tata Turek

30.05.09, 13:57
Moje dwudziestokilkuletnie koleżanki ze studiów często nie mogły
wyjść wieczorem bo im tata nie pozwalał. Dla mnie to był absurd, ale
innych Turków to tak nie szokowało. Przypomniało mi się to ostatnio
i dlatego (wiem, że generalizujące to pytanie, ale inaczej się nie
da) zastanawiam się jacy są Turcy jako rodzice?
    • yalvar Re: tata Turek 30.05.09, 14:48
      ja znam 1super-turec tate.On turek+zona polka,mieszkaja w niemczech.Maja urocza corke w wieku10 lat.Tatus nie widzi swiata poza corka.Zawsze ma dla niej czas,nigdy niczego jej nie odmawia,slowem rozpieszcza ja ile sie da.Maja b.Silna relacje,silniejsza anizeli ma mama z corka.Tworza zgrany duet.Fakt,corka mu wchodzi na glowe,ale ona jest jego mala krolewna,a on-dla niej najfajniejszym tata na swiecie.Co powie/zrobi tata jest najlepsze.Ogromnie opiekunczy,troskliwy.Wiem,ze corka to jego priorytet
      • gulbahar Re: tata Turek 30.05.09, 17:21
        mysle, ze tureccy rodzice w niczym nie roznią sie od rodziców z
        innych nacjismile zdarzaja sie fajni i koszmarni.

        moj tata- tez turek, ale mieszkajacy w polsce, musial sie troche
        nacierpiec podczas moich czasów licealnych, toczylismy boje o
        powroty z imprez i wypite piwa- pamietam, ze szlo na noze,
        bo "kobiecie przystoi jedynie lampka wina od czasu do czasu". teraz
        z perspektywy wydaje mi sie, ze na to, w jaki sposob on sam byl
        wychowywany, i tak zachowal duzo zimnej krwismile)
        natomiast rzeczywiscie kiedy mieszkalam w stambule wiele dziewczyn z
        mojego uniwersytetu musialo byc w domu o 8 wieczorem i ukrywaly
        przed rodzicami swoich chlopakow...generalnie dziewczyny maja 100
        razy gorzej niz chlopcy, non stop kontrola i szereg zasad, ktorych
        nie wolno zlamac. ja sama jestem na etapie dyskusji z moim męzem o
        sposobie wychowania dzieci (jako ze jestem w ciazy) i mam nadzieje,
        ze jesli bede miec corke to nie dam sie zdominowac panujacemu w
        turcji modelowi chowu "idealnej matki i zony"...a jesli bedzie
        chlopiec to koniecznie musi umiec prac i prasowac, a nie tylko lezec
        na kanapiesmile)
        • grazynanowa Re: tata Turek 30.05.09, 17:58
          A ja mysle ,ze mimo wszystko sie roznia i to czasami nawet
          bardzo ,oczywiscie sa wyjatki ,ale na ogol nastolatki tureckie ,nie
          maja tyle swobody ,jak ich rowiesniczki w Polsce czy innym
          europejskim kraju smile
          • hugo43 Re: tata Turek 30.05.09, 21:08
            moj maz jest fajnym tata,spiewa,tanczy,wyglupia sie,wszystko by nasz
            bobas byl szczesliwy.i co najwazniejsze nie miga sie od opieki nad
            synkiem,moge spokojnie wyjsc na pare godzin i wiem,ze bedzie
            ok.ostatnio mi powiedzial,ze w sumie to ja jestem lepsza jedynie w
            kapaniu i spacerach,bo jego chodzenie bez celu nudzismilea ja potrafie
            i 4 godziny zasuwac...oczywiscie maz zapowiedzial,ze zone to syn z
            turcji sobie znajdzie,wtedy jest jeszcze jakas nadzieja,ze bedzie
            mial ugotowane,uprasowane itdsmilea ogolnie to jest bardzo dumny z
            synka.i koszulki fenerbahce takie same maja,mimo ze syn ma tylko 3
            miesiace.
            • yalvar Re: tata Turek 30.05.09, 22:39
              hugo,faktycznie wesoly ten twoj mazsmileciekawe co by sie stalo,gdyby pewnego dnia syn jednak pokochal Galatasaraysmilepewnie by sie dzialowink
            • grazynanowa Re: tata Turek 31.05.09, 08:47
              Mi chodzilo o czysto tureckich rodzıcow ,i ich tolerancje wzgledem
              swoich corek(ale nıe w wıeku dzieciecym)Nadal twıerdze ,ze
              nastolatki tureckie nıe maja tyle swobody ,jak dzıewczyny w Polsce
              czy w Europie.
              Ps. Moj maz jest rownıez wspanialym tata i kochanym mezem ,ale On
              ogolnie jest czlowiekiem bardzo otwartym i liberalnym smile
              • kamilka2153 Re: tata Turek 03.06.09, 15:21
                wiesz mi sie wydaje ze to zalezy od rodzicow tej dziewczyny jak oni
                zostali wychowani.Od kilu lat jestem zwiazana z Turkiem (poznalismy
                sie we Francji i tu narazie mieszkamy) ma 2 siostry - jedna ma 17lat
                a druga 28 obie zostaly wychowane wg. mnie bardzo dobrze obie sa
                wyksztalcone (starsza konczyla studia w NYC i dopiero w wieku 28 lat
                wychodzi za maz) , dbaja o higiene mowie o tym bo czytalam tu na
                forum o waszych spotrzezeniach na ten aspekt wink i naprawde obie sa
                sympatyczne otwarte na swiat i pomocne a zarazem dumne ze swojego
                pochodzenia tradycji kraju i kultury.Oczywiscie ich tata aa moj
                przyszly tesc byl i jest tolerancyjny wobec nich pmaietam jak zawsze
                u nich jestem i mlodsza - Damla wraca do domu czasami kolo 23.00 to
                on nic nie powie na ten temat ale teraz co z nia rozmwaiam przez
                skype to jest bardziej na to wyczulony po tej glosniej aferze ktora
                sie przydarzyla tej dziewczynie Munevver Karabulut bardziej stara
                sie kontrolowac gdzie i z kim wychodzi.Wiec jak mysle o nich i
                dziewczynach z europy to naprawde obie maja duze swobode jak na inne
                dziewczyny turczynki ktore poznalam
                • kiranna Re: tata Turek 08.06.09, 21:57
                  A propos Munevver - dlugo nie moglam sie otrzasnac z tej historii,
                  dziewczyna zostala bestialsko zamordowana kilkaset metrow od naszego
                  domu prawdopodobnie przez swojego chlopaka sad Jedno glupie
                  posuniecie i 17-latki nie ma, a chlopak ma spaprane zycie do konca
                  swoich dni, podobnie jak rodzice obojga.
                  Moje pokolenie biegalo z kluczem na szyi po szkole, czekajac na
                  przyjscie "starych" z pracy i nikomu krzywda sie nie stala. Pamietam
                  nawet, ze bedac w przedszkolu sama wychodzilam na podworko pobawic
                  sie z kolezankami czy nad strumyk do Lasku Bielanskiego, ale
                  swojego 6-latka jeszcze nie mam zamiaru puszczac samopas. Dzis
                  trudno byc rodzicem, zwlaszcza dziewczynki, zycie jest trudniejsze i
                  wiecej psycholi chodzi po ulicach.
                  Po takich historiach sama zaczynam sie zastanawiac kto ma wiecej
                  racji - rodzice pozwalajacy corkom na wiecej swobody czy ci bardziej
                  zasadniczy. Moj ojciec akurat nalezy do tej drugiej grupy i tak
                  bylam wychowywana, wiec moze dlatego latwiej mi zrozumiec tureckich
                  rodzicow, ale wtedy bardzo zazdroscilam kolezankom balujacym po
                  nocach na dyskotekach i wyjezdzajacym na wakacje pod namiot z
                  chlopakiem. Nie dla wszystkich z nich skonczylo sie to dobrze, bede
                  szczera uncertain
                  Mysle, ze tureccy rodzice maja po prostu swiadomosc ogromnej roznicy
                  kultur w TR, oprocz oczywscie strachu przed plotkami otoczenia
                  i "zszarpana reputacja" corki. Nigdy nie wiadomo na kogo mozna
                  trafic, a sa tu niestety tacy faceci, co uwazaja, ze samotna kobieta
                  wieczorowa pora sama sie prosi o problemy sad
                  İnna sprawa, gdy dziewczyna ma grubo ponad 20 lat i wciaz jest pod
                  czujnym okiem rodziny, to juz raczej normalne nie jest, ale znow -
                  presja srodowiska w bardziej konserwatywnych rodzinach jest
                  silniejsza niz troska o zdrowy rozwoj i naturalne potrzeby mlodej
                  kobiety i sadze, ze tak szybko sie to nie zmieni sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja