kobieta_na_pasach 08.02.07, 12:38 moze by tak na Analnym tez popisac? najgorzej zaczac. ma ktos pomysla? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
widokzmarsa Re: gadaj z Widokiem:-) 08.02.07, 12:43 ja piszę od 15 lat i mam 15 stron, początek i koniec. Teraz tylko czymś wypełnić środek Odpowiedz Link
rykitikitaki Re: gadaj z Widokiem:-) 08.02.07, 13:28 widokzmarsa napisał: > ja piszę od 15 lat i mam 15 stron, początek i koniec. Teraz tylko czymś > wypełnić środek )To chyba masz najważniejsze Odpowiedz Link
marta.uparta Re: na Kuchni piszemy powiesc 08.02.07, 13:56 ja parę lat temu pisałam, bo mnie talent męczył. Wydawało mi się to takie piękne i tragiczne, że wieczorami płakałam ze wzruszenia nad własną twórczością. Niedawno odgrzebałam tę dyskietkę, to płakałam, ale ze śmiechu. Odpowiedz Link
mmagi Re: na Kuchni piszemy powiesc 08.02.07, 14:19 moze lepiej do psychologa trzeba było sie udac)))))))) Odpowiedz Link
marta.uparta Re: na Kuchni piszemy powiesc 08.02.07, 14:32 a właśnie że nie. Grafomaństwo nic mnie nie kosztowało, a nawet dawało poczucie, że robię coś ważnego i wielkiego. Pomogło lepiej i szybciej niz psycholog, w dodatku za darmo. A nie daj Bóg trafiłabym na jakiegoś oszołoma, toby mi życie jeszcze zmarnował. Odpowiedz Link
amflandia Re: na Kuchni piszemy powiesc 08.02.07, 15:28 Mi kiedyś zdarzyło się podrywać facetów, na rzekomo pisaną książkę o mężczyznach mojego życia ... nabierali się gamonie, na taki stary numer cholibka . Odpowiedz Link
widokzmarsa Re: na Kuchni piszemy powiesc 08.02.07, 17:51 ja po prostu czystałem swoje wiersze albo początek książki i też nieźle żarło Artyści mają wzięcie... Odpowiedz Link
marta.uparta Re: na Kuchni piszemy powiesc 08.02.07, 17:53 no popatrz, a ja na Lesmiana dałam się kiedyś wyhaczyć. Odpowiedz Link