19.04.07, 20:05
Ciekawa jestem jak wyglądają w Waszych oddziałach palarnie i czy wogóle są.
Ja niestety jestem palaczem i w naszym Oddziale nie ma na dzień dzisiejszy
palarni. Wiem, że najlepiej nie byłoby palić ale z przez te codzienne nerwy
nie rzuciłam jeszcze. Zgodnie z postanowieniem Naczelnego Sądu
Administracyjnego pracodawcy zatrudniający minimum 20 osób muszą urządzić
palarnię, nie ma przy tym znaczenia, czy którykolwiek z pracowników pali
papierosy. U nas na dzień dzisiejszy pracownicy wychodzą na zewnątrz oddziału
co niestety nie jest dobrym wizerunkiem banku ale czy ktoś się tym
przejmuje? Dyrekcja - nie a pracownicy? No cóż nie jesteśmy dziećmi w szkole
średniej, którzy powinni kryć się po toaletach żeby puścić sobie dymka, nie
mówię o tym żeby wychodzić co godzinę ale w czasie przerwy 15 minutowej
(która przecież jest dla wszystkich).
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: Palarnie 19.04.07, 20:42
      Masz racje Malinko. A jak z Twoimi staraniami o rzucenie palenia ?
      Naprawdę. Warto te utrudnienia (brak palarni) potraktować jako
      okazja, bodzieć i konieczność rzucenia palenia.
      • malina_x1 Re: Palarnie 19.04.07, 23:38
        Wiesz czuku to jest prawda, że warto potraktować to jako okazję do rzucenia
        palenia ale dla mnie to nie jest mobilizacja tylko zmuszanie. A jak wiemy
        wszelkie zakazy działają na odwrót :-). Myślę, że każdy sam musi do tego
        dojrzeć, poza tym gdyby nie ta nerwówka wszystko byłoby inaczej. Nie tłumaczę
        się ale wiem, że oprócz siebie nikomu nie szkodzę, nie palę w pomieszczeniach
        gdzie są niepalący i o to przecież chodzi. Jeszcze jedno, czasem czytam Twoje
        posty i uważam, że mądry z Ciebie facet :-)) pozdrawiam
        • czuk1 Re: Palarnie 20.04.07, 06:43
          Pisząc potrakowałem Cię jak swoje dziecko. Mójdorosły syn 4lata temu leżał w
          szpitalu 2 m-ce, leczył gruźlicę i pali nadal + pokasłuje. Serce mi sie kraje
          gdy to widzę. Ma roczną córeczkę. Chce rzekomo rzucic palenie.
          Mobilizuję Go tego mówiąc na powitanie (zamiast - "Cześć, dzieńdobry")
          "Ty teraz masz dla kogo żyć".

          To tak na marginesie tematu.

          Merytorycznie powiem - "palący to też człowiek".
          W nowym budynku bankowym(w jednym ze znanym mi oddziałów)
          urządzono 2 pokojoe śniadań i 2 palarnie - bez łaski.
    • fox121 Re: Palarnie 19.04.07, 22:09
      jestem przeciwny
      • pko_kasiarz Re: Palarnie 20.04.07, 20:17
        Przeciwko czemu jesteś?
        paleniu?
        czy rzucaniu?
        a może wyznaczaniu palarni?
        • fox121 Re: Palarnie 20.04.07, 21:59
          jestem za tym aby rzucic palenie paliłem 10 paczek dziennie i rzuciłem jestem
          jak w raju
          • prezes_23 Re: Palarnie 20.04.07, 22:35
            Facet!!! To Ty chyba z zaświtów pieszesz. 100 fajek dziennie?!?! To kiedy
            pracowałeś??? Jak twoje płuca to wytrzymały??? Ja nie wierzę!!! Ale jaja...
        • czuk1 Re: Palarnie 20.04.07, 22:29
          Wyznaczyć palarnię trzeba (wyznaczyliśmy),
          jestem za rzuceniem palenia przez palących (już mało ich zostało)
          grono palaczy stopniowo malaje.

          Świadomość wielkiego zagrożenia życia i zdrowia bierze górę.
    • stringetta Re: Palarnie 21.04.07, 16:42
      U nas jest palarnia.Jak sie koło niej przechodzi, można sie porzygać. Zresztą
      tak samo jak obok tych, co z niej wracają. A co z czasem, który tracicie na
      palenie? Jak to sie ma do tych, którzy w tym czasie zasuwają? Uważam, że palący
      powinni pracować co najmniej pół godziny więcej. Albo przestać palić.
      Zmobilizuj sie , malina, i rzuc ten szajs
      • kochampko Re: Palarnie 21.04.07, 21:39
        A niby czemu palący mają pracować pół godziny dłużej??
        Jeśli ktoś w ten sposób spędza swój, ustawowo wolny, czas w pracy - śniadanie,
        jego sprawa.
      • majka0123 Re: Palarnie 21.04.07, 22:53
        A czy palący znaczy mniej wydajny? U nas są osoby, które w czasie pracy
        wychodzą na papierosa (często są to 3 w ciągu całego dnia) ale pracują na
        pełnych obrotach, widać, że są dobrze zorganizowani. Owszem PKO słynie z
        nadmiaru pracy i zbyt małej liczby pracowników ale ludzie nie dajmy się
        zwariować !!! Najlepiej byłoby usiąść przy biurku i nie wychodzić nawet do
        toalety bo może się okazać, że trzeba będzie siedzieć 15 minut dłużej. A tak na
        marginesie, sama nie palę ale nie mam nic przeciwko palaczom i sama
        stworzyłabym im miejsce na tego papieroska. Ludzie jesteśmy dorośli i nie dość,
        że PKO stwarza takie a nie inne warunki pracy nie znaczy, że jesteśmy w obozach
        koncentracyjnych a zabranianie wszystkiego i wszystkim jest poprostu śmieszne !
        • czuk1 Re: Palarnie 22.04.07, 08:34
          Właśnie. U nas była tolerancja i wyrozumiałość dla tych nałogowców.
          Tylko szła w parze z dobrą pracą palaczy.
          Okresowe składowanie (czegoś tam w palarni) spowodowało , że palacze przenieśli
          się natychmiast do ubikacji.
    • woycek Palarnie... zlikwidować!! 22.04.07, 10:52
      szczerze pisząc nie znam treści uzasadnienia wyroku SN ws palarni ale tak na chłopski rozum to cos tu jest nie tak!!!

      Niby dlaczego część pracowników cztaj "nałogowców" ma mieć inne prawa?!?!?!? Wypalenie dymka(zazwyczaj kilku w ciągu dnia) zajmuje trochę czasu i zupełnie nie rozumiem dlaczego palacz ma miec extra pomieszczenie i siłą rzeczy więcej przerw niż osoba niepaląca?! Do tego w praktyce dochodzi jeszcze przerwa śniadaniowa... Czy korzystający z innych używek też mają takie prawa? Na paragrafy nie poradzę ale jestem za usytuowaniem palarni pod gołym niebem i najlepiej z monitoringiem...
      Wqrwia mnie jak widzę u nas non stop ludzi z CRB wypalających codziennie całe godziny pod budynkiem gdy tymczasem sprzedaż zapier....a na nich!!
      • kochampko Re: Palarnie... zlikwidować!! 22.04.07, 11:00
        Palacz nie ma więcej przerw. Przypominam, że obok przerwy śniadaniowej każdemu
        przysługuje 5 min przerwy po każdej godzinie pracy przed komputerem.
        • woycek Re: Palarnie... zlikwidować!! 16.05.07, 21:55
          przerwy od pracy przy komputerze a nie całkowitej przerwy w świadczeniu pracy!.
          nie myl pojęć! te pięć minut jest dla oczu!
          • prezes_23 Re: Palarnie... zlikwidować!! 24.05.07, 23:30
            U mnie zauważyłem inną prawidłowość... Osoby niepalące urządzają sobie o
            określonej zresztą sobie godzinie istną siestę... Trwa ona godzinę lub dłużej!
            Nikomu to nie przeszkadza! Palacze sobie palą kiedy mają potrzebę, nie palacze
            sobie zajadają. Ważne, że robota jest zrobiona! I to wg mnie jest jedyna
            prawidłowość. Zaległości i tak trzeba nadrobić. Nikt niczego za kogoś nie zrobi.
            LUDZIE nie dajcie się zwariować! Czy nikt z WAS nie znajduje w czasie swojego
            czasu pracy na, np. pisanie/przeglądanie Hyde Parku? Wszak to czas zmarnowany...
            Ile to klientów można, np. zagaić? Uważam, że wydajnej pracy sprzyja lojalność,
            zaawansowanie w wykonywaną pracę no i...........jej odpowiednie wynagrodzenie...
            Ale to już pozostawiam bez komentarza.....................
            prezes_23

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka