Dodaj do ulubionych

Nasze codzienne problemy w PKO BP SA

15.11.05, 12:04
Witajcie
Piszcie tutaj o swoich codziennych problemach związanych z pracą, co Was
gryzie, kto Was męczy, czy jesteście zadowoleni z pracy i płacy, czy
jesteście zadowolenie ze szkoleń i możliwości rozwoju zawodowego oraz czy
czasami udaje sie Wam awansować.
Jak pamiętacie mieliśmy swojego czasu taką możliwość wypowiadania się na
forum intranetowym naszego Banku. Ale niestety komuś "na górze" nie podobały
się nasze wypowiedzi. Zamknęli forum i chcieli zamknąć nam buzie, ale
niestety nie udało im się to do końca, gdyż są inne możliwości. Przykładem
tego jest to forum. Przekażcie informację o tym miejscu wszystkim kolegom i
koleżankom z PKO BP SA. Forum jest anonimowe. Nie ma co się bać wypowiadać
swoje opinie.
Trzymajmy się razem i nie dajmy się wykorzystywać.
Pozdrawiam Was
mobbing_pkobp
Obserwuj wątek
    • ignissa Re: Nasze codzienne problemy w PKO BP SA 19.11.05, 19:40
      Hmmm szkolenia zawodowe ??
      Były i owszem ... Teraz góra zbiera wszystko dla siebie ... oni owszem narady
      itp w wszelkich najlepszych miastach i hotelach ...
      a pracownicy ?? maja szkolenia we wlasnych oddzialach!! By uniknac kosztow ...
      Czasem jak byly takie szkolenia w osrodkach szkoleniowych to czulo sie ze jest
      sie jakos docenionym bo bylo to nawet jakims odpoczynkiem.
      A teraz ?? Szkolenie np w ROD a pozniej powrot do pracy bo mozna stracic cos ze
      sprzedazy... Fakt ... ludzie staraja sie ... Zauwazcie czy jako pracownicy nie
      czujecie sie zmuszani by kazdy produkt nowy miec?? Moja rodzina to chyba od
      kart poczawszy do kredytow i lokat oraz ksiazeczek zakladanych na kilka dni
      rowniez ma!! To jest chore ... Ubezpieczyc trzeba siebie, rodzine znajomych
      choc jak sami wiemy jest to najgorsze "dziadostwo" jakie moze byc!!!
      I tak jest z kazdym nowym produktem, zawsze to pracownicy musza "spelnic" plany
      sprzedazowe! I lepiej bys sie zgodzil z tym ze musisz to miec ... bo bedzie
      kiepsko ... prawda???
      Nie mowiac juz o warunkach pracy, ktore to poniekad sa skandaliczne...
      Mamy wygladac elegancko zgodnie z kodeksem pracy ?? A zima zimno ... !!! I nie
      daj boze ze chcesz isc na chorobowe, czesto nie raz sie zdarzylo ze z goraczka
      39 st., ledwo trzymajac sie na nogach trzeba pracowac! Nie wolno ci chorowac bo
      wtedy jestes podejrzana osoba, i jako pierwsza brana pod uwage do zwolnienia
      lub najpierw przesuniecia. Nie wspomne jak kiedys jednego dnia po prostu
      stracilam glos... lekarz chcial mi dac L4 na tydzien i kazal oszczedzac
      gardlo ... ze strachu wolalam jeden dzien wolnego i wolalam je przeciazac niz
      wziac chorobowe ... Nawet nie pamietam kiedy bylam na ostatnim L4 ...
      To co sie dzieje to przeraza ... po 2 miesiacach biore po kilka dni wolnego by
      nie oszalec ... Duzo by tego wymieniac ... sa przeciez przypadki, ktore znam
      osobiscie ze kolezanka na 9 miesicy leczyla sie po zalamaniu ... a nie pracuje
      na sprzedazy ... jedna znow zwolnila i poszla na leczenie ... nerwy nie
      wytrzymaly, ludzie niszczeja w tej instytucji, ja po sobie widze ze craz
      bardziej nerwowi, psycicznie wykonczeni, boja sie cos powedziec by nie stracic
      pracy ...
      A co do zwolnien to sa ... a na miejsce osob zwolnionych przyjmuje sie np kogos
      z rodziny a pozniej wiekszosci obcina etaty by nie bylo idac zatrudnien!!!
      Sa to mlode zazwyczaj, uwazam ze nie nadajace sie do polowy rzecz, a ktos
      zwalnia osby wykwalifikowane by komus zrobic miejsce, mialboby to sens jaby
      osoba przyjeta czyms sie wykazala a nie tylko pokazywaniem brzuszka i glebokich
      dekoltow - a jest to wg dyrektorstwa - osoba ktora bedzie dobrym sprzedawca ...
      a gdzie etyka i regulamin co do stroju ?? Przeciez niesmaczne by bylo jakbym
      przyszla jako KLIENT i jakas mloda lalunia pokazywala mi tego co niepowinno bo
      bank to w koncu instytucja, w ktorej powierza sie swoje srodki, pytajac o to
      doradce... Ale to nie jest wyglad prawdziwego doradcy jest wazny ... ale wiedza
      i doswiadczenie!
      Jest duzo rzeczy ktore budza zniechecenie i odraze do tej instytucji ...
      Szczerze to jej nienawidze ... Nie traktuje sie pracownikow jak powinno ...
      Tylko jak to nasz dyrektor powtarza ze .. chwasty trzeba wypielic i on to
      robi ... ze to tylko nic nie znaczacy idiotyczni ludzie itp itd...
      A kultura dyrektorow pozostawia wiele do zyczenia ... PRAWDZIWE CHAMSTO, BRAK
      OBYCIA, SLOWNICTWA !!! - zaznacze nowo zmienianych !!!
      Do tej pory jakos to bylo dobrze, ale po tym co sie dzieje to przekracza
      wszelkie oczekiwania ...
      Jak ktoś tu napisał ... Po prostu chamy w butach z wystającą słomą ... !!!
      No chyba to tak pokrótce ...
      • noangelol Re: Nasze codzienne problemy w PKO BP SA 29.01.06, 17:01
        naszym szefom a przynajmniej ich większości do chamów ze słomą w butach to
        jeszcze duzo brakuje
      • diabel3 Re: Nasze codzienne problemy w PKO BP SA 17.02.06, 21:56
        Jaka to instytucja ,tu trzeba będzie niedługo wychodzić na ulicę i jak "da się"
        klientowi to załozy produkt. Dlatego potzrbne są te lalunie z dekoltami do pasa.
    • ejno Re: Nasze codzienne problemy w PKO BP SA 26.11.05, 17:04
      Witam Wszystkich :) Jestem kasjerem a w zasadzie byłam bo odchodzę z tej chorej
      firmy....radziłabym wam zrobić to samo. Natrafiłam czytając to forum na tekst "
      Czy jest wam aż tak źle? ", czy to było pytanie retoryczne?? W takim razie ja
      odpowiem jeżeli nie było, jest fatalnie....i szczerze mówiąc nie chodzi tu o
      małą kasę czy nawet nadgodziny, chodzi o kompletny brak szacunku, potwórzę
      kompletny!!! W swoim całym życiu nikt mną tak nie pomiatał i nikt mnie tak nie
      obrażał jak w PKO, to jest nienormalne, tylko, że ja niestety straciłam
      nadzieję, że da się z tym wygrać, postanowiłam więc, że zmienię pracę i tak też
      będzie. Szkoda mi szczerze mówiąc tych na stołkach, bo po pierwsze brak im
      podstaw kultury, po drugie, nie dbając o najlepszych tracą niesamowitych
      pracowników ( jestem od 1,5 roku najlepszym sprzedawcą kasówki) po trzecie, nie
      zastanawiają się jaką krzywdę ludziom wyrządzają i ich rodzinom. Nie jestem
      mściwa ale w tym wypadku chciałabym by ci ,którzy działają na szkodę innych
      takiej samej krzywdy doznali....Pozdrawiam wszystkich i trzymam za was kciuki w
      walce z niesprawiedliwością. Wasza koleżanka...:)
    • d-anna Re: Nasze codzienne problemy w PKO BP SA 29.11.05, 23:42
      Hej
      Jest żle nawet bardzo żle , a najgorsza jest niemoc ze nic nie mozna z tym
      zrobić . Zwolinć sie a owszem tylko jak ma znależć prace kobieta która
      skończyła magiczne 35 lat i na rozmowie w innym banku dowiaduje sie ze staż
      pracy w PKO to miłe ale jakie ja moge mieć przyzwyczajenia i naleciałości
      (zarażona jakaś jestem chyba). Za własne pieniadze i we wałasnym czyli
      prywatnym czasie (urlopy soboty i niedziele)studjuje , moje dzieci widują mnie
      rzadko a w banku Pani Dy... powiedziała mi ze na kasjera to jej nikt z wyrzszym
      wykształceniem nie jest potrzebny-miłe nie . Nie siedze z założonymi rekami
      zapier... jak mały samochodzik teraz jestem dysponent - kasjer awansowałam
      hehehe - tyle ze starciłam zdrowie i po interwencji pogotowia wylądowałam na
      zwolnieniu . Nerwica że aż miło .Jak mnie teraz wyleją to moze rusze sie i
      zaczne szukać jakiej NORMALEJ pracy . Pracy bo roboty sie już nauczyłam . Nie
      ma lekarstwa na ten chory bank . Nie wyleczymy instytucji zepsutej od korzenia
      trzeba chyba ja wyrwać i posadzić od nowa tyle że chętnych jest coraz mniej a
      karierowiczów coraz więcej. Pozdrawiam wszystkich - prosze nie dajmy sie
      zaszczuć bo możemy najwyżej zdrowie stracić a tego w naszym banku na kredyt nie
      dają
      • mikifiki1 Re: Nasze codzienne problemy w PKO BP SA 21.12.05, 21:43
        Życzę każdemu szefowi, aby spotkało go to co sam wyrządza innym.
        Czyż można obrazić się za takie życzenia. Chyba nie. Czyste sumienia nie
        poczują niesmaku.
    • mobbing_pkobp Czy nikt już nie pracuje PKO BP SA? 28.12.05, 19:21
      Piszcie co się dzie u Was w jednostkach organizacyjnych naszego Banku. Temat
      mobbingu sie napewno nie skończył. Jest co opisywać. Problemów jest dużo.
      Pomimo że Święta Bożego Narodzenia się skończyły (można było na trochę
      odetchnąć i zapomnieć o dniu codziennym) mobbing w PKO się nie skończył.
      Szefostwo obłudnie składało życzenia świateczne a po Świętach wszystko wróciło
      do "normy". I to jest kraj gdzie żyje 90% katolików. Obłuda tych
      pseudokatolików mobberów jest okropna.
      Dla osób, które chciałyby wstawić swój komentarz proszę o założenie sobie konta
      na tym portalu (pod jakimś Waszym wymyslonym pseudonimem). Forum jest w pełni
      anonimowe. Nikt się nie dowie, że wstawiacie swoje komentarze. Przypominam, że
      tutaj nie ma pryncypałów z PKO, tu jesteśmy my, gdzie pracujemy na wynik
      finansowytego Banku. Zarząd zabrał nam forum na intranecie (zamknął nam buzie)
      to tutaj nam już nie zamkną.
      Pozdrawiam
      mobbing_pkobp
      • noangelol Re: Czy nikt już nie pracuje PKO BP SA? 29.01.06, 17:09
        obłuda a święta to tez jest dobry temat
        cały rok nas gnoją a jak przychodzą święta to przychodzi taki palant do każdego
        z osobna i życzy wszystkiego naj... powodzenia w pierwszej kolejności w życiu
        zawodowym no i w prywatnym oczywiście też
        na szczęście pracuję z klientami i pan dyrektor w swoich podchodach się nie
        doczekał momentu aż bedę mogła go wysłuchać i poszedł do domu bez osobistych
        życzeń
        całe szczęście bo bym się chyba schaftowała z obrzydzena
        • mikifiki1 Re: Czy nikt już nie pracuje PKO BP SA? 17.02.06, 19:05
          To faktycznie piękny temat - "obłuda a swięta" kto pierwszy napisze pracę
          magisterską? Niezłe są też te marne czekoladki dla klientów na święta. Albo
          podoba mi się jeszcze jedna sprawa: nacharujesz się jak wół, zadowolisz klienta
          produktem i obsługą, dasz satysfakcję szefowi, wykonasz plan, a tu ci taki
          dyrektorski palant wyskakuje z prezentem dla klienta, żeby poczuł się jeszcze
          lepiej (portfel, kalkulator, etui na wizytówki, zegar, itp. kupę mają tego w
          szafie) - a moze by tak jakiś drobiazg dla doradcy ( a co on to nie zasłużył).
          Pewnie napiszecie że macie w d... te prezenty i najlepiej to lubicie dostawać
          kubki. Może i racja. Pozdro
      • poulpe Re: Czy nikt już nie pracuje PKO BP SA? 23.02.06, 22:39
        jeszcze pracuje :)choć wielu dązy do tego aby ten fakt uległ
        zmianie(czyt."kochana dyrekcja")ogólnie wiadomo …że na moje twoje miejsce jest
        wielu chętnych bez szemrania...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka