Dodaj do ulubionych

presja społeczno - kulturowa na

30.12.06, 23:43
wymyślanie kreacji, planowanie miejsca, menu, doboru trunków, picie ,
radowanie się ( ch..j wi z czego??? ) i co tam jeszcze...akurat w nocy 31
grudnia każdego roku - powoduje u mnie ( który nie mam na to ochoty )
poczucie odstawania od normy, podobne do tego, kiedy "należało" rozpaczać
publicznie po śmierci JP2 dni i noce , a może i miesiące(?). odstawanie od
reszty. obcość. no...kurczę...ani do radowania się narodowego 31XII/01I, ani
narodowej rozpaczy nijak zmusić się nie mogę i nie mogłem.
Obserwuj wątek
    • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 30.12.06, 23:52
      prawda jest taka, że Sylwester jest najgorszą imprezą w roku tongue_outP
      wszyscy się nastawiają jak to super i wyjątkowo będzie, w domu nie chcą zostać
      bo być może nie wypada w "taką" noc, a impreza jest zwykłą popijawą... być może
      jeszcze gorszą bo więcej kosztuje i trzeba się męczyć w niewygodnej sukience i
      butach na obcasie tongue_outP
      tak ja to widzę i osobiście Sylwestra nie lubię, co nie zmienia faktu, że
      postanowiłam sobie zostać jutro królową parkietu wink))
      • lubart i zrozum tu kobiety !!:) 30.12.06, 23:55
        choć może w tym rozdwojeniu i braku konsekwencji tkwi wasz urok smile)?
        • baba_krk Re: i zrozum tu kobiety !!:) 30.12.06, 23:57
          a Tobie się nigdy nie zdarzyło myśleć jedno a zrobić (czy np. powiedzieć) coś
          zupełnie innego? no nie wierzę tongue_outP

          a prawda jest taka, że muszę sobie jakoś wynagrodzić ostatnie 3 tygodnie
          chorowania i abstynencji wink)))
          • lubart zdarzyło, zdarzyło:) 30.12.06, 23:59
            a wynagrodzić należy. jasne.
            • baba_krk i zrozum tu facetów :PP 31.12.06, 00:01
              no więc zdradź jak planujesz spędzić ostatnią noc w tym roku smile)
              • lubart Re: i zrozum tu facetów :PP 31.12.06, 00:15
                opowiem posmile relacja zostanie zdanasmile
    • six_a Re: presja społeczno - kulturowa na 30.12.06, 23:57
      ja tam się w sumie cieszę, kupiłam finlandię, pepsi, upiekłam sernik i idem w
      tango.
      smile
      • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:00
        ja się boję, że pójdę w salsę tongue_outP

        udanej zabawy Ci życzę smile))
        • lubart dzięki krk:) i nawzajem:) 31.12.06, 00:02

          • baba_krk dziękuję i czekam na relację po ;))) 31.12.06, 00:11
        • widokzmarsa Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:02
          w slasę z pomidorów twarzą po północysmile?
          • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:06
            pomidory i moja twarz? to mi się kłóci tongue_outP
            • widokzmarsa Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:08
              coż najlepiej się nie kłócicsmile To dlaczego obawiasz się że pójdziesz w salsę?
              • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:09
                bo six_a pójdzie w tango tongue_outP taka mała gra w skojarzenia wink))
                • widokzmarsa Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:17
                  cholera, niektóre kobiety są dla mnie za inteligentnesad
                  • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:21
                    taaaaaaaa i z pewnością do nich należę tongue_outPP
                    ech Ty nieświadomy Widoku... dzięki za przypadkowy komplement smile
        • six_a Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:04
          dzięki smile
          no czytałam, że jakaś latino night w planie smile
          fajnie!
          • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:07
            no tak jakoś wyszło, że się wczoraj załapałam na chyba ostatnie miejsca
            siedzące w całym Krakowie wink))
      • lubart lepiej iść 31.12.06, 00:01
        niż przyjmować. zawsze można wyjść.
        • six_a Re: lepiej iść 31.12.06, 00:06
          ostatnio jak przyjmowałam, to mi goście przyleźli w dżinsach i swetrach, tak
          się zdegustowałam, że od tamtej pory nie urządzam, zresztą pogłowie zwierzyny
          mi się zwiększyło, miejsca brak - bardzo dobra wymówka smile
    • widokzmarsa Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:02
      ja odczuwałem tę presję tylko wtedy gdy nie wiedziałem co zrobić. Ale mam fajne
      towarzystwo w którym dobrze się bawię. Choć różnie w życiu bywało. Ogólnie
      przyznaję ci rację.
      • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:09
        a co z jutrzejszym seksem? tongue_out
        • widokzmarsa Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:16
          a miał być?smile
          • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:19
            a nie planowałeś pytając o wchodzenie do tej samej rzeki?
            • widokzmarsa Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:24
              planowałem ale po sylwestrze, tyle że ona nie chce do tej samej rzeki czy cóś.
              Dziwne są kobiety, czy to taka różnica że bzyknie się ze mną 11089100111 raz???smile
              • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:27
                już pisałam Asiuli zasłyszaną teorię, że z byłym to nie grzech tongue_outP
                więc naprawdę dziwne smile
                • widokzmarsa Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:30
                  niech żałujesmile
                  spadam spać, dobranoc
                  • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:35
                    śpij dobrze smile
      • lubart zwykle 31.12.06, 00:10
        byłem podekscytowany przed i rozczarowany po. ale były wyjątki. jasne.
        te wyjątki to cztery Sylwestry w górach. podczas obozów jakichś studenckich.
        chata wynajęta na parę dni, zero specprzygotowań, fajna znajoma ekipa
        kilkunastoosobowa itd. przaśnie i bez zadęcia.
    • vandikia Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:09
      nie lubie Sylwestrów. wiekszosc stawia sobie za punkt honoru jak najwiecej
      wypic, w rezultacie życzenia noworoczne sa bełkotliwe, a to co sie dzieje po
      polnocy przypomina dogorywanie. baby w zmierzchwionych fryzach, roztarte
      makijaże, czerwone gęby facetów. ble
      • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:10
        i dlatego właśnie dzisiaj zainwestowałam w dobre kosmetyki, żebym zaraz po
        pólnocy nie wyglądała na "wczorajszą" hehe
        • vandikia Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:12
          Ty masz plan konkretny, a u nas bedzie zbieranina z tylu towarzystw na bardzo
          malym metrażu, ze nie wiem jak to przezyjemy smile
          • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:17
            no niby mam konkretny plan, ale knajpa do ogromnych nie należy i nie ma
            wydzielonej sali do tańczenia co oznacza, że tańczy się gdzie popadnie np.
            między stolikami tongue_outPP
            no niech tylko ktoś spróbuje się o mnie otrzeć wykorzystując brak przestrzeni
            to pozna co to prawy sierpowy baby wink)))
            • widokzmarsa Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:18
              przecież nie idziesz do knajpy dla gejów, zawsze się ktoś obetrzesmile
              • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:22
                jeśli przypadkowo to luz, jeśli celowo - to w ryja smile
            • vandikia Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:21
              Sylwester z prawdziwego zdarzenia - na takie cos bym poszła. na bal. po prostu.
              ale nie wszyscy w moim małżeństwie podzielają moje zdanie co do wydatkow na 1
              glupia noc smile
              • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:23
                bal mi się też po cichu marzy, znalazłam już wymarzoną kreację... albo rejs po
                Bałtyku smile)) może someday tongue_out
                • vandikia Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:27
                  no wlasnie smile zawsze to cos innego smile
                  tak sobie teraz mysle, ze jak siegam pamiecia to ostatnie sylwestry byly raczej
                  tragiczne smile serio..co sylwek to przypał, po jednym sie rozstalam nawet z
                  obecnym mezem, ale sie jakos zeszlam z nim potem smile
                  • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:31
                    ja pamiętam zeszłorocznego sylwka jeszcze na wygnaniu hehe
                    niby kameralny w domu ze współlokatorkami, trochę się wstawiłyśmy, ja znudzona
                    o 2 już w piżamie położyłam się spać po czym wpadł chłopak jednej z dziewczyn
                    ze swoimi kolegami i zaczęło się od nowa tongue_outPP
                    spać mi nie dali i w efekcie o 3:00 poszliśmy wszyscy na jedną z fajniejszych
                    imprez w moim życiu... a pomyśleć, że chciałam zbojkotować tę noc tongue_outPP
                    • vandikia Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:32
                      bo spontany sa najlepsze smile))
                      ide powoli, dobłanoc smile
                      • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:35
                        kolorowych smile))
            • six_a Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:21
              a ja to takie miejsca lubię, jak się wszyscy ocierają, no może z wyjątkiem
              środków masowego rażenia zwanych potocznie autobusami i tramwajami smile)))
              najlepszy sylwester, jakiego przeżyłam, był chodzony: w grupce kilkunastu osób
              zwiedziliśmy ze trzy imprezy domowe, a na końcu wszyscy wylądowali w harendzie,
              gdzie panował dziki ścisk i ocieractwo.
              ech, to se ne vrati
              • baba_krk Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:26
                na punkcie ocierania w autobusach jestem przewrażliwiona i chyba dlatego też
                przekłada się to na np. knajpy
                ale tak jak już pisałam Widokowi, jeśli przez przypadek - to nie ma problemu,
                każdemu się zdarza, ale jeśli celowo to nie ma przebacz tongue_outP na szczęście
                potrafię to jeszcze odróżnić i nigdy nikt niewinny nie oberwał smile
      • six_a Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:16
        musisz więcej wypić, przestaniesz pewne niedogodności zauważać wink))
        • vandikia Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:20
          ja to chyba jutro się kierowcą zrobię smile jakos nie mam weny na nic smile
          • lubart dobrej nocy 31.12.06, 00:22
            wszystkim jeszcze obecnymsmile pa.
            • six_a Re: dobrej nocy 31.12.06, 00:26
              papa
          • six_a Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:28
            na trzeźwo chcesz te rozmazane facjaty przeżyć? normalnie bohaterka!
            • vandikia Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:31
              hehe ostatecznie mam nadzieje w tym roku na w miare kulturalna zabawe, chociaz
              pewnie jakis zasapaniec-obślinowiec sie trafi smile no w zeszlym roku bylam np na
              takiej wiekszej troche imprezie, rozni ludzie przyszly, w polowie drechy hehe i
              to byla porazka autentyczna. poza tym w sylwka jest zawsze problem z powrotem,
              a ja nie bede z buta wracac. sama moglabym - jakas godzina drogi,ale znajac
              druga czesc malżeństwa musialabym te 80 kg na plecach dzwigac smile)
              a juz tak poza konkursem wczoraj wpadły do mnie moje przyjaciolki i
              skonczylysmy ok 1 w dosc niesprzyjających okolicznosciach i sie zastanawiam czy
              na pewno chce powtorke z rozrywki smile)
            • vandikia dobłanoc starucho sikso :) 31.12.06, 00:33

              • six_a Re: no papa 31.12.06, 00:39
                niniejszym udam się do ószka.
                • dziewice take it easy - tu masz songa na dobranoc :) 31.12.06, 00:41
                  Savage - Only You
                  www.youtube.com/watch?v=G5HxGJwDuVg
    • dziewice Re: presja społeczno - kulturowa na 31.12.06, 00:22
      zmusiles mnie do tego abym dzisiaj powiedzial cos na powaznie. zastanawialem
      sie wlasnie dzisiaj nad watkiem typu "any sylwester", bo mozliwe, ze podobnie
      nie czuje w tym roku ani chceci ani powodow ku szampanskiej zabawie, jezeli
      juz to maksymalny reset, choc jezeli 30 h pozniej mam byc przytomny w pracy
      to mozna zapomniec. z drugiej strony skoro nie dalem sie zresetowac przez
      caly rok to takze nie widze powodow aby robic to na koniec a z 50tej strony
      super bylo kiedys, gdy wszyscy byli mlodzi, szaleni, nikt nie byl nadetym
      kutafonem, a teraz to szkoda sie z ludzmi czasem spotykac jak sobie pomysle
      ze mam z kims przy okazji gadac jak powaleniec trzy po trzy czyms co mam
      totalnie w dupie, a sposob przekazu mi lata.

      ale mimo wszystko dla bliskich mi osob postaram sie aby nie bylo nudno i
      abym choc mi to lata swoja osoba nie przynudzal

      chyba zaczne pisac harlequiny
    • kiniamum swietny monolog na swlwestra!:)))) 31.12.06, 11:51
      jak dla mnie rewelacja!!smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka