Dodaj do ulubionych

Dzień Ryby - 20.12.2011 - zapisy otwarte

23.11.11, 21:38
Stowarzyszenie Empatia zaprasza na Dzień Ryby – 20.12.2011

Jeśli chcecie zorganizować Dzień Ryby we własnej miejscowości, zapiszcie się, a dostaniecie od nas darmowe ulotki: ryby.empatia.pl/zapisy.php

Często słyszymy różne dziwne opinie na temat Dnia Ryby, dlatego przypominamy, że Dzień Ryby nie jest:
- dniem karpia sprawnie zabitego w sklepie czy niesionego w wiaderku z wodą zamiast w plastikowej torebce,
- dniem smażonego karpia, śledzia w śmietanie, czy sardynek z puszki,
- dniem ochrony ryb należących do gatunków zagrożonych czy dniem konsumpcji tych ryb, których gatunek ma się dobrze.

Dzień Ryby jest wyjątkowy. Empatia ustanowiła go w 2003 roku po to, żeby zachęcać ludzi do szacunku również do tych zwierząt, które wielu ludzi traktuje jak rośliny w myśl powiedzenia: „chodźmy na ryby lub na grzyby”. A przecież, podobnie jak pies, kot, świnia, krowa czy kura, ryby są kręgowcami, a ich układ nerwowy pozwala nie tylko na zdolność do odczuwania bólu ale również zapamiętywanie, uczenie się czy zdolność tworzenia relacji społecznych. Szacunek zaś wyklucza krzywdzenie i zabijanie.

"Istnieje tyleż dowodów, że ryby odczuwają ból i cierpienie, co w przypadku ptaków i ssaków - i więcej niż w przypadku ludzkich noworodków i wcześniaków" - Victoria Braithwaite z ksiązki Do fish feel pain? (Czy ryby odczuwają ból?), współautorka słynnych badań nad pstrągami tęczowymi, dzięki którym udowodniono istnienie u ryb bardzo czułych receptorów bólu.

W Dniu Ryby chcemy mówić o tym, że ryby można zostawić w spokoju. Żywe, żyjące swoim życiem.

DAJ KARPIOWI ŚWIĘTY SPOKÓJ!
A później podaruj to samo innym rybom.

ryby.empatia.pl
www.facebook.com/event.php?eid=247693151956632
Obserwuj wątek
    • misiu-1 Re: Dzień Ryby - 20.12.2011 - zapisy otwarte 23.11.11, 22:42
      Ja się zapisuję na dwa karpie. Takie nieduże, w granicach 1-1,5kg.
      • t_winski "Nie zabijaj" 27.11.11, 13:11
        www.we-dwoje.pl/kwasy;tluszczowe;omega-3;i;omega-6,artykul,4819.html
        "Głównym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych omega- 3 są oleje roślinne tj. rzepakowy, lniany i sojowy(...)"

        Jestem weganinem, na obiad zawsze jem coś smażonego (zwykle placki).

        -------
        konopialeczy.pl/news.php
        • misiu-1 "Nie zabijaj (człowieka)" 27.11.11, 14:00
          Oleje roślinne są głównym źródłem niewiele wartego kwasu omega-3 typu ALA. Głównym źródłem wartościowych kwasów omega-3 (DHA, EPA) są ryby.

          "Rybi tłuszcz to najlepsza profilaktyka chorób serca" (Z.Religa)
          • t_winski Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 28.11.11, 18:28
            A dlaczego nie np.: "Nie zabijaj (niskich brunetów z wąsami)"?

            misiu-1 napisał:
            > "Rybi tłuszcz to najlepsza profilaktyka chorób serca" (Z.Religa)

            Białko zwierzęce jest rakotwórcze, Religa dostał raka.

            • misiu-1 Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 29.11.11, 00:38
              t_winski napisał:

              > A dlaczego nie np.: "Nie zabijaj (niskich brunetów z wąsami)"?

              A dlaczego "nie zabijaj" marchewki?

              > > "Rybi tłuszcz to najlepsza profilaktyka chorób serca" (Z.Religa)
              > Białko zwierzęce jest rakotwórcze

              Bzdura.

              > Religa dostał raka.

              Linda McCartney też. I Czesław Niemen. I wielu wegetarian od urodzenia jeszcze umrze na raka.
              • t_winski Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 30.11.11, 19:23
                misiu-1 napisał:

                > I wielu wegetarian od urodzenia jeszcze
                > umrze na raka.

                Ja o weganach.

                www.weganizm.com/campbell.html
                "Po jakimś czasie okazało się jednak, że to te dzieci, które jadły najwięcej białka zwierzęcego najczęściej zapadały na raka."

                --
                wolnekonopie.pl/
                • feel_good_inc Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 30.11.11, 20:12
                  t_winski napisał:
                  > www.weganizm.com/campbell.html
                  > "Po jakimś czasie okazało się jednak, że to te dzieci, które jadły najwięcej bi
                  > ałka zwierzęcego najczęściej zapadały na raka."

                  A tak, chiński raport - czyli książka oparta w całości na błędnych założeniach.
                  Wiem, że mogę wymagać od ciebie zbyt wiele, ale może zamiast religijnie połykać wszystkie teksty pozytywnie skorelowane z twoim światopoglądem, spróbuj czasem samodzielnie przeanalizować pewne dane.
                  Nie będę tu strzępił klawiatury, bo wielu ludzi wskazało już błędy i (być może celowe) przekłamania w pracy Campbella: rawfoodsos.com/2010/07/07/the-china-study-fact-or-fallac/
                  • adam320 Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 01.12.11, 01:15
                    Ryby nie są dobrym źródłem kwasów tłuszczowych omega 3 , gdyż wymagają zabijania czujących istot.
                    W przeciwieństwie do ryb rośliny nie są czującymi istotami. W dodatku takie produkty spożywcze jak świeżo zmielone siemię lniane, orzechy włoskie, olej lniany lub rzepakowy są dobrym źródłem omega 3. Ponadto jest też możliwość suplementacji kwasów dha z wodorostów ( z tego samego źródła ryby uzyskają dha w naturze ).

                    Zacytuję też fragment stanowiska największej światowej organizacji dietetycznej ADA ( American Dietetic Association) na temat diet wegetariańskich z roku 2009. :

                    Amerykańskie Stowarzyszenie Dietetyczne wyraża stanowisko, że odpowiednio zaplanowane diety wegetariańskie, w tym diety ściśle wegetariańskie, czyli wegańskie, są zdrowe, spełniają zapotrzebowanie żywieniowe i mogą zapewniać korzyści zdrowotne przy zapobieganiu i leczeniu niektórych chorób. Dobrze zaplanowane diety wegetariańskie są odpowiednie dla osób na wszystkich etapach życia, włącznie z okresem ciąży i laktacji, niemowlęctwa, dzieciństwa, dojrzewania, oraz dla sportowców.
                    • feel_good_inc Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 01.12.11, 10:50
                      adam320 napisał:
                      > Ryby nie są dobrym źródłem kwasów tłuszczowych omega 3 , gdyż wymagają zabijani
                      > a czujących istot.
                      > W przeciwieństwie do ryb rośliny nie są czującymi istotami.

                      I tu się mylisz. Zostało dowiedzione, że rośliny potrafią odczuwać, w tym prawdopodobnie także ból, jako podstawowy sygnał o niebezpieczeństwie dla całej rośliny. Co prawda nie mają tak rozbudowanego układu nerwowego jak zwierzęta, ale wymiana informacji odbywa się w nich z pomocą sygnałów chemicznych bardziej niż elektrycznych - po prostu dla roślin jest to bardziej wydajne, a nie potrzebują takich szybkich czasów reakcji jak zwierzęta.

                      > W dodatku takie pro
                      > dukty spożywcze jak świeżo zmielone siemię lniane, orzechy włoskie, olej lniany
                      > lub rzepakowy są dobrym źródłem omega 3. Ponadto jest też możliwość suplementa
                      > cji kwasów dha z wodorostów ( z tego samego źródła ryby uzyskają dha w naturze
                      > ).

                      Co nie zmienia faktu, że mają one znacząco gorsze ratio omega-3 do omega-6.

                      > Zacytuję też fragment stanowiska największej światowej organizacji dietetycznej
                      > ADA ( American Dietetic Association) na temat diet wegetariańskich z roku 2009

                      Kiedy wy się w końcu nauczycie podawać informacje z wiarygodnych źródeł, a nie przeklejki agencji, które nie mają nic wspólnego z faktami?
                      en.wikipedia.org/wiki/American_Dietetic_Association#Controversy_Concerning_the_ADA
                      • adam320 Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 06.12.11, 21:12
                        feel_good_inc napisał:


                        >
                        > I tu się mylisz. Zostało dowiedzione, że rośliny potrafią odczuwać, w tym prawd
                        > opodobnie także ból, jako podstawowy sygnał o niebezpieczeństwie dla całej rośliny.

                        Z punktu widzenia ewolucyjnego wytworzenie u roślin zdolności do odczuwania bólu nie ma żadnego sensu. Roślina nie ma możliwości ucieczki przed bodźcem powodującym ból.
                        Jeżeli chodzi o rośliny nie mamy żadnych racjonalnych przesłanek aby stwierdzić iż potrafią cierpieć. Co do zwierząt, w tym ryb, nie mamy wątpliwości, że są zdolne do odczuwania bólu.
                        Jeść coś musimy. Dlatego najlepszym z etycznego punktu widzenia rozwiązaniem jest wybór diety roślinnej czyli wegańskiej. Na dzisiaj wiemy, że dieta ta, jeżeli jest odpowiednio skomponowana, jest zdrowa i smaczna.


                        >
                        > > W dodatku takie produkty spożywcze jak świeżo zmielone siemię lniane, >>orzechy włoskie, olej lniany lub rzepakowy są dobrym źródłem omega 3. >>Ponadto jest też możliwość suplementacji kwasów dha z wodorostów ( z tego >>samego źródła ryby uzyskają dha w naturze
                        >
                        > Co nie zmienia faktu, że mają one znacząco gorsze ratio omega-3 do omega-6.
                        >

                        mylisz się. produkty, które wymieniłem powyżej mają bardzo dobry stosunek omega-3 do omega-6.


                        > > Zacytuję też fragment stanowiska największej światowej organizacji dietet
                        > ycznej
                        > > ADA ( American Dietetic Association) na temat diet wegetariańskich z rok
                        > u 2009
                        >
                        > Kiedy wy się w końcu nauczycie podawać informacje z wiarygodnych źródeł, a nie
                        > przeklejki agencji, które nie mają nic wspólnego z faktami?

                        Jeżeli ADA nie jest dla Ciebie wiarygodnym źródłem to podaj jakieś bardziej wiarygodne źródło na temat aspektów zdrowotnych diety wegańskiej dla ludzi.
                        Tutaj jest źródłowa strona Ada i fragment o dietach wegetariańskich, w tym wegańskiej po angielsku:
                        www.eatright.org/About/Content.aspx?id=8357
                        • misiu-1 Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 07.12.11, 17:26
                          adam320 napisał:

                          > Z punktu widzenia ewolucyjnego wytworzenie u roślin zdolności do odczuwania bólu nie ma
                          > żadnego sensu. Roślina nie ma możliwości ucieczki przed bodźcem powodującym ból.

                          A ty jesteś ewolucją, że wypowiadasz się z jej punktu widzenia? Może po prostu z racji krótkowzroczności nie dostrzegasz jakiejś ewolucyjnej korzyści z odczuwania bólu przez rośliny? Roślina przed bodźcem wprawdzie nie ucieknie, ale może np. zacząć wydzielać truciznę dla zniechęcenia napastnika. Może też ostrzegać przed atakiem inne rośliny, które też zaczną wydzielać toksyny. Jest korzyść i sens?

                          > Jeżeli chodzi o rośliny nie mamy żadnych racjonalnych przesłanek aby stwierdzić
                          > iż potrafią cierpieć. Co do zwierząt, w tym ryb, nie mamy wątpliwości, że są zdolne do
                          > odczuwania bólu.

                          By stwierdzić, że rośliny potrafią cierpieć, nie ma jednoznacznych dowodów, jednakowoż nie ma też jednoznacznych dowodów na to, że nie cierpią. Po prostu tego nie wiemy.

                          > Jeść coś musimy. Dlatego najlepszym z etycznego punktu widzenia rozwiązaniem jest
                          > wybór diety roślinnej czyli wegańskiej. Na dzisiaj wiemy, że dieta ta, jeżeli jest odpowiednio
                          > skomponowana, jest zdrowa i smaczna.

                          Z etycznego punktu widzenia nie ma żadnej różnicy między dietą wegańską a normalną.


                          > Jeżeli ADA nie jest dla Ciebie wiarygodnym źródłem to podaj jakieś bardziej wiarygodne
                          > źródło na temat aspektów zdrowotnych diety wegańskiej dla ludzi.

                          Czy liczne wyroki sądowe na rodziców za doprowadzenie dzieci do stanu zagrażającego życiu lub wręcz do śmierci dietą wegańską, to wystarczająco wiarygodne źródło wiedzy o aspektach zdrowotnych weganizmu?
                          • adam320 Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 10.12.11, 00:06
                            misiu-1 napisał:


                            > np. zacząć wydzielać truciznę dla zniechęcenia napastnika. Może też ostrzegać
                            > przed atakiem inne rośliny, które też zaczną wydzielać toksyny. Jest korzyść i
                            > sens?

                            to słuszna uwaga. Sądzisz więc, że rośliny mają zdolność do odczuwania bólu? W takim razie proponuję Ci abyś przestał jeść nie tylko produkty zwierzęce ale także żywe rośliny. Zawsze możesz żywić się owocami i orzechami, które spadną z drzewa/krzewu. No chyba, że uważasz iż owoce i orzechy też odczuwają ból.


                            > > Jeść coś musimy. Dlatego najlepszym z etycznego punktu widzenia rozwiązan
                            > iem jest
                            > > wybór diety roślinnej czyli wegańskiej. Na dzisiaj wiemy, że dieta ta, je
                            > żeli jest odpowiednio
                            > > skomponowana, jest zdrowa i smaczna.
                            >
                            > Z etycznego punktu widzenia nie ma żadnej różnicy między dietą wegańską a norma
                            > lną.

                            Dieta wegańska podobnie jak inne diety także jest "normalna". Jeżeli uważasz, że dieta oparta o mięso i inne produkty odzwierzęce jest neutralna etycznie to się z tym nie zgodzę. Powtórzę, fakt, że coś robi lub je zdecydowana większość społeczeństwa nie oznacza wcale, że jest to dobre etycznie.


                            >
                            > Czy liczne wyroki sądowe na rodziców za doprowadzenie dzieci do stanu zagrażają
                            > cego życiu lub wręcz do śmierci dietą wegańską, to wystarczająco wiarygodne źró
                            > dło wiedzy o aspektach zdrowotnych weganizmu?
                            >

                            Może podaj na konkretny przykład wyroku sądu skazującego rodziców za utrzymywanie dzieci na odpowiednio zbilansowanej diecie wegańskiej.
                            • misiu-1 Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 10.12.11, 00:39
                              adam320 napisał:

                              > to słuszna uwaga. Sądzisz więc, że rośliny mają zdolność do odczuwania bólu? W
                              > takim razie proponuję Ci abyś przestał jeść nie tylko produkty zwierzęce ale ta
                              > kże żywe rośliny. Zawsze możesz żywić się owocami i orzechami, które spadną z d
                              > rzewa/krzewu. No chyba, że uważasz iż owoce i orzechy też odczuwają ból.

                              To niezupełnie tak. To ty uważasz zdolność do odczuwania bólu za okoliczność uzasadniającą niejedzenie czegoś, co ma taką zdolność. Ty zatem powinieneś przestać jeść produkty roślinne. Ja tak nie uważam, więc mi wszystko jedno, czy jem rośliny czy mięso i czy rośliny odczuwają ból, czy nie.

                              > Dieta wegańska podobnie jak inne diety także jest "normalna".

                              Dieta wegańska nie jest normalna, ponieważ należy do porządku zadekretowanego. Normalne sposoby odżywiania kształtują się spontanicznie. Poza tym jest nienaturalna. Wymaga suplementacji, więc także z tego powodu nie można jej nazwać normalną.

                              > Jeżeli uważasz, że dieta oparta o mięso i inne produkty odzwierzęce jest neutralna etycznie
                              > to się z tym nie zgodzę.

                              Twoja zgoda nie jest mi na szczęście potrzebna.

                              > Powtórzę, fakt, że coś robi lub je zdecydowana większość społeczeństwa nie oznacza
                              > wcale, że jest to dobre etycznie.

                              Fakt, że coś robi mniejszość, także tego nie oznacza.

                              > Może podaj na konkretny przykład wyroku sądu skazującego rodziców za utrzymywanie
                              > dzieci na odpowiednio zbilansowanej diecie wegańskiej.

                              Przykłady skazujących wyroków za utrzymywanie dzieci na diecie wegańskiej, bez uwzględnienia "prawidłowego zbilansowania", są także źródłem wiedzy o zdrowotnych aspektach weganizmu.
                    • misiu-1 Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 01.12.11, 11:26
                      adam320 napisał:

                      > Ryby nie są dobrym źródłem kwasów tłuszczowych omega 3 , gdyż wymagają zabijania
                      > czujących istot.

                      Ryby są najlepszym źródłem kwasów omega-3. Zabijanie tych, jak je nazywasz, "czujących istot", czyli zwierząt, po pierwsze - nie jest niczym niewłaściwym, a po drugie - także produkcja roślinna wiąże się nierozłącznie z ich zabijaniem, a po trzecie - rośliny to także czujące istoty. Więc nie ma żadnej istotnej moralnie różnicy między zjadaniem roślin a zwierząt. Po czwarte zaś - nadrzędną przesłanką przy wyborze pożywienia jest dobro i interes człowieka, a nie jakieś parareligijne zabobony.

                      > W przeciwieństwie do ryb rośliny nie są czującymi istotami. W dodatku takie produkty
                      > spożywcze jak świeżo zmielone siemię lniane, orzechy włoskie, olej lniany lub rzepakowy
                      > są dobrym źródłem omega 3.

                      Nie są dobrym źródłem, ponieważ nie zawierają naprawdę potrzebnych człowiekowi kwasów EPA i DHA, a jedynie mało przydatne ALA.

                      > Ponadto jest też możliwość suplementacji kwasów dha z wodorostów ( z tego samego
                      > źródła ryby uzyskają dha w naturze

                      W aptece kupuje się lekarstwa dla chorych ludzi, a nie jedzenie dla zdrowych.

                      > Zacytuję też fragment stanowiska największej światowej organizacji dietetycznej
                      > ADA ( American Dietetic Association) na temat diet wegetariańskich z roku 2009

                      Stanowiska zajęte pod wpływem terroru politycznej poprawności nadają się psu na budę.
                    • misiu-1 I po piąte... 01.12.11, 11:32
                      Po piąte, do niedawna jeszcze nie miałem w zwyczaju kupowania żywych karpi przed świętami, bo sporo z tym zachodu, a są smaczniejsze gatunki. Jednak wasza nachalna i nie przebierająca w środkach propaganda sprawiła, że teraz za każdym razem kupię, choćbym nawet nie miał na niego specjalnej ochoty.
                      • adam320 Re: I po piąte... 06.12.11, 21:18
                        misiu-1 napisał:

                        > Po piąte, do niedawna jeszcze nie miałem w zwyczaju kupowania żywych karpi prze
                        > d świętami, bo sporo z tym zachodu, a są smaczniejsze gatunki. Jednak wasza nac
                        > halna i nie przebierająca w środkach propaganda sprawiła, że teraz za każdym ra
                        > zem kupię, choćbym nawet nie miał na niego specjalnej ochoty.
                        >

                        Nie potrafisz odróżnić rzeczowej dyskusji od nachalnej propagandy to raz.
                        Po drugie nie po raz pierwszy spotykam się z groźbą człowieka, który pisze/mówi, że będzie się znęcał nad zwierzętami jeżeli ja lub ktoś inny będzie nadal promował weganizm. To bardzo prymitywny, chamski i prostacki chwyt w dyskusji. Z pewnością nie zmieni to mojego stanowiska w kwestii weganizmu i poszanowania praw zwierząt.
                        • misiu-1 Re: I po piąte... 07.12.11, 15:59
                          adam320 napisał:

                          > Nie potrafisz odróżnić rzeczowej dyskusji od nachalnej propagandy to raz.

                          Owszem, potrafię.

                          > Po drugie nie po raz pierwszy spotykam się z groźbą człowieka, który pisze/mówi, że
                          > będzie się znęcał nad zwierzętami jeżeli ja lub ktoś inny będzie nadal promował weganizm.

                          Dlaczego kłamiesz i manipulujesz? Na kłamstwie niczego pozytywnego nie zbudujesz. Gdzie ja napisałem, że będę się znęcał nad zwierzętami? I gdzie napisałem, że będę kupował żywe ryby dlatego, że ty promujesz weganizm? Napisałem, że będę kupował żywe ryby z powodu nachalnej propagandy, a nie promocji weganizmu. To zasadnicza różnica. Promocja weganizmu to nie manipulanckie agitki odwołujące się do emocji, tylko na przykład prezentacja wegańskich potraw.

                          > To bardzo prymitywny, chamski i prostacki chwyt w dyskusji. Z pewnością nie zmieni to
                          > mojego stanowiska w kwestii weganizmu i poszanowania praw zwierząt.

                          Zmieni, czy nie zmieni, to sprawa dalsza. Ja robię tu tylko za sprzężenie zwrotne. Informuję cię o efektach twoich działań. Co ty z tym zrobisz, to już twoja sprawa. A co do tzw. "praw zwierząt", to spieszę wyjaśnić, że wbrew lewackiej propagandzie nic takiego nie istnieje i istnieć nie może. Jak słusznie zauważył znany filozof, Leszek Kołakowski, "żadnych praw zwierząt nie znamy, ani one ich nie znają"
                          • adam320 Re: I po piąte... 09.12.11, 23:53
                            misiu-1 napisał:


                            >
                            > Dlaczego kłamiesz i manipulujesz? Na kłamstwie niczego pozytywnego nie zbudujes
                            > z. Gdzie ja napisałem, że będę się znęcał nad zwierzętami? I gdzie napisałem, ż
                            > e będę kupował żywe ryby dlatego, że ty promujesz weganizm? Napisałem, że będę
                            > kupował żywe ryby

                            nie, to nie ja kłamię i manipuluję tylko ty masz podwójną moralność. Jeżeli napiszę, że będziesz znęcał się nad zwierzętami to oburzysz się i zaczniesz rzucać epitetami, że jestem kłamcą i manipulatorem. Z drugiej strony sam odgrażasz się, że kupisz ryby, które będą dusić się w torebce i cierpieć podczas transportu i zabijania ich. Ale, że to jest znęcaniem się nad zwierzętami to już do tego się nie przyznasz bo przecież to są tylko ryby i robi tak ogół polskiego społeczeństwa. A jeżeli większość coś robi to inni myślą, że to jest w porządku...

                            z powodu nachalnej propagandy, a nie promocji weganizmu. To z
                            > asadnicza różnica. Promocja weganizmu to nie manipulanckie agitki odwołujące si
                            > ę do emocji, tylko na przykład prezentacja wegańskich potraw.

                            a proszę uprzejmie. empatia.pl/przepisy


                            A co do tzw. "praw zwierząt", to spieszę wyjaśnić, że wbrew lewackiej p
                            > ropagandzie nic takiego nie istnieje i istnieć nie może. Jak słusznie zauważył
                            > znany filozof, Leszek Kołakowski, "żadnych praw zwierząt nie znamy, ani one ich
                            > nie znają"

                            Leszek Kołakowski to znany i zacny ś.p. filozof . Odwoływanie się do takiego autorytetu zapewne przydaje mocy i powagi twoim wywodom. Ale jest też coś o czym nie możemy zapomnieć. Nawet wielcy i sławni myśliciele i filozofowie mogą się mylić. Ba, może się okazać, że myśl wypowiedziana przez zupełnie nie znaną osobę może się okazać słuszniejsza niż twierdzenie wielkiego filozofa.
                            Myślę, że jest tak w tym przypadku. Termin prawa zwierząt wszedł już do tak szerokiego obiegu, że twierdzenie iż nie ma czegoś takiego jak "prawa zwierząt" jest po prostu anachronizmem.
                            Pozwolę sobie na cytat z wikipedii z hasła "prawa zwierząt":

                            "Idea praw zwierząt zyskuje na uznaniu w świecie akademickim, co przejawia się uwzględnianiem ich w zajęciach z filozofii i etyki stosowanej. W 2010 roku w samych tylko Stanach Zjednoczonych i Kanadzie prawa zwierząt były wykładane w 125 szkołach prawniczych[4]."
                            pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_zwierz%C4%85t
                            >
                            • misiu-1 Re: I po piąte... 10.12.11, 00:22
                              adam320 napisał:

                              > nie, to nie ja kłamię i manipuluję tylko ty masz podwójną moralność.

                              Ależ oczywiście, że kłamiesz i manipulujesz. Z faktu, że kupuję żywe ryby nie wynika wcale, że się nad nimi znęcam.

                              > Jeżeli napiszę, że będziesz znęcał się nad zwierzętami to oburzysz się i zaczniesz rzucać
                              > epitetami, że jestem kłamcą i manipulatorem.

                              Bo jesteś

                              > Z drugiej strony sam odgrażasz się, że kupisz ryby, które będą dusić się w torebce i cierpieć
                              > podczas transportu i zabijania ich.

                              Nie odgrażam się, tylko informuję, że kupuję żywe ryby. I wbrew twojemu twierdzeniu, nie będą się dusić w torebce, a zabijać potrafię szybko i sprawnie. Bez znęcania się.

                              > Ale, że to jest znęcaniem się nad zwierzętami to już do tego się nie przyznasz bo przecież
                              > to są tylko ryby i robi tak ogół polskiego społeczeństwa.

                              Nie przyznam się nie dlatego, że "to tylko ryby", tylko dlatego, że to nie jest znęcanie się.

                              > A jeżeli większość coś robi to inni myślą, że to jest w porządku...

                              Bo zazwyczaj tak jest. W tym przypadku na pewno, bo zabijanie ryb jest w porządku.

                              > a proszę uprzejmie. empatia.pl/przepisy

                              I jeśli do tego się ograniczysz, zgodzę się, że promujesz weganizm.

                              > Leszek Kołakowski to znany i zacny ś.p. filozof . Odwoływanie się do takiego autorytetu
                              > zapewne przydaje mocy i powagi twoim wywodom.

                              Szczerze mówiąc, chodziło mi nie tyle o odwołanie się do autorytetu, co do trafnego podsumowania, wystarczającego za dłuższy wywód.

                              > Ale jest też coś o czym nie możemy zapomnieć. Nawet wielcy i sławni myśliciele i
                              > filozofowie mogą się mylić. Ba, może się okazać, że myśl wypowiedziana przez zupełnie nie
                              > znaną osobę może się okazać słuszniejsza niż twierdzenie wielkiego filozofa.
                              > Myślę, że jest tak w tym przypadku. Termin prawa zwierząt wszedł już do tak szerokiego
                              > obiegu, że twierdzenie iż nie ma czegoś takiego jak "prawa zwierząt" jest po prostu
                              > anachronizmem.

                              Dzieje się tak wskutek działania prawa Goebbelsa o wielokrotnie powtórzonym kłamstwie. Termin ten jest z gruntu fałszywy i funkcjonuje w szerokim obiegu tylko z powodu upartego lansowania go przez ekologistów, a nie dlatego, że słuszny.

                              > Pozwolę sobie na cytat z wikipedii z hasła "prawa zwierząt"

                              Że czegoś uczą w amerykańskich wyższych uczelniach, to jeszcze wcale nie dowodzi, że jest to sensowne. Wyższe uczelnie w Ameryce to rozsadnik lewicowej zarazy. Nieprzypadkowo polityczna poprawność pojawiła się najpierw właśnie w USA.
                              • adam320 Re: I po piąte... 11.12.11, 17:51
                                misiu-1 napisał:

                                >
                                > Ależ oczywiście, że kłamiesz i manipulujesz.

                                nie lepiej wziąść rower i pojeździć, albo faktycznie pograć w ping ponga z kolegą?

                                >Z faktu, że kupuję żywe ryby nie wynika wcale, że się nad nimi znęcam.
                                >

                                z faktu, że kupujesz ryby, które przeżyły gehennę transportu, licznych przeładunków, obchodzenia się z nimi jak z przedmiotami a nie czującymi istotami, w końcu z faktu, że je kupujesz i zabijasz wynika ewidentnie, że zgadzasz się na cierpienie tych zwierząt i jeszcze gotów jesteś za to zapłacić.

                                > > Jeżeli napiszę, że będziesz znęcał się nad zwierzętami to oburzysz się i
                                > zaczniesz rzucać
                                > > epitetami, że jestem kłamcą i manipulatorem.
                                >
                                > Bo jesteś
                                >

                                był kiedyś taki pingpongista Andrzej Grubba, myślę, że mógłbyś sobie z nim pograć.



                                >
                                > > A jeżeli większość coś robi to inni myślą, że to jest w porządku...
                                >
                                > Bo zazwyczaj tak jest. W tym przypadku na pewno, bo zabijanie ryb jest w porząd
                                > ku.
                                >

                                zazwyczaj większość ma rację, to prawda. W tym przypadku z pewnością tak nie jest. Zabijanie ryb i innych zwierząt, w sytuacji gdy mamy wybór diety pełnowartościowej diety roślinnej jest niemoralne.

                                > > a proszę uprzejmie. empatia.pl/przepisy
                                >
                                > I jeśli do tego się ograniczysz, zgodzę się, że promujesz weganizm.
                                >

                                to są przykłady wegańskich przepisów a nie jadłospis na całe życie dla weganina/weganki.

                                >
                                >
                                > Dzieje się tak wskutek działania prawa Goebbelsa o wielokrotnie powtórzonym kła
                                > mstwie. Termin ten jest z gruntu fałszywy i funkcjonuje w szerokim obiegu tylko
                                > z powodu upartego lansowania go przez ekologistów, a nie dlatego, że słuszny.
                                >

                                czyli uważasz, że każde w miarę nowe terminy są kłamstwem, gdyż nie funkcjonowały w obiegu naście lub dziesiąt lat temu? Słyszałeś może o czymś takim jak postęp cywilizacyjny, postęp w nauce i w innych dziedzinach ?"Prawa człowieka" to też dla ciebie jest goebbelsowskie kłamstwo propagandowe?

                                >Wyższe uczelnie w Ameryce to rozsadnik lewicowej zarazy

                                a uczelnie jakiego kraju są rozsadnikiem prawicowej zarazy?

                                > . Nieprzypadkowo polityczna poprawność pojawiła się najpierw właśnie w USA.
                                >

                                Tak, najpierw pojawiła się tam wraz z proklamowaniem deklaracji niepodległości afirmacja równość wszystkich obywateli, ich prawa do życia i wolności.
                                • misiu-1 Re: I po piąte... 18.12.11, 11:18
                                  adam320 napisał:

                                  > nie lepiej wziąść rower i pojeździć, albo faktycznie pograć w ping ponga z kolegą?

                                  Faktycznie, zamiast kłamliwą propagandą, zajmij się lepiej pin-pongiem z kolegą.

                                  > z faktu, że kupujesz ryby, które przeżyły gehennę transportu, licznych przeładunków,
                                  > obchodzenia się z nimi jak z przedmiotami a nie czującymi istotami, w końcu z faktu, że je
                                  > kupujesz i zabijasz wynika ewidentnie, że zgadzasz się na cierpienie tych zwierząt i jeszcze
                                  > gotów jesteś za to zapłacić.

                                  Z fakty, że kupuję bilety komunikacji miejskiej, w której pasażerowie przeżywają gehennę tłoku, smrodu, groźnych bakterii, wynika ewidentnie, że zgadzam się na ich cierpienie i jeszcze gotów jestem za nie zapłacić. Tak wygląda twoja argumentacja, oparta na typowej czarnej propagandzie. Idź na miejsce katastrofy lotniczej i pokazując rozpryskane mózgi, kałuże krwi i dymiące trzewia agituj za zakazem latania samolotami.

                                  > > > Jeżeli napiszę, że będziesz znęcał się nad zwierzętami to oburzysz
                                  > się i
                                  > > zaczniesz rzucać
                                  > > > epitetami, że jestem kłamcą i manipulatorem.
                                  > >
                                  > > Bo jesteś
                                  > >
                                  >
                                  > był kiedyś taki pingpongista Andrzej Grubba, myślę, że mógłbyś sobie z nim pograć.

                                  Być może, ale to w żaden sposób nie uzasadni twoich kłamstw i manipulacji, które wskazałem.

                                  > zazwyczaj większość ma rację, to prawda. W tym przypadku z pewnością tak nie jest.

                                  Bo ty tak powiedziałeś? A wyobraź sobie, ze ja mam w nosie to, co mówią kłamcy.

                                  > Zabijanie ryb i innych zwierząt, w sytuacji gdy mamy wybór diety pełnowartościowej diety
                                  > roślinnej jest niemoralne.

                                  Być może twoim zdaniem. Nie ma żadnych powodów, dla których ja miałbym brać je pod uwagę. Ja mógłbym tak samo dobrze powiedzieć, że niemoralne jest zabijanie roślin w sytuacji, kiedy mamy wybór pełnowartościowej diety zwierzęcej. Czy to ciebie do czegokolwiek obliguje? Jak uważasz, że jedzenie mięsa jest niemoralne, to go nie jedz. Ja uważam, że jest moralne.

                                  > czyli uważasz, że każde w miarę nowe terminy są kłamstwem, gdyż nie funkcjonowały w
                                  > obiegu naście lub dziesiąt lat temu?

                                  Dlaczego wszystkie? Jeśli służą opisowi rzeczywistość, a nie jej fałszowaniu, to nie są kłamstwem. Termin "prawa zwierząt" służy fałszowaniu rzeczywistości.

                                  > Słyszałeś może o czymś takim jak postęp cywilizacyjny, postęp w nauce i w innych
                                  > dziedzinach ?

                                  A ty słyszałeś o regresie cywilizacyjnym? Pojęcie, które lansujesz, to właśnie regres cywilizacyjny.

                                  > "Prawa człowieka" to też dla ciebie jest goebbelsowskie kłamstwo propagandowe?

                                  Rozumiane tak, jak to rozumie współczesne lewactwo, czyli jako koncert życzeń - jak najbardziej.

                                  > >Wyższe uczelnie w Ameryce to rozsadnik lewicowej zarazy
                                  >
                                  > a uczelnie jakiego kraju są rozsadnikiem prawicowej zarazy?

                                  Nie istnieje coś takiego, jak "prawicowa zaraza". Zarazą nazywamy nie zdrowie, tylko chorobę. Zatem nie ma mowy o "zarazie dobrego zdrowia".

                                  > Tak, najpierw pojawiła się tam wraz z proklamowaniem deklaracji niepodległości afirmacja
                                  > równość wszystkich obywateli, ich prawa do życia i wolności

                                  Nie sądzisz, że jesteś śmieszny walcząc z ludzką wolnością odwołując się do prawa do niej? To zresztą wspólny mianownik dla całej lewicy - kłamstwo.
                • misiu-1 Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 30.11.11, 20:24
                  t_winski napisał:

                  > misiu-1 napisał:
                  >
                  > > I wielu wegetarian od urodzenia jeszcze
                  > > umrze na raka.
                  >
                  > Ja o weganach.

                  Weganie także chorują i umierają na raka.

                  > www.weganizm.com/campbell.html
                  > "Po jakimś czasie okazało się jednak, że to te dzieci, które jadły najwięcej bi
                  > ałka zwierzęcego najczęściej zapadały na raka."

                  Propagandowe śmiecie.
                  • t_winski Misiu, gdzie to wyczytałeś? 01.12.11, 18:03
                    misiu-1 napisał:

                    > Weganie także chorują i umierają na raka.

                    Ja słyszałem tylko o byłym prezydencie Słowenii, który został weganinem, gdy miał już zaawansowanego raka, i umarł.
                    • misiu-1 Re: Misiu, gdzie to wyczytałeś? 01.12.11, 23:28
                      t_winski napisał:

                      > Ja słyszałem tylko o byłym prezydencie Słowenii, który został weganinem, gdy miał już
                      > zaawansowanego raka, i umarł.

                      A jeśli ty o czymś nie słyszałeś, to to się nie zdarzyło?
                      "There were no statistically significant differences between the vegans and the regular meat-eaters for any causes of death."
                      veganhealth.org/articles/dxrates#smr
                      Tam też jest precyzyjna informacja o 68 przypadkach śmierci wegan w wyniku nowotworów (z podziałem na rodzaje nowotworów) podczas trwania badań. W ogólnej liczbie 753 wegan stanowiło to 9%. W grupie porównawczej, obejmującej 31766 osób regularnie jadających mięso, przypadków śmierci w wyniku nowotworów było 3017, czyli niecałe 9,5%.
                      • misiu-1 Errata 01.12.11, 23:41
                        Tam też jest precyzyjna informacja o 68 przypadkach śmierci wegan, w tym w wyniku nowo
                        tworów (z podziałem na rodzaje nowotworów) podczas trwania badań. W ogólnej liczbie 753 wegan stanowiło to 9%. W grupie porównawczej, obejmującej 31766 osób regularnie jadających mięso, przypadków śmierci było 3017, czyli niecałe 9,5%.
                        • feel_good_inc Re: Errata 02.12.11, 08:45
                          misiu-1 napisał:
                          > Tam też jest precyzyjna informacja o 68 przypadkach śmierci wegan, w tym w wyni
                          > ku nowo
                          > tworów (z podziałem na rodzaje nowotworów) podczas trwania badań. W ogólnej lic
                          > zbie 753 wegan stanowiło to 9%. W grupie porównawczej, obejmującej 31766 osób r
                          > egularnie jadających mięso, przypadków śmierci było 3017, czyli niecałe 9,5%.

                          Nie mydl mu oczu liczbami! Jeżeli on nie słyszał o weganach umierających z powodu nowotworów, to znaczy że takich nie ma!
                        • neuroleptyk Re: Errata 04.12.11, 15:16
                          Jeżeli chodzi o kwestię zapadalności na nowotwory.

                          www.nature.com/bjc/journal/v101/n1/full/6605098a.html
                          In conclusion, this study suggests that the incidence of all malignant neoplasms combined may be lower among both fish eaters and vegetarians than among meat eaters. The most striking finding was the relatively low risk for cancers of the lymphatic and haematopoietic tissues among vegetarians.
                        • adam320 Re: Errata 06.12.11, 21:41
                          Nie łudźmy się. Dieta wegańska nie jest panaceum na wszystkie choroby. Powiem więcej. Jeżeli jest źle skomponowana może być szkodliwa dla zdrowia. Jeśli ktoś np je same frytki z Colą , to mimo , że jest weganinem/weganką narobi sobie kłopotów zdrowotnych.

                          Jeżeli chodzi o nowotwory z tego co wiem generalnie nie ma większych różnic w zapadaniu na raka między weganami, wegetarianami a osobami jedzącymi mięso.
                          Są jednak badania potwierdzające, że dieta wegańska jest pomocna w zwalczaniu miażdżycy, cukrzycy typu 2, nadciśnienia.
                          • feel_good_inc Re: Errata 07.12.11, 13:33
                            adam320 napisał:
                            > Są jednak badania potwierdzające, że dieta wegańska jest pomocna w zwalczaniu m
                            > iażdżycy, cukrzycy typu 2, nadciśnienia.

                            Prawda jest taka, że każda dieta uboga w cukry proste (czyli np. dieta wegańska oparta o zielone warzywa, orzechy, tofu) jest dobra dla osób z tymi schorzeniami. Jak już sam wspomniałeś, cola+frytki to też dieta wegańska, więc może być równie niezdrowa jak każdy inny posiłek z McDonalda i wysłać cukrzyka do krainy hiperglikemii.
                            • adam320 Re: Errata 08.12.11, 00:57
                              feel_good_inc napisał:

                              > adam320 napisał:
                              > > Są jednak badania potwierdzające, że dieta wegańska jest pomocna w zwalcz
                              > aniu m
                              > > iażdżycy, cukrzycy typu 2, nadciśnienia.
                              >
                              . Jak już sam wspomniałeś, cola+frytki to też dieta wegańska, więc może być r
                              > ównie niezdrowa jak każdy inny posiłek z McDonalda i wysłać cukrzyka do krainy
                              > hiperglikemii.
                              >

                              Przecież piszę wyraźnie. Dobrze zaplanowana dieta wegańska jest zdrowa i może zapewnić wiele korzyści zdrowotnych. ( nacisk na "dobrze zaplanowana")
                              Polecam też poczytać:
                              nauka.newsweek.pl/wegetarianizm-chroni-przed-rakiem,40932,1,1.html
                              well.blogs.nytimes.com/2011/08/18/bill-clintons-vegan-journey/
                              • feel_good_inc Re: Errata 08.12.11, 09:07
                                adam320 napisał:
                                > Przecież piszę wyraźnie. Dobrze zaplanowana dieta wegańska jest zdrowa i może z
                                > apewnić wiele korzyści zdrowotnych. ( nacisk na "dobrze zaplanowana")

                                KAŻDA dobrze zaplanowana dieta jest zdrowa i może zapewnić wiele korzyści zdrowotnych. To, czy zawiera mięso czy też nie, nie ma znaczenia.
                                Niestety, do ludzi podchodzących do żywienia w sposób fanatyczny to nie trafia.
                                • adam320 Re: Errata 10.12.11, 00:15
                                  feel_good_inc napisał:


                                  >
                                  > KAŻDA dobrze zaplanowana dieta jest zdrowa i może zapewnić wiele korzyści zdrow
                                  > otnych. To, czy zawiera mięso czy też nie, nie ma znaczenia.
                                  > Niestety, do ludzi podchodzących do żywienia w sposób fanatyczny to nie trafia.
                                  >

                                  Nie wiem czy każda. Być może masz rację. Pewne jest, że w obecnej sytuacji np. wśród polskiego społeczeństwa spożywa się zdecydowanie za dużo produktów odzwierzęcych i taka dieta nie jest zdrowa dla ludzi. Z całą pewnością jest ona zabójcza dla zwierząt, które zabija się w celu konsumpcji.
                                  Dlaczego mamy brać pod uwagę tylko interesy ludzi a całkowicie ignorować interesy innych zwierząt, które potrafią cierpieć i po prostu chcą żyć?
                                  • misiu-1 Re: Errata 10.12.11, 10:19
                                    adam320 napisał:

                                    > Pewne jest, że w obecnej sytuacji np. wśród polskiego społeczeństwa spożywa się
                                    > zdecydowanie za dużo produktów odzwierzęcych i taka dieta nie jest zdrowa dla ludzi.

                                    Nieprawda. Ani nie spożywa się za dużo produktów odzwierzęcych, ani taka dieta nie jest niezdrowa.

                                    > Z całą pewnością jest ona zabójcza dla zwierząt, które zabija się w celu konsumpcji.

                                    Niewątpliwie. Ale to ich zmartwienie, a nie nasze. Po co pojawiły się na Ziemi, gdzie chmara drapieżników, a nie np. na Marsie?

                                    > Dlaczego mamy brać pod uwagę tylko interesy ludzi a całkowicie ignorować interesy innych
                                    > zwierząt, które potrafią cierpieć i po prostu chcą żyć?

                                    Dla tego samego, dlaczego zwierzęta biorą pod uwagę swoje interesy, a ludzkie mają w nosie.
                                    Odwołanie się do cierpienia jest typowym przykładem sofizmatu pn. argumentum ad misericordiam. Współczucie nie daje żadnej przesłanki do oceny słuszności. Jak sam wcześniej zauważyłeś, zdolność do odczuwania bólu jest dla zwierząt dobrodziejstwem. Dzięki temu odnoszą korzyści, ponieważ mogą uciec przed czymś, co sprawia ból. Nie ma otóż żadnego powodu, dla którego z otrzymania jednego b5eneficjum wynikałoby automatycznie prawo do innego. Jeśli przyjdzie do Ciebie Twój dłużnik i powie: "Dostałem w prezencie samochód od Kulczyka, w związku z tym musisz mi darować dług", to na takie argumentum zaśmiejesz mu się w nos, nieprawdaż? Powiesz pewnie, że to rzekome prawo wynika nie z samego otrzymania prezentu w postaci zdolności do odczuwania bólu, a jedynie z jego konsekwencji? Ale to niczego nie zmienia, bo Twój dłużnik także może argumentować: "dostałem w prezencie samochód od Kulczyka, w związku z tym mam duże wydatki - na benzynę, ubezpieczenie, serwis, garaż itd., musisz mi darować dług". Czy taka argumentacja czegoś dowodzi? A i owszem - bezczelności dłużnika.
                                    • adam320 Re: Errata 11.12.11, 17:23
                                      misiu-1 napisał:

                                      > Nieprawda. Ani nie spożywa się za dużo produktów odzwierzęcych, ani taka dieta
                                      > nie jest niezdrowa.
                                      >

                                      Widzę, że lubisz grać w ping ponga zamiast przedstawiać argumenty. To ja odbiję, piłkę, ty piszesz nieprawdę, wprowadzając w błąd ludzi na temat ich zwyczajów żywieniowych.


                                      > > Z całą pewnością jest ona zabójcza dla zwierząt, które zabija się w celu
                                      > konsumpcji.
                                      >
                                      > Niewątpliwie. Ale to ich zmartwienie, a nie nasze. Po co pojawiły się na Ziemi,
                                      > gdzie chmara drapieżników, a nie np. na Marsie?
                                      >

                                      mógłbyś trzymać jaki taki poziom zamiast pisać takie bzdury...


                                      > > Dlaczego mamy brać pod uwagę tylko interesy ludzi a całkowicie ignorować
                                      > interesy innych
                                      > > zwierząt, które potrafią cierpieć i po prostu chcą żyć?
                                      >
                                      > Dla tego samego, dlaczego zwierzęta biorą pod uwagę swoje interesy, a ludzkie m
                                      > ają w nosie.

                                      W większości zapewne tak jest. Jednak to właśnie, my ludzie w większości mamy zdolność do odczuwania empatii i współczucia, cech których ty wydajesz się być pozbawiony. Ale nie tylko my, znane są przypadki delfinów ratujących tonących ludzi oraz innych zwierząt pomagających przedstawicielom innego gatunku.


                                      • misiu-1 Re: Errata 18.12.11, 10:58
                                        adam320 napisał:

                                        > Widzę, że lubisz grać w ping ponga zamiast przedstawiać argumenty. To ja odbiję, piłkę, ty
                                        > piszesz nieprawdę, wprowadzając w błąd ludzi na temat ich zwyczajów żywieniowych.

                                        To nie żaden ping-pong, tylko zwykłe zanegowanie twojej faszywej tezy. Widzę, że kiepsko u ciebie ze znajomością logiki. Probatio incumbit ei qui dicit non ei qui negat.

                                        > mógłbyś trzymać jaki taki poziom zamiast pisać takie bzdury...

                                        Bzdury to ty piszesz. Ja je tylko wykpiwam.

                                        > W większości zapewne tak jest. Jednak to właśnie, my ludzie w większości mamy zdolność
                                        > do odczuwania empatii i współczucia, cech których ty wydajesz się być pozbawiony.

                                        Owszem, mamy taką zdolność, ale wykorzystywanie jej przez ciebie, aby szkodzić ludziom jest moralnie odrażające.

                                        > Ale nie tylko my, znane są przypadki delfinów ratujących tonących ludzi oraz innych
                                        > zwierząt pomagających przedstawicielom innego gatunku.

                                        Być może. Pokaż mi jednak lwa, który pomaga przedstawicielowi gatunku antylopy uniknąć śmierci z łap innego lwa.
                                        • neuroleptyk Re: Errata 18.12.11, 13:09
                                          misiu-1 napisał:

                                          > adam320 napisał:
                                          >
                                          > > Widzę, że lubisz grać w ping ponga zamiast przedstawiać argumenty. To ja
                                          > odbiję, piłkę, ty
                                          > > piszesz nieprawdę, wprowadzając w błąd ludzi na temat ich zwyczajów żywie
                                          > niowych.
                                          >
                                          > To nie żaden ping-pong, tylko zwykłe zanegowanie twojej faszywej tezy. Widzę, ż
                                          > e kiepsko u ciebie ze znajomością logiki. Probatio incumbit ei qui dicit non ei
                                          > qui negat.

                                          Zanegowanie hipotezy wymaga tak samo dowodu.
                                          Ta zasada do której się odwołujesz nie ma znaczenia poza prawem.

                                          pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_ignorantiam
                                    • t_winski Misiu łże. 21.12.11, 09:45
                                      misiu-1 napisał:

                                      > Ani nie spożywa się za dużo produktów...

                                      www.menopauza.pl/odzywianie_2/racjonalne_odzywianie_sie/kontowersyjne_bialko_2.html
                                      "Oszacowano, że w Europie przeciętny człowiek spożywa o 14 razy za dużo białka zwierzęcego."

                                      --
                                      konopialeczy.pl/news.php
                                      • misiu-1 t_winski bredzi 21.12.11, 13:42
                                        t_winski napisał:

                                        > "Oszacowano, że w Europie przeciętny człowiek spożywa o 14 razy za dużo białka
                                        > zwierzęcego."

                                        Znajdź sobie bardziej miarodajne źródła niż jakieś bzdurne stronki o wartości Harlequina.
              • t_winski "Nie zabijaj" 19.12.11, 21:09
                misiu-1 napisał:
                > A dlaczego "nie zabijaj" marchewki?

                "Staraj się nie zabijać roślin" też! Do wyprodukowania 1kg karpia trzeba ok. 5 kg pszenicy.
                --
                wolnekonopie.pl/
                • misiu-1 Re: "Nie zabijaj" 19.12.11, 22:38
                  t_winski napisał:

                  > "Staraj się nie zabijać roślin" też! Do wyprodukowania 1kg karpia trzeba ok. 5
                  > kg pszenicy.

                  To kup sobie 1kg dorsza. Jemu pszenicy nie potrzeba, więc spokojnie będziesz mógł swoją uwagę zwrócić na chleb, który też produkuje się z pszenicy.
                  • t_winski "Nie zabijaj" 21.12.11, 09:38
                    www.weganizm.com/ryby%20info.html
                    "W przypadku, gdy w grę wchodzą limity połowowe częstym zwyczajem jest wyrzucanie złowionych wcześniej ryb niechcianego gatunku do oceanu, a pozostawianie tylko tych, na które limit nie został przekroczony. Zwykle żadnej z wyrzuconych ryb nie udaje się przeżyć.
                    Niektóre badania wykazują, że globalna ilość ryb wyrzucanych z powrotem do oceanu wynosi nie mniej niż 30% wszystkich poławianych ryb. Odławiane z dna skorupiaki, małże , stworzenia pełzające wyciągane są z sieci martwe lub umierające."

                    --
                    konopialeczy.pl/news.php
                    • misiu-1 Re: "Nie zabijaj" 21.12.11, 13:48
                      t_winski napisał:

                      > www.weganizm.com/ryby%20info.html
                      > "W przypadku, gdy w grę wchodzą limity połowowe częstym zwyczajem jest wyrzucanie
                      > złowionych wcześniej ryb niechcianego gatunku do oceanu, a pozostawianie tylko tych, na
                      > które limit nie został przekroczony. Zwykle żadnej z wyrzuconych ryb nie udaje się przeżyć.

                      Co dowodzi, że limity połowowe wymyślili ludzie o umysłowości podobnej do twojej. Na szczęście wyrzucone ryby tak całkiem się nie zmarnują. Zostaną zjedzone przez inne ryby.

                      > Odławiane z dna skorupiaki, małże, stworzenia pełzające wyciągane są z sieci martwe lub
                      > umierające."

                      Nie szkodzi. I tak żywe na talerz nie trafią.
            • feel_good_inc Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 29.11.11, 10:54
              t_winski napisał:
              > Białko zwierzęce jest rakotwórcze, Religa dostał raka.

              Ciekawe. Jaka magia chroniła Inuitów przed chorobami nowotworowymi, zanim nie zaczęli odżywiać się w sposób "cywilizowany", tylko jedli praktycznie wyłącznie mięso? Jaka magia plemienna powodowała, że żywiący się głównie mięsem Indianie wielkich równin praktycznie nie mieli raka?
              I dlaczego statystyka chorób nowotworowych, układu krążenia i cukrzycy tak skoczyła u nich, kiedy zaczęli odżywiać się jedzeniem białych ludzi?
              • t_winski Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 30.11.11, 19:37
                feel_good_inc napisał:

                > Jaka magia plemienna powodowała, że żywiący się głównie mięsem Indianie
                > wielkich równin praktycznie nie mieli raka?

                Nie wiem, co jedli Indianie, ale tu pisze:

                www.alternativetour.pl/indianska-dieta/
                "Wschodnia część Ameryki Północnej to obszar, gdzie podstawowym pożywieniem była kukurydza."
                • feel_good_inc Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 30.11.11, 20:03
                  t_winski napisał:
                  > feel_good_inc napisał:
                  >
                  > > Jaka magia plemienna powodowała, że żywiący się głównie mięsem Indianie
                  > > wielkich równin praktycznie nie mieli raka?
                  >
                  > Nie wiem, co jedli Indianie,

                  To widać od razu.

                  > ale tu pisze:
                  >
                  > www.alternativetour.pl/indianska-dieta/
                  > "Wschodnia część Ameryki Północnej to obszar, gdzie podstawowym pożywieniem był
                  > a kukurydza."

                  Czytać też nie umiesz. Pisałem o nomadach z wielkich równin, nie o tych ze wschodniego wybrzeża.
                  Poza tym można by tobą ilustrować artykuły o błędach poznawczych, bo w tym samym artykule który cytujesz jest mowa o diecie plemion wędrownych. Czego jednak można oczekiwać po człowieku, któremu przekonania przesłaniają fakty?
                • akanenai Re: "Nie zabijaj (człowieka)" 18.12.11, 00:34
                  > > Jaka magia plemienna powodowała, że żywiący się głównie mięsem Indianie
                  > > wielkich równin praktycznie nie mieli raka?
                  Zapewne umierali na tyle młodo, że nie zdążyli na niego zachorować.
                  Koty "piwniczne" raczej nie chorują na raka, bo żyją średnio dwa lata. Kilkunastoletni kot, nie wychodzący z domu, ma spore szanse zachorować na raka. "Na coś trzeba umrzeć", a skoro nie wychodzi z domu, to nie umrze zdrowy pod kołami samochodu.
                  Trudno stwierdzić na podstawie tych faktów, czy dla kotów zdrowsze są myszy, czy Royal Canin...

                  Nie lubię zarówno natarczywych wegan, jak i wojujących mięsożerców. Nie wierzę, że gdybym została weganką, miałoby to jakikolwiek wpływ na przemysł mięsny,.
                  Ocenianie ludzi na podstawie tego, czy jedzą soję, czy kiełbachę, uważam za idiotyzm.
                  Argumenty typu "niektóre plemiona jadły to a to, i nie miały raka" są bez sensu. Dla odmiany starcy z tych plemion mogli umierać z głodu w wieku 50 lat, bo mieli zęby starte do nerwów od przeżuwania twardego pokarmu, i z powodu bólu nie mogli jeść. Każdy na coś umrze, i znaczący procent z nas umrze na raka. Przykro mi, ale to prawda. Kiedyś kobiety umierały przy porodzie, a teraz na raka piersi, żadna dieta nie zapewnia nieśmiertelności.
        • sibeliuss Re: "Nie zabijaj" 28.11.11, 08:30
          No i to jest wpaniałe, że każdy z nas je co innego i nie dyktuje innym co mają mieć w menu.
        • feel_good_inc Re: "Nie zabijaj" 29.11.11, 11:13
          t_winski napisał:
          > "Głównym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych omega- 3 są oleje roślinne t
          > j. rzepakowy, lniany i sojowy(...)"

          Brednie. Tłuszcz z łososia ma trzy razy lepszy stosunek omega-3 do omega-6 niż najlepsze źródło roślinne.
    • adam320 Re: Dzień Ryby - 20.12.2011 - Ryby czują ból 30.11.11, 23:37
      Ryby czują ból - twierdzą naukowcy


      Decydujący dowód odczuwania bólu został przedstawiony w 2003 r. przez brytyjskich naukowców. Uzupełnia to wcześniejsze odkrycia udowadniające, że zarówno ssaki jak i ptaki mogą odczuwać ból oraz kwestionuje twierdzenia, że ryby są niewrażliwe na ból. Naukowcy odkryli miejsca w głowach pstrągów tęczowych, które odpowiadają na szkodliwe bodźce. Odkryli również wyraźne reakcje ryb kiedy były poddawane wpływowi szkodliwych substancji. Spór o to, czy ryby czują ból czy nie od dawna toczy się pomiędzy wędkarzami a obrońcami praw zwierząt. Badanie przeprowadzone przez zespół z Roslin Institute oraz uniwersytetu w Edynburgu zostało opublikowane w Proceedings B of the Royal Society, brytyjskiej narodowej akademii nauki.



      Naukowcy, z dr Lynne Sneddon na czele, mówią, że głębokie zmiany w psychologii i zachowaniu okazywane przez pstrągi tęczowe po wystawieniu na działanie szkodliwych substancji są porównywalne do reakcji zaobserwowanych u wyższych ssaków. Ryby były badane w celu znalezienia receptorów bodźców urazowych, miejsc odpowiadających na bodźce niszczące tkankę. Naukowcy stosowali mechaniczne, termiczne oraz chemiczne bodźce na głowy znieczulonych zwierząt i nagrywali aktywność neuronów. Dr Sneddon stwierdziła, że znaleźli 58 receptorów umiejscowionych na pyszczku lub głowie pstrągów, które reagowały na co najmniej jeden z bodźców. Z tej liczby 22 może być zaklasyfikowane jako receptory bodźców urazowych jako, że odpowiadały na bodźce mechaniczne oraz gdy były poddane temperaturze 40 stopni. 18 receptorów dodatkowo również odpowiadało na stymulację chemiczną. Owe receptory są pierwszymi odkrytymi u ryb i przypominają te znajdujące się u płazów, ptaków oraz ssaków, w tym ludzi. Progi mechaniczne były jednak niższe niż u ludzi, pewnie z powodu łatwiejszych zniszczeń tkanki skóry ryby.



      Samo występowanie receptorów bodźców urazowych u zwierzęcia nie jest jeszcze dostatecznym dowodem, że czuje ono ból, gdyż może być to tylko odruch. Dowód wymaga przedstawienia, że zachowanie zwierzęcia jest istotnie zmienione przez potencjalnie bolesne doznanie oraz, że te zmiany w zachowaniu nie są zwykłymi automatycznymi odruchami. Naukowcy wstrzyknęli pszczeli jad lub kwas octowy w usta niektórych pstrągów podczas gdy grupa kontrola dostawała zastrzyki z roztworu solnego lub była po prostu trzymana. Wszystkie ryby były poddawane karmieniu w zbiorniku, z którego część była zabierana na zastrzyki. Dr Sneddon stwierziła : „ Anomalie w zachowaniu były ukazywane przez pstrągi poddane działaniu jadu pszczelego lub kwasu octowego. Ryby te wykazywały skłonności do „kołyszących” ruchów, uderzająco podobnych do tego typu poruszania się zaobserwowanego wśród zestresowanych kręgowców jak ssaki. Pstrągi, które otrzymały zastrzyki z jadem pszczelim były ponadto widziane jak ocierały usta o żwir lub o ścianki zbiornika. Takie zachowania nie występują jako automatyczny odruch.” Rybom, które dostawały jad lub kwas, jedzenie zajmowało prawie trzy razy dłużej niż rybom z grup kontrolnych. Dr Sneddon stwierdza, że praca zespołu spełniła kryteria badające ból odczuwalny przez zwierzęta.



      link do badania: www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1691351/
      • misiu-1 Re: Dzień Ryby - 20.12.2011 - Ryby czują ból 30.11.11, 23:56
        adam320 napisał:

        > Ryby czują ból - twierdzą naukowcy

        I co z tego, jeśli czują? Zdolność odczuwania bólu przez ryby czy inne zwierzęta nie przeszkadza w ich jedzeniu.
      • seth.destructor Re: Dzień Ryby - 20.12.2011 - Ryby czują ból 01.12.11, 17:46
        Oczywiście. Jednak to, co was nie rusza, to fakt, że ludzie czują ból. Jeżeli uważasz, że ból zwierzęcia ma większy priorytet, nie zasługujesz na życie wśród ludzi, którymi gardzisz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka