Dodaj do ulubionych

pkowski bezsens

24.06.08, 19:46
Powiedzcie mi czy u was tak ja u mnie rządzą kretyni?????Dziś
podjęłam decyzje że odchodzę z tego bagna Mój szef jest idiotą,
poprostu nie da się go inaczej nazwać, zwykła kukiełka i marionetka
sterowana z góry. Nie jestem jedyna w moim postanowieniu wiem że
jest mase wypowiedzeń złożonych, prace mam już praktycznie nagraną.
No to na co mam czekać, aż ten burdelik się zawali i nas wszystkich
pochłonie...pozdrawiam wszystkich odważnych....
Obserwuj wątek
    • mogila45 Re: pkowski bezsens 27.06.08, 23:17
      A powiedział Ci kiedyś Twój szef - do piachu?A jak kiedyś sie źle poczułam i
      napomknęłam mu,że chyba trzeba wezwać pogotowie,to mi odpowiedział,że nie ,bo on
      chce zobaczyć jak mnie będą pakować do czarnego worka na zamek.Ja to wszystko
      trawię,bo wiem,że ja tu będę dłużej pracować niż on.I dalej twierdzę,że to nie
      winna tego banku,tylko ludzi,którzy nie mają za grosz szacunku do drugiego
      człowieka.Każdy się kiedyś zestarzeje.
      • malwina00 Re: pkowski bezsens 28.06.08, 08:02
        no to też ciekawe podejście szefa, ja ostatnio usłyszałam że ON jest
        szefem a reszta to zapierdalacze...nic dodać nic ując
        • krom-ka Re: pkowski bezsens 28.06.08, 11:29
          Podajcie w których to oddziałach żądzą te głąby to mu zrobimy całą
          serię kontroli z Centrali. Odechce się takim karierowiczom gnębienia
          ludzi.
          • benjamin20 Re: pkowski bezsens 28.06.08, 12:02
            Witam, jestem zbulwersowany takim traktowaniem. Proponuję podać chociaż
            region, w którym się tak dzieje.
            Życzę nawzajem Waszym szefom tego, co powiedzieli Wam.
            Podziwiam za wytrwałość. Najważniejsza jest godność człowieka.
            Nie dajcie się tak traktować!
            Pozdrawiam
            • mogila45 Re: pkowski bezsens 28.06.08, 13:06
              Wiem,że nikt w Centrali ,ani nawet w ROD nie przypuszcza co sie dzieje na samym
              dole.Jeśli kiedykolwiek dzwonie do ROD ,jestem zawsze grzecznie załatwiana,nigdy
              mi sie nie zdarzyło ,aby odmówiono mi pomocy.Nie zdradzę skąd jestem,bo nawet
              nasz Dyr.OS jest ślepo zapatrzony w naszego Dyr.i chyba by nie uwierzył,jakie z
              niego chamidło.Ma u Niego względy,bo przeważnie mamy wyrobione plany z
              nawiązką,ale jakim kosztem,tego nikt nie wie.Nasz Dyr.jest jadalny,tylko wtedy
              ,gdy sprzedaż jest ponad 100%.
              • pko.love Re: pkowski bezsens 29.06.08, 19:14
                Wiesz co mogila45, czegoś tu nie rozumię. W poprzednim wątku ("
                Droga Pani Krysiu z Oddziału PKO BP") napisałaś : "Ten bank od 35
                lat mnie utrzymuje,a ja mu daję z siebie wszystko co
                najlepsze. Rano przed otwarciem, mój Dyrektor mówi mi żartem,,co
                mamy dzisiaj do
                zrobienia,i mnie na ogół udaje się to zrobić.Na koniec dnia mówię
                mu :"mówisz i
                masz",i wszyscy jesteśmy zadowoleni.Wszystkim życzę takiej
                sprzedaży .To nie
                jest przechwalanie,tylko chce Wam wszystkim powiedzieć,że chcieć to
                móc" - a teraz piszesz coś takiego, co jest zaprzeczeniem
                powyższego. Czy tu jest mowa o tym samym Dyrektorze? Bo jeśli tak,
                to ... nie będę pisać ciągu dalszego, bo muszę mieć pewność, że
                piszesz o tej samej osobie. Nie chcę Cię przez jakieś niedomówienie
                obrazić. Odezwij się i wyjaśnij całą tę sytuację. Pozdrawiam!

                • mogila45 Re: pkowski bezsens 29.06.08, 20:16
                  Już Ci odpowiadam,ale przeczytaj ostatnie zdanie z mojego drugiego postu na ten
                  temat:Mój Dyr.jest jadalny tylko wtedy ,gdy mamy wykonane
                  100%planu ,czyli pod koniec kwartału.My staramy sie wprowadzić trochę wesołości
                  ,trochę go rozruszać,bo to człowiek strasznie humorzasty.Nigdy nie wiesz z jaką
                  miną wejdzie do pracy.On się nami wręcz brzydzi,w ogóle brzydzi się starymi
                  ludźmi.Gdybyś go niechcący dotknęła to się wyciera z obrzydzeniem.Ta moja
                  ówczesna wypowiedź to był taki śmiech przez łzy,albo raczej marzenie,żeby
                  Dyrektor był zawsze taki ,jak po osiągnięciu dobrych wyników,ale to sie zdarza
                  tylko pod koniec dobrego kwartału.Wiem,że On czyta te wypowiedzi i pewnie mnie
                  już rozszyfrował,ale mam się do końca moich dni bać?
                  Niedawno mi powiedział,że każdego się da rozszyfrować,kto tu pisze.Czasami mamy
                  ochotę założyć mu pluskwę pod biurko,aby wszyscy się dowiedzieli jak on się
                  zwraca do pracowników.
                  Ale nawet taki cham jak on nie zdoła mi obrzydzić tej pracy.
                  Pozdrawiam.
                  • alnovapko Re: pkowski bezsens 29.06.08, 22:28
                    Ja mogilo też nie rozumiem Twoich wypowiedzi bo kiedyś mówiłas tak o
                    swoim dyrektorze kiedy dostałas za mała premię "mam za sobą swojego
                    Dyrektora.żal
                    mi Go ,bo dostał psie pieniądze,a naprawdę się stara"A tak poza tym
                    to wywalczyłaś swoje????
                    • robotnik_pkobp Re: pkowski bezsens 30.06.08, 11:38
                      eh mogila niestety nie pierwszy raz pisząc cos zaprzecza sama sobie co pisała
                      wcześniej...
          • pkoformerworker Re: pkowski bezsens 29.06.08, 16:55
            Proszę bardzo: warto sprawdzić co się dzieje w takich oddziałach
            jak: O1 Gliwice, O1 Tarnowskie Góry, O2 Ruda Śląska - to
            ˝sztandarowe˝ przykłady obozów pracy w PKO. Przydałaby się tam
            szczegółowa kontrola z centrali z pominięciem ROD, bo tam Ci
            dyrektorzy raczej napewno mają ˝wtyki˝...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka