03.09.09, 08:36
Jak czytam wypowiedzi na Forum to jakbym czytała Trybunę Ludu albo
słuchała koncertu życzeń a Założycielowi Forum chyba nie o to
chodziło. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • drugi-dorotta Re: Forum 03.09.09, 10:28
      Sondaż UE: Polak czeka, aż go wyrzucą z pracy
      3 września 2009
      Fot. Stock Photo

      W swoją wartość zawodową wierzy co piąty mieszkaniec państw Unii Europejskiej i
      tylko co dziesiąty Polak, podaje "Dziennik", przytaczając wyniki unijnego
      sondażu przeprowadzonego na temat zatrudnienia i polityki socjalnej.

      Statystyczny polski pracownik jest niepewny swoich umiejętności i wystraszony
      perspektywą utraty pracy a jednocześnie biernie oczekuje na najgorsze - pisze
      gazeta.

      Z badań wynika, ze Polakom brakuje wiary w siebie i w swoje kwalifikacje
      zawodowe. Jedynie 9 proc. ankietowanych, czyli dwa razy mniej niż wśród
      pozostałych Europejczyków, wyraża pewność, że zwolnienia ich nie dotkną.

      Wśród Polaków 17 proc. nigdy nie zmieniło pracodawcy, tymczasem Duńczycy
      zmieniają go średnio co dwa, trzy lata. Eksperci zauważają również, że naszych
      rodaków trzeba wprost zmuszać do podnoszenia kwalifikacji.

      Zdaniem przedstawiciela Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan"
      Jacka Męciny ostatnio pojawiają się korzystne różnice w metalności pracowników.
      Młodzi są pewniejsi i nie boją się zmian
      WKLEJAM TEN TEKST BO MAM DOSC TYCH WYPOWIEDZI NA FORUM TYLKO NA FORUM BO W
      ODDZIALACH TO NIKT O TYCH SPRAWACH NIE ROZMAWIA , SĄWYJĄTKI ALE TO ONI
      SA OFIARAMI ATAKOW JAK SMIĄ KRYTYKOWAC TO CO SIE DZIEJE W NASZYM BANKU!!!!!
      • antoni142 Re: Forum 03.09.09, 11:55
        I właśnie o tym piszę. Należy się zorganizować. Znać przepisy prawne
        i walczyć o swoje. A nie na zasadzie jedna pani powiedziała drugiej
        pani.Przecież można uczyć się od kadry kierowniczej zwłaszcza na
        tych wysokich półkach jak oni walczą o swoje, nic nie odpuszczą i z
        nich prać przykład. Użalanie się nad sobą na Forum nic tu nie
        pomoże.Pozdrawiam
        • antoni142 Re: Forum 03.09.09, 12:03
          Pozdrawiam Czuki1. Nie wiem kim Jesteś ale Twoje wypowiedzi sa
          rzeczowe i na temat.I tylko tacy jak Ty Bankowi sa potrzebni i wtedy
          będzie mozna mówić, że PKO BP SA to Bank na światowym poziomie a
          jego kadra ma poczucie własnej wartości i niczym nie ustępuje
          pracownikowi banku w Londynie czy Wiedniu.
          • agus1974 Re: Forum 03.09.09, 17:36
            Dokładnie tak. zobaczcie jak nasza "Szlachta" walczy o swoje. Niby
            kryzys niby Pko po godzinach wstrzymane a tu nasze vipy na motorkach
            sie "delegują" w Karpaty. Żyć nie umierać.
          • czuk1 Re: Forum 03.09.09, 20:24
            Do Antoniego142. Dziękuję za miłe słowa. Nietrudno pisać rzeczowo po
            16 latach pracy w banku, funkcjonowania zawodowego w obszarze bankowości i
            pedagogiki , nadal - będąc na emeryturze.
            Mam już chyba słabe nerwy i wkurza mnie sytuacja nienormalna w banku - dlatego
            wcinam się (słysząc nieraz .... po co Ci to).
            Jestem mocno uczuciowo związany z bankiem i jego pracownikami - dlatego często
            piszę na forum.
            Bank zrobił skok milowy w rozwoju w latach 1990 i gdzieś do 2000 roku a ostatnie
            lata są okresem bałaganu i zastoju.
            • antoni142 Re: Forum 04.09.09, 12:03
              Moja sytuacja jest podobna. Z perspektywy czasu widzę ile błędów
              sama popełniłam. Z sentymentu do Banku a także z szcunku do samej
              siebie chciałabym jeszcze coś bezinteresownie dla tego Banku
              zrobić ,zwłaszcza że czas, wiedza i kwlifikacje na to pozwalą.
              Pozdrawiam wszystkich.
            • ekspert2.0 Re: Forum 04.09.09, 16:55
              Drogi czuk'u1. Skok milowy w latach 1990-2000 skończył się
              gigantyczną stratą i koniecznością wprowadzenia w banku programu
              naprawczego i kuratora. Jeśli o taki rozwoj Ci chodzi to gratuluję
              strategicznego spojrzenia. Niestety prawda jest taka, że nasz bank
              zaczął się na prawdę rozwijać - tzn. konkurować z innymi bankami i
              prześcigać je w wielkości wyników finansowych i wskaźników
              rentowaności (bo to jest cel działania każdej firmy) dopiero po tym
              okresie - czyli gdzieś tak w 2002-2003 r.
              • czuk1 Re: Forum 04.09.09, 18:05
                Wynik finansowy zły - tak, zgadzam się.
                Wtedy jednak wyszedł bank z prymitywnej księgowości (na maszynach księgujących i
                dublowania zapisów o klientach na kartotekach papierowych, bilans robiony był
                miesiącami).
                Wtedy wprowadzono systemy informatyczne.
                Wtedy powstała podstawowa baza techniczna i lokalowa banku w terenie, też w
                siedzibach województw. Bez ówczesnego (przeprowadzonego w krótkim czasie i
                jednocześnie z wejściem banków zagranicznych wielkiego wysiłku finansowego
                (inwestowania)i związanych z tym zadłużeń nie było by nowoczesnego banku, nie
                było by już w ogóle PKO BP.

                Stworzone wtedy zostały podstawy do konkurowania z innymi bankami.
                Jak te możliwości zostały wykorzystane ? Czy w stopniu wystarczającym
                by skutecznie umacniać się na rynku ?
                Co mi z tego zysku, uzyskiwanego głównie poprzez wzrost cen usług
                a nie zaś poprzez dalsze unowocześnianie zarządzania bankiem (uproszczenie
                struktury organizacyjnej banku, obniżenie zatrudnienia w centrali i na zapleczu
                banku, uproszczenie procedur bankowych , itd)
                Jak wykorzystane są świetne warunki techniczne lokalowe i banku do:
                - likwidacji definitywnej kolejek,
                - przodowania w obsłudze MiśP,
                - do zwiększania udziału ( i dominowania) w zakresie kredytowania
                związanego z pomocą unijną a także w zakresie kredytów
                hipotecznych ?
                Cieszę się, że Szanowny Ekspert nie kwestionuje faktów historycznych
                za okres lat 90-tych a w szczególności faktu, że w tym okresie z Kasy
                Oszczędnościowej powstał Bank Uniwersalny gotowy do funkcjonowania w warunkach
                wolnej konkurencji z nowoczesnymi bankami.

              • fight_till_death Re: Forum 04.09.09, 22:38
                Nonsens. Strata poniesiona przez bank pod koniec lat 90-tych i
                wynikający z niej obowiązek opracowania i realizacji programu
                naprawczego, była spowodowana przede wszystkim koniecznością
                utworzenia rezerw na kredyty mieszkaniowe starego portfela
                (udzielane do 1992 roku). Nie ma więc wiele wspólnego z
                działalnością banku w pionierskim okresie gospodarki wolnorynkowej.
                Myślałem, że miano eksperta do czegoś zobowiązuje, ale być może
                jestem odosobniony. Z drugiej strony: widocznie w PKO mamy
                takich "ekspertów", na jakich sobie zasłużyliśmy.
                • kropkowiec Re: Forum 05.09.09, 13:45
                  fight_till_death napisał:

                  > Myślałem, że miano eksperta do czegoś zobowiązuje, ale być może
                  > jestem odosobniony. Z drugiej strony: widocznie w PKO mamy
                  > takich "ekspertów", na jakich sobie zasłużyliśmy.

                  Ekspertów Ci u nas dostatek ale jakich każdy widzi.
                  • czuk1 Re: Forum 05.09.09, 18:03

                    Kropkowiec miał chyba na myśli też "ekspertów" na forum. Bo gdyby pisał
                    dokładnie wymienił by jednego " Eksperta_PKO". W tej krytycznej ocenie chyba
                    miał na myśli wielu innych forumowiczów na forum , którzy piszą merytorycznie, w
                    tym moją osobę.

                    Proponuję.... by nie traktować (tylko dlatego , że nieraz piszę o sprawach
                    konkretnych ) mnie jako eksperta. Ekspeert to (wg mnie)
                    specjalista najlepszy z grona specjalistów.
                • tola2009 Re: Forum 05.09.09, 13:53
                  Zasłużyliśmy sobie? A niby czym?!
                • ekspert2.0 Re: Forum 08.09.09, 13:07
                  Tyle tylko, że tych kredytów udzielał wówczas nie kto inny jak PKO
                  BP, więc miało to bez wątpienia ścisły związek z działalnością Banku
                  w jak to poetycko piszesz "pionierskim okresie gospodarki
                  wolnorynkowej". Sytuacja ta pokazuje, że w tamtym okresie Bank nie
                  rozwijał się wcale tak dobrze, jak napisał czuk, ponieważ jego
                  aktywność na rynku kredytowym doprowadziła do zbudowania portfela
                  kredytowego o bardzo dużej szkodowości, a co za tym idzie w
                  konsekwencji wygenerowała straty. Gdyby w ostatnich latach, które
                  uważam za najlepsze w historii PKO BP (o czym świadczą po prostu
                  osiągane wyniki - nigdy nie były lepsze) Bank tak "dobrze"
                  zarządzałby ryzykiem kredytowym jak wówczas, to mielibyśmy powtórkę
                  z rozrywki.
                  • czuk1 Re: Forum 08.09.09, 23:56
                    Jeśli piszesz konkretnie.... używaj liczb dla zobrazowania zjawiska
                    (dla argumentacji). Jedynie Ty masz takie możliwości. Inaczej nie mogę Ci
                    przytaknąć. Trzymam się swoich wspomnień i przemyśleń.
                  • fight_till_death Re: Forum 09.09.09, 23:43
                    Powtarzam: kredyty mieszkaniowe starego portfela, które wygenerowały
                    stratę (notabene księgową, a nie faktyczną) w 1998 roku, były
                    udzielane do 1992 roku. Były to więc w przeważającej mierze kredyty
                    udzielane w latach osiemdziesiątych, a może nawet wcześniej. Tym
                    samym nie mają zupełnie nic wspólnego z akcją kredytową banku w
                    latach dziewiędziesiątych. Od 1992 r. bank zajmuje się tylko ich
                    administracją. Oczywiście, że tych kredytów udzielał PKO, ale nie
                    był w tych działaniach suwerenem. Przed 1990 r. PKO było narzędziem
                    realizacji polityki ekonomicznej i społecznej rządu. To rząd PRL
                    zadecydował kto i na jakich warunkach będzie tych kredytów udzielał.
                    Padło na PKO. O czymś takim jak szacowanie ryzyka przy kredytowaniu
                    spółdzielni mieszkaniowych nikt nawet nie słyszał. Najlepszym
                    dowodem, na to, że nie była to wina i problem wyłącznie PKO, była
                    decyzja o objęciu kredytów mieszkaniowych starego portfela
                    poręczeniami Skarbu Państwa. Pozwoliło to na rozwiązanie utworzonych
                    w 1998 rezerw.
                    Natomiast Ty sugerujesz, że właśnie nieostrożna akcja kredytowa z
                    lat dziewięćdziesiątych przyczyniła się do powstania straty.
                    Powtarzam: nie jest to prawda.
                    Trzeba pamiętać, że największe straty z tytułu akcji kredytowej z
                    lat dziewięćdziesiątych były ponoszone po 2000 roku, a więc po
                    wystąpieniu pierwszego poważnego załamania gospodarczego w Polsce.
                    Wtedy to zbankrutowały m.in. prawie wszystkie finansowane przez nas
                    firmy leasingowe.
                    Byłbym również bardzo ostrożny w wychwalaniu wyników z ostatnich
                    lat. Patrząc na to co się działo w latach 2006-2008, nieodparcie
                    przypominała mi się radosna sprzedaż z powołowy lat 90-tych. Wtedy
                    wyniki też były dobre. W ostatnich latach kwestia ryzyka została
                    zepchnięta na daleki plan. Gdyby było inaczej, to w momencie
                    pojawienia się oznak kryzysu, polityka kredytowa nie musiałaby być
                    tak bardzo zaostrzana.
                    Trzeba rónież mieć na uwadze, że w działalności bankowej negatywne
                    konsekwencje dzisiejszej akcji kredytowej mogą wystąpić za wiele
                    lat. I niewykluczone, że za 10 lat na forum ktoś napisze, że słaba
                    pozycja PKO jest konsekwencją bezrefleksyjnej polityki sprzedażowej
                    z lat 2006-2008.
                    Założę się, że gdyby zrobić w Banku rzetelny i zgodny ze sztuką
                    monitoring wszystkich transkacji kredytowych (jak to zrobiono w
                    przypadku Kredobanku), to ten rok skończylibyśmy jak rok 1998: na
                    stracie. Jednak w związku z tym, że tego monitoringu się nie
                    przeprowadza, a kredyty jeszcze się jako-tako spłacają, to wszyscy
                    udają, że jest dobrze.
                    Nie widzę sensu przeciwstawiania tych dwóch okresów. Każdy z nich
                    miał swoje plusy i minusy. Warunki wewnętrzne i zewnętrzne
                    funcjonowania banku były bardzo różne. Przez te lata było wiele
                    zaniechań i niewykorzystanych szans, ale nie brakowało też sukcesów.
                    • skuter44 Re: Forum 11.09.09, 17:56
                      Masz rację..... walczący.
          • najlepszy.narcyz Re: Forum 05.09.09, 23:25
            Antoni - Ty chyba jaja sobie robisz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka