Dodaj do ulubionych

formularz u dentysty

01.09.14, 16:44
Sluchajcie, ostatnio mialam taka sytuacje, bylam u dentysty usunac zeba, siadlam cala w delirce, owinieto mnie w fartuch i przyleciala pielegniarka z formularzem do podpisu, a tam informacja o ewentualnych skutkach ubocznych zabiegu, powiklaniach etc. .. (wczesniej tez mialam taka sytuacje przy leczeniu kanalowym, formularz do podpisu gdzie bylo napisane ze moze sie zdazyc ze w zebie zostanie zlamane narzedzie, o zgrozo ..... a wszystko to w momencie gdy siedze na fotelu gotowa na meki ...)
tak sie zastanawiam czy to jakas nowa moda? czy ktos sie orientuje, czy ja musze taki formularz podpisac? bo tak naprawde mam wrazenie, ze to jest troche "chron d... swoja" ze strony lekarza, jak cos sknoci to ja nie bede miala mozliwosci reklamowac bo podpisalam formularz, a pouczenie bylo marne...
ktos cos ?
dodam ze wizyta byla prywatna w Lodzi,
ktos mial podobna sytuacje?
czy w sensie prawnym ja moge zrobic jakis ruch czy pozostaje zmienic gabinet ?
bede wdzieczna za opinie
Obserwuj wątek
    • tinley Re: formularz u dentysty 01.09.14, 20:48
      ja przed wizytą w zeszłym tygodniu podpisywałem formularz... czy jestem w ciąży, czy mam aids, epilepsję, nadciśnienie itd.. O żadnych tego typu historiach z narzędziami w zębach nie czytałem - być może coś tam było ale tez siedziałem przed robotą chirurga i czytanie formularzy jakoś nie było mi w głowie. Wg mnie zapis o narzędziach zostawionych w ciele pacjenta jest już moim zdaniem nie fair bo może obejmować wszystko - nawet ewidentne nievhlujstwo. Z drugiej strony są też pacjenci którzy niekoniecznie wiedzą co to jest leczenie kanałowe i że różne rzeczy moga się zdarzyć i potem się gorączkują. Jednak jesli dentysta nie wie co robi to niech się nie bierze za robotę. Sa dentyści którzy nie chca w ogóle wypełniac kanałów właśnie z racji tego ze sie boją zabierac za tą robotę w obawie przed komplikacjami ze sprzętem przy obrabianiu kanałów. Otworzą kanały, wyczyszczą, potem z wierzchu zalepią a jak przyjdzie upał i ząb strzeli to szukaj go na plaży w Tunezji.
      A co ty chcesz zrobić w sensie pranym skoro już podpisałaś? Podpisałaś to sie zgodziłaś... jak nie podpiszesz to nikt cię na fotel nei przyjmie chyba że jakiś nagły przypadek. Coś poszło nie tak podczas zabiegu? Reklamowac zawsze można, ale jak ci w kanale zostanie narzędzie do jego poszerzania to już nie będziesz miała możliwości bo przyjęłaś takie ryzyko. Zaden normalny stomatolog nie chce takich historii u siebie w gabinecie ale czasem się niestety zdarzają. ja ostatnio miałem usuwanego zęba przez chirurga i powiem tyle że wbrew obawom i opowieściom wszystko poszło jak po masle. Fakt... mało głowy mi nie urwał,meczył sie ze 30min z dłutowaniem, łyżeczkowaniem i co tam jeszcze. Przy zatokach grzebał jakimis szczypcami chyba ale o dziwo już następnego dnia nie czułem że maltretował mi dziąsło. Gorzej wspominam właśnie historię z niewypełnionymi kanałami która zakończyła się zapaleniem okostnej.
      Z powikłaniami to się ubezpieczają żeby im jakiś pieniacz nie założył sprawy jak ten wypłucze sobie skrzep zaraz po zabiegu albo wyniknie jakaś infekcja. Gabinet normalnie wtedy leczy ci te powikłania ale pacjent nie ma prawa procesować sie z lekarzem np za to że jest niezdolny do pracy w tym okresie czy ponosi w wyniku tej infekcji straty finansowe. I tyle. Normalni wszystko ci zaleczą jak coś bedzie nie tak - to nie jest brak gwarancji tylko zabezpieczenie się przed ludźmi którzy robią z igły widły.
      • magda466 Re: formularz u dentysty 02.09.14, 09:30
        taki formularz o ciąży, aids, nadcisnieniu,paleniu i picu :) jest zrozumialy ale to przeważnie wypelnialam przed wizyta, w poczekalni i tam tez moga napisać o tych ewentualnych powiklaniach lub ryzyku zabiegu etc a nie wyskakiwać gdy pacjent siedzi na fotelu w "kaftanie"... z tym narzędziem to przegięcie uważam bo to troche tak jakby obciazyc odpowiedzialnością pasażera za katastrofę samolotu..albo kierowce za samochodu za błąd mechanika.. no tak to widze
        kurcze ide do fachowaca i płace za to niemało wiec oczekuje ze zna sie na robocie a jak spie... to niech naprawi a nie umywa rece,
        mam wrażenie ze robią z pacjentów frajera całą ta sytuacja, chce podpytać prawnika czy dentysta moze/ma prawo mi takie cos podsuwac do podpisania .. ja mam duze doświadczenie w bywaniu u dentystów roznych, stad tez taka sytuacja mnie zaszokowała ...
        u mnie usuwanie zeba samo w sobie przebiegło gładko, chociaz zapowiadało sie na grubszy temat ale poradzil sobie w 10 minut wiec nie mam nic do lekarza jednak gdy bol minął pozostał formularz:)

        • tinley Re: formularz u dentysty 02.09.14, 11:42
          Mi usunął tak usunął że nawet tabletki przeciwbólowej brać nie musiałem a zważywszy na to co tam z tym zębem i torbielą robił to jestem mega zadowolony. No fakt - skasował 200stówy ale facetowi przede mną zaśpiewał 400 więc już chciałem uciekać z gabinetu :-)
          No coż... sa rózni pacjenci i rożni stomatolodzy. Jedni ubezpieczają się przed drugimi. O ile pacjent łatwo moze zweryfikować lekarza poczta pantoflową o tyle lekarz nie ma takiego komfortu a ciąży na nim odpowiedzialność prawna więc nie dziwię się że ubezpieczają się na wszelkie sposoby. Ja z dentystami mam i miłe i niemiłe doświadczenia. na pewno wysoko sobie cenię ludzi którzy pracują w szpitalach i klinikach. Świetni fachowcy. Raz w Toruniu robiłem zeba kanałowo u chirurga i też byłem bardzo zadowolony zwłaszcza że jako studenta potraktował mnie ulgowo przy kasie. jak chodziłem z tym zębem po zwykłych lekarzach to trochę mnie z buta traktowali a to przecież zapalenie okostnej było. Ból jak cholera a oni tabletki mi przypisywali. Ten wziął, rozciął dziąsło i po krzyku. Żadnych oświadczeń wtedy nie było. U mojego stomatologa u którego zęby robię od 20 lat też nigdy niczego nie podpisywałem ale nie wiem jak on teraz nowych pacjentów przyjmuje. Ogólnie jest duża konkurencja na rynku i każdy stara się jednak zachęcić klienta niż zniechęcić. Dobrze się wiedzie tylko dobrym lekarzom, słabo wegetują chyba.
          • big_benka Re: formularz u dentysty 03.09.14, 08:19
            Ciekawa rzecz, bo ja się nie spotkałam jeszcze z takimi formularzami. A czy to był gabinet prywatny czy państwowa służba zdrowia? W sumei dobra rzecz, takie info powinno być przed każdym zabiegiem zebrane od pacjenta. Chociaż uważam, że podsuwanie papierów tuż przed zabiegiem faktycznie może być lekką manipulacją, bo kto ma wtedy czas i nerwy, by to czytać, raczej podpisze się wszystko, bo myślami jest się gdzie indziej.
            • tinley Re: formularz u dentysty 04.09.14, 06:16
              U mnie prywatny. W państwowym chirurg to chyba przyjmuje w szpitalu i tam na izbie przyjęć robią wywiad. przynajmniej raz cos takiego widziałem. Generalnie to z chirurgami mam pozytywne doświadczenia. jest u mnie w mieście stomatolog który ponoć ma tytuł chirurga, ale od 30 lat co najmniej w szpitalu nie pracuje. Raz byłem świadkiem jak przyjował pacjenta. W drzwiach. Facet skręcał sie z bólu a ten wprosił go bo stwierdził że ma przerwę obiadową. nigdy juz do niego nie poszedłem.
              W sumie to sam nie wiem co ja w tym formularzu podpisałem. Wiele tego nie było. To raczej oświadczenie o stanie zdrowia bardziej.
    • mysliciel662 Re: formularz u dentysty 12.09.14, 09:23
      No ja czegoś takiego nigdy nie miałam.
      • barbie3000 Re: formularz u dentysty 22.10.14, 16:16
        To jest standardowa procedura,zgoda na zabieg jest wymogiem który został wprowadzony ,ja przed zabiegiem w szpitalu tez otrzymałam zgodę do podpisania nic w tym dziwnego .
        Przy usuwaniu zęba możliwe sa powikłania które zawsze mogą wystąpić:ból,obrzęk,krwiak-często przy takiej zgodzie sa tez wypisane zalecenia co robić po: płukanie antyseptykiem,kontrola,zdjęcie szwów po 7 dniach itp.
        • big_benka Re: formularz u dentysty 27.10.14, 08:14
          Być może jest to od niedawna wprowadzone, stąd też nie wszystkie gabinety stomatologiczne stosują tą formulaność. Chociaż powinny. W sumie z jeden strony powinno się taką informację dostać, bo potem pacjenci mają pretensje o coś, co nie jest winą lekarzy stomatologów czy zresztą jakichkolwiek innych.
          • big_benka Re: formularz u dentysty 16.12.14, 10:23
            Doczekałam się, dopadł mnie formularz, jednak został mi on wręczony w poczekalni i miałam czas, aby na spokojnie zapoznać się z tym, co było w nim napisane. A jeszcze co do słuszności takiego postępowania - w końcu pacjenci w szpitalu przed zabiegami i operacjami też podpisuję zgodę, więc czemu nie u dentysty, gdzie również mogą się przytrafić różne rzeczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka