htrzewik
18.09.16, 21:52
Dziś przy okazji spaceru z dzieckiem, posprzątałem nieco w parku przy skate-parku. Z bezpośredniego sąsiedztwa huśtawki (orlego gniazda wyniosłem): puszkę po coli, puszkę po piwie, dwie plastikowe butelki po napojach dla dzieci, jedną po wodzie, trzy szklane po piwie, jedną szklaną po wódce. Skala tego syfu jest na tyle duża, że nie zauważą Państwo poprawy, po tym małym sprzątaniu. Patrzę na dzieci i młodzież, której nie przeszkadza siedzenie i zabawę w śmieciach - na nich nie liczę. Zwracam się do swojej córy, że ze względu na szacunek do samej siebie i bez względu na to jak bardzo park jest już zaśmiecony, swój papierek po lizaku ma wyrzucić do kosza. Nie wyręczam jej w tym.
Jeżeli Państwo czują się w tym syfie równie źle jak ja, proszę przyłączyć się do tej małej akcji sprzeciwu, podnieść to lub tamto po kimś, co najbardziej drażni wzrok i wrzucić do kosza - nie bacząc, co pomyślą inni, ani czy to coś da - tylko tak dla własnego, lepszego samopoczucia. A potem koniecznie dopisać się tutaj, ze swoim "wynikiem" i podbić wątek.