Dodaj do ulubionych

Beznadziejna idiotka

IP: 195.245.213.* 04.01.04, 12:34
Zawsze wydawało mi się, że stąpam twardo po ziemi. A tu nic z tego.
Pojechałam na delegację, poznałam faceta. Do niczego nie doszło, ale wspólny
tydzień tak mi przewrócił w głowie, że o mało do niego nie pojechałam. On
wie, że mam męża i dziecko, a mimo to mnie bardzo adorował. Wróciliśmy, on do
siebie, ja do siebie. I to ja pierwsza zadzwoniłam, zaproponowałam, by
przyszedł na spotkanie uczestników szkolenia. Potem wysłałam dwa smsy. On
zawsze oddzwania, jest miły, jak zawsze. Ale dopiero teraz uświadomiłam
sobie, że nic z tego. Że gdyby chciał, to by sam zadzwonił. Dlaczego tak to
jest, że facet sprawia wrażenie zakochanego, a potem ma wszystko gdZieś. mam
30 lat i ciągle tego nie wiem... I najgorsze jest to, że czuję się jak
totalna idiotka:((
Obserwuj wątek
    • Gość: do lali Re: Beznadziejna idiotka IP: 217.245.70.* 04.01.04, 12:42
      Moze nie chcial cie zranic mowiac, ze nie kocha?
      zaczynasz wyciagac dobre wnioski. Gdyby chcial--pewnie by dzwonil.. Uszy do
      gory, zycie przed toba. Masz dopiero 30 lat.
    • arieska Re: Beznadziejna idiotka 04.01.04, 19:14
      Dosc czesto sie zdarza,ze zle interpretujemy czyjes zachowanie,ale rownie
      czesto ta druga osoba-byc moze nieswiadomie-wysyla sygnaly,ktore wydaja sie
      oczywiste.Najpierw adoruje,a potem zachowuje sie,jakby nic sie nie stalo.Nie
      wiem,dlaczego ludzie tak postepuja-moze ulegaja urokowi chwili,a potem wracaja
      do rzeczywistosci?Nie rozpamietuj i nie rozkladaj czyjegos zachowania na
      czynniki pierwsze,bo z tego zwykle nic dobrego nie wynika-ludzie czesto
      zachowuja sie irracjonalnie.
      • caf-ka Re: Beznadziejna idiotka 04.01.04, 19:21
        bierz od życia, co Ci daje, daje chwile-bierz chwile, daje minuty-bierz minuty,
        a jak da więcej, to wtedy bedziesz miała prawdziwy problem
    • Gość: Obiekt Re: Beznadziejna idiotka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 20:35
      Sama siebie nazwałaś idiotką i masz tutaj rację. Jesteś idiotką i do tego
      nieodpowiedzialną osobą, która mając męża i dziecko zawraca głowę jakiemuś
      facetowi poznanemu na delegacji. Całe szczęście, że on nie jest idiotą, więc
      jest szansa, że cała sprawa rozejdzie się po przysłowiowych kościach i nie
      zniszczysz życia paru osobom, a przy okazji sobie.
    • Gość: pracuś Re: Beznadziejna idiotka IP: 195.205.239.* 07.01.04, 18:43
      Nie mów tak o sobie.
      Gdybym to ja miał takie szczęście spotkać taką uroczą
      dziewczynę jak Ty to adorował bym Ciebie to utraty sił.
      Ale gdybyś chociaż napisała, to byłby to już jakiś krok.
      Naprawdę warto.
      Pozdrawiam

      • ja_nek Re: Beznadziejna idiotka 13.01.04, 22:18
        To, że doznałaś swego rodzaju fascynacji, zauroczenia to się zdarza.
        Ale to, że potem próbowałaś jakoś ten kontakt rozwijać to Ci się szczerze
        dziwię. Co więcej: Ty tylko czujesz się jak idiotka, zero poczucia winy.
        Przykro czytać.
        Jest takie powiedzenie: nie rób drugiemu co Tobie niemiłe. Do tego są pewne
        zasady.

        Pozdrawiam
        janek
    • Gość: malgorzata Re: Beznadziejna idiotka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 04:08
      Ty nie masz poczucia winy tylko zawiedzone nadzieje ze nic z tego
      a czego byś chciała????
      tu nie chodzi nawet o uczucie z twojej strony, nawet jakąs minilove ale własnie
      stracone złudzenie, że on smiał cię olać ,a więc z gruntu po prostu twoją
      urażoną ambicję
      a poza tym albo masz meza albo nie, jak masz to sie nim zajmij, a nie lataj po
      obcyh facetach, którzy moze po prostu chcielibyc mili
      a jezeli maz ci nie pasuje to wolna droga i wtedy zajmuj sie innymi
      na początek zastanow sie co moglabys dac temu nowemu mezczyźnie a dopiero po
      tem miej pretensje ze cie olał
      a co do adorowania, to moze on adorował ale moze ty na to pozwolilas? jakos nie
      wyobrazam sobie sytuacji ze kobieta nie odwzajemnie tych "amorow" np. usmiechu
      gestow, itd itp a facet biega za nią dalej
      poza tym to od nas kobiet zalezy jaka bedzie granica na jaką pójdzie dany facet
      a Ty wyraźnie wkurzasz się na to, że on wyznaczył sobie granicę na długo przed
      Twoją
    • eremitka01 Re: Beznadziejna idiotka 14.01.04, 11:07
      1.Może sie Tobie moja odpowiedź nie spodobać ale pocieszający jest fakt ,że
      sama doszłaś do tego ,że "czuję się jak
      > totalna idiotka:((" i masz 100% rację
      2.Ciesz się ,że trafiłaś na odpowiedzialnego faceta bo tak ten post mogłby być
      inaczej zatytułowany np.zdradziłam męża lub coś w tym stylu
      3.Jestem kobietą i bardzo się dziwię a może to ja jestem jakis dziwoląg bo
      nijak nie moge zrozumieć: facet jest uprzejmy,miły, się usmiecha to zaraz
      znaczy ,że nas adoruje("chce poderwać")?. Patrząc w ten sposób mozna
      zwariować ... a idąc dalej tym tropem to wychodzi na to ,że wszystkich facetów
      i kobiety adoruję bo staram się byc uprzejma, miła i zawsze uśmiechnięta.
      4.Bardzo się zdziwiłam,że
      >I to ja pierwsza zadzwoniłam, zaproponowałam, by
      > przyszedł na spotkanie uczestników szkolenia. Potem wysłałam dwa smsy
      Odpowiedz sobie na pytanie co chciałaś osiągnąć?Mieć kochanka? Zdradzić męża?itd
      5.Tutaj sama odpowiedziałaś sobie na pytanie
      > Dlaczego tak to
      > jest, że facet sprawia wrażenie zakochanego, a potem ma wszystko gdZieś. mam
      > 30 lat i ciągle tego nie wiem...
      poprostu sama napisałaś sprawia wrażenie........ i to jest sedno sprawy to jest
      Twoje wrażenie... facet nie był zakochany ale miły i uprzejmy.
      6. Twój brak wyrzutów sumienia........ to dla mnie smutne, masz rodzinę i
      kochajacego męża....
      7. Przemyśl wszystko żeby następnym razem jak wyjedziesz na delegację nie robić
      takich idiotyzmów. Popełniłaś błąd i dobrze ,że to w miarę zrozumiałaś....a tak
      na marginesie czy w małżeństwie wszystko wporządku?
      Powodzenia
      • hetacus Re: Beznadziejna idiotka 14.01.04, 15:06
        Bardzo słuszne i mądre są słowa Twe eremitko01 :-)
        Pozdrawiam
    • marysia05 Re: Beznadziejna idiotka 14.01.04, 15:12
      Nieokreslaj tak siebie. Poprostu ten facet zafascynowal Ciebie. Moze w twoim
      zwiazku brakowalo Ci tego. Poczulas sie inaczej przy nim, wyjatkowo itd. Wiem
      znam to:)))))) Grunt to sie chyba nie przejmowac, bo i tak nikt tego nie doceni.

      Pozdrawiam
    • Gość: Obiekt konkluzja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 19:28
      Ten wątek pojawił się dosyć dawno i pierwsze na niego reakcje mocno mnie
      zaskoczyły, szczególnie wypowiedzi "caf-ki" i "do lali". Dopiero ja zmieniłam
      ton wypowiedzi i nazwałam tę lalę po imieniu, a właściwie przyznałam jej rację,
      że jest idiotką. Całe szczęście, że pojawiły się kolejne wypowiedzi mocno
      krytykujące tę lalę, może w końcu dotrze do niej GOŁA prawda. Swoją drogą
      współczuję jej dziecku mamusi, a mężowi żonusi...

      Uffff, cieszę się, że na tym forum jest wiele rozsądnych ludzi, bo po
      pierwszych wypowiedziach na tym wątku zaczęłam juz w to wątpić:)
      • elena10 Re: konkluzja 14.01.04, 20:35
        duzo tu wspolczujacych i dziwiacych sie....
        • harriet_makepeace Re: konkluzja 14.01.04, 21:30
          no ja sie np. zdziwilam jak autorka stwierdzila ze facet po tygodniu
          zachowywal sie jak _zakochany_
          ja tam sie zakochuje stopniowo, powiedzialabym raczej ze "wydawalo mi ze
          miedzy nami zaiskrzylo, zauroczylismy sie soba" no nie wiem cos w tym stylu.
          no ale zakochany? no wiec ja jestem z tych dziwiacych sie. :)))))))
          • Gość: Obiekt Re: konkluzja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 23:50
            Ja w ogóle dziwię się, że takie egzemplarze jak lala wychodzą za mąż i rodzą
            dziecko. Powinny raczej żyć trybem życia panienek z serialu "Seks w wielkim
            mieście".
      • messja kriziu i pozostali 15.01.04, 01:33
        jedna krytyczna uwaga, rodzaj kubla zimnej wody - spoko. nie komentowalam nawet
        tego, ze nazwalas autorke watku "idiotka" chociaz inwektywy wobec osoby, ktora
        w dobrej wierze chce sie podzielic swoim problemem i szuka rady, uwazam za
        mocno nie na miejscu. nawet wtedy, kiedy postepowanie autorki moze wzbudzac
        kontrowersje. co innego krytykowac postepowanie, co innego obrazac osobe.
        mialam nadzieje, ze rozumiesz ta roznice, kriziu.
        natomiast kiedy wiele osob powtarza ciagle te same argumenty zeby wbic
        nowicjusza na forum w ziemie, zeby sie razniej poczuc w grupie i lepiej na swoj
        temat, przypomina lincz i kopanie lezacego.
        zastanowcie sie wszyscy krzykacze, krytycy i krytykatorzy, czy zawsze jestescie
        swieci i nigdy nie popelniacie pomylek, zwlaszcza jesli chodzi o uczucia, a
        potem podniescie kamien i zacznijcie sie znecac nad innymi, skoro jest to wam
        az tak potrzebne...
        • Gość: ..... messja-wolnosc prowadzi lud na barykady ;))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 08:44
    • goscia2 Re: Beznadziejna idiotka 15.01.04, 06:02
      Obiekt lubi moralizowac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka