widokzmarsa
24.05.06, 14:32
siedzę w zimowych butach z wkładkami filcowymi, w bluzie swetrze, grubych
skarpetach. Brakuje tylko bym zalożyl kalesony. W moich oknach dwa rozłożyste
dęby zasłaniają słońce od rana do wieczora. Budynek nowy, ocieplony, okna
szczelne. Ostatnie piętro z ocieplonym dachem. Zimno, tak jakby ściany
zatrzymały dwudziestostopniowe mrozy na pamiątkę. Wczoraj można było otworzyć
okna na maxa i chociaż pomieszczenia były w cieniu to wlatywało ciepłe i
wilgotne powietrze. A teraz zimno i ma być tak dalej, i podobno lato ma być
takie samo. Jebana syberia z zielenią która wybuchła już dawno i zatrzymała
promienie słońca. Nienawidzę tych chmur brudnych jak intencje polityków. Niby
ma być z nich orzeźwiający deszcz ale leje zawsze zimnym gównem.