123byk
05.08.07, 15:28
Dojeżdzam do Lipna codziennie, w czasie podróży podsumowuję swoje
przemyślenia z całego dnia ciężkiej harówki. Pracuję w małym oddziale, ale
mobbing u nas gigantyczny - nieproporcjonalny do wielkości oddziału i
inteligencji kadry zarządzającej. To, co się dzieje po sąsiedzku - we
Włocławku- jest pochodną polityki Oddziału Regionalnego w Bydgoszczy. Dopóki
tam będą się panoszyć ludzie pozbawieni wyobraźni (bo jak się nie ma
doświadczenia to trzeba mieć co najmniej wyobraźnię) i sumień, doputy
szargani na naradach dyrektorzy, naczelnicy i kierownicy będą odreagowywać
swoją frustrację na podległych im pracownikach. Tego typu praktyki
charakteryzują ludzi słabych, o niskim morale - ale takich ci u nas
dostatek!!! I w małym Lipnie i w dużym Włocławku. GDZIE JESTEŚCIE ODWAŻNI I
PRAWI? - Już tu nie pracujemy!