magda466
01.09.14, 16:44
Sluchajcie, ostatnio mialam taka sytuacje, bylam u dentysty usunac zeba, siadlam cala w delirce, owinieto mnie w fartuch i przyleciala pielegniarka z formularzem do podpisu, a tam informacja o ewentualnych skutkach ubocznych zabiegu, powiklaniach etc. .. (wczesniej tez mialam taka sytuacje przy leczeniu kanalowym, formularz do podpisu gdzie bylo napisane ze moze sie zdazyc ze w zebie zostanie zlamane narzedzie, o zgrozo ..... a wszystko to w momencie gdy siedze na fotelu gotowa na meki ...)
tak sie zastanawiam czy to jakas nowa moda? czy ktos sie orientuje, czy ja musze taki formularz podpisac? bo tak naprawde mam wrazenie, ze to jest troche "chron d... swoja" ze strony lekarza, jak cos sknoci to ja nie bede miala mozliwosci reklamowac bo podpisalam formularz, a pouczenie bylo marne...
ktos cos ?
dodam ze wizyta byla prywatna w Lodzi,
ktos mial podobna sytuacje?
czy w sensie prawnym ja moge zrobic jakis ruch czy pozostaje zmienic gabinet ?
bede wdzieczna za opinie