14.10.09, 10:29
włacz ggsmile
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: Vandikia 14.10.09, 16:52
      ta, włącz gg jak nie miałam sieci od samego rana aż do 16.30 ;]
      i czasowo nie mieliśmy równiez prądu
      będę wieczerem późnym, napisz, przeczytam smile
      • mmagi napisałam,to jest mocno pilne nt. 14.10.09, 16:59

      • morfeusz_1 Re: Vandikia 14.10.09, 20:12
        vandikia napisała:

        > ta, włącz gg jak nie miałam sieci od samego rana aż do 16.30 ;]
        > i czasowo nie mieliśmy równiez prądu
        > będę wieczerem późnym, napisz, przeczytam smile

        aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Vanda nie obraź się ale dzisiaj znalałem
        pamiętnik w błocie pośniegowym pod sklepem z browarami,nie pytaj co
        tam robiłem to jasne pełne no...
        Taki wąt u siebie założyłem że marzenia się spełniają...czasami...
        To od razu skojarzyłem he he he no sorry muszę to wkleić wink

        12 sierpnia
        Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Bieszczadach.
        Boże jak tu pięknie!
        Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie.
        Wprost nie mogę się doczekać,kiedy pokryją się śniegiem.

        14 października
        Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi!
        Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone.
        Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni.
        Jakie wspaniałe!
        Jestem pewien,że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi.
        Tutaj jest jak w raju Boże,jak mi się tu podoba!


        11 listopada

        Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak
        ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń!
        Mam nadzieję,że wreszcie spadnie śnieg.


        2 grudnia

        Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg.
        Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdra.
        Widok jak z pocztówki bożonarodzeniowej!
        Wyszliśmy na zewnątrz,odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy
        drogę dojazdową.
        Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem),a potem przyjechał
        pług śnieżny,zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu musieliśmy
        odśnieżyć drogę dojazdową.

        Kocham Bieszczady !!!

        12 grudnia

        Zeszłej nocy znowu spadł śnieg.
        Jest pięknie!
        Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową.
        Po prostu kocham to miejsce.

        19 grudnia

        Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy.
        Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową nie dojechałem do pracy.
        Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem.
        Pieprzony pług śnieżny.

        22 grudnia

        Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien.
        Całe dłonie mam w pęcherzach od łopaty.
        Jestem przekonany, że pług śnieżny czeka tuż za rogiem,dopóki nie
        odśnieżę drogi dojazdowej.
        S****ysyn!!!

        25 grudnia

        Wesołych ******lonych Świąt!
        Jeszcze więcej gównianego śniegu.
        Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten s****ysyn od pługu śnieżnego...
        przysięgam - zabiję!!
        Nie rozumiem,dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to
        gówno.

        27 grudnia

        Znowu to białe kurestwo spadło w nocy.
        Przez trzy dni nie wytknąłem nosa,z wyjątkiem odśnieżania drogi
        dojazdowej za każdym razem,kiedy przejechał pług.
        Nigdzie nie mogę dojechać.
        Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna.
        Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów tej nocy.
        Możecie sobie wyobrazić,ile to oznacza łopat pełnych śniegu?

        28 grudnia

        Meteorolog się mylił!
        Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego białego
        kurestwa.
        Teraz to nie odtaje nawet do lata!
        Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten***** przyszedł pożyczyć ode mnie
        łopatę!
        Powiedziałem mu,że sześć już połamałem kiedy odgarniałem
        to gówno z mojej drogi dojazdowej,a potem ostatnią roz******liłem o
        jego zakuty łeb.

        4 stycznia

        Wreszcie wydostałem się z domu.
        Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i kiedy wracałem,
        pod samochód wpadł mi ******lony jeleń i całkiem go roz***ał.
        Narobił szkód na trzy tysiące.
        Powinni powystrzelać te s****ysyńskie jelenie.
        Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!

        3 maja

        Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście.
        Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej ***nej soli,którą posypują
        drogi..

        18 maja

        Przeprowadziłem się z powrotem do miasta.
        Nie mogę sobie wyobrazić,jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego
        rozsądku może zamieszkać na jakimś zadupiu w Bieszczadach???


        15 październik 2009r

        Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

        aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

        aaaaaaaaaaaaaa dobrze tym wszystkim palantom,nie chcieli mnie
        posłuchać kij im w oko....
        • vandikia Re: Vandikia 07.11.09, 20:28
          lubię ten tekst smile
          tak poczytałam i znowu sobie myślę czy jednak dom czy blok smile
          • morfeusz_1 Re: Vandikia 07.11.09, 22:20


            to dobrze,że to ty Vanda
            bałem się,że to mmagi chce mnie tu zlutować za wcinanie się pomiędzy
            wódkę,a zakąskę
            • mmagi Re: Vandikia 08.11.09, 17:51
              ja wszystko widzebig_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka