Dodaj do ulubionych

Bebiko Omneo

IP: *.* 28.07.02, 15:46
Cześć,należę do tych mamusiek, które niestety są zmuszonę do dożywiania Maleństwa sztucznymi odżywkami. Początkowo pediatra kazała podawać córeczce mleczko, które miało spowodować, iż Paulinka przestanie w końcu wymiotować. Stanęło, że miał być to Nan Hypoalergiczny AR. Niestety Mała z pełną konsekwencją wypluwała każdą podaną jej kropelkę, mając przy tym minę okropnie zdegustowaną. Sytuacja powtórzyła się przy próbach karmienia Enfamilem AR. Natomiast przy Humanie 1 moje 4 tygodniowe Maleństwo zaczęło się uśmiechać (wyrodnie dziecko, do matki śmiać się nie chce, a do butli się szczerzy jak głupi do sera ;-) ). Ostatnio położna wspomniała o nowym mleku Bebiko Omneo, które ponoć sprawia, że Maluszki nie cierpią tak bardzo na kolki, zaparcia i ulewania. Czy któraś z Was próbowała juz karmić dzieciątko taką mieszanką? Jak ona się sprawdza. A może jest jeszcze jakaś inna warta polecenia?Nie bardzo wiem, co wybrać, by jak najmniej zaszkodzić Perełce.A tak na marginesie, to bardzo zależały mi na Waszej opinii na temat karmienia takiego Maleństwa butelką. Cały czas czuję się jak wredna matka bez skłonności do poświęceń dla swojego dziecka. Po trzech tygodniach prób przekonania Małej, że z cycka leci to samo, co z butli (niestety męczę się 10 razy dziennie z laktatorkiem), karmieniu drenem, kieliszkiem i innymi wynalazkami, które doprowadziły do tego, że dziecko było ciągle głodne, odwodnione i z oznakami niedożywienia, poddałam się i karmię butelką. Ale notorycznie targają mną wyrzuty sumienia, że za szybko się wycofałam, że powinnam próbować w dalszym ciągu (próbuję, ale już rzadziej, gdyż moja córka jest coraz silniejsza i kuksańce jakie sprzedaje mi swoimi 4-tygodniowymi piąstkami prosto w piersi przestaję być przyjemne). Czy dzieci karmione w sposób, jaki ja stosuję (pokarm matki i sztuczny - mój nie wystarcza - podawany butlą) rozwijają się tak samo, jak te, które do 6 miesiąca są tylko na cycku? Czy rzeczywiście jestem wyrodną, gorszą matką. Przyznaję, żę tak się poczułam, gdy opowiadałam o mojej sytuacji w poradni lakatacyjnej i kilku koleżankom, które oczywiście nic poza piersią nie widzą. Jak to jest? Opowiedzcie i wesprzyjcie, ale jeżeli uważacie, iż jest jeszcze jakieś wyjście, to zrugajcie mnie srodze i wspomóżcie dobrą radą. Czekam niecierpliwie na każdą odpowiedź.SUSHI
Obserwuj wątek
    • Gość: MKatarynka Re: Bebiko Omneo IP: *.* 28.07.02, 21:57
      Z tego co zrozumiałam (jestem tu kilka dni i jeszcze Was nie znam :-) )twoja Maluszka jest rzeczywiście malutka i ma ok. 3-4 tygodni. Ja pierwsze kilka tygodni (tak gdzieś do sześciu) wspominam jako koszmar. Patyczek ciągnął co prawda jak należy ale niewiele mu z tych cycoli leciało a ja na dodatek dostałam zapalenia piersi i w ogóle się przytkały. Lekarz w przychodni (pediatra, pożal się Boże) na wizycie jak mały miał 3 tygodnie powiedział mi, że dziecko jest głodne, (mały wył jak opętany - do niedawna tak reagował na lakarza) a jak jest głodne to należy je nakarmić a jak mam za mało pokarmu to muszę go nakarmić sztucznym z butelki. Ja na to że jak go będę dokarmiać to w ogólę stracę pokarm. A on mi na to "to trudno" (!!!). Wyszłam z przychodni z płaczem. I rzeczywiście dokarmiałam malucha z butli ale generalnie karmiłam go piersią. Trzy razy dziennie zmieniałam zdanie jak będę karmić czy sztucznie czy naturalnie. Byłam wykończona psychicznie. Do tego wszystkiego jeszcze moja mama zwyzywała mnie od wyrodnych matek bo głodzę swoje dziecko w imię idei karmienia naturalnego i jak już zdesperowana stwierdziłam, że trudno, będę karmić butlą, Patyk sam wybrał metodę naturalną. Po prostu zaczął normalnie jeść z piersi a odmówił z butli. Jeszcze troszkę go dokarmiałam ale zjadał z butli po 10-20 ml więc stwierdziłam że to nie ma sensu. Pomogła w tym jak sądzę również herbatka Hipp dla karmiących kobiet. Do tej pory ją piję i mam głebokie przekonanie że działa. Wiesz co, moja kuzynka prawie od początku karmiła swoją córę tylko sztucznie. Nie z powodu jakichś problemów tylko dlatego, że z butli mała lepiej się najadała i lepiej spała. No i Natalka jest zdrową, śliczną dziewczynką, w ogóle nie choruje. Ma 19 miesięcy i do tej pory raz miała katar. Zatem nie przejmuj się jeżeli okaże się, że nie będziesz mogła karmić Malutkiej piersią. Teraz w ogóle jakoś za bardzo się przegina. Matki mają wyrzuty sumienia i poczucie winy... Strasznie mnie to wkurza. Patryka dokarmiałam właśnie Bebikiem Omneo. Nie mam dużego doświadczenia z mieszankami bo wcześniej jadł tylko Bebilon i nie mam za bardzo do czego porównać. Poza tym mały nie jadł jej długo. Jedynie co mogę o nim powiedzieć to to , że jest gęsty i nie chciał wyciekać przez dziurkę w smoczku (Avent). Maluszek nieźle się namęczył zanim się zorientowałam, że właściwie nic mu nie leci...Dlatego robiłam tą mieszankę dodając mniej proszku do wody (np na 90ml nie trzy miarki tylko 2 i pół) Trzymam kciuki żeby udało Ci się pogodzić z losem :) i karmić tak jak zechce Twój maluszek a nie te wszystkie mądrale naokoło...A jeżeli pewnego dnia Malutka przekona się do cyca to będzie to Jej decyzja a nie Twoja :lol:
    • Gość: Ania28 Re: Bebiko Omneo IP: *.* 29.07.02, 14:57
      Wiem jak się czujesz. Sama przeżyłam coś podobnego i wspominam to jako prawdziwy koszmar właśnie z powodu ogromnego poczucia winy, że nie daję dziecku najlepszego pokarmu. Przegrałam walkę u swój pokarm i myślałam, że nigdy nie pozbędę się wyrzutów sumienia. Ale muszę Ci powiedzieć, że te wszystkie smutki związane z przejściem na butelkę kiedyś się skończą. Ja zaczęłam karmić córkę Bebiko Omneo jak miała niespełna dwa miesiące. Teraz ma skończone 5 i dobrze się rozwija. Przestałam walczyć o swój pokarm właśnie ze względu na nią. Miała słaby przyrost wagi, ciągle domagała się cyca i strasznie rozpaczała, że jest w nim tak niewiele. Doszło do tego, że już na jego widok zaczynała się drzeć niemiłosiernie. A jak już się w końcu napiła to najczęściej albo ulała połowę albo zwymiotowała wszystko. Pewnie mój "zesresowany" pokarm niezbyt jej służył. Dopóki starczyło na jeden "całkowity posiłek" dziennie myślałam,że jeszcze się uda. Jednak po jakimś czasie miałam tak mało pokarmu, że nasze karmienia to było 3 łyki z piersi - płacz - butelka. No i się skończyło.Jeżeli masz jeszcze siły to próbuj. Moja koleżanak pół roku dokarmiała synka Bebiko a oprócz tego karmiła piersią. Ty jesteś dopiero miesiąc po porodzie. Mleczka może jeszcze przybyć. Jak ja rozpaczałam, ze kończy mi się pokarm koleżanki dawały mi wiele rad. Może teraz ja mogę Ci coś doradzić. Jeżeli chcesz o coś zapytać, napisz na priva. Polecam też forum karmienie piersią. Tam jest już sporo dobrych rad.Trzymaj się.Ania
    • Gość: Aleksandra_T Re: Bebiko Omneo IP: *.* 29.07.02, 15:45
      Witaj Sushi!Moja mała ma 2,5 miesiąca i niestety jest na sztucznym pokarmie. Zaczynaliśmy od NANa hypoalergicznego, ale po nim miała potworne kolki i mocno ulewała. Jak skończyła 3 tygodnie zmieniłam na Bebilon, w dwa tygodnie poźniej wprowadziłam Omneo. W tej chwili je na przemian Bebiko Omneo i Bebilon pH 5,7. Co tydzień musimy jej zmieniać, bowiem dłuzej nie chce jeść jednego rodzaju pokarmu (wybredna ;)). Omneo jest konsystencji kaszki więc niestety smoczek musi mieć duży przepływ (wg mnie albo NUK do kaszek albo Avent trójprzepływowy - korzystamy z obydwu naprzemiennie) (Gosia bardzo szybko się przyzwyczaiła i teraz nawet herbatkę chce pić ze smoczka do kaszek). Dla mnie jest niesmaczny, ale Gosia je więc jej chyba pasuje. Producent pisze na opakowaniu "... łagodzi różnego rodzaju niewielkie dolegliwości (tj. kolki, wzdęcia, zaparcia, ulewania), mogące wystąpić podczas okresu przejściowego z karmienia naturalnego." I z tym się zgadzam. Nie ulewa (zawiera skrobię jako zagęszczacz), nie ma zaparć - kupki luźne co prawda zielono-żółte, ale to efekt utleniania żelaza i robi je sama bez wspomagaczy (dla mnie super - przez zaparcia Gonia bardzo cierpiała; stany podobne do kolek). Wzdęcia i kolki czasem się zdarzają, ale w bardzo niewielkim stopniu. Ma (dla mnie) jedną bardzo dużą wadę - jak nawet mała zje 30ml a po 15-20 minutach chce więcej to muszę przygotować nową porcję bo tamta zaczyna śmierdzieć i bałabym się podać.Bebilon pH 5,7 jak pisze producent "... lekkostrawny ...ułatwia absorpcje niektórych ważnych składników odżywczych, ... dla niemowląt z małym apetytem" oraz "... dla niemowląt, u których występują zaburzenia żołądkowo-jelitowe o niewielkim nasileniu tj. kolki, wzdęcia, luźne stolce". Dla mnie o wiele smaczniejszy od innych (słodszy, bez przykrego posmaku), wydaje się gęściejszy, ale nie tak jak Omneo. Gosiaczek zjada go więcej niż Omneo (ok 20ml na jedno karmienie) i na dłużej się najada. I owszem łagodzi kolki i wdęcia, ale tylko wtedy gdy nie ma problemów ze zrobieniem kupy. Niestety po nim są zaparcia, kupy zielone, twarde i robione głównie ze wspomaganiem (czopek glicerynowy lub lekki masaż). Ulewania przy nim się skończyły. Tyle moich opinii o mieszankach.Moja maleńka była karmiona mieszanie do 8 tygodnia życia. Zaczęło się jeszcze w szpitalu w drugiej dobie. Położne twierdziły, że dobrze przystawiam, że jest wszystko prawidłowo, a mała wyła (trudno to nazwać płaczem) jak się okazało z głodu. Laktatora nie dostałam, a jak się pytałam to pierw usłyszałam odpowiedź, że jeszcze nie czas, a później, że nie ma laktatorów. Pokarmu na początku miałam bardzo mało, a na dodatek okazało się, że mała jednak ssie nieprawidłowo (cofała języczek) i jak zasysała pierś to tylko jej fragment i ciągnęła krew, nie miałam więc zbyt dużej możliwości pobudzania laktacji. Pani z poradni laktacyjnej, jeszcze w szpitalu, pokazała mi jak uczyć małą prawidłowego ssania, ale również wszystko na sztucznym pokarmie. Dlaczego na sztucznym nie wiem, a wtedy byłam zbyt wykończona po porodzie, żeby prawidłowo myśleć. Po powrocie do domu wysłałam męża po laktator i odciągałam tak jak Ty "n" razy dziennie, ale było go strasznie malutko. Karmiłam swoim i sztucznym poprzez strzykawkę i sondę, po palcu ucząc prawidłowego ssania i w międzyczasie lecząc zmasakrowane brodawki. Po ok. 1,5 tygodnia wpadłam na pomysł użycia nakładek Aventu (mimo "zakazu" pani z poradni) i udało się Gosia zassała prawidłowo. Niestety laktacja unormowała mi się na poziomie 30-40ml z obu piersi na jedno karmienie (przy piciu herbatek, odciąganiu, przystawianiu i stawaniu na głowie ;)) i nie udało mi się jej zwiększyć nawet wtedy jak już udało się Gosię karmić bez nakładek :cry: . Zrezygnowałam z karmienia piersią jak udało mi się odciągnąć (sprawdzalość mleka w piersiach) 10ml z obu piersi. Stwierdziłam, że nie będę męczyć jej (strasznie płakała jak ciągnęła pierś, a tam nic nie było), ani siebie (nie dość, że Gosia cały czas przy piersi to jeszcze przygotowywanie mieszanek i totalny brak czasu na cokolwiek). Miałam (i czasem miewam nadal, gdy do głosu dochodzą emocje, a nie rozsądek) pretensje do siebie, że nie zrobiłam wszystkiego, że za mało się starałam, że nie wystarczająco kocham moją córeczkę, bo jakbym kochał
    • Gość: Aleksandra_T Re: Bebiko Omneo IP: *.* 29.07.02, 15:47
      Witaj Sushi!Moja mała ma 2,5 miesiąca i niestety jest na sztucznym pokarmie. Zaczynaliśmy od NANa hypoalergicznego, ale po nim miała potworne kolki i mocno ulewała. Jak skończyła 3 tygodnie zmieniłam na Bebilon, w dwa tygodnie poźniej wprowadziłam Omneo. W tej chwili je na przemian Bebiko Omneo i Bebilon pH 5,7. Co tydzień musimy jej zmieniać, bowiem dłuzej nie chce jeść jednego rodzaju pokarmu (wybredna ;) ). Omneo jest konsystencji kaszki więc niestety smoczek musi mieć duży przepływ (wg mnie albo NUK do kaszek albo Avent trójprzepływowy - korzystamy z obydwu naprzemiennie) (Gosia bardzo szybko się przyzwyczaiła i teraz nawet herbatkę chce pić ze smoczka do kaszek). Dla mnie jest niesmaczny, ale Gosia je więc jej chyba pasuje. Producent pisze na opakowaniu "... łagodzi różnego rodzaju niewielkie dolegliwości (tj. kolki, wzdęcia, zaparcia, ulewania), mogące wystąpić podczas okresu przejściowego z karmienia naturalnego." I z tym się zgadzam. Nie ulewa (zawiera skrobię jako zagęszczacz), nie ma zaparć - kupki luźne co prawda zielono-żółte, ale to efekt utleniania żelaza i robi je sama bez wspomagaczy (dla mnie super - przez zaparcia Gonia bardzo cierpiała; stany podobne do kolek). Wzdęcia i kolki czasem się zdarzają, ale w bardzo niewielkim stopniu. Ma (dla mnie) jedną bardzo dużą wadę - jak nawet mała zje 30ml a po 15-20 minutach chce więcej to muszę przygotować nową porcję bo tamta zaczyna śmierdzieć i bałabym się podać.Bebilon pH 5,7 jak pisze producent "... lekkostrawny ...ułatwia absorpcje niektórych ważnych składników odżywczych, ... dla niemowląt z małym apetytem" oraz "... dla niemowląt, u których występują zaburzenia żołądkowo-jelitowe o niewielkim nasileniu tj. kolki, wzdęcia, luźne stolce". Dla mnie o wiele smaczniejszy od innych (słodszy, bez przykrego posmaku), wydaje się gęściejszy, ale nie tak jak Omneo. Gosiaczek zjada go więcej niż Omneo (ok 20ml na jedno karmienie) i na dłużej się najada. I owszem łagodzi kolki i wdęcia, ale tylko wtedy gdy nie ma problemów ze zrobieniem kupy. Niestety po nim są zaparcia, kupy zielone, twarde i robione głównie ze wspomaganiem (czopek glicerynowy lub lekki masaż). Ulewania przy nim się skończyły. Tyle moich opinii o mieszankach.Moja maleńka była karmiona mieszanie do 8 tygodnia życia. Zaczęło się jeszcze w szpitalu w drugiej dobie. Położne twierdziły, że dobrze przystawiam, że jest wszystko prawidłowo, a mała wyła (trudno to nazwać płaczem) jak się okazało z głodu. Laktatora nie dostałam, a jak się pytałam to pierw usłyszałam odpowiedź, że jeszcze nie czas, a później, że nie ma laktatorów. Pokarmu na początku miałam bardzo mało, a na dodatek okazało się, że mała jednak ssie nieprawidłowo (cofała języczek) i jak zasysała pierś to tylko jej fragment i ciągnęła krew, nie miałam więc zbyt dużej możliwości pobudzania laktacji. Pani z poradni laktacyjnej, jeszcze w szpitalu, pokazała mi jak uczyć małą prawidłowego ssania, ale również wszystko na sztucznym pokarmie. Dlaczego na sztucznym nie wiem, a wtedy byłam zbyt wykończona po porodzie, żeby prawidłowo myśleć. Po powrocie do domu wysłałam męża po laktator i odciągałam tak jak Ty "n" razy dziennie, ale było go strasznie malutko. Karmiłam swoim i sztucznym poprzez strzykawkę i sondę, po palcu ucząc prawidłowego ssania i w międzyczasie lecząc zmasakrowane brodawki. Po ok. 1,5 tygodnia wpadłam na pomysł użycia nakładek Aventu (mimo "zakazu" pani z poradni) i udało się Gosia zassała prawidłowo. Niestety laktacja unormowała mi się na poziomie 30-40ml z obu piersi na jedno karmienie (przy piciu herbatek, odciąganiu, przystawianiu i stawaniu na głowie ;) ) i nie udało mi się jej zwiększyć nawet wtedy jak już udało się Gosię karmić bez nakładek :cry: . Zrezygnowałam z karmienia piersią jak udało mi się odciągnąć (sprawd ilość mleka w piersiach) 10ml z obu piersi. Stwierdziłam, że nie będę męczyć jej (strasznie płakała jak ciągnęła pierś, a tam nic nie było), ani siebie (nie dość, że Gosia cały czas przy piersi to jeszcze przygotowywanie mieszanek i totalny brak czasu na cokolwiek). Miałam (i czasem miewam nadal, gdy do głosu dochodzą emocje, a nie rozsądek) pretensje do siebie, że nie zrobiłam wszystkiego, że za mało się starałam, że nie wystarczająco kocham moją córeczkę, bo jakbym kochała to byłabym skłonna do jeszcze większych poświęceń itp. Ale tak naprawdę to zrobiłam dużo, maleńka rozwija się prawidłowo, dobrze przybiera, cudownie śmieje się, gada po swojemu a najważniejsze ma mamę, która jest bardziej wypoczęta (część karmień przejął tatuś), spokojniejsza (już nie płaczę, że nie umiem..., nie mogę..., że jestem be), ma trochę czasu dla siebie i męża (a i mąż spokojniejszy) oraz ogólnie mniej nerwową. Tak więc nie przejmuj się aż tak karmieniem (szczególnie, że karmisz swoim pokarmem, więc dostarczasz przeciwciała i co tam w nim jeszcze jest), ani tym bardziej komentarzami innych osób. Wżniejsze jest, aby twoja Perełka była najedzona i otoczona miłością i spokojem. Przy karmieniu butlą również można zapewnić dziecku bliskość z mamą, poczucie bezpieczeństwa, czułość itp, a gdy będzie miało pełny brzuszek i miłość rodziców napewno będzie rozwijać się prawidłowo. A co do Twojego pytania czy dzieci karmione tak jak Ty karmisz rozwijają się tak samo jak te karmione piersią to ja uważam, że tak samo. Bardzo dużo dzieci jest karmione mieszanie lub tylko sztucznym i gdyby bło coś nie tak z rozwojem to lekarze "bili by na alarm". Nie martw się więc i nie czuj się winna, bo to tylko może doprowadzić do nerwicy i u Ciebie i u Twojej Perełki.Pozdrawiam, OlaPS. Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej o poprawieniu "produkcji" mleczka to napisz na forum karmienie piersią lub newsy np. na www.onet.pl - grupa pl.soc.dzieci lub przez program pocztowy - grupy dyskusyjne. Tam jest dużo dziewczyn, które przechodziły różne problemy z laktacją i przystawianiem do piersi i one mogą dużo pomóc.
    • Gość: Stahoo... Re: Bebiko Omneo IP: *.* 30.07.02, 08:18
      Witaj !Tak jak ktos napisal, Omneo ma konsystencje bardzo gesta i kto wie, czy maluszek taki jak Twoja cora daje rade wyciagac to ze smoczka. Jedyne wyjscie w przypadku Omneo to Avent trojprzeplywowy, z innego prawie nie wylatuje.Natomiast co do mleka, to Omneo jest dobre, bo moj "maly" (10,25 kg i 5 mies. 1 tydz.) na poczatku przechodzenia z cyca na sztyczne dostal NAN"a hypoalergicznego i za chorobe tego nie lyknal. Omneo od razu.Jest tylko pytanie, czy Omneo jest konieczne. Moja lekarka tzn. mojego syna, powiedziala wczoraj, ze lepiej mu nie dawac takiego mleka, bo jest syte. Kto wie moze Paulince dobrze zrobi?pozdr...stahoo...P.S. Omneo jest drogie!
    • Gość: oladrab Re: Bebiko Omneo IP: *.* 30.07.02, 09:37
      Ja mojej malutkiej dawałam Bebiko Omneo jedną butlę na noc bo się nie najadała. W pewnym momencie odstawiłam bo zapragnęłam wrócić do karmienia wyłacznie piersią. Nie do końca się udało, ale wiem na pewno, ze nie dam już dziecku tej mieszanki, bo całymi dniami miała gazy, wzdęcia, wbrew temu co piszą o tym mleku. Teraz jak ręką odjął, a wtedy naprawdę "purkała" kilkadziesiąt razy dziennie. Zamierzam wypróbować innej mieszanki, jeszcze nie wiem jakiej.
      • Gość: firlej Re: Bebiko Omneo IP: *.* 22.10.02, 15:44
        WitamMoje 5-tygodniowe dziecko wyciąga z butli ze smoczkiem "avent 2" bez problemu 100ml Bebiko Omneo. Mleko jest niedobre, to fakt, ale nie powoduje dodatkowych sensacji trawiennych, no i nie ulewa się po nim, co dla mnie było dosyć ważne, bo dziecko przy ulewaniu wybudzało się i trudno było je uspokoić. Przed Omneo wypróbowałam NAN 1 HA, mieszankę polecaną przez pediatrę. Po pierwszym użyciu wylądowała w koszu. Dziecku po niej ulało się wyjątkowo dużo (po 30ml podanych na próbę),ulewało jeszcze przez kilka dni, nie mówiąc o kolce, wysłuchaliśmy niezłego koncertu.pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka