Dodaj do ulubionych

Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa...

24.08.04, 11:47
Kochani , nie jem mięsa 5 lat. Nie chciałabym o sobie mówic wegetarianka, bo
moje "niemięsożerstwo" to raczej kwestia tego,że nie lubie mięsa (wątróbek,
drobiu,wieprzowiny fujjj).Dlatego będąc uczciwa nie chciałabym dorabiac
ideologii do mojego niemięsnego stylu zycia.
Jednak piszę z innym zapytaniem.
Czy nie macie problemów zdrowotnych?
Ostatnio zrobiłam sobie badania krwi i okazało się,że mam strasznie niskie
żelazo.Nigdy nie mysłałam ,ze to moze miec zwiazek, tymbardziej,ze poprzednie
wyniki były ok. Mój Tata jest lekarzem i przestrzegł mnie,ze to może byc
silnie związane własnie z mięsem.Jestem teraz na kuracji Sorbiferem, zeby
żelazo wróciło mi do normy.Nie jem miesa nadal bo nie lubię.Może to
nierozsadne, ale nie przełkne nic miesnego.
Nie piszę do Was, bo chcę sie użalac, bądz kogoś z wegetarian przestrzegac,
bo kazdy robi w życiu to co lubi... pytam tylko czy jako Wegetarianie
spotkaliscie sie ze spadkiem zelaza w wynikach krwi?
Pozdrawiam serdecznie!
Katee
Obserwuj wątek
    • Gość: Rycho Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 12:12
      katee1 napisała:
      >Może to
      > nierozsadne, ale nie przełkne nic miesnego.<
      Jeżeli akurat mięso miałoby Ci pomóc to prawdopodobnie miałabyś na nie apetyt.
      >Jestem teraz na kuracji Sorbiferem, zeby
      > żelazo wróciło mi do normy<
      A to przechodzi Ci przez gardło? Zmień sposób odżywiania i nie licz na szybkie
      efekty,w dłużsaej perspektywie jest to najlepszy sposób na zwiększenie szansy
      bycia zdrowym.
    • ewa_z_drzewa Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 24.08.04, 12:14
      Hej! Jestem od jakichś 15 lat wegetarianką, niedawno robiłam morfologię (mam
      ten miły zwyczaj przynajmniej 1-2 w roku) i z dumą stwierdzam, ze jestem zdrowa
      jak koń - czy też raczej kobyła. To nie mięso jest problemem. Przyjrzyj się
      innym składnikom pokarmowym a może trybowi życia. Od czasu do czasu (wiosną i
      jesienią) łykam sobie jakiś preparat (najczęściej Falvit). Poza tym wiesz, jak
      to jest u kobiet z żelazem - zależy od bardzo wielu czynników...
      Zdrowia i uśmiechu życzę - Ewa
      • febi Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 24.08.04, 12:51
        żalaza sie nie ma we krwi:) <chyba, ze jest się "człowiekiem z żelaza":)))ono
        wspomaga budowę krwinek..
        ja wyniki mam zawsze dobre- czego i Tobie zyczę
        • Gość: misiu Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.08.04, 17:13
          febi napisała:

          > żalaza sie nie ma we krwi:)

          A gdzie myślisz, że jest? W kościach?

          > ono wspomaga budowę krwinek..

          Żelazo wchodzi w skład hemoglobiny, więc JEST we krwi.
      • Gość: one Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.11.04, 18:58
        Bardzo rozsadnie ze robisz badania.
    • brumbak Dobre wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 24.08.04, 16:32
      jestem juz 20 lat bez miesa
      bardzo dobra krew
      jest tyle dobrych roslinnych źrodeł żelaza
      że nie ma problemu


      • Gość: kz Re: Dobre wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... IP: *.dgt.com.pl 24.08.04, 17:53
        jakie masz wyniki hemoglobiny i zelaza ?
        jakie polecasz roslinne zrodla zelaza dobrze wchlanialnego ?
      • Gość: Tramp Re: Weganizm niebezpieczny... IP: *.p-s-inter.net 24.08.04, 18:44
        > jestem juz 20 lat bez miesa
        > bardzo dobra krew
        > jest tyle dobrych roslinnych źrodeł żelaza
        > że nie ma problemu

        Ludzie nie są sobie równi. Zdarzają się i tacy, którzy po przejściu na
        wegetarianizm przechodzą poważne komlikacje zdrowotne i cierpią na
        niedokrwistość. Takie osoby nie mają szans na powrót do zdrowia trzymając się
        fanatycznie żywienia wyłacznie roślinnego. Najleprzym sposobem jest powrót do
        spożywania pokarmów pochodzenia zwierzęcego, takich jak jaja i przetwory
        mleczne.
    • anlee Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 24.08.04, 19:16
      Nie chodzi tu o niejedzenie miesz. Jeszcze gdy nie bylam vege czasami zdarzala
      mi sie jakas anemia. Natomiast teraz nie zdarzylo mi sie jeszcze.
      Co wiecej: zelazo mam ciut za wysokie i nie wiem czym to jest spowodowane.
    • brumbak Dobre roślinne źrodła żelaza 24.08.04, 19:52
      szpinak, kalafior, kapusta PEKIŃSKA, BRoKUŁY, brukselka,ZIELONY GROSZEK,
      CZERwona kapusta,buraki
      truskawki,suszone morele, suszone śliwki,soczewica, słonecznik, pestki dyni,
      amarantus
      zarodki pszenne
      przykłady:
      brokuły/ brukselka ok 1 mg na 100 g
      groszek 1, 1,5 mg/100g
      boćwina 2- 2,5 mg /100g
      rukiew wodna 3 mg /100g
      maliny 1,1 mg /100g
      truskawki 0,6 mg /100g
      suszone morele 4,4 mg/100g
      suszone śliwki 3,2 mg/100g
      suszone figi 1,6 mg /100g
      zarodki pszenne 10mg/100g
      fasola adzuki 8 mg /100g
      tofu 2,4 mg /100g
      fasola brązowa 7 mg /100g

      • Gość: slawek Re: Dobre roślinne źrodła żelaza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 20:01
        jeszcze podaj przyswajalność ;)



        Slawek
        P.S.
        dla ułatwienia podpowiem coś około 1-2% ;(
        • brumbak Re: Dobre roślinne źrodła żelaza 24.08.04, 20:10
          Gość portalu: spamer z rzeźni slawek napisał(a):
          > jeszcze podaj przyswajalność ;)
          > Slawek
          > P.S.
          > dla ułatwienia podpowiem coś około 1-2% ;(...................

          kompletna ignorancja czy po prostu głupota

          --------------
          ja jak i miliony osob nie jedzących w ogóle miesa maja normalny poziom
          hemoglobiny i zelza
          gdyby przyswajlanośc była 1 czy 2 % juz byśmy nie żyli
          ---------
          były na ten temat badania
          minn. jeden z wniosków z Chinese Health Project brzmiał
          - przyswajalnośc żelza z pokarmów roslinnych nie rożniła się istotnie niż u
          osob jedzących duzo miesa

          także w amerykańskich rządowych zaleceniach dietetycznych
          nie rożrożnia sie w ogóle żrodeł żelaza odzwierzęcych i roślinnych

          pogląd jakoby tylko mieso było dorbyn żródłem żelaza trzeba odłożyc do lamusa
          ..........................

          że tez człowiek musi tracic czas przez ignorantów i spamerów

          • Gość: slawek Re: Dobre roślinne źrodła żelaza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 20:16
            człowiek przyswaja dobrze tylko zelazo hemowe , są mocniejsi którzy z braku
            laku poradza sobie z zelazem w roslinkach , ale jak widać czesto ukazują się
            posty mówiace ze nie wszyscy są tak "odporni " na wegetarianizm


            Slawek
            • katee1 Re: Dobre roślinne źrodła żelaza 25.08.04, 09:17
              Febi, tak jak Sławek zepewniam Cie,że żelazo jest składnikiem krwi.

              Tak poza tym obawiam sie co do mojego "nielubienia" mięsa... Mam nadzieję,ze ta
              kuracja teraz niestety farmakologiczna troche mnie przywróci to normy. Boję się
              czegos innego, że gdybym się kiedyś zdecydowała na dziecko w ciązy moga
              wystapic duże problemy.
              • emka_waw Re: Dobre roślinne źrodła żelaza 25.08.04, 09:43
                Kasze wszelkiego rodzaju i nać pietruszki!!! Chyba z roślinnego to najlepiej
                przyswajalne żelazo.

                Ale przyswajalność żelaza jest bardzo zindywidualizowana. Była tu kiedyś na
                forum dziewczyna, która dostała silnej anemii i badania wykazały, że jej
                organizm w ogóle nie przyswajał żelaza roślinnego i syntetycznego, tylko
                zwierzęce. I nie ma co na siłę się szarpać, tylko się badać i pilnować wyników.
                • Gość: yukos Re: Dobre roślinne źrodła żelaza IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.11.04, 17:01
                  Z roslin slabo sie przyswaja.
                • Gość: iki Re: Dobre roślinne źrodła żelaza IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 17.11.04, 22:25
                  Dobrze prawisz. najlepiej sie badac zeby w pore reagowac.
            • Gość: n/n Re: Dobre roślinne źrodła żelaza IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.09.04, 16:12
              w zaleznosci od zycia jakie prowadzisz mozes zmiec wieksze lub mniejsze
              zapotrzebowanie. np czeste krwotoki zwiekszaja zapotrzeboawanie na zelazo.
          • febi Re: Dobre roślinne źrodła żelaza 25.08.04, 11:57
            ALE DOKTOR NIE POWIEDZIAŁ JEJ Z PEWNOŚCIA, ZE POZIOM ŻELAZA WE KRWI MA SŁABY
            TYLKO ZWRÓCIŁ UWAGĘ NA KRWINKI I POZIOM HEMOGLOBINY, IGNORANCIE..TAKICH BADAŃ
            CZY KTOS MA ŻELAZO I NA JAKIM POZIOMIE STANDARDOWO SIĘ NIE ROBI- NIE OBRAŻAJ
            POZA TYM, BO TO NIEKONIECZNIE ŁADNE
            • Gość: slawek Re: Dobre roślinne źrodła żelaza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 12:02
              febi napisała:

              > ALE DOKTOR NIE POWIEDZIAŁ JEJ Z PEWNOŚCIA, ZE POZIOM ŻELAZA WE KRWI MA SŁABY
              > TYLKO ZWRÓCIŁ UWAGĘ NA KRWINKI I POZIOM HEMOGLOBINY, IGNORANCIE..TAKICH BADAŃ
              > CZY KTOS MA ŻELAZO I NA JAKIM POZIOMIE STANDARDOWO SIĘ NIE ROBI-

              ROTFL


              Slawek
              • Gość: Agawa Re: Dobre roślinne źrodła żelaza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 17:50
                Ja jestem wegetarianką, w ciąży.Bez fantatyzmu,ale nie jem mięsa.Jako jedyna
                spośród moich koleżanek w tym stanie nie mam problemów z morfologią i
                hemoglobiną.A w ciąży anemia to prawie norma.Jak znajdę listę dobrze
                przyswajalnych żródeł żelaza z produktów roślinnych (i niemięsnych),którą
                gdzieś tam mam ,to chętnie Ci wyślę.
                • Gość: slawek Re: Dobre roślinne źrodła żelaza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 19:49
                  Gość portalu: Agawa napisał(a):

                  > Ja jestem wegetarianką, w ciąży.Bez fantatyzmu,ale nie jem mięsa.Jako jedyna
                  > spośród moich koleżanek w tym stanie nie mam problemów z morfologią i
                  > hemoglobiną.A w ciąży anemia to prawie norma.Jak znajdę listę dobrze
                  > przyswajalnych żródeł żelaza z produktów roślinnych (i niemięsnych),którą
                  > gdzieś tam mam ,to chętnie Ci wyślę.


                  spoko zona przy pierwszej ciąży była wege i miała problemy z anemią , przy
                  drugiej już jej przeszło i było oki , trzeciego na razie nie zamiarowywujemy ;)


                  Slawek
                  • Gość: misiu Re: Dobre roślinne źrodła żelaza IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.08.04, 20:41
                    Gość portalu: slawek napisał(a):

                    > spoko zona przy pierwszej ciąży była wege i miała problemy z anemią , przy
                    > drugiej już jej przeszło i było oki , trzeciego na razie nie
                    > zamiarowywujemy ;)

                    Z ciekawości - anemia jej przeszła, czy wegetarianizm? :-)


                    • Gość: slawek Re: Dobre roślinne źrodła żelaza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 20:55
                      > Z ciekawości - anemia jej przeszła, czy wegetarianizm? :-)


                      naj sam wpierw wegetarianizm a co za tym idzie anemia :)


                      Slawek
                • monikaj1 Re: Dobre roślinne źrodła żelaza 31.08.04, 14:03
                  Gość portalu: Agawa napisał(a):

                  > Ja jestem wegetarianką, w ciąży.

                  Ja tak samo:) 30 tydzień, hemoglobina 14, żelazo też w górnych granicach,
                  chociaż w ciąży patrzy się głównie na ten pierwszy wskaźnik. Żadnych
                  syntetycznych witamin, jak najmniej przetworzona zywność - pzede wszystkim
                  racjonalne odżywianie, a więc dużo produktów pełnoziarnistych, wszelkiego
                  rodzaju kasze, natka pietruszki i sok z buraków. Żelazo przyswaja się lepiej w
                  środowisku kwaśnym - warto o tym pamiętać.
                  Pozdrawiam i zyczę autorce wątku poprawy wyników,
                  Monika
                  • katee1 Re: Dobre roślinne źrodła żelaza 31.08.04, 14:34
                    Moniu,

                    Dziekuje bardzo za życzenia.
                    Obleciałam troszke strachem, bo ogladałam kasete video z liceum... a tam grube,
                    piekne, lśniące włosy.... Mam teraz paranoję,ze to było zwiazane też z innym
                    odzywianiem. Takie mam przeczucie.
                    Dziekuje za rady i pozdrawiam !
                    K.
                    • Gość: abcdefghijk Re: Dobre roślinne źrodła żelaza IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 03.09.04, 15:30
                      wroc na jakis czas do miesa to sie przekonasz
                      • katee1 Re: Dobre roślinne źrodła żelaza 16.09.04, 09:30
                        wróciłam, ale nie wiemco to znaczy jesc mięso... od czasu do czasu robie sobie
                        kanapkę z jakas cieniutką szyneczka i pomidorkiem , ale obawiam sie,ze to za
                        mało.
                        • Gość: Janali Re: Dobre roślinne źrodła żelaza IP: 213.17.235.* 16.09.04, 19:48
                          Wiem,że jesteś wegetarianką i nie mam zamiaru Cię "odwodzić" od tego, każdy
                          decyduje sam za siebie, ale mysle , że w ponizszym limku znajdziesz tez coś dla
                          siebie, co może Ci się przydać :

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=15790689&a=15842964
                          Janali
                          • Gość: 997 Re: Dobre roślinne źrodła żelaza IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 20.10.04, 18:19
                            warto na jakis czas zaczac jesc mieso i sprawdzic pozniej wyniki krwi.
                            SprAWDZIC EMPIRYCZNIE.
        • brumbak opty spam 19.07.05, 17:50
          Gość portalu: slawek napisał(a):

          > jeszcze podaj przyswajalność ;)
          > Slawek
          > P.S.
          > dla ułatwienia podpowiem coś około 1-2% ;(
          ...................................................
          jak wykazały m.inn badania Chinese Health Project
          przyswajalnośc żelaza ze xródeł rozlinnych jest odpowiednia i wystarczjąca

          to samo powie nawet prof., Szponar z Instytutu Żywności w Warszawie
    • ganeszka Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 17.09.04, 08:26
      jestem wegetarianką od 8 lat.
      często mam za wysokie żelazo. wynika to z tego ze wegearianie spozywają duzo
      zelaza w niehemowej formie, ktore niestety jest w ogole nieprzyswajalne.poza
      tym wegetarianie jedza czesto duzo orzechow, pija zielone herbaty. one zwieraja
      związki chemiczne silnie chelatujace żelazo (róznego rodzju polifenole. zelazo
      w takiej formie jest takze bezuzyteczne. dlatego odradza sie wegetarianom
      spozywanie tego typu produktow.inna rzcza jest takze kofeina "wyplukujaca
      zelazo" z organizmu.
      niestety standartowe badania krwi, nawet z dodatkowym parametrem poziomu
      zelaza, nie wykaza ukrytych problemow. jesli ktos chce dokladnie sie zbadac,
      proponuje zbadanie poziomu ferrytyny i transferyny- bialkowych przenosnikow
      zelaza. sa one niestety czesto za wysokie u wegetarian. w niektorych
      laboratoriach analitycznych sa pakiety tzw.:DIAGNOSTYKA ANEMII. w ich sklad
      wchodzi wiele cennych parametrow.
      ja niestety mimo wysokiej hemoglobiny, zelaza nie mam prawidlowych wynikow
      tranferyny i ferrytyny. mimo to nie jem miesa, poniewaz to moj moralny wybor.
      pije biovital, bo ma bardzo dobrze przyswajalne zelazo.
      jesli ktos chce wiecej info:gg 415 7474
      • Gość: Janali Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 14:23
        ganeszka napisała:

        > jestem wegetarianką od 8 lat.
        > często mam za wysokie żelazo.

        Co znaczy za wysokie ? O jakim wskaźniku piszesz ?

        > wynika to z tego ze wegearianie spozywają duzo
        > zelaza w niehemowej formie, ktore niestety jest w ogole nieprzyswajalne.

        Jest przyswajalne, ale w stusnkowo małym stopniu (średnio ok 3 - 4 %).
        Ta wchłanialność trochę się zwieksza jesli spożywa się duże ilości wit C. (
        ogólnie chodzi o środowisko kwaśne).

        > poza
        > tym wegetarianie jedza czesto duzo orzechow, pija zielone herbaty. one
        > zwieraja związki chemiczne silnie chelatujace żelazo (róznego rodzju
        > polifenole.

        Nie tylko te związki. Ogólnie rzecz ujmując silne inhibitory wchłanialności
        żelaza znajdują sie w potrawach zbożowych, strączkowych, otrębach itd ...

        > pije biovital, bo ma bardzo dobrze przyswajalne zelazo.

        Akurat to żelazo nie jest łatwo przyswajalne. Jego przyswajalność
        jest "podnoszona" poprzez zawartość ok. 100m g wit aminy C w 100ml Biovital.


        Janali
      • Gość: Janali Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 14:25
        ganeszka napisała:

        > jestem wegetarianką od 8 lat.
        > często mam za wysokie żelazo.

        > pije biovital, bo ma bardzo dobrze przyswajalne zelazo.

        To po co to pijesz ?

        Janali
        • Gość: slawek Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 22:35
          Gość portalu: Janali napisał(a):

          > ganeszka napisała:
          >
          > > jestem wegetarianką od 8 lat.
          > > często mam za wysokie żelazo.
          >
          > > pije biovital, bo ma bardzo dobrze przyswajalne zelazo.
          >
          > To po co to pijesz ?
          >


          bo jest wegetarianka ???



          Slawek
    • Gość: rodzynek Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.04, 22:22
      Niektórzy bardzo słabo przyswajają żelazo niehemowe, występujące w roślinach.
      • Gość: 777 Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... IP: *.mok.waw.pl / *.waw.pl 02.10.04, 14:56
        Jakie wyniki krwi sa dobre? Czy ktos moze podac
        • Gość: rolaa Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... IP: *.core.lanet.net.pl / *.1.core.lanet.net.pl 01.11.04, 16:35
          Zajrzyj na strony medyczne, tu widocznie nikt nie wie :D
    • Gość: ja Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.04, 09:05
      a co powiecie o diecie optymalnej Kwasniewskiego
      • Gość: 21.04 Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... IP: *.hikam.com / *.hikam.com 21.11.04, 20:53
        szkodliwa i obrzydliwa, styka?
    • brenya Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 19.07.05, 19:39
      Katee1. To moze ja z inna strona medalu :)

      Przez wiele lat leczylam sie na anemie. Mialam bardzo slabe wyniki krwi, mala
      liczba czerwonych krwinek, choc nadmiernie rozrosnietych (nie znam sie na tym,
      ale podobno tak natura nadrabia). Ile sie nalatalam po hematologach to moje.
      Przez cale lata bylam notorycznie zmeczona. I przez caly ten okres... jadlam
      mieso :)

      Od kiedy systematycznie zaczelam zmniejszac ilosc miesa w jedzeniu, zaczynam
      rowniez odczuwac poprawe nastroju. Po roku takiej diety doszlam do momentu kiedy
      przestalam jesc mieso w ogole. I co? A no wreszcie nie mam anemii!!! Paradoks?
      Moze tak, moze nie. Po prostu zaczelam sie MADRZEJ odzywiac. Jem rzeczy, ktorych
      wczesniej w ogole nie jadlam. To wszystko. A mieso nie ma tu nic do rzeczy.

      Jezeli masz anemie to znaczy, ze cos nie tak jest w Twojej diecie - ale nie
      znaczy to, ze winne jest mieso. Gdybys z warzyw zawierajacych witamine C jadala
      tylko pomarancze i nagle przestala je jesc to oczywiscie dostalabys szkorbutu.
      Ale nie dlatego, ze niezbedne do zycia sa pomarancze, ale dlatego, ze witamina C
      jest potrzebna do zycia. A witamina C znajduje sie nie tylko w pomaranczach...
      • schaetzchen Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 19.07.05, 21:53
        Normy:
        klio.umcs.lublin.pl/~drumil/pio/normy.html#Krew
        Nie jestem lekarzem, więc nie będę się wymądrzać na temat diety i
        przyswajalności żelaza, powiem tylko, że od 5 lat nie jem mięsa, od 4 regularnie
        oddaję krew i nie mam anemii. Tyle.
    • anawero Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 27.07.05, 22:32
      Mięso nie jest niezastąpionym źródłem żelaza.....ale najlepszym.
    • misiu.opty Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 16.09.05, 19:13
      Źle dietę komponujesz. Może to nierozsądne.
    • papryca Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 20.09.05, 22:00
      Hej:)
      nie jem mięsa od 14 lat, rzuciałam z dnia na dzień. Właściwie - nie jem niczego
      co żyło (i miało plany na przyszłośc jak mówi koleżanka).
      Do tego nie jadam warzyw o wysokim IG, pieczywa, makaronu, ryżu itd. Co jem?
      Owoce (niektóre), warzywa (o niskim IG), orzechy, żółte i białe sery, jogurt
      naturalny, kawę i colę.
      Wyniki mam jak ta lala.
      Tylko cholesterol podwyższony - 241. Ale miałam tak zawsze.
      Pani doktor zaleciła obniżenie spożycia tłuszczów pochodzenia zwierzęcego :D
      • suszone.winogrono Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 20.09.05, 22:11
        Nie męczy Cię taka dieta? Masz dość ograniczone pole manewru w kuchni.
        • papryca Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 21.09.05, 20:49
          Zupełnie mnie nie męczy.
          Ja ogólnie uważam jedzenie za czynność przyziemną i raczej zbędną.
          Lubie proste potrawy -warzywa na parze - same, bez dodatków, orzeszki, migdały,
          wymieszane surowe warzywa czy owoce. Albo otworzyć kubek naturalnego jogurtu,
          wsypać łyżeczkę kawy i tyle.
    • tosiekmosiek Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 26.09.05, 17:06
      Ja mialem dzis slaby wynik krwi bo mi leciala dwa razy z oslabienia i
      wycienczenia odmonitorowego.
      Za duzo czasu spedzalem przed monitorem.
      Co do zelaza to polecam szpinak, picie wywaru z kwiatow kasztanowca itp.
      Najlepiej zapytac w sklepie zielarskim.

      Czy macie czasami migrene odmonitorowom lub jakies negatywne objawy siedzenia
      przy komputerze ?
    • mmax20 można zaradzić również bez mięsa 30.09.05, 09:12
      storytel.republika.pl/zelazo.html
    • anusska1 Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 04.10.05, 17:01
      nie spotkałam sie z czyms takim tylko że ja dopiero trzy tygodnie nie jadam
      miesa. ale mam za to problemy z żołądkiem a dakładnie nie dobór żołądkowy.
      bolał mnie ostatnio bok z lewej strony wiec poszlam do lekarza i to stwierdzil.
      powiedzial jednak jeszcze że jak mi to nie przejdzie to bede musiala zrobić
      badania gastroskopi:( strasznie sie tego boje i tak sobie mysle ze jak mi to
      nie przejdzie to nie powiem o tym...=] nie wiem czy dobrze ale...boje sie...
    • autumna Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 16.10.05, 16:57
      Nie jem mięsa od 14 lat, wyniki niezmiennie w 100% prawidłowe.

      Z roślinnych źródeł podobno genialna jest zielona pietruszka, która ma dobry stosunek żelazo : witamina C, z tym że kuracja wymaga pożerania dość sporych ilości (kilka łyżek siekanej pietruchy dziennie).

      A znajoma odżywiająca się "normalnie" właśnie walczy z niedoborem żelaza.

      Zatem diecie owszem, trzeba się więc przyjrzeć, ale nie zwalać od razu na wegetarianizm.
      • chihiro2 Re: Słabe wyniki krwi a nie jedzenie mięsa... 17.10.05, 09:44
        Wegetarianizm nie jest tu przyczyna niedoboru zelaza. Tzn. moze byc u
        niektorych osob, ale nie musi. Trzeba zwrocic uwage na laczenie potraw. Nie od
        dzis wiadomo, ze przyswajalnosc zelaza mozna wspomoc przez laczenie produktow
        bogatych w zelazo z produktami bogatymi w wit. C. Tak sie sklada, ze wiekszosc
        roslin zawierajacych spore ilosci zelaza zawiera tez spore ilosci wit. C -
        brokuly, pietruszka sa bodajze najbogatszymi zrodlami wit.C.

        Jedzacy mieso tez miewaja problemy z anemia, poniewaz nie zawsze pamietaja o
        koniecznosci obecnosci produktow z wit.C obok mieska. Samo jedzenie miesa
        nikogo przed anemia nie uratuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka