ze dzis wypaliłam dopiero 4 papierosy. mozecie sie smiac i mówić, ze to zadne
osiągniecie, jednak trzeba wam wiedziec, ze 2 wypalam przed wyjsciem z domu,
2 w drodze do pracy, w pracy do 12 to tak z 5-6. Wiec powinno byc juz 10, a
bedzie dopiero 5. Połowa - nie?
i serio znowu wzielam sie za myslenie o rzuceniu, tylko to tak cholernie
ciezko

)