Dodaj do ulubionych

problem kocioweekendowy - poradźcie

24.04.09, 09:57
Wyjeżdżam na 4 dni (długi weekend). Do tej pory jak wyjeżdżaliśmy,
moimi kotami opiekowała się jedna lub druga sąsiadka. Teraz ich też
nie będzie. No i mam problem. Rozważam kilka opcji:
1. Watson do teściowej (mieszkaliśmy tam z nim przez rok, więc dla
niego ok, ogród i w ogóle wszystko super) a Rudy albo z nami - ale
nigdy z nim nie wyjeżdżaliśmy, więc nie sądzę, żeby był zadowolony,
albo do hotelu - tez masakra.
2. Zostawić koty na dworze - i tak większość czasu spędzają na
zewnątrz, dodatkowo zaadaptowały sobie szopkę na drewno do kominka i
często w niej spędzają noce (z własnej woli oczywiście), więc
mogłabym im tam zainstalować jedzenie i picie. Ale podejrzewam, że
też nie byłyby zadowolone.
3. Mogłaby ewentualnie poprosić jeszcze jednych sąsiadkę, ale ona
jest trochę dziwna i boję się, że może podejść do tematu
nieodpowiedzialnie.
Sama nie wiem, pomóżcie!!
Obserwuj wątek
    • raduch 2) i nie dramatyzuj :) n/t 24.04.09, 10:10
      • niedzwiedzica_sousie Re: 2) i nie dramatyzuj :) n/t 24.04.09, 10:23
        no weź, no!!!
        • raduch Re: 2) i nie dramatyzuj :) n/t 24.04.09, 12:14
          No biorę, no. Cokolwiek zrobisz będą mialy stresik. Zostaw je
          jednak, nie wywoź, nie rozdzielaj. Kocury w końcu wychodzące, dekują
          się w szopce, więc 4 dni same to nie taki znów dramat.
          Nawiasem mówiąc jak ja bym chciał żeby se wszyscy wyjechali ode mnie
          na 4 dni w cholerę... Eeeech, rozmarzyłem się. smile
          • niedzwiedzica_sousie Re: 2) i nie dramatyzuj :) n/t 24.04.09, 13:54
            no ale one na śniadanko i kolację dostają saszetki, a te 4 dni tylko
            na suchym??
            • raduch Re: 2) i nie dramatyzuj :) n/t 24.04.09, 20:12
              niedzwiedzica_sousie napisała:

              > no ale one na śniadanko i kolację dostają saszetki, a te 4 dni
              tylko
              > na suchym??

              Ojej, nooo... Normalnie rozczuliło mnie to. Miałem pewnie przez
              chwilę oczy jak ten kot od Shreka. smile)))
              A sądzisz może, że one umieją policzyć do ośmiu?
              • six_a Re: 2) i nie dramatyzuj :) n/t 24.04.09, 20:40
                u mnie dostają tylko na śniadanko, w związku z czym od piątej rano słychać tupot
                kocich nóg o pokład kuchni.
                i dlatego kuźwa na kolację już nie dostają.
                • raduch Re: 2) i nie dramatyzuj :) n/t 24.04.09, 22:21
                  ...i nie mam z tego powodu wyrzutów?wink Ustosunkuj się koniecznie,
                  inaczej Misia będzie miała spieprzony długi weekend. smile
                  Bo np. moje mają talerzyk z chrupkami na szafie w korytarzu. Koniec,
                  kropka. smile
                  • six_a Re: 2) i nie dramatyzuj :) n/t 24.04.09, 22:24
                    oj tam, co będzie do żarcia to zjedzą, byle wyć nie zaczęły z tego powodu na
                    okolicęwink
    • six_a Re: nie rób scen 24.04.09, 10:28
      a nie, to nie mój cytat przeca wink))
    • marzenie_ciapatego Re: problem kocioweekendowy - poradźcie 24.04.09, 10:36
      na dworze zostaw, jak przezyja, to w wakacje bedziecie sie mogli wypuscic nawet
      na tydzien wink
    • six_a Re: problem kocioweekendowy - poradźcie 24.04.09, 10:37
      oddałabym raczej do hotelu - przynajmniej profesjonalna opieka, a 4 dni to nie
      jakiś dramat znowu. albo zatrudniła kogoś do zajrzenia ze dwa razy w czasie
      nieobecności, np. wypuszczenia kotów rano i zagonienia wieczorem (o ile dadzą
      się zagonićwink, zmiany wody, dosypania karmy itp.
      kot wychodzący jest problematyczny: może zwiać od nowych znajomych i się zgubić.
      • niedzwiedzica_sousie Re: problem kocioweekendowy - poradźcie 24.04.09, 10:42
        ja się nie boję, że zwieją, od ponad 3 lat wychodzą i nie ma
        problemu.
        • six_a Re: problem kocioweekendowy - poradźcie 24.04.09, 10:50
          ale to co innego, bo wychodzą od Ciebie, a jak wyjdą od teściowej? to mogą
          chcieć wrócić do siebiesmile

          jakby cieplej było, to można by w sumie zostawić na zewnątrz.
          • niedzwiedzica_sousie Re: problem kocioweekendowy - poradźcie 24.04.09, 10:54
            a, o to ci chodzi, nie zrozumiałam.
            no tak, to możwlie, poza tym do teściowej mogłabym dać tylko
            jednego sad
    • dr.verte Re: problem kocioweekendowy - poradźcie 24.04.09, 10:50

      wytnij sobie w drzwiach dziurę na dole żeby mogły wchodzić i
      wychodzić , zostaw wiadro wody , wiadro mleka i 5 kilo karmy
      w misce i jakieś zabawki
      • six_a Re: problem kocioweekendowy - poradźcie 24.04.09, 12:35
        i włączony telewizor
        obejrzą se ka jak kocimiętka
        • zoofka Re: problem kocioweekendowy - poradźcie 24.04.09, 13:35
          hehehe
    • vandikia Re: problem kocioweekendowy - poradźcie 25.04.09, 22:08
      jak masz wychodzące i nocujące poza domem, to nie masz problemu smile
      możesz tylko poprosić, żeby 3 dnia ktoś im karmy nasypał
      • niedzwiedzica_sousie Re: problem kocioweekendowy - poradźcie 27.04.09, 09:41
        na szczęście moi rodzice przyjadą się nimi zaopiekować. problem z
        głowy, uff smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka