browanx
07.02.06, 21:20
Nie takie te blondynki głupie!!!
**Blondynka i prawnik** siedzą obok siebie w samolocie. Prawnik
pyta, czy nie zechciałaby zagrać z nim w ciekawą grę. Blondynka
mówi, że jest zmęczona, odwraca się do okna i próbuje zasnąć. Ten
jednak nalega i wyjaśnia, że gra jest bardzo prosta i wesoła.
Mianowicie będą zadawać sobie pytania i jesli któreś nie zna
odpowiedzi - płaci 50 złotych.
Ona odmawia i znów próbuje zasnąć, ale prawnik nie daje jej spokoju
i proponuje inny układ - jeśli ona nie będzie znała odpowiedzi -
placi 50 zł, jeśli natomiast on nie będzie znał - płaci 5000. To
przykuwa jej uwagę, poza tym i tak zdaje sobie sprawę, że on nie da
jej spokoju, dopóki nie zagrają w jego grę, więc zgadza się.
Prawnik zadaje więc pytanie pierwszy:
- Jaka jest odległość pomiędzy Ziemią a Księżycem?
Blondynka bez słowa sięga do portfela i wyjmuje banknot 50 zł.
- Ok - mówi prawnik - twoja kolej...
- Co to jest, wchodzi na górę na czterech nogach, a schodzi na trzech?
Prawnik jest zaskoczony, wytęża umysł i nic, dzwoni do znajomych,
wysyła maile, przeszukuje internet i nic. Po godzinie poddaje się i
wypisuje czek na 5000 zł, ona przyjmuje, odwraca się i próbuje zasnąć.
Prawnik jest jednak ciekaw odpowiedzi i pyta:
- Co to jest, co wchodzi na górę na czterech nogach, a schodzi na
trzech?
Blondynka odwraca się i wyciąga banknot 50 zł...