secret- maga wyjeżdża jutro. do godziny 14 będzie mogła tu jeszcze zaglądać, ale potem... potem pojedzie na trzy dni daleko, gdzie nie będzie mogła grzać sie w Stumilowym cieple. ale to tylko trzy dni. nawet nie zdążycie się stęsknić :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Imie dla kaczuni 24.01.02, 23:06 Zdjęłaś mi go z ust, czy to ja podalem go Tobie? Maga - dlaczego smakował inaczej niż zwykle? Spróbujmy jeszcze tego musu. No nie, Forward do żadnego zakonu nie idź. Ani się waż. Tygrysku pospiesz sie do nas, bo nie recze za siebie, kiedy tak patrze łakomie... na ten rogalik oczywiście. Maga kiedy do nas wrócisz i czy bedziesz nas i mnie odbierać? Jak daleko jedziesz? Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Imie dla kaczuni 25.01.02, 00:40 hmm..Janku, nie wiem jak to się stalo, ale znalazł się nagle na moich ustach...bezpośrednio z twoich...dziwne... Tygrysiątko...maga tęskni :( poważnie- bez Ewuni brakuje tu jakiegoś pierwiastka...mniej wiosny. jak wrócę to chcę ją tu widzieć! postaracie się mężczyźni przyprowadzić mi tygryska? bo ja was wszystkich uwielbiam i smutniutko, kiedy kogoś nie ma. jakby było zimniej o jeden promyczek. a Ewuś to jest bardzo wiosenny promyk- niezależnie od tego co za oknem :) no, Forward, ja i tak wiem, że nie dałbyś rady zniknąć do zakonu, więc nie mam obaw- jeszcze będę ciocią dla małych forwardziątek. Janku, spokojnie- Forward nas tylko straszy... :) celibat nie dla niego :) Jadę sobie niedaleko- zaledwie 250 kilometrów. zastanawiam się, czy będę mogla mieć z wami kontakt, bo nie uśmiecha mi się nie mieć was przez trzy dni... i wychodzi mi, ze to nie jest niemożliwe. a do 14.00 na pewno jeszcze tu zajrzę :) hmm..imię dla kaczorki mojej stało się kwestią drugoplanową? kaczuś nadal patrzy na mnie błagalnie... wyśnijcie jej dzisiaj to imię! :) wyglądam ślicznie? dziekuję... zaczynam wierzyć (a mówi mi to lustro), ze chyba nie jest tak źle..to był tylko pierwszy szok :) snów takich jak moje myśli dzisiaj...śpijcie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: Imie dla kaczuni 25.01.02, 09:27 Moja propozycja to Dziunia. Z klasztoru mnie Janek wyrwał, cóż trzeba było trochę odpokutować. Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Imie dla kaczuni 25.01.02, 10:29 Dziunia... kochane! bardzo, bardzo.. :) przedyskutuję to z kaczusią (hmm..ciekawe, jak to zrobię?). co nie zmienia faktu, że jakby były inne propozycje to ja oczywiście wysłcuham :) Forward, mgdzie ty i zakon? gdzie ty i kontemplacja? GDZIE TY I CELIBAT??? :) ja tam jestem Jankowi wdzięczna. i twój forumowy zbiór fanek pewnie też :) uff.. noc w poznaniu nie była wieczna za to była wietrzna. sztorm bez morza. piękne... ale nie bardzo dalo spać :) i dzisiaj mamy słoneczko. czyżby wszystkie progonozy meteo bardzo się myliły? :) znowy kawałek wiosny!!! :) ja nadal ciem tyglyska! :) Odpowiedz Link Zgłoś
nanta!!! Re: Imie dla kaczuni 25.01.02, 10:39 maga_ napisał(a): > Dziunia... kochane! bardzo, bardzo.. :) przedyskutuję to z kaczusią > (hmm..ciekawe, jak to zrobię?). co nie zmienia faktu, że jakby były inne > propozycje to ja oczywiście wysłcuham :) Ptysia? nie wiem jak kaczuni, mnie sie podoba ;) Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Imie dla kaczuni 25.01.02, 11:07 nanta, zbawco :) tych tutaj trzeba było zachęcać, kusić rogalikami i wreszcie z bólem wielkim rzucali imię :) a ty tak..bez zachęty :) mnie się bardzo, bardzo podoba. ale wszystko jest w rękach (skrzydełkach?) kaczusi. na razie obmyślam sprytny sposóba na porozumienie się z nią :) nanta buziaczki i uściski i co tylko chcesz :) no i...rogalik :) (dzisiaj są z marmoladą) Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara Re: Imie dla kaczuni 25.01.02, 12:48 skoro istnieje mozliwosc ze kaczunia dostanie imie od forumowiczow romantici to moze imie powinno miec z forum jakis zwiazek? romy nie proponuje (kaczki z jablkami tez nie ;)) to moze mantica? ;) a wogole to kaczunia czy kaczun? bo to tez jest chyba wazne nie? hm....nie ukrywam, ze nie mysle o tych rogalikach...;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Imie dla kaczuni 25.01.02, 12:49 Forward po pokucie czas pogrzeszyć. Niech żyje swawola! Celibat precz! Popatrz no Forward, a im się oczy świecą, żem Cię wyrwał z klasztoru. Maga musimy sprawdzić, czy to zjawisko wędrującego musu może mieć charakter powtarzalny.... Tygrysku, tęskno tu nam za Tobą! Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Kaczusia Mantica! :)) 25.01.02, 13:27 saqqara- ja i kaczątko jesteśmy wreszcie uszczęśliwione :) pomysł z forumowym imieniem oglaszam genialnym :) i w ten sposób mamy swoje oficjalne forumowe stworzenie- kaczusia Mantica (zwana w skrócie Ticą :) ). ponieważ muszę odrzucić możliwość porozumienia się z kaczką (choć próbowałam ustalić jakiś system), więc nie mogę potwierdzić czy jest zadowlona tak samo jak ja. ale wreszcie ma imię, więc nie powinna narzekać :) wiedziałam, że zadanie nie przekraza możliwości forumowiczów :) saqqara wirtualny talerz rogalików jest twój :) (oo..czyżbym w oczach Janka i Forwarda widziała błyski zazdrości? :) ). ponieważ wątpię, żeby calus od kaczki był tym, o czym skrycie marzysz, więc pozwalam Forwardowi wycałować cię w zastępstwie :) (a wierz mi- ostatnio każda marzy o pocalunkach Forwarda..tak sie porobiło:) ). Janku...mmmmm.....mus znowu na moich ustach. czyżby to była jakaś fizyczna prawidłowość? może ustalimy jakieś prawo, czy regułę? może to zrewolucjonizuje naukę? ale ty tu bądź umysłem ścisłym..no i ty tu jesteś bardziej wykształcony :) czy fakt, że za dwie i pół godziny mam pociąg a nie jestem spakowana jest niepokojący? bo ja się jakoś nie niepokoję... Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara Re: Kaczusia Mantica! :)) 25.01.02, 14:10 maga_ ciesze sie, ze kaczunia ma imie, ale troche zaluje ze nagrody takie wirtualne ;) nie martw sie o pakowanie, pomysl, ile kobiecie potrzeba na spakowanie a Ty masz tylko 2.5 h, daj sobie spokoj, i tak nie zdazysz..:))) pzdr. i milej podrozy zycze :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: Kaczusia Mantica! :)) IP: 212.160.117.* 25.01.02, 16:07 hej, jak miło znowu w domu.. :o) tylko dlaczego ja się zawsze gdzieś spóźniam? maga, pomachałabym ci na do widzenia, ale nie wiedziałam, że cię tu dziś nie ma.. wbryknęłam gdzieś wczoraj i nie mogłam wpaść. a tutaj tyle się dzieje.. jest śliczna kaczuszka, i ma nawet imię :o) i objadacie się rogalikami (maga i janek jak zwykle niesfornie :o) może zostały jakieś okruszki dla mnie? a forward przeżywa przygody jak pan Wołodyjowski (co dzisiaj, forwardzie? :o) u mnie śnieg za oknem, a u was? i..strasznie się za wami stęskniłam :o) i..przytulam się do wszystkich na dzień dobry :o) OK. zmykam na razie :o) pa! p.s. rolka, super jeśli będziesz na koncercie i to..tak jak napisałaś :o) to ja..poznasz mnie po moim futerku, i..ogonku oczywiście :o) a koncert..wiesz coś o nim, czy tylko tyle, że będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: Kaczusia Mantica! :)) 25.01.02, 17:46 Hej! Cieszę się że tylu gości w chatce. Fantazja wojaka podpowiada mi zorganizować niezłą popijawę. Dziś są pierwsze imieniny Mantiki.Pijmy za jej zdrowie. Maga jak przyjedzie w poniedziałek to i tak o niczym się nie dowie. Będziemy już trzeźwi i zdążymy posprzątać. Toast za Saqqarę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: Kaczusia Mantica! :)) IP: 212.160.117.* 25.01.02, 18:01 forward, ty chyba nie Wołodyjowski ale pan Zagłoba jesteś? no to ja zmykam gdzieś w step szeroki.. ale zostawiam pozdrowienia dla saqqary :o) p.s. maga, wracaj szybko.. :o) Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: Kaczusia Mantica! :)) 25.01.02, 18:31 Forward Sobiepanek, dowódca husarii podążam za Tygryskiem na step. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: Kaczusia Mantica! :)) IP: 212.160.117.* 25.01.02, 18:40 forward napisał(a): > Forward Sobiepanek, dowódca husarii podążam za Tygryskiem na step. forwardzie, oglądałeś URGĘ? nie pamiętam, niestety, kto to zrobił.. podążasz za mną sam czy z husarią? :o) Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: Kaczusia Mantica! :)) 25.01.02, 18:50 Za tobą, urgę jeżeli rozgrywała się na stepie mongolskim to chyba kojarzę. Gdzie się Janek podział czyżby nie spieszno mu było do wojaczki, sam z klasztoru mnie wyciągnął. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: w stepie szerokim... IP: 212.160.117.* 25.01.02, 19:01 może janek też pojechał w step tęsknić za magą? aha..to ty za mną w step wojować z husarią ciągniesz? nie, nie, nie.. to ja w zupełnie inną stronę zmykam.. URGA działa się w stepie, fakt, dobrze pamiętasz :o) a zwyczaj..wbijano coś w ziemię, i to oznaczało.. pamiętasz to? Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: w stepie szerokim... 25.01.02, 19:13 Jak na kozackim to pal a na nim buntownika, na mongolskim, nie pamiętam dokładnie ale symbol czegoś ważnego. Przypomnij mi Tygrysku, czy to nie aby wspomnianą urgę. Póki co napijmy się kumysu. Mongołowie to bardzo gościnni ludzie, aż dziw bierze że kiedyś cała Europa przed nimi drżała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: w stepie szerokim... IP: 212.160.117.* 25.01.02, 19:20 OK. spróbuję opowiedzieć, ale..mam problem, bo ja się na sprzęcie do wojowania nie znam.. nie chodzi na pewno o pal do wbijania :o) to jest..coś długiego, na końcu ostro zakończone.. może dzida? no nie..dzidy to chyba raczej..Masajowie na przykład mają? kiedy spotykało się w stepie coś takiego wbitego w ziemię, oznaczało to, że gdzieśtam jest Mongoł ze swoją kobietą i bardzo..na pewno..nie powinno się im przeszkadzać :o) nie pamiętasz tego? OK. to ty wracaj do swojego wojowania, skoro cię tak nosi, a ja sobie poszukam gdzieś jakiegoś fajnego Mongoła ;o) pa! Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: w stepie szerokim... 25.01.02, 19:25 Aha przypomniałem sobie, muszę trochę powojować, by mieć czym zaimponować dziewczynom.I tak będę cię miał na oku, bo jeszcze jakiś wojownik mongolski ciebie porwie i co powiem naszym znajomym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: w stepie szerokim... IP: 212.160.117.* 25.01.02, 19:32 dziewczynom? aha..no tak, kropelka dawno tu nie wpadała ;o) ale ja bardzo chciałabym poznać mongolskiego wojownika! forwardzie, jak ty nic nie rozumiesz.. powiedz znajomym, że wrócę, nie zmykam na zawsze :o) Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: w stepie szerokim... 25.01.02, 19:36 O ja już tam swoje dobrze wiem, sam jestem wojownikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: w stepie szerokim... IP: 212.160.117.* 25.01.02, 19:39 co to znaczy: swoje wiem? a ja chcę w step! Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: w stepie szerokim... 25.01.02, 19:43 Jest takie powiedzenie to co chce kobieta, chce Bóg. W step Tygrysku, ale we dwoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: w stepie szerokim... IP: 212.160.117.* 25.01.02, 19:46 hej, powiedzenie jest super :o) we dwoje..no właśnie, drugi byłby mongolski wojownik, ale..ty mnie puścić nie chcesz! Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: w stepie szerokim... 25.01.02, 19:49 A puszczę cię i znajdę sobie mongolską księżniczkę!, a w Ułan Bator założymy klub polonijny. Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: w stepie szerokim... 25.01.02, 20:06 Tygrysku uciekam do bardzo ważnych spraw, ciekawe kiedy odwiedzi nas na stepie Australijczyk? Odpowiedz Link Zgłoś
rol_ka Re: w stepie szerokim... 25.01.02, 20:12 Witam was wszystkich cieplutko, bo na zewnętrzu znów zimno i śnieg, a ja chce wiosny! tygrysku, o koncercie chyba jeszcze szerzej nie mówili. Zaczynam zbierać towar na naszyjnik ;o) forwardzie, jak się pojawisz na koncercie, będziesz miał szansę obejrzeć skarby minionej epoki na szyi białowgłowy ;) I uważaj na mongolskie księżczniczki, zdaża się, że pocałunek zamienia je w mongolskie żaby :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: w stepie szerokim... IP: 212.160.117.* 25.01.02, 20:42 rolka, hej, jak fajnie że wpadłaś :o) a..w jakim kolorze będzie to, co na twojej szyi? :o) wiosna..ja też tęsknię..a zima trochę się z nami drażni, wczoraj było super, dzisiaj pada śnieg.. i jeszcze..chyba wszystkie rogaliki zniknęły.. mam ochotę na coś pysznego.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: w stepie szerokim... IP: 212.160.117.* 25.01.02, 20:13 hej, hej, zaraz.. to ty chciałeś być moim mongolskim wojownikiem? :o) forwardzie, wracaj! :o) no tak..pojechał szukać księżniczki.. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: w stepie szerokim... 25.01.02, 21:49 Jestem, jestem. Maga, dostaniemy Nobla, ale wyłącznie, jeśli doświadczenie to powtórzymy wystarczająco wielokrotnie. Saqqara, intrygujące imię, lubisz starożytny Egipt? Sakkara, miasto, świątynie... Śnieg chyba w całej Polsce zaczął padać... dlatego Forward hula po Dzikich Polach i wybija czambuły. I panny w jasyr wzięte ocala... Taki to ma dobrze, wszystkie potem mdleją w jego ramionach... A tu człowiek siedzi i po prowiant dla dwuosobowego wojska się starał. Przynajmniej Tygrysek się do mnie przytuli trochę. Magi nie ma. Ech, aż trzy dni nie będzie. Hajże na Turka, choćby do Konstantynopola za Tygryskiem! Forwardzie już spieszę do Ciebie z szablą, z miesiącem i gwiazdami rozmawiałem, gdzie Maga wyjechała. Cóż miesiwo gotowe, napitki też, szabelkę w dłoń. Powrócimy wierni, my dwaj pancerni husarze obwieszeni łupami. rzucimy je pod nogi kobiet co by nas podziwiały i kochańsze były! Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: w stepie szerokim... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.02, 22:08 do Konstantynopola, za tygryskiem? nie,nie,nie! mnie się marzy coś dzikiego..w stepie szerokim.. maga, wracaj! mężczyźni mnie tu w ogóle nie rozumieją, oni tylko o wojowaniu.. :o) hej, janku :o) może ty wiesz, jak nazywa się to coś..co nie jest palem, nie jest też..dzidą :o) a służy do tego, żeby jeden mongolski wojownik mógł powiedzieć innym mongolskim wojownikom, żeby dali mu spokój, bo on teraz..w stepie dzikim i szerokim.. :o) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: w stepie szerokim... 26.01.02, 00:23 Forward! Forward! Tygryska widzę! "...mnie się marzy coś dzikiego..w stepie szerokim.." Oooooo! Forward, słyszałeś? I Ty nic nie robisz? No dobrze, a co Ci się marzy, moja droga hihihi? "...mężczyźni mnie tu w ogóle nie rozumieją, oni tylko o wojowaniu.. :o)" Nie tylko, nie tylko. Również o przetrwaniu gatunku i polowaniu na bizony, by nasze kobiety miały co do kociołka włożyć. Chyba nie wiem, ale jesli bede potrzebowal uzyc takiej "dzidy" to sie dowiem. Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
rol_ka Re: w stepie szerokim... 26.01.02, 00:38 Hehe, bizony, polowania, ciągnięcie kobiet za włosy do jaskini, niczym nieskrępowana swoboda i naturalność. Pięknie, też poproszę takie mocne włosy :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: w stepie szerokim... 26.01.02, 15:38 No właśnie, samotna piękna dziewczyna w szerokim stepie... Trzeba ją uchronić przed Tatarami.... więc hop chwytam w pasie, przekładam przez siodło i ruszamy w step.... Nie krzycz tak Rolka, bo usłyszą Cię w Bakczysaraju u samego chana. To dla Twego własnego bezpieczeństwa, hihihi, stepy takie niespokojne w tych czasach... Zaraz tam ciągnięcie za włosy... Ja i Forward jesteśmy rycerscy. Zaraz do jaskini... do grodu, do strażnicy. Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
rol_ka Re: w stepie szerokim... 26.01.02, 17:17 > No właśnie, samotna piękna dziewczyna w szerokim stepie... Jaka tam samotna, dzidę posiadam, żywcem mnie nie wezmą ;) > Trzeba ją uchronić przed Tatarami.... więc hop chwytam w pasie, przekładam prze > z > siodło i ruszamy w step.... Nie krzycz tak Rolka, bo usłyszą Cię w Bakczysaraju > u > samego chana. Jak mam nie krzyczeć, kiedy mnie nastarszyłeś! W tej czapie wyglądasz jak jaki Tatar srogi, a nie jak rycerz co białogłowę ocalić chce... > To dla Twego własnego bezpieczeństwa, hihihi, stepy takie niespokojne w tych > czasach... Hihi? Ekchum, tak łatwo sie nie poddam, waleczna ze mnie niewiasta! Zaraz Waść posmakujesz mojej piąstki... > Zaraz tam ciągnięcie za włosy... > Ja i Forward jesteśmy rycerscy. Tjaaa, a zbroja gdzie? ;o) > Zaraz do jaskini... do grodu, do strażnicy. Gdzie zbroja, się pytam? Jaki gród, jaka strażnica, proszę tylko mnie nie wiązać!!.... Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: w stepie szerokim... 26.01.02, 17:44 Forward pierwszy porwie Rolkę, bo ma złote włosy. Będzie królową dla mojego ludu, tak jak mówi to przepowiednia. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: w stepie szerokim... 26.01.02, 18:44 Może i żywcem Cię nie wezmą Rolko, ale nie mogę ryzykować. Nie czas waćpanna na przedstawianie się, czy ukłony jak u jakiego Francuzika. Ejże Rolko, oszczędź mi swoich piąstek, mowy chrześcijańskiej nie poznajesz? Ratuj to taką na Zaporożu, a ta jeszcze kopie, gryziem, wierzga, hola! Jak to gdzie zbroja? Zimno przecie, musiałbym się nieco rozdziać, aby Ci pokazać, zbroja w słońcu błyska, z daleka byłoby nas widać. A rozdziewać się, tutaj? Jak będziesz się tak wiercić i kopać to zwiążę, ani chybi. Ciszej bądź zatem bo Tatary czujne psiajuchy! Forward, niech Rolka będzie Twoją królowa w dzień, a moją księżniczką w nocy, hihihi. Obsypię ją klejnotami zdobytymi na Turku. Rolko co Ty na to? W ten sposób wszyscy będą usatysfakcjonowani, hihihi. Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
rol_ka Re: w stepie szerokim... 26.01.02, 22:22 Wobec takiego dictum pozostaje mi tylko pięknie się waćpanu skłonić, ale nie czas po temu i pora. Póki co, obiecuję przestać krzyczeć, chyba że masz jakieś niecne zamiary. Wtedy pozansz co to Rolka i siła jej głosu. I nie straszny mi będzie jasyr tatarski... > Forward, niech Rolka będzie Twoją królowa w dzień, a moją księżniczką w nocy, > hihihi. Obsypię ją klejnotami zdobytymi na Turku. > Rolko co Ty na to? Panowie, spokojnie. Jam skromna niewiasta, gdzie mnie do pałacy, klejnotów... Może jakiegoś pantofelka skombinujecie i znajdziecie prawdziwą księżniczkę? Poza tym jeśli już, to wolę byc obsypywana kwiatami ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
rol_ka Re: w stepie szerokim... 26.01.02, 22:21 Forward, Janku, błagam Was, tylko mnie nie porozrywajcie. I pamiętajcie, że gdzie dwóch się bije, tam zjawia się Tatar i porywa niewiastę ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: w stepie szerokim... 26.01.02, 22:36 Komu Bóg i Ojczyzna droga, na psubratów, którzy Rolkę będą próbowali nam wyrwać! My z Forwardem na Kijów pójdziemy, jakby kto nam kobiety zabierał, no nie Forward? Niecne zamiary? Eee,... no wieesz, jakby to powiedzieć..... tego, no tam... a nieważne. Przytul się mocniej, hihihi, bo wicher od Dniepru wieje. A potem zobaczymy. Kwiatów Ci u nas dostatek, step pełen, a ja i Forward cały Akerman rzucimy naszym kobietom do stóp, hihihi. Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
rol_ka Re: w stepie szerokim... 26.01.02, 22:50 Oby tylko sprytny wróg kobiet ze sobą nie zabrał, bo jak nic dla nich głowy stracicie. I obawiam się, że nawet dosłownie ;) Oj, chyba waćpan do końca uczciwy nie jest. Biedną białogłowę zbałamucić chce ;) I jak mam się do tego całego metalu, który nosisz na grzbiecie przytulać? Lepiej rozpalmy ogień, bo noc ciemna i pełno jakowyś dzikich odgłosów dokoła... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: w stepie szerokim... 26.01.02, 23:36 Polak ułan ma fantazję to i fantazjuje o kobietach, hihihi. Czymże husarz bez dziewczyny? Zbałamucić zaraz... eeeee, co ja chciałem rzec? A juz wiem... piękny wieczór pod gwiazdami rycerz mężny spędzić pragnie. Uczciwy akurat jest, choć może tego nie widać, wygląd wszak, że ach! hihihi. Zaraz zrzucę me pancerze waćpanna, to i do serca przytulisz się. Wilcy wkoło podchodzić będą, ale muszkiet w ręku trzymać będę i pistolet obok. Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
rol_ka Re: w stepie szerokim... 27.01.02, 00:03 Trzeba mieć białogłowę, żeby stawać w obronie jej honoru, jak przystało na prawdziwego rycerza (o-błędnego;) Poza tym, taka białogłowa samą tylko białą husteczką może rycerza z tarapatów uratować... Samiśmy w tym stepie szerokim, nie pozostaje nic innego, jak oddać się... w opiekę waćpanu, ufając, że dotrwam do świtu nie skonsumowana przez wilki... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: w stepie szerokim... 27.01.02, 11:48 Ale wilcy ani Tatary zwyczaju onego nie znają, coby wiedzieli, co biała chusteczka daje... Żeby stawać w obronie honoru i cnoty niewieściej nie trzeba mieć białogłowy, wystarczy, że jest obok wtulona w pierś męską dygocząca z powodu tych światełek z wilczych oczu złożonych, co w dali migocą... Oddajże mi się waćpanna... pod opiekę, a co do konsumpcji to jeszcze pomyślimy... Skrzydełko czy nóżka? Jakąś gąskę ustrzelimy z łuku na śniadanie. Obiecuję waćpannie, że będzie palce lizać! Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
rol_ka Re: w stepie szerokim... 27.01.02, 12:59 Nie wiadomo tylko, czy niewiasta ze strachu dygocze, czy może tez co innego takowe dreszcze wywołuje... A więc oddaję się waćpanu... pod opiekę i czekam na tę nóżkę gęsią, coby przynajmniej jeden z głodów zaspokojonym został. A z lizaniem paluszków się wstrzymam... toć damie nie wypada ;) Daleko nam jeszcze do grodu waćpana? Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: w stepie szerokim... 27.01.02, 14:13 Kiedy wreszcie Maga przyjedzie? Kiedy zjawi się Tygrysek? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: w stepie szerokim... 27.01.02, 16:26 Co też waćpannie? Takie drżenie czuję, czy coś nie tak, czy niezdrowa? Tylko jeden z głodów? Ach tak! Bym zapomniał! odrobinę wina w bukłaku jeszcze mam, ogrzejesz się trochę, drżenie potem przejdzie i strachy odejdą. Ależ oblizywanie palców nawet na sławetniejszych nawet francuskich dworach przystoi, hihhihi. Maga? Maga powróci z początkiem tygodnia. Pozdrawiam niewiasty Janek Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: w stepie szerokim... 27.01.02, 20:02 Masz styl waćpanie w uwodzeniu panien z naszego forumowego zaścianka. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: w stepie szerokim...nikogo 27.01.02, 21:22 Eeee, gdzie tam. Najlepszy dowód: panna gdzieś się ulotniła... Coż mam robić, Maga mnie opuściła i nie odzywa się, panna ulotniła ... Taki męski żywot. Idziemy Forward nic tu po nas. Może ktoś z kimś gra na jakimś stadionie? Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: w stepie szerokim...KOF 27.01.02, 21:29 No to mamy Klub Opuszczonych Facetów. Proponuje lokal nocny Janku. Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ a w stepie...w stepie... 27.01.02, 21:49 maga zasnęła na chwilkwe w pociągu... obudziła się nagle i co widzi? z prawej wielkie przestrzenie, z lewej przestrzenie... nic a nic na horyzoncie...nagle..czy to blask ogniska? pobiegła, myśląc, że ratunek tam znajdzie a tam..a tam... Jankowa zbroja porzucona leży, damskie suknie wokoło a w ziemię wbita..no, a jakże- mongolska dzida (czy co oni tam wbijają). odglosy zza krzaczka niejasne- chyba gęś jakową konsumują, bo to i mlaskanie i cmokanie slychać...oj, dobry to musi być posiłek... to maga się oddala nie chcąc w...konsumpcji przeszkadzać..i co? i myśli sobie- Ewuniu, poszukajmy więc dzikiego nieokiełznanego mężczyzny, niech nas porwie w step i pozwoli włosom naszym (choć moim nieco teraz krutszym) rozwiać się na wietrze... a tam w oddali? czy to nie rycerz Forward, dzielnie husarskimi skrzydłami pobrzękuje...? Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: a w stepie...w stepie... 27.01.02, 21:51 (oops..chyba już wpadłam w klimaty głębokich wieków średnich, bo ortogrfii zapominać zaczynam..jedno ó an u zamieniłam. i z tego musze się wytłumaczyć:) ) Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: a w stepie...w stepie... 27.01.02, 21:52 Ale wpadłem właśnie klub nocny proponowałem. Do jutra Maga. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: a w stepie...w stepie... 27.01.02, 23:50 Kolega Forward na straży stoi i patrzy wokół, czy jaki Saracen nie podchodzi pod obozowisko. Roleczka? Pomyslalem - nie moze dziewczyna podróżować z rozwianymi wlosami, przecież kto tak nas zobaczy, to na jej cnotę się tak połakomi, że i ja nie obronię. Gładka to białogłowa, to i niebezpieczeństwo większe. Rolka przebrana za mego giermka nikogo kusić nie będzie. W ten sposób dotrzemy bezpiecznie do stanicy. A jakże zbroję zdjąć musialem, a Rolka suknie, bo spac w takim rynsztunku to niewygodnie. Cmokanie? Nic nie słyszałem, a Ty Rolka? Przecież Jej nie ma, ulotniła się, już mówiłem Forwardowi? Już wiem, pewnie poszła zażyć kapieli o wschodzie słońca korzystając, że śpię, a Forward odrócon. Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: a w stepie...w stepie... 28.01.02, 11:10 Ewuniu, popatrz co się dzieje- spuściłyśmy ich z oka na weekend i zobacz: Forward ciągnie do nocnego życia z kieliszkiem w dłoni, a Janek uwodzi bialogłowy niewinne i jeszcze się później rycerskimi cnotami wymigać pragnie. ech, czasy ech, obyczaje jednak stateczność jakowa dla mężczyzny tylko przy białogołowie możebną się staje. a ja "wołam wołaniem wiatru" o dzikość, iskry w oczach i myśli razem z włosami rozszalałe na wietrze... ale póki co- trzeba tu porządek zaprowadzić! Forward, nie szlajaj mi się po nocach, zbereźniku jeden! Janek, kobiety uwodzić w komfortowych warunkach, a nie mi tu Rolkę po dzikich polach prowadzać. jak ars amandi to tylko w zamku/dworku/pałacyku (niepotrzebne skreślić) a nie w stepie, bo to tylko Skrzetuskiemu wypadało, a i jemu nie bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara dziekuje za toast i pozdrowienia :)) 28.01.02, 09:33 i chociaz to poniedzialek, milego dnia zycze :)) Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: dziekuje za toast i pozdrowienia :)) 28.01.02, 11:14 saqqara, perspektyw miłego poniedziałku nie widzę, zwłaszcza, za okenm, gdzie chmury objęły nad światem niepodzielną władzę. ale może jak tak od rana życzysz miłęgo dnia, to coś z tego jednak będzie? byłabym bardzo wdzięczna, gdyby twoje życzenia miały siłę samospełniania :) a ja za chwilkę zabieram się za kawusię. to rytuał rozpoczynania tygodnia- kawa instant z mleczkiem! mniam, mniam jak pachnie! a i dodam jeszcze, że kaczusia i ja przyswoiłyśmy sobie już imię Mantica jakby było kaczorzycy mojej przypisane od zawsze :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: dziekuje za toast i pozdrowienia :)) 28.01.02, 11:48 Forward szlaja się z kieliszkiem? No co Ty! Forward wyczuł, że się zbliżasz i chciał Ci zaproponować coś rozgrzewającego po podróży, aż się obudzę. Jak mozna na Zaporożu komfortowe warunki damie proponować? A zamek, to przecież najbliższy w Kamieńcu! A tak na łonie przyrody....hihihi. Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: nowa bajka :o) IP: 212.160.117.* 28.01.02, 12:41 hej, maguś, fajnie, że już jesteś :o) porządki? przydałoby się nakrzyczeć na tych huncwotów, co panny pod pretekstem obrony przed wilkami i Tatarami zwodzą, ale..wiesz, jaki miałoby to efekt? bardzo stary męski sposób na kobiety: zrobić minę smutnego psa i zapytać: my? jak mogłyście pomyśleć, że my..itd. i wtedy kobiety rozpuszczają się jak ciepła czekolada.. maga, zróbmy coś innego.. są dwa konie, dosiądźmy je i.. teraz my jedźmy w step, wiem gdzie mają swój namiot bardzo fajni mongolscy wojownicy..:o) a potem wrócimy, będziemy się przeciągać jak koty, tajemniczo uśmiechać, przysiadać gdzieś z boku ogniska i wgapiać się w niebo, wspominając naszą wyprawę.. a jankowi i forwardowi przyłbice opadną.. ;o) co ty na to? masz ochotę? pójdę konie osiodłać :o) pa! Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara Re: nowa bajka :o) 28.01.02, 14:14 czy ja sie moge na swoim opaslym wielbladzie do Pan przylaczyc? dzien okropny, pogoda wstretna i nic by mi tak humoru nie poprawilo jak niezapowiedzina wizyta u mongolskich przystojniakow:) co prawda, ja romantyczna za bardzo nie jestem, ale zawsze moge sie z jakims mongolskim rambo poscigac na koniach, dobra jestem w machaniu kindzalkiem ;) przy okazji moj wielblud troche swiezego powietrza i ruchu zazna, przyda mu sie;) Gość portalu: tygrysek napisał(a): > hej, maguś, fajnie, że już jesteś :o) > porządki? > przydałoby się nakrzyczeć na tych huncwotów, co panny pod pretekstem obrony > przed wilkami i Tatarami zwodzą, ale..wiesz, jaki miałoby to efekt? > bardzo stary męski sposób na kobiety: zrobić minę smutnego psa i zapytać: my? > jak mogłyście pomyśleć, że my..itd. > i wtedy kobiety rozpuszczają się jak ciepła czekolada.. > > maga, zróbmy coś innego.. > są dwa konie, dosiądźmy je i.. > teraz my jedźmy w step, wiem gdzie mają swój namiot bardzo fajni mongolscy > wojownicy..:o) > a potem wrócimy, będziemy się przeciągać jak koty, tajemniczo uśmiechać, > przysiadać gdzieś z boku ogniska i wgapiać się w niebo, wspominając naszą > wyprawę.. > > a jankowi i forwardowi przyłbice opadną.. ;o) > > co ty na to? > masz ochotę? > pójdę konie osiodłać :o) > > pa! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: nowa bajka :o) 28.01.02, 15:23 Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi. Ja i Forward nie będziemy odpowiadać na takowe słowa. Zamiast nas przytulić i docenić za nasze męstwo i rycerskość (o szarmanckości nie wspomnę), to tu ... ach! A teraz pojechały w step przygód szukać. I kto jak nie ja i Forward będzie musiał je z opresji ratować? Nim trzy dni nie miną, a jaki Tatar je porwie i do namiotu zaciągnie. A wtedy kto będzie jak nie my honoru Waszego bronił? Chodź Forward tymczasem do karczmy jakowej, gdzie przy ciepłym winie będziemy nasz los opłakiwać. Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: nowa bajka Bingo Saqqara 28.01.02, 15:25 Kindżał to słowo mieliśmy wszyscy na końcu języka. Bingo Saqqara.A co powiecie na podróż w nieznaną galaktykę. Gwarantuję przystojniaków dla dziewczyn, no może będą mieć trochę spiczaste głowy i skórę koloru green. Co wy na to?, kto chętny na długą podróż w kosmos z której wrócimy młodzi? Por. Forward-Nawigator Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: nowa bajka Bingo Saqqara 28.01.02, 16:14 Forward, przecież kindżał to nóż a nie pal. Przystojniacy w koorze green kontaktują się do tego telepatycznie i wiedzą, czego naprawdę potrzebujecie. Janek - Pilot pozdrawia Wsiadacie? Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: nowa bajka 28.01.02, 16:26 Nigdy nie odgadniemy tego słowa. Skoro jesteś pilotem a ja nawigatorem to potrzebujemy jeszcze kapitana, pierwszego oficera i kilku innych ważnych osób. Na początek poszukamy cywilizacji Zorteków. Lud ten zamieszkuje w galaktyce Wielkiego Słonia. Mamy ich odnaleźć i nawiązać kontakt to rozkaz Admiralicji. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: nowa bajka 28.01.02, 18:52 A ja myślałem, że na tym załoga się kończy, a Ty mówisz o kapitanie, "pierwszym" itd. Aleśmy wpadli. Dziewczyny będą nami rządzić! Sądziłem, że nasze dziewczyny będą pasażerkami i będą umilać nam tą podróż, a tu tak... A miało być tak przyjemnie... Zanim ruszymy, musimy uzgodnić i ustalić całą załogę. A potem ruszymy! Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: nowa bajka 28.01.02, 20:55 Spokojnie Janek, główka pracuje. My włączymy autopilota i jesteśmy po pracy.Maga jako kapitan i Tygrysek jako pierwszy oficer będą miały masę pracy na pokładzie promu kosmiczne Manticaliner. nie chciałem Pana/-i urazić. Pa. Forward Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: nowa bajka 28.01.02, 21:04 że niby co? obijać się przylecieli? to jest gwiezdna flota, a nie przedszkole, zabierać się do roboty, a nie się obijać, bo jak pierwszy oficer przyjdzie to was wszystkich stąd na zbiyt pysk wyrzuci! (hi hi... w madze się odzywają władcze instynkty) czy pierwszy mechanik sprawdził już stan techniczny statku? (a kto nim jest???) (no, a tak prywatnie zapytam was chlopcy, czy mi ładnie w tym wdzianku?) Odpowiedz Link Zgłoś
rol_ka Re: nowa bajka 28.01.02, 23:45 Może brakuje wam na pokładzie kogoś, kto będzie czuwał, abyście w pełni sił dolecieli do celu? Jakby co, pamiętajcie o rolce. Po ostatniej przygodzie, kiedy mnie rycerz w stepie zostawił, mikstury wszelakie mam zawsze przy sobie :)Apsik! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: nowa bajka 28.01.02, 21:10 No tak, ale popatrz jakie One zajęte... Ale one się wczuwają. Ty, Forward musimy coś zrobić bo będą tak tkwić na mostku w nieskończoność. Może byśmy jakieś winko skombinowali, coś do jedzenia, atmosfera itd. Jak myślisz? Piwo piwem, ale ile mozna, podróż wygląda mi na długą... A tak bez kobiałek? Może one nie są aż tak bardzo obowiązkowe? Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: nowa bajka 28.01.02, 21:16 Do licha nawet nie zauważyłem, kiedy szefowa się pojawiła. Wdzianko? Ośmielam się zauważyć, że w chwilach przelotu blisko gwiazd będzie Pani gorąco, za gorąco. Może byśmy tak zrezygnowali z tego wojskowego drylu i tak zrzucili niektóre części uniformu? Trzeba przecież dbać o efektywność, a w takich mundurkach to reakcje stają się opóźnione, wiadomo siła tarcia. Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: nowa bajka 28.01.02, 21:18 A kto tam wie. Ja idę wprowadzić namiary do komputera pokładowego, najpierw lecimy na Planetę Małp, później Diuna.Kapitan Maga,proszę o pozwolenie na start, no to leciiiiiiiiiiiiiiiiiiiimy Janek. Nie chciałem Pana/-i urazić. Pa. Forward Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: nowa bajka 28.01.02, 22:02 zwaracam się do pierwszego oficera z prośbą o zgodę na zmianę miejsca przeznaczenia wyprawy. sądzę, iż planeta Arrakis, zwana Diuną jest dużo ważniejszym punktem strategicznym. znaczy..zwrócę się z taką prośbą, jak tylko pilot Janek zdejmie swoje dłonie z mojej hmm..tylniej części. chyba będę musiała udzielić mu upomnienia...prywatnie...bardzo prywatnie... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: nowa bajka 28.01.02, 22:59 Jako pilot muszę prosić o potwierdzenie kierunku. Oooops, chyba wziąłem stery zbyt dosłownie. Pani kapitan, chciałem tylko uchronić Panią przed... hmmm tyle tu przełączników i wajch, nie chciałem, aby Pani kapitan trąciła, któreś z tych delikatnych urządzeń. Mam tu przecież stanowisko strzeleckie, mogę zademonstrować. Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: nowa bajka 29.01.02, 13:17 kontrola załogi: pilot Janek- na pokładzie nawigator Forward- na pokładzie medyk pokładowy Rolka- na pokladzie pierwszy oficer Ewunia- nieobecny pierwszy oficer proszony o potwierdzenie kursu na planetę Arrakis! a pilot uda się ze mną na prywatną rozmowę w sprawie jego zachowania. udzielę mu reprymendy. i przy okazji sprawdzi on..szczelność mojego stroju ekhem... proszę nie przeszkadzać, bo my..za czas jakiś wrócimy... (pytanie poza bajką- czy u was też tak wieje? boję się aż, że wywieje mnie do krainy Oz jak biedną Dorotkę...) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: nowa bajka 29.01.02, 13:52 Pilot Janek - obecny, rozkojarzony. Pani kapitan ma rację, należy bezzwłocznie udać się by dokonać przeglądu uniformów oraz skafandrów. Bezpieczeństwo lotu, rzecz nadrzędna! Pozdrowienia Janek Odpowiedź poza bajką - pada i wieje, tyle z Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara Re: nowa bajka 29.01.02, 14:22 hkm, chrzaka znacza pierwszy technik podpokladowy saqqara ;) prosze kapitana o wybaczenie, ale poniewaz zapomniano wylaczyc glosniki, na calym naszym statku mielismy okazje wysluchac tej "reprymendy" skierowanej do pierwszego pilota ja_nka ja saqqara, jako technik obiecuje, ze zostanie zainstalowany pilot automatyczny do systemu naglasniajacego.Na haslo "reprymenda" bedzie automatycznie wlaczana plyta z tancem z szablami...hm...mysle ze bedzie to pasowac do sytuacji ;)) pzdr. > Pani kapitan ma rację, należy bezzwłocznie udać się by dokonać przeglądu > uniformów oraz skafandrów. Bezpieczeństwo lotu, rzecz nadrzędna! > > Pozdrowienia > Janek > > Odpowiedź poza bajką - pada i wieje, tyle z Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: nowa bajka 29.01.02, 14:44 Kurczę chyba muszę poczytać "Młodego Technika". Muszę zintegrować się z obsługą techniczną, aby więcej nie było takich przypadków. Saqqara, moja droga jak mogłaś do tego dopuścić? Ale, ale przecież słyszeliśmy tylko miejscową telewizję satelitarną. Wszystko się skończyło, bo sygnał osłabł, prawda? Proszę nie siać takiej propagandy, wszelka integracja odbywa sę zgodnie z prawami natury, tzn procedury! Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara Re: nowa bajka 29.01.02, 15:19 alez ja wcale nie chcialam do tego dopuscic ;) no bieglam jak moglam zeby chociaz te glosniki wylaczyc....juz sie bralam za ciecie kabli, ale nic z tego...ta telewizja satelitarna dalej nadawala po jakims czasie sygnal rzeczywiscie zanikl, ale zanim do tego doszlo.... ;) zajelam sie jednak juz ta sprawa i dlatego: jutro zostanie wydzielone jedno pomieszczenie sluzbowe z dzwiekoszczelnymi scianami aby przy reprymendzie komfort byl pelny wszelka aparatura naglosniajaca zostala automatycznie nastawiona na haslo "reprymenda" mam bogato wyposazona plytoteke z nagraniami, ktore zaglusza wszystko ;) ps. czy za intgracje z technikiem podpokladowym saqqara pilot ja_nek nie dostanie prawdziwej reprymendy od kapitan maga_??tak pytam, zeby nie trzeba bylo naprawde wylaczac glosnikow...moga tego nie wytrzymac ;) Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: nowa bajka 29.01.02, 15:45 dobrze, że obsługa techniczna czuwa i przyznaje się do błędów. technik saqqara- proszę na przyszłość uważać, bo zakłócenia z głośników mogą nasunąć zalodze jakieś mylne wnioski. bardzo mylne wnioski. ;) ja tylko udzielałam osobistego upomnienia. a te rumieńce i włos rozwiany to tylko...wynik mojego zdenerwowania postawą pilota. załoga! proszę się przestać tak dwuznacznie uśmiechać! ;) kapitan maga akceptuje integrację załogi. oczywiście w granicach dopuszczalnych. jeśli pilot pragnie integrować się z technikiem, to ja w tym czasie zajmę się testowaniem...kompetencji nawigatora ;)) warunki pogodowe do startu mamy paskudne. jakby deszcz meteorytów się zbliżał...lepiej już wyruszyć. a ja nadal poszukuję pierwszeo oficera- Ewuś, Tygrysku- potwierdź miejsce przeznaczenia i zapraszam na pokład :))) a gdzie nawigator??? znowu popił w pomieszczeniach dla załogi i go nie ma? ech, gdyby to nie był najlepszy nawigator galaktyki... lekarz pokladowy, Rolka proszę doprowadzić nawigatora do stanu używalności. ale nie za bardzo, bo jeśli jego zdolności ruchowe będą opierać się na systemie slalomu, to może i lepiej będzie omijał te mateoryty? :)))) ech, Ewuś, sama zobacz, jaki tu bałagan..jak ja mogę sama dowodzić? właź na pokład, co bym mogła na chwilkę się oderwać i poszeptać do gwiazd..może uslyszą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: nowa bajka IP: 212.160.117.* 29.01.02, 16:24 hej, zasnęłam w stepie, w ramionach.. OK. nieważne ;o) a budzę się w kosmosie.. właściwie, nie wiem już, czy sen to było to przedtem, czy to co teraz? naprawdę mkniemy do gwiazd? niesamowite! jestem, kapitanie, melduję się na pokładzie, ale obawiam się że.. czy taki spóźniający, brykający może być pierwszy oficer? no chyba że obsługa techniczna wstawi mnie do jakiegoś programatora i ja się trochę uporządkuję? :o) a byłam.. własnie, wy o technice tylko, a my z forwardem sprawdzaliśmy stan spiżarni :o) spiżarnia- super, tylko..forward się gdzieś zawieruszył.. :o) pa,pa! p.s. a u mnie- deszcz w każdym oknie.. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: nowa bajka 29.01.02, 20:36 Tygrysku, nikt nie będzie pytać, czyje to były ramiona. Z Forwardem? Hmmm, wiedziałem. Chłopak ma szczęście. Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: nowa bajka 30.01.02, 00:39 Czemu wszyscy zapadli w taki letarg? Człowiek by tu się rozerwał po włączeniu autopilota, a tu cisza. A kto tak chrapie? Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara Re: nowa bajka 30.01.02, 10:17 ooooo juz ranek? a mnie sie tak samcznie spalo w dukcie silnika nr 5. cholera, zawsze wiedzialam ze mam tendencje do zasypiania w miejscach niedozwolonych ;) obiecuje sie poprawic programator jest ustawiony tak jak trzeba, kazdy chetny moze sie przestawic na opcje: 1. praca od rana do wieczora 2. praca w granicach zdrowego rozsadku 3. praca mini 4. reprymenda hm, nie wiem czy to nie jest za duzy wybor, moga byc problemy wiadomo jaki to czlowiek niezdecydowany jest;) aha, wszystkie zaklocenia zostaly usuniete, teraz bedzie wszystko doskonale slychac;) zatem uprasza sie wszystkich o sciszenie glosow i zachowanie wlasciwej etykiety w kontaktach miedzy zaloga ;) Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: nowa bajka 30.01.02, 10:39 Janek,słoneczko...nie wstawaj tak gwałtownie, bo mnie obudziłeś i... Znaczy, chciałam powiedzieć: Dlaczego pilot znajduje się w moim łóżku?! co to ma znaczyć?! do obowiązków!!! co to ma być? statek sam poleci??? znowu załoga będzie coś podejrzewać...a ja naprawdę nie wiem skąd się tu wziął. no nie mam pojęcia. wieczorem znowu będzie reprymenda! (uff...głośniki naprawione:) ) technik saqqara sprawuje się nadzwyczaj dobrze (tylko od tego spania w miejscach niedozwolonych ma jakię śrubki we wlosach...ale calkiem ładnie to wygląda..:) ) :))) ponieważ widzę, że załogo sprawuje się idealnie proponuję wieczorkiem-zajęcia integracyjne zalogi :) ciekawe, co na to pierwszy oficer? (bo ja jako kapitan napiłabym się wina..a co!:) ) dziękować technikowi saqqara- to jej pełna zaangażowania w służbę postawa zaimponowała dowództwu! :))) ach...a na planecie ziemia dzisiaj tak wiosennie...i słońce.. euforię wdycha się wraz z powietrzem. ciekawe czy gdzieś już sprzedają żonkile? bo ja bym chciala... :) Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara Re: nowa bajka 30.01.02, 13:04 pani kapitan, melduje poslusznie, ze pierwszy pilot szukal u pani w lozku.. .hm...czego on mogl szukac...a tak...map szukal, map, ktore mialy mu pozwolic dotrzec do celu...no i te mapy znalazl jak tylko osiagnal szczyt... znaczy jak dotarl do kresu swoich mozliwsoci ;) technik saqqara melduje rowniez ze to nie sa srubki we wlosach ale makaron ostatnio udaje mi sie zasnac z glowa w talerzu, powodem jest kompletny brak jakichkolwiek..reprymend ;) chyba czeka mnie wizyta w programatorze, opcja nr 4 ;) jesli chodzi o integracje wieczorna, jestem jak najbardziej za, wino juz sie robi, ja jednak proponuje galaktyczny koktajl: smar z silnika i truskawki dziala pobudzajaco, nie ma skutow ubocznych, zero kaca ;) i czlowiek czuje sie taki...nasmarowany ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: nowa bajka 30.01.02, 14:47 Dyrektywa 4 wygląda zachęcająco, hihihi. Pewno, że statek sam leci, zaprogramowałem go. Niech Pani kapitan tak nie krzyczy, ktoś musiał czuwać przy Pani. Nie ma to jak męskie ramię, galaktyka ciemna.... Pomyślałem, że raźniej nam będzie razem i przedysktujemy trasę lotu... Pokazywalem Pani jak statek lata w różnych warunkach pogodowych. Oj słońce dziś przygrzewa, chyba będzie trzeba rozdziać się trochę, bo gorąco mi się robi, uffff. Ależ Pani kapitan, co Pani robi, jeszcze ktoś wejdzie, hihihi. Prosze mnie nie łaskotać. Jestem oddany w swej służbie ojczyźnie i stać mnie zdobyć każdy szczyt, hihihi. Technik Saqqara potrzebuje reprymend, Forward się gdzieś zapodział, pada na mnie. Trochę dziś jestem zmęczony, ale skory do poświęceń, hihihi. Czy mogę prosić o truskawki bez smaru? Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Marcin-Marzenka-Marysia-Wyobraźnia-Fantazja 31.01.02, 13:09 moja rybka o wielu imionach ma anoreksję! taką rybią anoreksję! sstworzenie, które zawsze z całą prędkością płetw rzucało się na jedzenie teraz nie bierz nic do złotego pyszczka... :(( a przecież to złota rybka, zawsze spełniała moje marzenia... teraz przypomina mi się "Karolcia", pamiętacie tę książkę? z każdym spełnionym zyczeniem koralik robił się coraz bledszy i bledszy, aż w końcu...zniknął... może ja też za bardzo wymęczyłam moją rybkę? chciałam mieć wiosnę za oknem- jest wiosna. to ostatnie życzenie. moze było już ponad siły rybki...? w końcu takie małe stworzenie a ogormne prądy atmosferyczne... teraz czuję się winna i się martwię. rozmowy z rybką i przekoywanie "no..kawałek za magę, kawałek za wujka suma, za ciocię flądrę..." nie dają rezultatu... nadmieniam, że sytuacja trwa od 3 dni. może lekarz pokładowy rolka wie jak pomóc rybce z anoreksją? :((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Marcin-Marzenka-Marysia-Wyobraźnia-Fantazja 31.01.02, 15:17 Myślę, że to kwestia tego, iż rybka czuje, że stan grawitacji na naszym statku jest sztuczny. Hmmm z anorektyczkami tylko kłopot, chcą być jeszcze ładniejsze niż są. Rolka gdzies się zapodziała, pewnie w stepie została w kąpieli. No ale co miałem zrobić, kiedy Maga przyszła. Miałem tam tak po prostu pójść i podać Jej ręcznik, hihihi? Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
rol_ka Re: Marcin-Marzenka-Marysia-Wyobraźnia-Fantazja 31.01.02, 21:31 Karolcia była jedną z moich ulubionyc lektur i zawsze mi sie robiło smutno z powodu koralika :( Maga, wymienialas wode? Moze jakies objawy zewnetrzne istnieja? Czy lekarz od milusinskich pomaga tez rybkom? Jestem bezsilna... I czasem wydaje mi sie, ze odanjduje w Tobie dawna siebie... :)) Sporo mamy wspolnego :) Janku, grypy sie przez Ciebie nabawilam!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Marcin-Marzenka-Marysia-Wyobraźnia-Fantazja 31.01.02, 23:11 Janku, może rzeczywiście stany gwiezdne są dla rybki niekorzystne. a jakoś przeżyłabym, gdybyś przed entuzjastycznym powitaniem mnie podal rolce ręcznik. już to lepsze niż ona biedna, nieszczęsna biegająca jak ją Pan Miłosierny stworzył w poszukiwaniu okrycia i nabawiająca się przeziębienia :))) Roleczko, woda czysta jak w strumyku górskim...sama nie wiem... wydawało mi się, że rybka ma wszystko, czego plywające stworzenie potrzebuje. akwarium wypełnione muszelkami z błękitnego szkła, nawet roślinka jakaś akwariowa i kilka zaczarowanych kamyczków. no i nie zapomniałam o cytacie z "Gry w klasy" : "I myśleliśmy o tej nieprawdopodobnej rzeczy, którą przeczytaliśmy, że ryba, samotna w swoim słoju-smutnieje, a kiedy jej włożyć lusterko-znów robi się wesoła..". Marcin-Marzenka ma lusterko. czasami się w nim przegląda,ale raczej bez większego zainteresowania.woli podpływać pyszczkiem do szyby i coś tam mówić swoim rybim dzióbkiem... jutro zasięgam porady pana, u ktorego kupuję jedzonko dla rybki...powinien coś wiedzieć, prawda? Roleczko, ponieważ cię bardzo lubię, więc stwierdzenie, że mamy ze sobą coś wspólnego uznam za duuuuuży komplement :) oby wspólne byly te dobre cechy, bo moich wad ci nie życzę :))) i...jeszcze coś zacytuję, bo zaaferowana moją pływającą anorektyczką przeczytałam dzisiaj 8 rozdział "Gry..." (bo jakiś kawałek czytam codziennie...ot, mój bzik:) ) ostrzegam- dlugie będzie :))) ale to uwielbiam :) "Po poludniu chodziliśmy oglądać ryby przy Quai de la Megisserienym (...) Absurdalna radość chwytała nas wpół, spiewałaś,ciągnąc mnie,aby przejść na drugą stronę ulicy,aby wniknąć w świat wiszących w powietrzu ryb (...) stoją tam na słońcu zamknięte przestrzenie wodne, które słońce miesza z powietrzem,one zaś,ptaki różowe i czarne, wisrując łagodnie, tańczą w małym kawałku powietrza,powolne,zimne ptaki. Patrzyliśmy na nie,bawiąc się przybliżaniem oczu do szkła, przyklejaniem do niego nosów,irytowaniem starych handlarek uzbrojonych w siatki do łowienia ważek,za każdym razem mniej rozumiejąc czym jest ryba,a przez owo "mniej rozumiejąc" zbliżając się do nich,ktore nie rozumieją także. (...)czas rozpływał się jak czekolada, jak pomarańczowy krem z Martyniki,ów czas, w którym upajaliśmy się metaforami,analogiami,szukając drogi. Ta ryba-to zupełnie Giotto,pamiętasz? A te dwie,co się tam bawią-jak pieski z jaspisu; a ta- podobna do cienia fioletowej chmury...Odkrywaliśmy,jak życie umieszcza się w formach pozbawionych trzeciego wymiaru;że znikają ustawiając się przodem ,zostawiając w wodzie najwyżej różową,nieruchomą,prostopadłą kreseczkę" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: Marcin-Marzenka-Marysia-Wyobraźnia-Fantazja IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 11:34 hej, dzień dobrym wszystkim w tej bajce (właściwie..trochę mnie tu nie było, rzeczywistość bywa..bardzo absorbująco-potrzebująca mnie :o) no i..nie wiem już, jak się nazywa ta bajka, ale..i tak ciepłe dzień dobry(no i..uściski migdałowe, oczywiście :o) biedna rybka.. mam nadzieję, że pan do którego pójdzie maga wymyśli coś :o) maguś..ja też wczoraj..GRA W KLASY :o) magicznie.. uwierzysz? chodziło za mną coś od bardzo dawna. śniło mi się, pojawiało się na jawie-w mojej głowie-ale nie było to wspomnienie, ślad rzeczywistości..nie wiedziałam, co to było.. przychodziło na chwilę i odchodziło.. pojawiało się kiedy chciało.. dotykanie.. a wczoraj wpadłam na siódmy rozdział i..wiem już, i jest mi jeszcze bardziej niesamowicie.. :o) przypomniałam sobie wakacje, dawno, siedziałam na plaży i czytałam ten tekst..i został ze mną na zawsze..chociaż zapomniałam już, skąd był.. dlaczego pojawia się teraz? a..moze wiem? a może nie.. :o) może strasznie za tym tęsknię, tym bardziej, im bardziej nie chciałabym się do tego przyznać..? hej, czy wy też macie coś takiego..nie wiem, obrazy z podróży, ukochane książki, filmy..które są w was i będą już tak..na zawsze? rolka, wiem już, że będą koncerty PATA, jeden w Wawie, drugi w Poznaniu, super! :o) muszę zmykać, zostawiam ciacha, dla każdego jego ulubione :o) a jesli znowu mnie nie będzie(a pewnie tak :o) chciałam zostawić ślad mojej stopy na tym lądzie, na którym zawsze i wy jesteście i powiedzieć, ze zawsze o was ciepło myślę, nawet, kiedy mnie tu nie ma :o) pa,pa! Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ miejsca, zapachy, wiersze..okruszki.... 01.02.02, 17:05 Ewuś, naprawdę magiczne! tym bardziej, że ja siódmy rozdział znam calutki na pamięć- tyle razy jest czytany... mieszał ci w głowie...moze to jakaś wróżba? może dobra wróżba? teksty, miejsca, rzeczy, ktore na zawsze pozostają w głowie... tak się składa, że ten fragment też mam w głowie. wspomnienia, wspomnienia, wspomnienia... i jeszcze kawałek wiersza Broniewskiego..kiedy moja dłoń zaczęła oddychać w innej dłoni,a w powietrzu unosił się ten cytat: "i trzeba było tych mąk i tych rozpaczy,gdy dwoje splecionych rąk tak wiele znaczy?" poza tym mi się w ogóle przyczepiają zawsze do myśli jakieś okruszki literatury...i potem wyskakują, a ja nawet nie wiem skąd :) a miejsce...kiedy w Makarskiej (Chorwacja) wychodzi się z pomiędzy bałaganu straganów i brzydoty targowiska i nagle...nagle jest port. piękno wyskakuje zza rogu tak niespodziewanie, że oddech zatrzymywał się w miejscu. doskonale pamiętam ten moment, kiedy po raz pierwszy to zobaczyłam. nawet to,jak ubrany był mężczyzna, który stał kawałek dalej na chodniku...zostalo we mnie,jak cała Chorwacja...kraj, w którym nie ma ludzi niemiłych, nie ma i już. ale ten obraz najbardziej-bo to bylo piękno, które uderza w głowę...prawie boli od tego zaskoczenia pięknem... Steinbeckowskie "timszel"-bo pomaga mi być lepszą... no i fragment pslamu 4 w tłumaczeniu Miłosza: "W spokoju ukladam się do snu, w spokoju zasypiam, bo tylko Ty pozwalasz mi spocząć bezpiecznie"- zawsze mi biega po myślach wieczorem... i duch, który jest w samym prawym rogu obrazu "Josef Lewinsky" Klimta... każdy ma coś w glowie...dużo rzeczy zostaje w nas..czasem drobiazgów... to śliczne pytanie..a wy? macie coś takiego? Ewuś, jak by się ta bajka nie nazywala i jakkolwiek długo by cię w niej nie bylo, to i tak masz tu zapewnioną funkcje czarodziejki/królewny/skrzata/elfa...co tylko chcesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: miejsca, zapachy, wiersze..okruszki.... IP: 212.160.117.* 01.02.02, 18:36 maguś, jesteś bardzo kochane stworzenie :o) gdyby Cię nie było..trzeba byłoby Cię wymyślać :o) ale ile czasu i energii by to zajęło.. ;o) dzięki za wiarę w dobre wróżby :o) pa,pa! :o) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Marcin-Marzenka-Marysia-Wyobraźnia-Fantazja 01.02.02, 11:44 Witaj Mago Tu automatyczny system "ekspercki " Możesz coś wiecej powiedziec co dajesz swojej rybce , i jaka to rybka. Może będę mógł cos pomóc? Z innych pytan to co nadaje się do rzycania i wbijania w ziemie to moze byc oszczep lub dziryt Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Marcin-Marzenka-Marysia-Wyobraźnia-Fantazja 01.02.02, 12:29 piotrusiu, rybkę dostałam i w ogóle średni ekspert ze mnie jest, ale jak dla mnie to złota rybka :) i może tak to się rzeczywiśie nazywa? :) taka złoto- pomarańczowa pływająca pięknotka z czarnymi oczętami... jedzenie jakieś takie paczkowane (co by nie uprawiać krypotreklamy:) ). na paczuszce widnieje mnóstwo szumnych deklaracji w stylu: "posiada niezbędne witaminy,sole mineralne,bialka mięsne i roślinne". w dodatku napisano, że posiada walory smakowe. nie wiem, nie próbowałam :)) o wyborze tego am am dla rybki spowodowała a)rekomendacja pana w sklepie b)fakt, że zauważyłam, że produkowany jest na ulicy Wieczorynki...i przynam, że ta głupotka mnie uwiodła ostatecznie :) rybka wcina to od kilku miesięcy i nie narzekała...cóż- pora się udać do sklepu ze stworzonkami, zasięgnąć informacji. jeśli jednak będziesz miał jakąkolwiek sugestię...no,ucałuję, bo poważnie się martwię o Wyobraźnię... piotr,bądź ekspertem,jakakolwiek rada (nawet chybiona) spotka się z moją wdzięcznością. no, i wiesz, że ja tutaj rozdaję wirtualne rogaliki.. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara Re: Marcin-Marzenka-Marysia-Wyobraźnia-Fantazja 01.02.02, 12:47 maga_ wypre sie jak powiesz, ze ja to ze wzgledu na te rogaliki robie ;)) wiesz, ze ja wogole ich...nie ....lubie....ufff, przeszlo. a ze ze mnie expert od rybek jak z koziej d..y traba to tym bardziej mi uwierzysz ze ja to robie dlatego ze sie znam, a nie ze mnie te...no..wiesz..interesuja... ;) ja nie wiem co sie moze dziac, ale moze te lusterko jako towarzystwo to nie jest zupelnie to, o co sie rybce Twojej rozchodzi, tym bardziej ze jej wspaniale imiona wprowadzaja troche zametu, kobieta to czy mezczyzna? pytam... moze warto by sie zastanowic nad powiekszeniem grupy hodowlanej rybka moze mialaby sie znacznie lepiej, zawsze to razniej w grupiei jest co robic ;))) a i Ty bys skorzystala: nie mialabys problemu z rybka i moglabys miec wiecej zyczen, co kilka rybek, to nie jedna.. serdecznie pozdrawiam i zycze rybce powrotu do zdrowia :)) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Marcin-Marzenka-Marysia-Wyobraźnia-Fantazja 01.02.02, 13:03 Piszesz że rybka je to samo od dłuższego czasu. Ile czasu ty dasz radę jeśc to samo :). Spróbuj kupić coś dla odmiany : suszone dafnie, albo nawet coś na żywo. Mozna dostac zatopione w małych torebkach oczlik, dafnie i rózne inne cuda. Są równiez takie mini dzdzownice zwane tubifexem. Można dostać zywe (ale trzeba mieć specjalny karmnik-sitko i i nie pachną najlepiej) lub w postaci zamrożonych kostek pakowanych w blistrze jak lekarstwa (polecam, trzymasz w zamrażalniku ( na wszelki wypadek w dodatkowej torebce) i odłamujesz tyle ile trzeba). Ważne jest aby nie przekarmić twojej rybki więcej ich ginie z przekarmienia niż z głodu (jeśli ma weloniaste płetwy i raczej okragłej budowy to rzeczywiście złota rybka). Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Spójrz no Forward 01.02.02, 14:20 O rybkach się nie wypowiadam, bo żadnej nie mam. Maga mówisz, abym podał Rolce ręcznik? Rolka nieszczęsna i biedna? Ale w stroju Ewy wygląda mmmmmm..... Forward popatrz no, chyba się ze mną zgodzisz, że raj był wspaniałym miejscem do podziwiania walorów...... przyrody, hihihi. Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ moja płetwiasta anorektyczka+sprawy rajskie :) 01.02.02, 16:38 piotrek, ekspercie akwariowy, ja to samo dzisiaj usłyszalam w sklepie rybiastym :) i też mi chciano wcisnąć coś żywego, ale część mnie zrobiła "brr..bleee...fuuj!" :) no i mam takie dziwne ususzone coś na am am dla rybiastej :) a ponieważ twoja porada okazała się trafna+wyczerpująca (a o to przecież chodzi!), więc oficjalnie oświadczam, że z każdym (nie tylko akwaroiwym) problemem będę dzisiaj biegła do ciebie :) "moj wybawca!!!!" zakrzyknęła maga i rzuciła się Piotrowi na szyję..no i jeszcze ze dwa siarczyste buziaki w policzek (oj, Janek...nie patrz tak na mnie, ja tu dziękuję za poradę rybią:) ). ;) Piotruś, ekspercie, a wiesz może jak to zrobić, żeby cały dzień czytać sobie, śpiewać, zaglądać na forum, pisać maile i włóczyć się po kawiarniach, a potem wieczorkiem spojrzeć na biurko i zobaczyć, że...Rzeczy-Do-Zrobienia zrobiły się same? :))) masz na to jakiś sposób? bo tego baaardzo potrzebuję :)) saqqara, ty masz ode mnie te rogaliki w ramach dokarmiania obsługi technicznej statku. i się nie musisz dopominać :) zresztą Ewunia już dzisiaj rzuciła ciastkami :) ja biorę takie z masą budyniową. a co tobie podać, bo talerz jest pełen? :) i...no, właśnie nie wiem czy to rybek czy rybka, bo zewnętrznych organów płciowych nie widzę:) stąd imiona ma wielopłciowe. no...żeńskie przeważają. :) ale to tak feministycznie... :) myślisz, że powinnam poswatać rybkę? tylko jak ona zgodnie z zasadą "idźcie i rozmnażajcie się!" utworzy mi całe plemię??? i będę musiała po forum rybiątkami handlować? bo przecież zupy z nich nie zrobię...chociaż... ;) Janku, ja zawsze myślałam, że cała przyjemność polega na powolnym doprowadzaniu kobiety do rajskiego odzienia...fragmencik po fragmenciku..jak z pomarańczą- cała słodycz tkwi w środku, ale jej obieranie tylko powiększa apetyt :) czyżbym się myliła? :) a Ewuś dostanie osobnego posta, a co mi tam..bo zadała fajniutkie pytanie...nikt się nie rzucił na odpowiedź, to ja się rzucę pierwsza :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: moja płetwiasta anorektyczka+sprawy rajskie :) 01.02.02, 17:13 Ciesze się że utrafiłem (nie ma jak dwóch sprzecznych "expertów" :) ) Jeśli idzie o towarzystwo dla rybki to pomyśl o trzech rzeczach : jakiej wielkości masz akwarium (dla rybki kalibru mieczyka 1-2 l/rybke wystarczą twoja jak rozumiem jest trochę wieksza wiec pewnie tak 3-5 l/rybke) Pomyśl o wiekszej ilości roślin proporcjonalnie do ilosci ryb A z czegoś pływajacego na ząb twoja rybka napewno się ucieszy wiec przedyskutuj to z twym ja za jakiś czas Ostatni problem jest raczej problemem natury osobowo/czasoprzestrznnej. Był kiedys taki film gdzie bohater powielał sie tworząc wyspecjalizowane egzemplarze do zabawy pracy itd :) Tylko że potem sie zaczeły usamodzielniać . Musze juz konczyc , kolejna sesja w poniedziałek PS. jestem strasznym łakomczuchem Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: moja płetwiasta anorektyczka+sprawy rajskie :) 04.02.02, 15:12 Ma-ga tu ziemia ... Jak tam zwierzak pokładowy ? Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: moja płetwiasta anorektyczka+sprawy rajskie :) 04.02.02, 15:31 kapitan Maga zgłasza się, ziemia, ziemia...mamy kontakt :) Marcin-Marzenka ma się bardzo, bardzo dobrze...wcina, co jej podaję, aż jej się płetwy słoneczne trzęsą :) Widzisz, więc Piotrusiu, że nie tylko umiesz dawać rady, ale też rady skuteczne :) W dodatku Poznań topi się w słońcu jak Wyobraźnia w swoim akwarium. I jak tu nie mieć dorbego nastroju, kiedy nawet wiosna przyszla się na trochę pouśmiechać? :) A jak tobie minął weekend? i jak mija poniedziałek, bo teoretycznie poniedziałków się nie lubi, a mi się ten baaardzo podba :) jak to jest z twoim? :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: moja płetwiasta anorektyczka+sprawy rajskie :) 04.02.02, 16:34 Bardzo się cieszę z twojego i rybkowego dobrego nastroju. Mój zaczął sie kiedy moja córeczka wtarabaniła się rano na nasze łózko przytuliła sie i zaczeła podspiewywać. Do tego wiosenne słońce za oknem a poprzedniego wieczoru pozytywny film ma dobranoc. Piekny dzień choć pracowity. Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: moja płetwiasta anorektyczka+sprawy rajskie :) 05.02.02, 12:39 ech, Piotrek... jak dzień mógłby być zly, skoro mała pszczółcia (wybacz, ale wszystkie dzieciaki to dla mnie pszczółki:) ) zrobiłą rano konkurencję dla słońca :) i nie będę pytać, z którego się bardziej cieszyłeś :) mnie budzi rano niestety, nie kochany dzieciak, ale... moje psisko, które ma budzik bilogiiczny ustawiony na 6 rano. i o tej właśnie godzinie ląduje na mnie z masktoką w zębach wyrażając całą swoją istotą (z naciskiem na środki wyrazu reprezentowane przez ogon), że JA CHCĘ SIĘ BAWIĆ! wierz mi, że wtedy mam mało przyzjazne i franciszkańskie myśli :) a w Poznaniu dzisiaj słońeczka nie uświadczysz...zachmurzyło się. ale widziałam je jak wschodziło.. i to już obraz na caly dzionek :) hmm..niczym tu dawno nie częstowano. a ja proponuję budyń! czekoladowy dla mnie... A ty jaki sobie życzysz? a reszta? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: moja płetwiasta anorektyczka+sprawy rajskie :) 05.02.02, 16:18 Myśle ze od czasu do czasu taki mały bobas ma wiele wspólnego z pieskiem. Moja koleżanka z pracy ma dwa młode goldeny, nieraz zaśmiewaliśmy sie z analogii i podobnych metod wychowawczych. A co do wpadania do łóżka o świce z zabawka w garści to tez to juz ćwiczylismy :) Pomysła z budyniem bardzo mi się podoba. A za oknem była dzisiaj taka piękna wiosna w lutym. W jakich godzinach masz sesje łączności bo nie moge sie zsynchronizować ( to pewnie wszystko przez Einsteina i Dopplera) Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: moja płetwiasta anorektyczka+sprawy rajskie :) 05.02.02, 17:19 Piotrusiu,ale dziecko ma tę wyjątkową zaletę (w opozycji do psa), że nie ślini obiektu budzenia po całej twarzy :)a moejmu psu to się zdarza :) choć z drugiej strony- bobas sięga po perswazję słowną, czego psiak (a przynajmniej mój..nawet w Wigilię) nie robi:) no...u mnie to raczej taka niesłoneczna wiosna. ale cieplutko jest, a w powietrzu jakaś radość, więc właściwie...niech będzie, że mamy spring in the february :) a budyń to zawsze dobry pomysł :) a jeszcze, kiedy znajduje się na ciastku..mniam mniam :) ale dziś- sam budyń! :) a z moimi godzinami jest jak ze wszystkim u mnie- rządzi nimi przypadek (ot, taka moja natura:) ), a już zwłaszcza teraz- Rzeczy Do Zrobienia ścigają mnie i próbują dopaść na każdym rogu! ale ja się nie dam!!! niestety. niestety, bo wiem,że tego uciekania pożałuję :))) ale martwić się będę, jak przyjdzie na to czas:) a..jutro znowu zobaczę wschód słońca!!! już się na to cieszę :) (trzeba sobie jakąś motywację znaleźć do podnoszenia się spod cieplusiej kołderki o świcie, prawda?:) ) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c bobas 2 i 4 nozny 06.02.02, 09:25 Cześc Maga Wczoraj czytałem ksiażke Każde dziecko można nauczyc reguł. Mocno amerykanska ale sporo ciekawych obserwacji. I znów jak pijany do płotu wracam do analogi z pieskami :). Bawi mnie to niepomiernie ale w sumie jest to oczywiste. A co do technik wyciągania z łóżka to chyba tylko twój pies nie otwierał ci oka z pytaniem "Już nie śpisz ?" Bo lizany juz byłem, ściąganie kołdry też było. Powiedz kiedy nauczysz swojego pieska siadać na nocnik wtedy odpadnie ci wycieczka o zimnym świcie na dwór :). Budyn na ciastku ? Masz na myśli babeczkę z budyniem ? Mniam ! Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: bobas 2 i 4 nozny 06.02.02, 10:12 no, tak...moj pies po 3 latach usilnych prób nie bardzo ma ochotę na moje sugestie w sprawie podawania łapy, więc o nocniku już nawet nie marzę :) ale...teraz przypomniało mi się coć, czym 2nożne bobaski kasują wszystkie inne stworzonka... kiedyś opiekowałam się moim małym kuzynkiem. kiedy udalo mi się go ululać za pomocą czytania "Kubusia Puchatka" byłam..no, jak chmurka :) skończyło się to tak, że bałam się przestać czytać, bo dzieciak zasnął wtulony we mnie i bałam się ruszyć,a poza tym (co tu dużo kryc) mnie wciągnęła książka :))) kilka dni później ten sam mały aniołek rozwail mi wargę łopatką...:) jak widać z bobasami jest jak w gwiezdncyh wojnach- jest jasna i ciemna strona mocy ;) no, miałam na myśli drożdżówkę z masą budyniową, ale nie wiem , czy poza poznaniem obowiązuje takie samo nazewnictwo :))) konkretnie- czy funkcjonuje słowo "drożdżówka" :) dzisiaj zapowiada się pracowity dzień... za jakie grzechy?! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: bobas 2 i 4 nozny 06.02.02, 10:57 No tak jasna i ciemna strona mocy :) Mój bobas rano to promienny aniołek za to wieczorem zmeczona po całym dniu nie chce iśc spać i to co wyczynia to Jedi sie nie śniło. Miedzy innymi gryzie (kolejna analogia) , acha i na spacery chodzi w szelkach na smyczy, bez kagańca :). Nieraz juz obsmiałem się z min psich właścicieli idących z naprzeciwka. Ale to jest konieczne, w tym małym łebku lęgna sie takie pomysły, a do tego jest gibka jak kot dachowiec i tak silna że podciąga sie na rekach do umywalki! Potrafi wystartować takim sprintem że ja doganiam ją po 3-4 metrach. Spróbój takie stworzenie utrzymać w rękach jak się jej to nie podoba :). A za chwile jest " Na raczki, na rączki" :) A tak w ogóle to jestem w niej obłednie zakochany i bardzo mi z tym dobrze. Drożdżówka z budyniem też mi jest dobrze znana :) Górą łakomczuchy, szczególnie chude jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: bobas 2 i 4 nozny 06.02.02, 12:05 Piotrek, po co ty mówisz, że jesteś w tym cudzie galaktyki zakochany, jak tego po prostu NIE DA SIĘ NIE ZAUWAŻYĆ :)) duma ojcowska wyskakuje z każdego słowa, zwłaszcza z tych, w których się skarżysz na "ciemną stronę mocy" :)) to chyba jest jednak prawda, że faceci najbardziej szaleją na punkcie swoich córeczek, chociaż podobno marzą o męskim potomku :) ja np byłam jedyną córeczką swojego tatusia :) i czegokolwiek bym nie zrobiła on spoglądał naokoło czy wszyscy widzą jakie ma cudowne dziecko :)) a takie małe cuda chyba nigdy nie "męczą się byciem nie zmęczonym" :) to niesamowite, ale one pochłaniają calutki świat dla siebie. z jednej strony zadziwiają tym człowieka i zachwycają z drugiej... potrafią fizycznie i psychicznie wykończyc :) ale być tak wykańczanym- przyjemność :) ja zresztą zawsze wolałam dzieciaki od dorosłych- mają w sobie jakąś dziwnę logikę (pisałam o tym chyba kiedyś z Forwardem, będę musiała się powtórzyć) np. znajomy dzieciak powiedział kiedyś "ja będę taki duży, że porysuję sufit" a po chwili z zamyślonym wyrazem twarzy; "ale jak się rysuje sufit to i tak głowa nie wystaje nad Wartę, prawda?". dla mnei to czysto logiczne myślenie, dowód na to, że ci, którzy uważają dzieci za nic nierozumiejące stworzenia po prostu się mylą! bo jeśli ktoś jest wysoki, to rysuje głową sufit- przyczyna-skutek. to jasne. ale nawet jak jest wysoki, to nie jest wysoki na tyle, żeby móc chodzić po dnie rzeki, po rzeka jest głęboka. ot, znowu czysta logika... jeśli pozastanawiać się nad tym co i jak mówią dzieciaki, to widać, że myślą bardziej spójnie niż wielu doroslych... wiesz..kiedyś będę pisać książki dla maluchów. takie moje marzenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: bobas 2 i 4 nozny IP: 212.160.117.* 06.02.02, 13:32 hej, siedzę sobie cichutko, jem jabłko i słucham,o czym gadacie :o) strasznie kochane to jest :o) chociaż nie mam psa (ale bardzo tęsknię za nim, strasznie chciałabym mieć labradora, więc..może się pojawi, podobno ŚW.MIKOŁAJ już o tym wie :o) dzieci też jeszcze nie biegają przy mnie (ale..kiedy..może będą, bardzo chciałabym im czytać twoje bajki, maguś :o) zresztą..wszystkim dzieciom, które znam, i których jeszcze nie :o) wracałam sobie wczoraj do domu, widziałam mamę z dwójką małych chłopców, kilkuletnich, mam była chyba zmęczona, powiedziała:ojej, no co ja mam z tymi dziećmi(trochę brykały :o) a jeden z chłopców odpowiedział: no właśnie, co masz? WSZYSTKO MASZ! aha..dokładnie :o) pa, pa, kochani :o) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: bobas 2 i 4 nozny 06.02.02, 14:25 Fajnie mam dwie słuchaczki którym o moim cudzie moge opowiadać :)))) A jest o czym. Kiedyś gdy dzidzdius był dopiero w planach wyraziłem życzenie że chciałbym miec "takie zywe i kontaktowe dziecko" . On i w niebiesiech szum sie podniusł " patrzcie znalazł sie odważny na ta duszyczkę. I aniśmy się obejrzeli juz duszyczka rogata była w dostawie :) Dobrze było u mamusi , az za bardzo bo wychodzić się nie chciało ( prawie rekord szpitala padł :) ) Wcześnie wstała i zaczeła biegać. Teraz sama układa 16 elementowego puzzla a ma dopiero 25 mieciecy. No i rzadko kiedy nic nie mówi, a rozmawia sie z nią normalnymi zdaniami. Czasem nawet nad wyraz dowcipnie używa różnych ozdobnych słów do łączenia zdań. Efekt bywa nieraz przekomiczny. A tu trzeba powage na twarzy zachowac :))) Maga masz psa, rybe/ki moze cos jeszce jak w reklamówce Animal Planet o złodzieju ? Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: bobas 2 i 4 nozny 06.02.02, 15:24 Ewuś-Tygrysku- piesek już pewnie w Laponii jest, elfy dokarmiają go piernikami i tylko czekać, aż św. Mikołaj przewiąże go czerwoniutką kokardką, weźmie na sanie i zawiezie do ciebie... oj, jak ciebie znam, to piesek miałby tam raj na ziemi:) tylko dłuuugaśne spacery (które byś mu na pewno zapewniała) ratowałyby go przed zmienieniem się w kuleczkę (z powodu obfitości smakolyków.. :) ). A dla twoich tygrysiątek napisałabym specjalną serię książeczek. tak z sympatii dla mamusi :))) i w książeczkach nie byłoby ani trochę cienia- wszystko byłoby takie, jakie powinno, żeby zapewnić najśliczniejsze dziecięce sny! :) a jeśli chodzi o to "wszystko", to mamy kolejny dowód. i niech ktoś mi teraz powie, że dziecięca logika nie powala na kolana. nic tylko zazdrościć :) Piotruś, opowiadaj o tym cudzie, bo do takich historii (zwłaszcza jak mówi zachwycony tatuś!), to usteczka same się uśmiechają :) zdolniacha z tej pszczółci (co to za nawyk u mnie- mała dziewczynka to zawsze pszczółka, a chłopczyk to pszczółek...)! jeszcze nie raz cię zaskoczy- dzieciaki to potrafią. a może jakiś cytat z maleństwa? :) ale z takim rozbrykanym egzemplarzem masz pewnie duuuużo atrakcji :) i tak tylko powiem (na wypadek gdybyś nie wiedzial, ale pewnie wiesz:) )- czytaj maluchowi dużo. ja polecam Puchatka, oczywiście. a jak będzie troszkę starsza (jakieś 9 lat), to "Niekończąca się historia" M. Ende. i dużo bajek! niech wyrośnie z niej czarodziejka! :) a mi z kolei kiedyś aż za bardzo spieszyło się na świat- urodziłam się w pod koniec 6 miesiąca. taki bardzo wczesny wcześniak:) ale cóż- ja zawsze lubiłam zaskakiwać :) a jakei było pierwsze słowo twojego cudu? moje było "baba". rodzice się załamali, a dziadek obraził :) za to babcia była uszczęsliwiona :) Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: bobas 2 i 4 nozny 06.02.02, 15:32 aa...i jeszcze w kwestii mojego zwierzyńca- mam jeszcze kaczuszkę Manticę (niby gumowa, ale dla mnie jak żywa:) ). ale podpatrzyłam u znajomych papugę. po calym domu bylo słychać jak krzyczy "Miiiniuuuuu!" (imię drugiej papugi). i jeszcze "Goooozia!". (choć pewnie zamiarem jej było "Gosia"- imię właścicielki:) ). i tak sobie myślę, że jakby mieć taką papuzię... i nauczyć ją krzyczeć np. "timszel" (po hebr. "możesz")... bo ja czasami zapominam o tym, że MOGĘ, że wszystko w moich rękach... a tak? powtarzałaby mi to pauga. i miałaby na imię "Pola". no i zawsze chciałam mieć ogormnego czarnego kota, by móc go nazwać "Behemot"... a;e tak naprawdę od małego chciałam mieć krokodyla. bo jakoś tak sobie ubzdurałam, że jakby go dobrze wychować, to możnaby go cmokać prosto w pyszczek i nie ugryzłby. niestety- pozwoliłam sobie z tego zwierzaka wyrosnąć- jeszcze nie daj Boże naprawdę to zielone spróbowałabym pocałować (a jak ja bym wyglądała bez głowy???)... kot i papuga to złe połączenie. pies i kot też niedobre. pozostaje mi marzyć o papudze :))) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: bobas 2 i 4 nozny 06.02.02, 15:58 Jak łatwo przewidziec pierwszym słowem było wyraźne NIEEEE :) Taki juz charakter. Kubuś Puchatek i jego chatka gości u nas codziennie. mamy kasety czytane przez pania Kwiatkowska .I jest to obowiazkowa lektura (słuchaniuwa ?) na dobranoc. Do tego staramy sie jej czytać osobiście, zachomikowaliśmy sporo książek z dzieciństa, teraz jak znalazł. Wczoraj razem czytaliśmy ostatni numer Żagli i rozmowa była o tym ze kiedyś chciałbym popłynać na takim pięknym jachcie klasy J z lat 30-tych. Mała to skomentowała że jak będe duży to bede pływał na duzym jachcie a mały dzidziuś pływa na małej żaglówce i pokazała małą fotografię przy ogłoszeniu. Bardzo mnie cieszy że mała lubi wodę bo w ten sposób cała rodzina jest w ten czy inny sposób wodna. Jeśli idzie o zwierzyniec to moje ryby były kompromisem miedzi psem i niczym w negocjacjach z moimi rodzicami. Wyszło na to że mieli racje bo po roku moja siostre ryby już tak nie bawiły a mnie zostało do dzisiaj. a jeśli idzie o kombinacje to widziałem kanarka jeżdzącego na kocie i kota śpiacego wtulonego w dużego psa :) Tyle jeśli idzie o standardowe poglądy. Nie wiem jak w yum wszystkim plasuje sie krokodyl :) Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: bobas 2 i 4 nozny 07.02.02, 13:22 oj, Piorek, chyba coraz bardziej podoba mi się ten twój cud :) wygadana, pewna tego, czego chce, leciutko bezczelna ( w takim kochanym- dziecięcym znaczeniu) i do tego pewnie pięknotka :) pomyśl- za jakieś 15 lat da mężczyznom popalić :))) bo do tego wszystkiego umie jeszcze głośno i wyraźnie mówić "nieee" :))) ale poważnie- rozbrajajaca mała :) ale te mieszanki zwierzęce to pewnie wtedy, kiedy są wychowywane razem od małego. mój psiak jest już trochę wyrośnięty (3 lata) a do tego zazdrośnik straszny. wiesz, że w jego obecności nikt się do nikogo nie może przytuić? czarna kulka futra od razu wyraża swój stanowczy sprzeciw :) no, ale krokodyl bylby pewną nowością :) dzisiaj pączkowy dzień. no, przyznaj się- ile pożarłeś? ja przynaję się ze skruchą do 3. ale przecież dzień dopiero się zaczyna :) mm...jestem dzisiaj strasznie niewyspana. ocka mi siem kleją... a nie ma nadziei na chociaż malusia drzemkę. więc musisz mi wybaczyć, że ziewam pisząc :) żebym chociaż zawaliła nockę w jakiś...przyjemniejszy sposób :) a to tylko Rzeczy-Do-Zrobienia. trudno :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: bobas 2 i 4 nozny 07.02.02, 14:17 W kwesti pies/kot to był 6 letni kundel i kot w wieku około 1 roku , a jednak to sie daje zrobić. U mojego pradziadka mieszkały razem pies i kot. Jadły z jednej miski , spały w jednym koszyku, trwała piekna przyjaźn. Ale tylko w domu. Starczyło, że którys wystawił łapę z próg a drugi startował z wrzaskiem na niego. za każdym razem kończyło się jednakowo: kot siedzi na drzewie na podwórku i miałczy a poniżej gania w kółko zdyszany pies i jeszce resztką sił jazgocze . Po wsadzeniu obu do domu zgodnie szły odpocząć do koszyka :))) Zeżarłem juz 4 pączki , w plecaku mam 8 (przeznaczone po części dla rodziny) :) Ale ja tak mogę , jestem chudym łakomczuchem :> To kolejna anegdotka: Maluszek ma specjalnie zrobiony dla niej przewijak (skondinąd znakomita konstrukcja, a my pokładamy sie ze śmiechu na widok materacyków z 5- centymetrowymi krawędziami zatytyłowanumi przewijak dla dziecka). Pewnego dnia leży sobie na plecach i pozwalajac sie przebierać snuje taki monolog: Ja mam przewijak...a ty tatusiu masz przewijak? ...... Nie ty nie masz przewijaka ....ale poprosimy wujka ...to zrobi dla ciebie przewijak .....i dla mamusi. I WTEDY WSZYSCY BĘDĄ SZCZEŚLIWI. Jak będzisz miała zapotrzebowanie na przwijak z prawdziwego zdarzenia to daj znac skieruję cie do rzeczonego wujka :) Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: Spójrz no Forward 01.02.02, 16:39 Zgadza się Janek, ale ten raj bezpowrotnie utraciliśmy dawno temu przez żądną jabłek Ewę a jabłko które ona dała pramężczyźnie utknęło nam w gardle na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Spójrz no Forward 01.02.02, 19:32 Maga, masz rację, stopniowe uwalnianie z krępującego wdzięki odzienia. Ale tu mamy inną sytuację, dziewczę samo zrzuciło odzienie korzystając z mego głębokiego snu, więc pozostaje tylko podziwiać Jej wdzięki w kąpieli i tuż po wyjściu podając Jej ręcznik i rozgrzewając.... kieliszkiem wina, hihihi. Słusznie Forward, utratę raju panie powinny nam jakoś zrekompensować!!! Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Spójrz no Forward 04.02.02, 15:22 No tak, mogłem się tego spodziewać, kiedy wspomniałem o jakiejś rekompensacie za utratę raju, wszystkie dziewczyny gdzieś znikły. Forward idziemy stąd! Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Spójrz no Forward 04.02.02, 15:34 no, bo mój drogi nie dostrzegasz prostej rzeczy- kobiety są okruszkami utraconego raju... nie ma Edenu? Ale za to są kobiety... "Gdziekolwiek była ona- tam był raj" jakieś sprzeciwy, najslodszy spośród szowinistów? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Spójrz no Forward 05.02.02, 01:07 Mogłem się spodziewać, że kobietki powiedzą, że One to raj. Niczym Ludwik XIV ze swoim "państwo to ja". Skoro jesteście okruszkami raju, to czemu tak mało nam go dajecie? Znikają na całe dnie, że o pustych nocach nie wspomnę (!), po czym przyjdą i mówią: "Jesteśmy Waszym rajem". Ech, szkoda gadać. A noce takie gwiaździste, a tu nie można było podziwiać mapy ciał.... niebieskich, hihihi. Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Spójrz no Forward 05.02.02, 12:25 Janku, Ludwik, Ludwikiem, ale ja nie roszczę sobie praw do absolutyzmu.. ja tylko proszę, żeby mnie docenić :) wątpisz w rajskość kobiet? coż, skoro tak... kto adamowi kazał jeść to jabłko??? oficjalnie obrażam się...rajska istota mnie (że o rolce, saqqarze i najcudowniej rozbrykanym tygrysku nie wspomnę) nie jest doceniona!!!! albo ja się nie staram o raj,albo ty się nie starasz tego dostrzec! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: Spójrz no Forward IP: 212.160.117.* 05.02.02, 13:43 hej, maguś, jak dobrze, że u rybki już wszystko dobrze :o) (a..OK.,słowo dobrze może trochę nadużyte, ale niech tam, tego nigdy zbyt wiele ;o) maga..czy zauważyłaś, że panowie nas tutaj trochę mało rozpieszczają? wpadają na ciacha, uganiają się za pannami po stepie (nie mówiąc o przestrzeni kosmicznej.. :o) a teraz sprytnie odwracają naszą uwagę od tego, sugerując, że to my jesteśmy mało rajskie, że za mało ich kochamy.. PANOWIE! czy tak postępują prawdziwi mężczyźni? maga, rolka, saqqara, powiedzcie coś! :o) Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: Spójrz no Forward 05.02.02, 13:48 A czy panie nas przez przypadek nie zostawiają samotnych?, wystawiając nas na wszelkie możliwe pokusy? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Spójrz no Forward 05.02.02, 14:19 Dziewczyny zostawiają samych, czytaj: porzucają nas (!!!), a potem jeszcze się obrażają. Kokieteria. Gdybyście nas kochały, to byście nas choć trochę dopieszczały, ciacha ciachami, ale co z innymi zmysłami? Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara pokretne wyjasnienie..... 05.02.02, 14:37 witam maga_, ciesze sie ze z rybka jest ok. i bardzo dziekuje za rogaliki :) o jakich innych zmyslach mowa? ja mam bardzo dobry zmysl powonienia i czuje na odleglosc samotnego Pana, ktory potrzebuje utulenia i nie tylko...;) chetnie sluze...damskim ramieniem technika pokladowego ;) kobiety sa rajem dla mezczyzn a mezczyzni pieklem dla kobiet;) jedno bez drugiego zyc nie moze.... i dobrze :)) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: pokretne wyjasnienie..... 05.02.02, 17:03 no, proszę.. widzicie, co się dzieje? znowu zwalili winę na nas... że niby ich porzucamy... a ja co? stoję sobie, ramionka jak zawsze cieplutkie, tylko nikt się do nich nie garnie. zresztą..gdzie są wirtualne kwiaty? każda kobieta powinna raz na czas jakiś... a ciacha są, Janku tylko widomym dowodem naszej słodyczy... saqqara, pewnie, że my bez nich a oni bez nas to kiepściutko, ale... no, mogliby nam bardziej okazywać, że jesteśmy ich slonkami, prawda? :) Ewuś, apel bardzo szczytny, ale popatrz- bez rezultatów- nadal nie czuję się rozpieszczana! oj, bo otworzymy wątek, w którym będę się domagać dopieszczania od innych forumowiczów (tak- to jest groźba ;) ) ;) i..Ewuniu- slowa "dobrze" nigdy za dużo. zwłaszcza, że jest tak dobrze, że az dobrze:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Jakie pokrętne? 05.02.02, 21:23 Saqqara, nie wiesz jakie są zmysły? Zaraz o kim Ona mówi, o mnie czy o Forwardzie? Kogo przytuli? I mam teraz łamigłówkę na resztę nocy. Saqqara jak możesz takie katusze stosować? Maga narzekasz na brak kwiatów, ach Ty! Żebyście tak jeszcze pozwalały się skosztować... Forward!!! Gdzie jesteś? Albo może Cię nie być, ja sam zacznę dopieszczać wszystkie forumowiczki, hihihi. Od kogo mam zacząć? Według stopnia służbowego? Maga, chodź tu ciasteczko, hihihi. Wyglądasz słodko, smacznie... Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Jakie pokrętne? 06.02.02, 15:38 yyy... Janku, pewnie, ze wyglądam słodko..nawet przyszłam, nawet usiadłam na kolankach, nawet było mi wygodnie... ale widzę, że pozostałe forumowiczki czekają w kolejce, to ja zwolnię im miejsce (z wrodzonej grzeczności:) ) i pójdę sobie na ciasteczko z budyniem! a konkretniej na drożdżówkę, bo podobno jest to zrozumiałe poza poznańskim regionem. ale w poznaniu mamy jeszcze cos takiego jak rogale marcińskie. i tego nie ma nigdzie poza moją krainą! Szkoda, że to tylko raz w roku- w św. Marcina. Ale takei święto też tylko my mamy! :)) ale podam wam rogalika jak przyjdzie ten dzień :) Forward? gdzie cię wcięło? :) o..i rolki dawno nie widziałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: Jakie pokrętne? 06.02.02, 20:08 Tak tępię trochę głupotę ludzką, jej bezmiar zawsze mnie wzrusza. Janek nie prtzegrzej się od tego pieszczenia. Maga już jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Jakie pokrętne? 07.02.02, 00:47 i wraz z Forwardem uśmiech pojawił się na moich ustach ;) Forward, źle trafiłeś chcąc unikać głupoty- ja jestem jej siedliskiem :) ile już mężczyzna nazywwało mnie "gluptasem"? oj, nie zliczę :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: Jakie pokrętne? IP: 212.160.117.* 07.02.02, 11:10 hej, maga, rogale marcińskie są przepyszne! :o) to co mają w środku-mmmmmmm.. :o) a jeśli chodzi o siadanie na kolanach- nie wstawaj, przecież jest jeszcze forward, prawda? idę się przytulać do niego :o) o, forwardzie, jaki ty duży mężczyzna jesteś.. pierwszy raz podchodzę tak blisko.. jesteś taki silny, mógłbyś mnie nosić na rękach.. o, tak właśnie :o) ale nie..może postaw mnie na ziemię, wolę się przytulać siedząc ci na kolanach :o) wyglądasz jak młody grecki bóg :o) nie..raczej jak wiking :o) czy mogę do ciebie mówić THORGAL? jesteś do niego bardzo podobny :o) forwardzie, a może masz ochotę na jabłko? jest pyszne :o) pa! Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Jakie pokrętne? 07.02.02, 13:12 pora na samokrytykę- zjadłam dzisiaj trzy pączki! przyznaję się. mea culpa! ale... mnim mniam mniam :) ajerkoniak, lukier... mniam. odchudzam się od jutra :))) prawda, tygrysku? rogale marcińskie to jedna z najpyszniejszych rzeczy na świecie! i tylko poznańskie! jestem z nich dumna bardziej niż z pegaza na operze... no, nie- z pegaza jednak bardziej :) zwłaszcza wieczorkiem... ale rogale mają jedną (wcale nie taką malutką wadę)- są raz w roku! a do tego są takie ogromne, że jeden i już ma się dosyć na kilka godzin... i jak tu się nimi nacieszyć..? ech, aż szkoda tych, którzy nigdy tej pyszotki nie jedli :)) i...już nic nie powiem, bo widzę Ewuniu, że baaaardzo jesteś zajęta :) no i nie będę przeszkadzać ;) no, proszę..forward tak się zapatrzył, ze nawet mnie nie słyszy :) to ja wracam do Janka...oj, widać, że mam te twoje kolana przydzielone. ale nie narzekam. a nawet przeciwnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: Jakie pokrętne? IP: 212.160.117.* 07.02.02, 13:43 maga, trzy pączki? kapitalnie- ja po dwóch zrezygnowałam z opychania, nie dlatego, że nie mam ochoty..po prostu nie mogę.. ale życzę powodzenia w ciągu dalszym :o) forward, auuuu! to już nie jabłko, to mój palec! boli.. nie, kiedy tak delikatnie dmuchasz na niego..o, a kiedy dotykasz wargami.. boli trochę mniej.. :o) nie, nie, nie przestawaj..ciągle boli ;o) pa,pa! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Nie pokrętne, ale wszystko jasne 07.02.02, 19:57 Oj Forward, przyganiałeś mi, a sam co też wyrabiasz, hihihi Tygrysek niczym biblijna Ewa kusi Forwarda. Forward, ja bym na Twoim miejscu długo się nie opierał. Tygrysek lepszy niż pączki, hihihi. Maga, mam nadzieję, że moje kolana są miękkie, bo Twoje, hmmmmm i owszem. Oooooo, a co to? Ale pączusie, hihihi! Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: Nie pokrętne, ale wszystko jasne 07.02.02, 20:11 Jako wiking zrobię to co muszę. Porwę tygryska na drakkar, tam poznamy się lepiej. Bałtyk, gwiaździste niebo i moje łupy z chatki Kubusia Puchatka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: Nie pokrętne, ale wszystko jasne IP: 212.160.117.* 08.02.02, 17:06 forward napisał(a): > Jako wiking zrobię to co muszę. Porwę tygryska na drakkar, tam poznamy się > lepiej. Bałtyk, gwiaździste niebo i moje łupy z chatki Kubusia Puchatka. hej, chciałam zapytać.. ponieważ czasami nie tylko misie mają mały rozumek.. co to znaczy: jako wiking zrobię to co muszę. ? szlachetny wikingu, jeśli porwanie mnie wiązać ma się z twoim cierpieniem (a na to mi wygląda..)(bo ja na przykład, kiedy mówię, że muszę, to nie oznacza to niczego przyjemnego..) to ja już nie chcę.. aha..nikt mnie nie kocha.. maga, gdzie jesteś, przytul mnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Nie pokrętne, ale wszystko jasne 08.02.02, 23:18 Ewuś, może musi, bo pragnienie tego jest tak silne, że to aż wewnętrzny przymus...? tak go to kusi, że aż nie może się powstrzymać, więc musi? perspekttywa jest tak cudowna, że aż musi ją urzeczywistnić? :))) próbuję wniknąć w filozofię wikińską. a...może zapytam eksperta? (moją przyjaciółkę ze skandynawistyki) może wyjaśni dlaczego wiking "musi"? ;) a przytulę z przyjemnością. tylko boję się, że serwer gazety nie wytrzyma takiego łądunku uścisków! bo wierz mi tygrysku- dla ciebie mam ich zawsze więcej niż zalecana dawka- bo tego nigdy za dużo :))) masz ode mnie wiosnę w uściskach, bo ta za oknem poszła sobie.... Janku, mam nadzieję, że dzisiaj w nocy będę czerpać z właściwiego pudełka ze snami... ale na razie wypiję kawę. nie spieszy mi się do zasypiania... wiem- bzdura. ale...strachliwe ze mnie stworzenie :) gdyby tak bajka na dobranoc... (może przczytam taką jedną tygryskową...?) :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: Nie pokrętne, ale wszystko jasne IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.02, 23:33 hej, maguś, wiedziałam, że ty mi to wytłumaczysz tak, że będę mogła zasypiać spokojniej :o) a nawet jeśli pojawi się wiking, który trochę namieszał mi w głowie i pozostawił z wątpliwościami..to zmykam i już tego czytać nie będę :o) ja też wysyłam mnóstwo uścisków :o) mnóstwo, mnóstwo :o) bardzo mnóstwo :o) (mam nadzieję, że polszczyzna nie obrazi się na mnie za moje niewielkie bogactwo językowe :o) maga, kupiłam sobie w endo niebieskie coś na jaśka, poczytam ci wierszyk, chcesz? płynie anioł nad dachami, kołysankę śpiewa, zasypiają ludzie, domy, zasypiają drzewa, śpią ulice i tramwaje, (a..tutaj też coś jest, ale zapomniałam..) nad dachami anioł płynie, dzieciom sny rozdaje. kolorowych snów, maga, pa,pa! :o) Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: Nie pokrętne, ale wszystko jasne 10.02.02, 00:38 Dziewczyny za bardzo analizujecie.Muszę zdobyć łupy i dziewczynę by wrócić do Skandynawii i zostać wodzem plemienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Nie pokrętne, ale wszystko jasne 10.02.02, 15:12 Maga, serwer gazety wytrzyma uściski, swoją drogą możemy sprawdzić, jak bardzo jest wytrzymały na temperaturę... Maga, wyobraź sobie ciąg dalszy bajki z nocą w tle... Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: Nie pokrętne, ale wszystko jasne 11.02.02, 19:17 Hej co tu tak cicho i głucho, gdzie są domownicy? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Nie pokrętne, ale wszystko jasne 11.02.02, 21:32 Eeee, no wiesz, co będę wymyślał, obściskujemy się! Pozdrawiam Janek P.S. Forward - będziesz tak stał? Uścisnąłbyś się z którąś z koleżanek Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: Nie pokrętne, ale wszystko jasne 11.02.02, 21:36 Co to? Znowu sami? Potańczę z wszystkimi dziewczynami. Odpowiedz Link Zgłoś
rol_ka Re: nikogo? 11.02.02, 23:43 To ja przygotowana do gorącego tanga, a tu pusto, zimno i ciemno... Cóż pozostaje udac się w inne miejsce w poszukiwaniu gorącego mężczyzny na samotną noc... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Jak to nikogo! 12.02.02, 00:57 Ufff! Ależ jestem zmęczony, biegłem, biegłem i musiałem się minąć z Rolką. Ech, to się nazywa pech. Forward, może Ty wiesz, gdzie się udała Rolka? O! przepraszam Forward, nie chciałem przeszkadzać! Nie wiedziałem, że tu tańczysz taaaki wolny taniec. Swoją drogą, masz dobry gust. Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
rol_ka Re: Jak to nikogo! 12.02.02, 18:50 Może następnym razem Janku to tango z różą w zębach :) I prosze się nie przypochlebiać i tak wiem, że tego ręcznika celowo nie chciałeś mi dać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: nikogo? IP: 212.160.117.* 12.02.02, 11:32 rolka, hej, jak dobrze znowu cię oglądać :o) uściski na dzień dobry :o) ja też wczoraj tu byłam, myślami :o) a tak w ogóle..na przekór temu, co za oknem (nie wiem, jak u was, ale u mnie wiatr straszny i deszcze niespokojne) latałam sobie balonem :o) podróż zaczęła się w Casablance, a skończyła w Kenii. było pięknie, w Czadzie trochę padało.. ale za to Kenia..sami wiecie :o) (maga, nie widziałam nigdzie krokodyli, ale za to masz pozdrowienia od bardzo sympatycznego małego słoniątka, które obiecało trzymać kciuki.. a..trąbę :o) za pomyślne..zdawanie.. ;o) nic się nie martw, będzie dobrze! :o) OK. zmykam, pozdrowienia! :o) forward..nie ściskaj tak rolki, daj dziewczynie trochę oddechu :o) (a tak w ogóle..wikingowie w komiksach bywają bardziej..) Odpowiedz Link Zgłoś
rol_ka Re: nikogo? znów? :) 12.02.02, 18:45 Doberek Tygrysku :)) Odściskuję się jeszcze mocniej i jeszcze cieplej, bo pogoda brrrr... Mam wrażenie, że jak dłużej się taki wiatr utrzyma, to zacznie wychodzić z nas ta druga natura, całkiem jak w "Alasce". Hmmm, to może byc interesujące doświadczenie, bo moja druga jest baaardzo niesforna :) Nie wiem z kim Forward wczoraj tu tańczył, bo ja znużona czekaniem udałam się w objęcia jedynego mi wiernego - Morfeusza :) Buziaki dla wszystkich :0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: nie czytajcie tego, dobrze? IP: 212.160.117.* 13.02.02, 13:30 hej, strasznie mi dzisiaj smutno.. bardzo, bardzo.. dlaczego? nie wiem.. albo..może wiem? walentynki.. są strasznie głupie dla mnie. ale zawsze myślałam sobie: OK. jeśli ktoś się cieszy..to fajnie, niech tak bedzie, ale teraz..kiedy czytałam sobie o nich wszystkie posty.. strasznie mordercze instynkty budzą nagle te walentynki.. albo..nie wiem, tak naprawdę, co.. kiedy czytam sobie: hej, zakochani, nie cieszcie się tak, bo za rok i wam może być smutno.. ja też sama robię sobie kawę.. ale cieszę się, że gdzieś komuś jest dobrze. tak po prostu.. ja wiem..postmodernizm.. MATRIX.. i mogłabym tak do kolacji wymieniać.. ale..dlaczego to tak wygląda? dlaczego te wszystkie teksty? OK, proszę, niech mi nikt mnnie tłumaczy..chyba i tak nie zrozumiem.. zmykam, mam ochotę schować się gdzieś.. bardzo..bardzo.. Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara Re: nie czytajcie tego, dobrze? 13.02.02, 13:33 nie tlumacze.. caluje i bardzo bardzo serdecznie pozdrawiam saqqara Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: nie czytajcie tego, dobrze? 13.02.02, 14:07 miałam nie czytać, ale przyznaję- bezczelnie przeczytałam! ale bardzo dobrze, że to zrobiłam, bo czas najwyższy zaprowadzić tu porządki! wszyscy walentynkowo zgaszeni. a kiedy już Ewunia kochana jest smutna, to czas najwyższy powiedzieć stop! maga bierze się za rządzenie, bo tak nie można! zacznę od przytulenia Tygryska.a to trochę potrwa, bo wiem, że przytulanie to jest to, co tygryski lubią NAJBARDZIEJ! i jeszcze powiem, że jest najbardziej kochanym, rozbrykanym stworzeniem jakie znam. i powtórzę jeszcze mnóstwo rzeczy, aż zobaczę, że słoneczko na twarzy Ewuni też wychodzi zza chumr. o, właśnie tak :) Ewuś, każdy jest czasami smutny i czuje się malutki. ale wtedy trzeba mieć kogoś, kto powie "uśmiechnij się, bo ja uwielbiam jak się uśmiechasz!". i ja to właśnie mówię. i wiem, że cała reszta też by chciała tak powiedzieć, ale po prostu byłam od niech szybsza :) teraz, kiedy mamy to, co lubimy bardzo czyli uśmiech tygrysiątka naszego, to ja biorę się za rządzenie tutaj. nie będziecie mi tutaj marudzić, zrozumiano? no.. :) niech nawet te cholerne Walentynki to będzie komercyjne amerykańskie święto, ale trudno- can't beat them- join them, jak mawiają w ojczyźnie walentajns dej. jutro proszę z uśmiechem otwierać maila, bo oficjalnie ogłszam, że was kocham i wysyłam kartki. żeby każdy miał się do czego uśmiechnąć! punkt drugi- saqqara, marsz do cukierni po placek z truskawkami! środa popielcowa nie obowiązuje na forum- właśnie ją zniosłam! będą słodycze! Janek, forward- proszę się udać do kwiaciarni i kupić każdej pani po ogromnym bukiecie tulipanów. żółtych jak sloneczko, czerwonych jak uśmiechnięte usteczka. białych jak najśliczniejsze z obloczków. chcę mieć tutaj tęczę kwiatową! ja za to zrobię kawusię dla Ewuni, Janka, rolki, saqqary,piotra..no, dla wszystkich! wieczorem przyniosę wino. punkt trzeci- każdy , kto będzie próbował mówić rzeczy, które powodują, że innym robi się ciemno w serduszkach, będzie miał plackiem zapchane usta! to taka przyjemna kara hi hi ten wątek był kiedyś taki ciepły, a ostatnio to ciepło jakoś tak przygasło... a ja protestuję! wezmę promyki wiosennego slońca w dłonie i je tu rozrzucę... i będzie ciepło... bo jakiś tam dzień w roku nie jest powodem, żebyśmy czuli się źle... moja przyjaciółka powiedziała mi dzisiaj, że po co ja mam siedzieć jutro sama i się smucić. i po co ona ma siedzieć i się smucić, skoro możemy spędzić dzień razem i nie smucić się wcale. i jadę jutro do niej z czerwonym winem i tonami czekolady! bo co innego jeśli jest się tak zupełnie, zupełnie samym... a my na tym wątku sami nie jesteśmy!!! zawsze jest się do kogoś przytulić. nie smuciliśmy się dopóki nie zaczęło być serduszkowo wokoło. a to nie żaden powód. mi też było smutno. ale teraz zabraniam sobie. i ładnie proszę- zabrońcie też sobie... dobrze? teraz czekam na placek i kwiaty i szykuję kubki do kawy... Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara Re: nie czytajcie tego, dobrze? 13.02.02, 14:18 maga_ wiesz ze stara jestem i takie cwiczenia jak bieganie w dodatku z plackiem nie ida mi na zdrowie ale co tam...poswiece sie i stare serducho rozruszam... jesli nie milosnym uczuciem to moze wysilkiem fizycznym ale kurna, jak bede miala zakwasy, a czuje ze bede je miala to jutro szukam chetnych do masazu moich nozek i nie skonczy sie na pogodzinnej sesji bedzie potrzebny masaz dlugi i namietny..;) Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: nie czytajcie tego, dobrze? 13.02.02, 14:26 saqqara, przecież panów tu mamy dwóch. jak myślisz- od czego? no, właśnie... więc wlaściwie któryś móglby ci dziś masażyk zrobić tak..profilaktycznie :) yy..czy mi się wydaje, czy im się oczęta zaświeciły? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: nie czytajcie tego, dobrze? 13.02.02, 14:35 Trochę nabroiłem na forze, ale przecież to były moje osobiste przemyślenia, które można albo i nie przeczytać. Tulipany żółciutkie dla szanownych pań, cmok w rączkę i masaż stóp dla Saqqary namiętny i relaksujący. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Czytajcie 13.02.02, 14:36 Roleczko, taka moja natura, że chętnie spoglądam. Odgadłaś me niecne zamiary i to, że nie chciałem specjalnie Ci dać tego ręcznika. Ale to dlatego, że byłaś egoistką i poszłaś się kąpać sama. Ten Morfeusz to ma dobrze, zawsze ma Cię w objęciach przez kilka godzin i to nocą. Takiemu to dobrze... Tygrysek był Casablance, czy był tam mój i Forwarda rywal, Humphrey? Kwiaty? Jasne, wszystko będzie. Widzę, że smutki walentynkowe są zaraźliwe i wobec mnie. Muszę iść na kurację. Która uczyni mnie zdrowym? Mam na myśli nie terapię tylko panią lekarz, hihihi. Panie pozwolą, róża dla Magi, różyczka dla Rolki, różyczka dla Tygryska, kwiatek dla Saqqary. A że pań na wątku bywało więcej to proszę się zgłaszać! Forward masz już te czekoladki? Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Czytajcie 13.02.02, 14:45 Wiedziałem, że tak wyjdzie, za dużo kwiatów, za mało słodyczy. Alew kwiatów dla kobiet nigdy za wiele. Skoro kwiatów bez liku, to może słodycze... Czekoladki, proszę częstować się, te z nadzieniem takim, te z innym (kurcze, ale jakim? musiałbym spróbować, ale pierwszemu mi nie wypada). Wszystkim paniom w okolicy dużo śmiechu i słodyczy Forward i Janek łacznie życzy Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: Czytajcie 13.02.02, 14:49 mm...ale nagle kwiatowo się zrobiło... panowie mają gust. przynajmniej w kwestii kwiatów :) dobrze, dobrze, Janku..czy dla dobra pacjenta mam zakładać kitel? (mam wrażenie, że już na tym forum pełniłam rolę pani doktor...). to jeszcze czekoladki będą? ach...wiedziałam, że wystraczy tylko wziąść sprawę w swoje ręce, pokrzyczeć, porządzić i już zrobi się tu tak jak lubię- kwiatowo i kalorycznie :) saqqara ledwo żywa po cukiernianym maratonie doniosła nam placuszka..mmm to ja pokroję :) Forward, osiołku kochany, nie przejmuj się- to nie jest kwestia tlyk otwoich postów, ale ogólnej atmosfery. ale myśli trzeba ci naprawdę wymienić na inne. wiesz, jak ci będzie głupawo, kiedy wreszcie znajdziesz gdzieś swoje szczęście, a ja wtedy będę ci się śmiała w pyszczek i rzucała zlośliwie "a nie mówiłam?" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara Re: Czytajcie 13.02.02, 14:56 Maga_ stoczylam walke o ten placek, mam nadzieje ze warto bylo.. nastepnym razem badz tak mila i mnie uprzedz ze cukiernia jest na drugim koncu miasta, zeby az tak dbac o moja kondycje? ;) Janku, mam nadzieje ze skoro Dziewczeta dostaly roze a ja kwiatek to nie byl to np. kaktus w donniczce? ;)) Forward, juz czuje zakwasy i cos czuje ze masaz relaksacyjno-namietny w Twoim wykonaniu oderwie mnie od szarosci zycia i panujacej obecnie wscieklej czerwieni ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: Czytajcie IP: 212.160.117.* 13.02.02, 15:25 hej, jesteście.. wszyscy.. BARDZO KOCHANI! nie chciałam, żeby komuś było głupio.. nie chodziło mi o czyjeś teksty, i wiem, że forum jest po to, żeby każdy sobie pisał, co chce. było mi tylko smutno, bo..smutno było tylu fajnym ludziom.. ale już jest OK. zmykam brykając, ciesząc się słońcem i wami, pa! pa! pa! i poproszę DUŻY kawałek tego z truskawkami :o) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: nie czytajcie tego, dobrze? 13.02.02, 15:34 Witam wszystkie Panie, witam Panów, Piękna impreza sie zapowiada na jutro. Aż szkoda że jade od jutrza na urlop :) . Za to z moimi kochanymi dziewczynami , tez walentynkowo bedzie. Jeśli ktoś by mi doradził jak opanowac zaczepianie plików w poczcie gazetowej to mógłbym dołączyć sie do bukietu kwiatków. Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: nie czytajcie tego, dobrze? 13.02.02, 15:39 Jeżeli o mnie chodzi to piszę tak jakie mam życie. Jest podłe więc piszę podłym stylem, podło o podłych sprawach, bo jestem podłym człowiekiem. Nie lubię też fantazjować, bo czasami wolałbym się nie obudzić następnego dnia, ale budzę się i muszę egzystować a raczej wegetować. Jeżeli jakiemuś zakochanemu serduszku zepsułem humor to mogę przeprosić,ale proszę nie wymagać abym przepraszał za poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: nie czytajcie tego, dobrze? 13.02.02, 16:14 To ja też poproszę o kawałek placka, koniecznie z truskawką. Maga zdrowia nigdy nadto, hihihi. Saqqaro, po przeczytaniu Twych postów o walentynkach stwierdziłem asekuracyjnie, że będę ostrożny z kwiatami i nie wyjawiłem co to. Oczywiście również różyczka, choć tylko wirtualna, to zawsze. Zgadzam się z Magą, trzeba Ci Forward wymienić albo sformatować dysk twardy. Na nowe, lepsze wrażenia. Forward, to banalne co powiem, ale trzeba chcieć marzyć. Życie czasem ukłuje w bok, ale czasem się uśmiecha. Skoro Ciebie kłuło dotychczas, to znaczy, że niedługo się uśmiechnie na dłużej, czego (wiem, trochę naiwnie) życzę. Ale trzeba wierzyć, że może być lepiej. Pozdrawiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: nie czytajcie tego, dobrze? 13.02.02, 16:42 Piotrek, będziesz miał nie dość, że dwie kobietki walentynkowe, to jeszcze jedna z nich jest cudem galaktyki. w dodatku, wie jak uszczęśliwić swiat- poprzez przewijaki :)) życzę cudownego urlopu, a tu impreza będzie jak wrócisz :) Janku, zdrowie najważniejsze, a ja teraz zabiorę się za Forwarda, bo mnie cholernie zirytował. az mi się oczy zaszklily. ale nie będę psuć nastroju- najem się placuszka. forward będzie miał osobisteog posta. uff..zbieram siły :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: nie czytajcie tego, dobrze? 13.02.02, 16:58 Widzę że trzydniowe wesele jest niczym w porównaniu do tego co szykujesz bo ja wracam 25 lutego. Trzymam cię za słowo że impreza będzie trwała :) Do zobaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: nie czytajcie tego, dobrze? 13.02.02, 17:15 wpadniemy w ciąg alkoholowy, będziemy padać ze zmęczenia i straszyć wszystkimi odcieniami fioletu pod oczkami, ale impreza będzie trwała nadal :)) miłego wolnego buziaki! ucałuj małą! :) smutno mi teraz (wyładowywalam złe emocje just a minute ago), ale jak sobie pomyślę o tych przewijakach hi hi... rzuć hasło wujkowi, chyba teraz przewijak mi potrzebny :)) Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ DLA FORWARDA 13.02.02, 17:09 Forward, chciałam ci to napisać w mailu, ale stwierdzilam- po co? znowu odpoiwesz tak, jakbyś zaczynał powoli rozumieć, a potem dalej będziesz wypisywał na forum te bzdury, w które wierzysz. wkurzyłeś mnie dlabelnie, wiesz? rzadko się denerwuję, ale kiedy już się denerwuję- cóż...masz do czynienia z burzą. lubię cię, kretynie, bardzo bardzo cię lubię, dlatego nie chcę pisać do ciebie ostro, ale do cholery jasnej histerykom daje się w pysk,żeby się uspokoili! może tak do ciebie wreszcie dotrze. twierdzisz, że nie będziesz przepraszać za poglądy? a moim zdaniem właśnie za poglądy powinieneś przeprosić. nie mnie, nie Ewunię, nie Janka, nie tych, którzy cię czytają. nas przepraszać nie powinieneś. ale siebie, siebie przeproś. przeproś samego siebie za to, że wbiłeś sobie do glowy kretynizmy, które uniemożliwiają ci bycie szczęśliwym. założyleś ciemne okulary i dziwisz się, że świat wydaje ci się ciemny!!! jak długo będziesz mówił, że życie jest podłe i ty jesteś podły i wszystko jest bez sensu, to właśnie takim będziesz to widział! nie ruszałoby mnie to, gdybym nie uważała cię za przyjaciela i gdyby nie zależało mi na tym, żebyś w końcu był szczęśliwy! dostaleś kopa od zycia? nie tylko ty. proponuję jechać do chorwacji. ludzie, którzy przeżyli wojnę, którym zginęły ukochane osoby od kul snajperów uśmiechają się codziennie, mają w sobie samo słońce. ale nie- ty masz podłe życie. pewnie, że masz. bo jakie ma być, skoro nie pozwalasz życiu, żeby było inne? wiem, wiem- skorupka jest wygodna. najlepiej przestać wierzyć, bo to chroni przed rozczarowaniami. tak, ale nie tylko przed tym, chroni też przed szczęściem. nie jesteś podły dla mnie, nie jesteś podły dla innych, więc dlaczego jesteś podły dla siebie??? marzenia są złe, bo potem trzeba się obudzić? życie to wegetacja? owszem- wegetacja jeśli się nie marzy. pójrz wokoło, do cholery- codziennie zdarzają się setki, tysiące magicznych rzeczy. otworz oczy! krzywdzisz sam siebie, a ja na to spokojnie patrzeć nie będę! Forward, głupolu, takie jedno głupie stworzenie zwane magą chce, żebyś był szcześliwy. ale ma dosyć tłumaczenia ci tego na spokojnie. nawet moja cierpliwość się kończy. i nawet ja czasami krzyczę. nie dajesz szczęściu szansy, więc ono nie przychodzi! jak ma się do ciebie zbliżyć, skoro masz naokoło siebie kolce? spróbuj przynajmniej zdjać ciemne okulary i zobacz świat takim, jakim jest- czasem podły, czasem krzywdzący, ale... piękny. uwierz w bajki, wróżki, czary, miłość i to,że są osoby, którym zalezy na tym, żebyś był szczęśliwy!!! jako przyjaciółka cię o to proszę. wiem- to wszystko do ciebie nie dotarło, pewnie się obrazisz, pewnie spytasz- jakie ja mam prawo, żeby ci mówić co masz robić. nie mam żadnego prawa. nie jestem mądra, nie znam wszystkich odpowiedzi, głuptas ze mnie. ale wiem jedno- marzenia i wiara są potrzebne jak powietrze. a prawo do wrzeszczenia na ciebie przynałam sobie z jednego , może nieważnego i nieistotnego powodu- lubię cię, ośle kochany! wysłałam ci kartkę tak czy tak. zrób co chcesz, możesz się nawet obrazić. ja ciebie lubić nie przestanę i nie przestanę twierdzić, że cynizm i rezygnacja nic nie dają. zabierają tylko. masz ode mnie mnóstwo uścisków, mnóstwo calusków, mnóstwo ciepłych myśli. nieważne, że to wszystko trafia jak groch o ścianę. jestem zmęczona. negatywne emocje zawsze mnie męczą. uff...chyba teraz najem się placka :) Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: DLA MAGI 13.02.02, 19:51 Maga bardzo ale to bardzo ciebie lubię, mało tego kocham cię, ale miłość, sympatia, przyjażń wymagają akceptacji tej drugiej osoby. Proszę Maga zaakceptuj mnie takim jakim jestem, nawet tego kretyno-głupolo-czarnowidza. Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: FORWARD 13.02.02, 20:12 to nie jest tak, że ciebie nie akceptuję. bo lubię ciebie za całokształt- włącznie z cynizmem, nie pomimo niego. ale widzisz- ta sympatia wymusza na mnie pewne emocje m.in. chęć, żebyś sam sobie krzywdy nie robił. zresztą jest jeszcze jedna rzecz i przepraszam, że to napiszę, ale to fakt. czasami twoje podejście sprawia przykrość innym. bo jak tu wierzyć w bajki, kiedy taki Forward skasuje wszystko? ja ciebie bardzo lubię, ale po dzisiejszym twoim poście...no, powiedzmy, że nie czułam się najlepiej. ale to nieistotne. bo ty nie masz spróbować spojrzeć inaczej na świat dla mnie, tylko DLA SIEBIE. mógłbyś przynajmniej się nad tym zastanowić, pomyśleć czy nie mam przynajmniej odrobiny racji, dobrze? tylko tyle- pomyśl. a... jeszcze pewna sprzeczność- życie jest podłe, tak? więc- świat jest podły. więc- ludzie są podli. ergo- ja też jestem podła. a skoro wszyscy włączając mnie są podli, to nie lubisz ludzi. więc nie lubisz mnie. może i podpieram się sylogizmem (oby nie jak Bursa- prostackim:) ), ale taki mi się wniosek wysnuwa. więc, rany boskie, Forward, coś w tym wszystkim się nie zgadza! nadal masz ode mnie buziaki i uściski, osiołku podły :)i niezmiennie cię lubię :) Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: FORWARD 13.02.02, 20:15 i jeszcze jedna malutka prośba- rozmawiając ze mną na ten temat daruj sobie ironię, bo ja naprawdę jestem na nią uodporniona. tonami ją dostawałam. tyle, że nie lubię, dobrze, Kłapouszku? :) Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: FORWARD 13.02.02, 20:17 OK będę się lepiej pilnował, nie skasuje już żadnej bajki obiecuję. Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: FORWARD 13.02.02, 20:24 Tu wstukuję wpis, by było czytelniej. Uważam że jest to rozmowa na priva. Mój wpis był próbą odpowiedzi na pytanie Tygryska dlaczego tak wielu fajnym ludziom jest niefajnie. Dlatego na to pytanie odpowiedziałem. Słowa kretyn, głupol też mogę różnie interpretować. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: FORWARD 13.02.02, 20:49 Forward nabierz odrobinę wiary w świat, choć ułamek tego optymizmu co ma Maga, plizzz. Pozdrowiam Janek Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: W chatce na skraju lasu... 13.02.02, 21:00 W chatce na skraju lasu mieszkał sobie Kubuś Puchatek, Tygrysek, Kłapouchy, Janek, Rolka, Saqqara i Piotrek. Zawsze bawili się razem, przygotowywali pyszne uczty i zapraszali gości. Czasami jednak, gdy cały świat obejmowała w swe władanie zima. Kłapouszek buntował się i robił raban. Z pierwszymi przebłyskami wiosny Kłapouszek zawstydzony przychodził do chatkowiczów i prosił ich by przyjęli go z powrotem. Piotrek liczę na to że coś przywieziesz z tego trzydniowego wesela dla chatkowiczów jakieś smaczne co nieco. Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: W chatce na skraju lasu... 13.02.02, 21:07 forward, przepraszam. nie będę się czepiać. przecież ja ciebie nie chciałam cenzurować- nie taki był mój cel! pogadamy prywatnie. w takim razie sprawdzę, czy mam cioś od ciebie, a jak nie to ja się mailowo odezwę :) ja tu nie chcę konfliktów i nie lubię. ech, może po prostu dobrze, jak będziemy się uzupełniać :) Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: W chatce na skraju lasu... 13.02.02, 21:12 I właśnie dlatego jesteśmy przyjaciółmi. Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: W chatce na skraju lasu... 13.02.02, 21:29 nawet przyjaciele czasami się kłócą :) ale potem uściski, uśmiech i już w porządku :)) proponuję otworzyć wino, albo coś... i jeszcze może coś zjeść? jakieś propozycje? bo ja sama nie wiem, na co mam appetyt :)) Odpowiedz Link Zgłoś
rol_ka Re: W chatce na skraju lasu... 13.02.02, 21:31 Do chatki n askraju lasu przturlała się rolka. Uff, ciężko było trafić, bo jakieś ciemne chmury zebrały sie nad lasem. Pogroziłam im jednak całym swoim jestestwem i powoli zaczyna chyba pojawiać się słonko. A dla Kłapouszka przyniosłam balonik, udało mi się nawet go nie pęknąć. Tygrysku, dla Ciebie migdałowe ciasteczka, anielsko dobre :) Dla reszty mnóstwo kalorycznego czekoladowego tortu i czerwonego wina oraz ogroooomną wannę pełną różnistych zmysłowych olejków. Ktoś chętny? ;) Janku, Morfeusz niestety do wiernych nie należy. Oprócz mnie obejmuje ramionami jeszcze miliony... Nienasycona bestia ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: W chatce na skraju lasu... 13.02.02, 23:19 Forward posłuchaj czasem Magi - życzy Ci dobrze. Roleczko, ja wybieram wannę oraz co nieco z deseru co go przyniosłaś. A Morfeusz słusznie jest rodzaju męskiego. Ale zauważ, że Morfeusz obejmuje Cię każdej nocy, skąd więc wniosek, że obejmuje inne? Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: W chatce na skraju lasu... 14.02.02, 09:33 Cieszę się że nasza chatka zaludnia się. Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara troche przemyslen w dzien rabnietego... 14.02.02, 12:12 moze to nie miejsce ani czas na takie przemyslenia, przeciez dzisiaj wszyscy powinnismy sie radowac, ale moze wlasnie dlatego... wybaczcie ze smuce, obiecuje ze dzisiaj ostatni juz raz. ja mam od paru dni taka chec zycia, ze nic tylko umierac....powodow jest kilka ale nie ukrywam, ze walentynki doprowadzaja mnie do szalu bo jedni sie kochaja i swietuja a ja bede wbijac komus noz w plecy niestety, bede musiala jeszcze troche nozykiem zakrecic zeby sprawe wyjasnic Maga, podziwiam Twoja pogode ducha, zazdroszcze, ja zazwyczaj smutom sie nie daje, ale ostatnio cos cienko mi idzie... Rozumiem rowniez Forwarda i wiem jedno, niewazne jak bardzo bedziemy chcieli zeby ktos przestal sie smucic, ta osoba nie przestanie jelsi sama tego smutku nie przetrawi... nie robmy tego, nie zmuszajmy do usmiechu przez lzy... czasem placz i smutek to najlepsze lekarstwo.... pozdrawiam i poprosze o duuuuuuzy kawalek placka .....moze pomoze? Odpowiedz Link Zgłoś
rol_ka Re: W chatce na skraju lasu... 14.02.02, 23:53 No i gdzieś się z tą wanną zapodział? Całą dla siebie zabrałeś? :) A z Morfeuszem (chodzi o pana od snów, bo chyba co poniektórym mogło skojarzyć się z czyms zupełnie innym) nigdy nic nie wiadomo. Kto go tam wie, co robi, jak tylko uda mu się uśpić moją czujność :) Ale co tam, nie jestem samolubem, niech innym też daje same kolorowe i słodkie sny :) A dziś się na pewno gdzies włóczy, bo zamiast wtulać się w kołderkę siedzę tu jeszcze i niebieskie migdały mi się marzą :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: W chatce na skraju lasu... IP: 212.160.117.* 15.02.02, 11:34 forwardzie, a może by tak nową chatkę zbudować.. tej się po burzy trochę okna nie domykają i dach przecieka.. ;o) a tak serio-ciasno tu i strasznie długo trzeba czekać, żeby wejść a w ogóle.. słoneczne dzień dobry wszystkim :o) jak wam się spało? bo mnie..PYSZNIE! :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: PO BURZY IP: 212.160.117.* 14.02.02, 12:48 hej, czujecie, jak powietrze pachnie ozonem? czuję się odpowiedzialna za tę burzę, bo..oczywiście..pisząc: nie czytajcie tego, bardzo chciałam, żebyście zajrzeli do mojego posta. i cieszę się z tej burzy (jak cieszyłoby się każde brykające stworzenie ;o) maga, jesteś super, naprawdę! zrobiłaś to, czego ja się bałam, bałam się, ze oberwę od forwarda po nosie. nakrzyczałaś na niego-myślę, że trochę dobrze zrobiło mu to, że oberwał po uszach. troszeczkę oberwał :o) maga..MAŁY KWIAT, A JAKI CZAD! ;o) a..co jeszcze.. wiem, co to jest smutek. naprawdę wiem.. i to nie jest tak, że chodzę i mówię wszystkim:patrzcie, świat jest różowy! bo nie jest.. ale forward, dając sobie prawo do tego, jakim jest, tym samym dał prawo nam do bycia takimi, jakie jesteśmy.. bardzo go kochamy i martwimy się o niego, bo..takie jesteśmy :o) nie chcemy go zmieniać.. bo nie chcemy, prawda, maga? ale jeśli on mówi:jest czarno, zostaw mnie, jest czarno i tak będzie.. ja mogę powiedzieć: nie, jest niebiesko, zobacz, niebieskie niebo, chmury..mnóstwo chmur :o) ale to nie oznacza, że chcę, żeby ktoś się zmienił. że na raz, dwa, trzy ma się śmiać i udawać, ze jest OK. chciałabym tylko, żeby mnie posłuchał. wszystko jest trudne, zanim stanie się proste. znacie to? na pewno. myślę, że uczymy się różnych rzeczy. od innych. dobrych i złych reczy. oni dają nam ciepło, my dajemy im ciepło..jeśli chcemy.. albo zamykamy się w swoim ogrodzie pełnym kaktusów.. bo chcemy. jeśli my czegoś chcemy, i chcemy, żeby ktoś to szanował, sami chyba też musimy myśleć o tym kimś, chociaż trochę, prawda? OK, muszę zmykać, nie będę nic pisać o tym, jaki dziś dzień.. :o) u mnie słoneczny :o) saqqara, wysyłam ci specjalne, bardzo, bardzo ciepłe uściski, i wszystkim wam! :o) przepraszam, jeśli ktoś pomyślał,że go nie lubię i będę lubić dopiero wtedy, kiedy się zmieni.. bo to nie tak! ale jeśli mam akceptować was takimi, jacy jesteście..to was proszę o to samo :o) ja jestem z krainy niebieskich migdałów..i nic na to nie poradzę :o) no dobrze.. to jak będzie? :o) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: PO BURZY 14.02.02, 13:50 Widzę, że Rzeczy Do Zrobienia mogą mieć także swą postać w życiu prywatnym. Mam nadzieję Saqqaro, że zakończenie tego wyjaśniania będzie miało jakiś pozytywny wydźwięk. Po tym co napisał Tygrysek, pozostaje mi powiedzieć: nic dodać nic ująć. Pozdrawiam wszystkich Janek Odpowiedz Link Zgłoś
maga_ Re: PO BURZY 14.02.02, 14:45 jeśli chodzi o moją i Forwarda burzę, to jeszcze tylk jedno słówko,żeby uzupełnić to, co słusznie powiedział Tygrysek - rzeczywiście ani mi ani jej nie przeszłoby przez myśl zmieniać naszego osiołka. ale rozsuwać zaslony w pokoju, żeby wpuścić trochę słońca to nie to samo, co zmieniać wystroj wnętrza, prawda? my tylko wpuszczałyśmy slońce :) i koniec tematu, bo na całe szczęście ani mi teraz w głowie jakiekolwiek burze :) serniczek- oto wokół czego,kręcą się moje myśli :) i wokół słońca poznańskiego. cieplusio jakby już rzeczywiście wiosna :) aha- wysłałam kartki do wszystkich, ale strona, z której zawsze wysyłam była wczoraj obrzydliwie przeciążona, więc w razie czego reklamacje nie od mnie :) pełny spis osób, które chciałam uszczęśliwić kartkami: rolka, saqqara, Janek, Forward, tygrysek, piotr. ale nie przyszły do mnie zawiadomienia, że kartki odebrało ktorekolwiek z was, więc... no, tylk się tłumaczę, że zgodnie z obietnicą wysyłałam :) a za wszystkie kochane kartki, które dostałam dziękuję i dygam jak mała dziewczynka :) w sumie to nie takie złe tegoroczne walentynki- od was mam kartki, mój dawno nie widziany przyrodni (bardzo przyrodni:) ) brat przysłał mi paczkę... da się jednak żyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: PO BURZY 14.02.02, 17:06 Co mogę powiedzieć...Tygrysek i Maga cieszę się że was spotkałem. Nigdy nie dałbym wam po nosie i macie prawo zwracać mi uwagę, bo czasami wpadam w złość i faktycznie mogę kogoś złym słowem skrzywdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: PO BURZY 14.02.02, 21:03 W górę chatka, niech blask świateł z chatki wskaże zagubionym drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: PO BURZY 15.02.02, 12:13 Tygrysek smacznie spał dziś, ja również bajecznie... Pozdrowienia Janek Odpowiedz Link Zgłoś
forward Re: OTWORZYŁEM NOWY WĄTEK 15.02.02, 12:53 Zgodnie z sugestią Tygryska wybudowałem trzecią chatkę, zapraszam wszystkich na wątek Chatka na skraju lasu. Odpowiedz Link Zgłoś