Dodaj do ulubionych

dieta wg grup krwi

22.06.04, 23:32
stosujecie? sluzy?
a co z osobami, ktore sa wege a wg grupy krwi zaliczani sa do "mysliwych"?
Obserwuj wątek
    • pawwww Re: dieta wg grup krwi 22.06.04, 23:42
      proszę o więcej info na ten temat
      pozdr.
    • narysuj.mi.baranka Re: dieta wg grup krwi i INFO ------> 23.06.04, 00:34
      www.sfd.pl/topic.asp?topic_id=73084
      Chyba cos w tym jest, bo ja jestem A.
      • anlee Re: dieta wg grup krwi i INFO ------> 24.06.04, 00:33
        o kucze!! Wg tej diety nie moge jesc pokarmow ktore jem najczesciej:-(
        Mam nadzieje ze to sa jakies bzdury.
        • jedrus1a Re: dieta wg grup krwi i INFO ------> 24.06.04, 00:44
          Anlee.
          Osobiście uważam że grupy krwi to za mało;
          Trzeba zrobić testy na DNA;
          Genotyp człowieka zawiera ponad 30 000 genów, jedynie kilkanaście przypada na
          grupy krwi.

          Pozdro.
          Jędruś
          • goblin.girl Re: dieta wg grup krwi i INFO ------> 24.06.04, 08:26
            jedrus1a napisał:

            > Anlee.
            > Osobiście uważam że grupy krwi to za mało;
            > Trzeba zrobić testy na DNA;
            > Genotyp człowieka zawiera ponad 30 000 genów, jedynie kilkanaście przypada na
            > grupy krwi.
            Zgadza się, ze kazdy człowiek jest genetycznie inny, ale mozna ludzi łączyć w
            grupy na podstawie podobienstwa pewnych cech. takich cech moze byc bardzo duzo,
            wybrano więc grupy krwi jako cechę reprezentatywną, uznajac, ze większosc tych
            cech organicznie rozniacych ludzi ma związek wlaśnie z grupa krwi. Czy to jest
            uzasadniony wybór, to juz inna sprawa. Teoria ma zadnego dowodu, ale nawet od
            sprawdzonej i potwierdzonej reguły zawsze są wyjątki, więc - Anlee, jedz to co
            Ci pasuje i niczym sie nie przejmuj ;) Co do testów, nalezaloby obliczyć
            dystanse genetyczne dla kazdego człowieka czyli ustalić stopień pokrewienstwa
            łaczacy każdego osobnika z pozostałymi, co jest oczywiście niewykonalne.
            • jedrus1a Re: dieta wg grup krwi i INFO ------> 24.06.04, 09:17
              G.G.
              Dziękuję za wsparcie.
              Jam mam grupę O RH+ co ww. linku powinienem mieć silny system immunologiczny,
              trawienny itd. jest wręcz przeciwnie.
              Muszę uważać co jem, i dlatego wybrałem wegano-witarianizm + B12.

              Pozdro.
              Alek
              • anlee Re: dieta wg grup krwi i INFO ------> 24.06.04, 15:42
                No wlasnie! Najwazniejsze zeby dobrze sie czuc i instynktownie wybierac pokarmy
                dla siebie najwlasciwsze. Gdybym sluchala wszystkich dietetycznych rewelacji to
                nawet wody nie moglabym pic.
                • jedrus1a Re: dieta wg grup krwi i INFO ------> 25.06.04, 00:45
                  Anlee;
                  Masz rację.
                  Co do wody to działalność gospodarcza zanieczyszcza wodę. Wszystkie węglowodory
                  i inne tego typu związki jakie są używane do paliwa są roznoszone przez
                  samochody, w czasie deszczu ww. związki są wymywane, dostają się do wód
                  gruntowych, rzek itd. w końcu trafiają do naszych kranów.
                  Kiedyś tego nie było, woda z rzek nadawała się do picia; niestety, ekologia się
                  kłania.

                  Pozdro.
                  Jędruś
                  • goblin.girl Re: dieta wg grup krwi i INFO ------> 25.06.04, 08:54
                    jedrus1a napisał:
                    > Kiedyś tego nie było, woda z rzek nadawała się do picia; niestety, ekologia się
                    >
                    > kłania.
                    Niestety było to czasach sprzed ery osadnictwa, której poczatek wiąze sie
                    nierozłącznie z poczatkiem cywilizacji. Albo-albo.
                    • jedrus1a Choroby,oraz zniszczenie ekologiczne. 25.06.04, 09:09
                      G.G.
                      To nie jest albo-albo.
                      To ludzie widzący jedynie pieniądz w oczach, dążący do wojen o ropę naftową.
                      Zamiast używać/promować ekologicznie czyste technologie (energie wiatrowe,
                      paliwo wodorowe lub alkoholowe);
                      Ale to się wg. ww. ugrupowań przemysłowców nieopłaca.
                      To co się w końcu opłaca?
                      Choroby,oraz zniszczenie ekologiczne?

                      Jaśniej

                      Pozdro.
                      Jędruś
                      • goblin.girl Re: Choroby,oraz zniszczenie ekologiczne. 25.06.04, 11:29
                        Masz rację jesli chodzi o wykorzystanie odnawialnych zasobów energetycznych i
                        prędzj czy pozniej ludzie będą zmuszeni pojsc w tym kierunku. Tyle że nie da się
                        stanąć i "lapać energię", do wykorzystania tych zasobów tez potrzebna jest
                        aparatura, której nie wyprodukujesz w szałasie. Nie da sie tez wyżywić calej
                        ludzkości bez uprawiania ziemi ewentualnie pozyskiwania pokarmu (plankton,
                        wodorosty czy cokolwiek tam)z morza na masową skalę - co pociaga za sobą
                        koniecznosc budowy wyspecjalizowanych maszyn, urządzen itp., stosowania
                        nawożenia i roznych srodkow ochrony roslin, to wszystko odbywa sie kosztem
                        srodowiska i tak musi być. Nalezy starać się, zeby było to jak najmniejszym
                        kosztem ale jakis koszt zawsze będzie.
                        • jedrus1a Re: Choroby,oraz zniszczenie ekologiczne. 25.06.04, 22:19
                          G.G.
                          Pewnie że w szałasie się nieda wyprodukować ww. sprzętu itp. ale zakłady,
                          fabryki mogłyby pracować w
                          (i) zamkniętym obiegu wody i innych płynów zamiast wylewać to wszystko do
                          rzek, jezior (powtórne użycie, regeneracja itp. to się wszystkim opłaca);
                          (ii) w zamkniętym obiegu powietrza i innych gazów (zamiast puszczać to
                          wszystko przez kominy można powtórnie użyć ewentualnie wpompować do zamkniętych
                          zbiorników wodnych z odpowiednimi drobnoustrojami utylizującymi
                          zanieczyszczenia gazowe do stałych);
                          (iii) najłatwiej jest z ciałami stałymi, łatwiejsze składowanie, nie
                          przeciekają itd.
                          Na ww. są metody.

                          Ale znowy to się niby nieopłaca (dla jednostek patrzących jedynie przez pryzmat
                          pięniądza;
                          A ja uważam że to się opłaca dla nas wszystkich, wystarczy 'wstawić' ostre
                          podatki i cła ekologiczne oraz ww. egzekwować, to się będzie wtedy opłacało.
                          Co stoi na przeszkodzie?
                          Ww. grupy ludzi są wstanie blokować rządy poszczególnych krajów, aby tego nie
                          robiły.
                          Pewnego rodzaju zaślepienie (nawet ratyfikacja z KIOTO) tak trudno ją podpisać
                          niektórym krajom.

                          Pozdro.
                          Jędruś
                          • goblin.girl Re: Choroby,oraz zniszczenie ekologiczne. 26.06.04, 18:27
                            >
                            > Ale znowy to się niby nieopłaca (dla jednostek patrzących jedynie przez pryzmat
                            >
                            > pięniądza;
                            > A ja uważam że to się opłaca dla nas wszystkich, wystarczy 'wstawić' ostre
                            > podatki i cła ekologiczne oraz ww. egzekwować, to się będzie wtedy opłacało.
                            > Co stoi na przeszkodzie?
                            > Ww. grupy ludzi są wstanie blokować rządy poszczególnych krajów, aby tego nie
                            > robiły.
                            > Pewnego rodzaju zaślepienie (nawet ratyfikacja z KIOTO) tak trudno ją podpisać
                            > niektórym krajom.
                            Masz zupełną rację. Niestety gospodarka rabunkowa tanio wychodzi na krótsza
                            metę. Trzeba oszczędzać na wszystkim, a z czego najłatwiej zrezygnować? To, czy
                            produkcja odbywa sie z mała czy duża szkoda dla srodowiska, nie ma znaczenia dla
                            większości wyrobów, które są takie same. Ma to znaczenie np. w produkcji
                            zywności, ale ludzie i tak zeżrą, co im sie da, więc hopla! Przestawienie
                            produkcji na przyjazną srodowisku to długi, trudny i niezmiernie kosztowny
                            proces, na który nigdy nie ma w danej chwili pieniedzy... To, ze nastepne
                            pokolenia bedą musiały zapłacic duzo wiecej niz kosztowałyby proekologiczne
                            inwestycje dzisiaj, mało kogo obchodzi - po nas chocby potop.
                            Piszesz o ustanowieniu podatkow - niestety obwaiam sie, ze w strukturze tak
                            obciązonej biurokracją jak UE, do tego jeszcze biorac pod uwage specyfike
                            naszego kraju ;) ciezko bedzie jej egzekwować. I kto miałby to robic? I jak
                            ustrzec sie przed korupcja? W chwili obecnej mamy juz kilka martwych przepisów,
                            ktore wzbudzaja jedynie uciechę na sali, nie sztuka dolozyc jeszcze jeden, ale
                            byc konsekwentnym, to zupełnie inna sprawa.
                            A co do Kioto, to wszyscy wiemy, kto zablokowal i dlaczego, wiec nie ma co
                            komentować.
                            pozdr
                            --
                            Hey, you know something people?
                            I'm not black
                            But there's a whole lots a times
                            I wish I could say I'm not white
      • jedrus1a Re: dieta wg grup krwi i INFO ------> 25.06.04, 00:41
        Narysuj.mi.baranka;
        Dobrze że podałaś ww. linki o grupach krwi.
        Przeczytałem o mojej grupie to na raz poczułem się breatarianinem
        (oddechowcem), ale tak wcale nie jest.
        Może ktoś zrobił statystyczne uogólnienia; przypomina mi się powiedzenie
        jednego mądrego człowieka odnośnie statystyki, a raczej ślepego zaufania do
        statystyki:
        „statystyka jest jak kobieta w stroju bikini, pokazuje to co ładne a zasłania
        to co istotne”.

        Pozdro.
        Jędruś
    • goblin.girl ja mam 0+ 23.06.04, 08:05
      veggie napisała:

      > stosujecie? sluzy?
      > a co z osobami, ktore sa wege a wg grupy krwi zaliczani sa do "mysliwych"?

      Powinnam - tak byłoby idealnie - całkowicie zrezygnować z weglowodanów. Zboża,
      pieczywo, makarony - ee. Soczewica - ee. Mleko, jogurty - ee. Podstawą diety w
      moim przypadku miałoby byc mięso.
      Coś w tym moze i jest, bo nigdy nie wychodziła mi dieta w 100% wege. Próbowałam,
      nawet przez kilka miesięcy byłam na wegańskiej, ale czułam się cały czas
      ocięzała i nie w formie, do tego przybyło mi kilka kg... co prawda etap, kiedy
      przejmowałam się wahaniami wagi, mam już dzięki Bogu za soba ;) ale po prostu
      stwierdzam fakt. Z drugiej strony nie wyobrazam sobie calkowitego zrezygnowania
      z węglowodanów. W przeszłosci na fali mojego hopla na punkcie różnych diet
      próbowałam i tak, z reguły po kilku dniach diety typu chude mięso + warzywa
      dostawałam strasznego głodu na pieczywo, słodycze itp. Co prawda przyczyną mogły
      być tez zaburzenia łaknienia, jak to sie ladnie nazywa - mialam problemy z
      anoreksją i bulimią przez kilka lat; szczesliwie z tym skonczyłam i mam dosyć
      eksperymentów dietetycznych na resztę życia, bo w moim przypadku do niczego
      dobrego to nie prowadzi.
      byc moze z ww przyczyn nie jestem dobrym obiektem do dociekań nad dobrym czy
      złym wpływem diety takiej czy innej. Organicznie jestem podobno "skazana" na
      bycie niewege; z drugiej strony czerwone mięso od jakiegos czasu nie chce mi
      przejsc przez gardło ;) w zasadzie w tym tekscie, któy wkleiła
      narysuj.mi.baranka. jedna rzecz wydaje mi sie sensowna
      "Jednak sukces w stosowaniu diety typu 0 zależy od tego, czy jesz chude, wolne
      od chemikaliów mięso, drób i ryby."
      Chude i wolne od chemikaliów znaczy "nie pochodzace z masowych hodowli" Jest to
      jakaś droga wyjscia dla osób organicznie nie przystosowanych do diety
      wegetarianskiej. Zadna rozsądna dieta nie zaleca mięsa ze zwierząt specjalnie
      tuczonych, faszerowanych hormonami i antybiotykami. Kwestią idywidulanej decyzji
      jest, czy taki ktoś uzna, ze jedzenie mięsa z ekologicznych hodowli albo
      dziczyzny nie kłoci sie z jego sumieniem, czy poprzestanie na rybach, czy
      postawi względy etyczne nad zdrowotnymi i będzie próbował ustawic sobie jakoś
      dietę wege.
      • jedrus1a Woda a zdrowie 23.06.04, 09:37
        Goblin.girl
        Mam pytanie: jakiej wody używasz: kranówki czy wody deszczowej, mineralnej
        generalnie czystej wody?

        Nie ma znaczenia czy gotowana czy nie.To jest bardzo ważne.

        Pozdro.
        Jędruś
        • goblin.girl Re: Woda a zdrowie 23.06.04, 09:41
          Do gotowania kranowki. Do picia mineralna
          • jedrus1a Re: Woda a zdrowie 23.06.04, 10:13
            Goblin.girl;
            Ja również szukałem diety, wegetariańskiej, wegańskiej itd. dopiero dentysta
            powiedział mi jedno słowo: woda, zmienić wodę.
            Najlepsza to deszczówka; następnie destylowana, odwrotna osmoza.
            Miałem ciągłe kłopoty z zębami, przeziębieniami itp.; zmieniałem diety,
            cudowałem, w końcu kupiłem destylarkę.
            Kłopoty zdrowotne przeszły jak ręką odjąć: t.j. ww. zęby oraz przeziębienia
            itd..
            Zobacz ten link to się przerazisz:
            www.chem.uw.edu.pl/people/AMyslinski/cw3/minzdr2.html
            metody oczyszczania:
            www.promora.com.pl/purolux.htm
            www.survival.no1.com.pl/woda/woda.html
            zapytaj tutaj, lub znajomych gdzie można nabyć, bardzo ważne z automatycznym
            przełącznikiem; wychodzisz z domu woda sama się robi, nie ma problemów.
            www.redee.pl/melag_04.html
            www.chemag.com.pl/13-07-08.html
            Z wody destylowanej możesz zrobić inne rodzaje wody dodając to co ci odpowiada;
            dejonizacja po destylacji wynosi ok. 3 dni;
            Polecam przeczytać Trilogia vegana część II ‘Wybór należy do ciebie’
            Zapytaj o biblioteki gdzie można ww. dostać:
            www.zb.eco.pl


            Pozdro.
            Jędruś
            • goblin.girl Re: Woda a zdrowie 23.06.04, 14:48
              Dziękuję, ale ja nie mam problemów ani z zębami ani z przeziębieniami ;) po
              prostu jedząc pewne rzeczy funkcjonuję lepiej a przy innych gorzej. Niezaleznie
              od rodzaju wody, bo tego nigdy nie zmieniałam.
              btw: co takiego przerazajacego w tym linku? od dawna wiadomo, ze woda, nawet
              uzdatniona do picia w dalszym ciągu zawiera spora częśc tablicy Mendelejewa.
              Pomyśl, jaka ilosc zanieczyszczeń pochłaniasz z samego faktu, ze oddychasz, a
              przeciez nie zaczniesz chodzic w masce.

              --
              Hey, you know something people?
              I'm not black
              But there's a whole lots a times
              I wish I could say I'm not white
              • jedrus1a Re: Woda a zdrowie 23.06.04, 23:28
                GG: po prostu jedząc pewne rzeczy funkcjonuję lepiej a przy innych gorzej.

                J: To jest właśnie początek złego funlcjonowania, im dalej w las ....;

                Pozdro
                Jędruś
            • urtiko Re: Woda a zdrowie 13.07.04, 17:59
              jedrus1a napisał:


              > Najlepsza to deszczówka; następnie destylowana, odwrotna osmoza.

              Może się mylę, ale o ile wiem to woda destylowana jest niezdrowa.
    • anucha78 Re: dieta wg grup krwi 23.06.04, 09:09
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=9972056&a=9972056
    • andziawege Re: dieta wg grup krwi 24.06.04, 19:49
      Posiadam grupę B, więc teoretycznie powinnam lubić mięso. A od dwunastu lat nie
      mogę na nie patrzeć. Od zalecanego nabiału też mnie ostatnio odrzuca.
      Zakazane produkty nie istnieją. Nie zauważyłam, aby mi coś zaszkodziło. I
      żadnych problemów z wagą, mogę się objadać do oporu. Zawsze słucham
      wewnętrznego głosu, on jest najlepszym doradcą.
    • pixela Re: dieta wg grup krwi 25.06.04, 08:39
      ja jestem "myśliwy", czyli grupa 0. W dzieciństwie karmiona mięskiem,
      alergiczka z ciężką postacią astmy i nadwagą. Od 10 lat nie jem mięsa, astma
      przeszła w postać bardzo łagodną, zgubiłam 10 kg, czuję się świetnie. Mam
      wrażenie, że dostosowywanie diety do grupy krwi jest kosmiczną bzdurą.
      • jaszczuria Re: dieta wg grup krwi 25.06.04, 09:17
        ja mam grupę B. Mięcha nigdy nie lubiłam. Po cichu dawałam zwierzakom lub
        zakopywałam pod kartofle i uciekałam. Mnie nawet zapach miesa odrzuca.
        szczególnie jak ludzie gotuja w lato - straszny smród a okien się nie da
        pozamykać jak jest upał.
        • pixela Re: dieta wg grup krwi 28.06.04, 08:45
          Mam to samo, a moja teściowa uwielbia mięso, straszny smród rozchodzi sie po
          całym domu. Nie wiedzieć czemu, nie uzywa wyciągu, okna też nie otwiera, więc
          wszystko wali do mnie na górę:-(((
    • balbinia Re: dieta wg grup krwi 04.07.04, 15:57
      veggie napisała:

      > stosujecie? sluzy?
      > a co z osobami, ktore sa wege a wg grupy krwi zaliczani sa do "mysliwych"?

      Wlasnie moja jest zerowa, dlatego nie bardzo wierze w te diety wg grup krwi.
      Ponadto kilku moich weganskich znajomych takze ma grupe krwi 0 a weganizm sluzy
      im i to od lat.
      • joasiabed Re: dieta wg grup krwi 30.03.05, 20:24
        www.westonaprice.org/bookreviews/eat_right.html
        polecam ten artykul

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka