Dodaj do ulubionych

wegetarianizm a potencja

22.12.04, 12:43
Od kiedy we wrześniu przeszedłem na dietę jarską zaobserwowałem wyraźne
obniżenie zapotrzebowania na sex.
Czy macie podobne obserwacje?
Obserwuj wątek
    • Gość: Cyberski Re: wegetarianizm a potencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 14:00
      Cóż...
      Zastanawiam się czy "wojujący wszystkojedzący" nie dojdą po Twoim poście do
      wnisku, że to dowód, że natura dba o wyeliminowanie "zboczeńców" (czytaj:
      niejedzących mięsa lub wszystkich "produktów odzwierzęcych") i
      oczyszczenie "zdrowej tkanki społęcznej" ;))))

      A na poważnie...
      To samo zaobserwował i opisał Tołstoj gdzieś na samym początku XX wieku.
      Medycyna (zarówno konwencjonalna jak i tzw. alternatywna) ma podobne
      spostrzerzenia i nawet kiedyś w "The Lancet" czytałem o porzyczynach tego, ale
      już niestety nie pamietam (sorry... to było dobre 15 lat temu)...
      Faktem jest jednak również to, że przynajmniej u mężczyzn nie jedzących mięsa
      jakość nasienia jest duzo lepsza niż u wszystkojedzących (badania robione na
      zachodzie, gdzie chów zwierząt jest dużo bardziej schemizowany - i tak to
      właśnie uzasadniano)...
      Nie wiem jak to jest u kobiet... nie pamiętam...
      No, ale z tego wynikałoby, że ja, jako niejedzący mięsa, mam większe szanse na
      przekazanie genów, jeśli oczywiście na takie szanse sobie w ogóle pozwolę :))))
      I o to chodzi...
      Nie liczy się ilość, ale jakość ;)

      Pozdrawiam
      Cyberski
      Jarosz, ale nie wegetarianin, czyli ktoś kto nie dorabia sobie ideologii do
      niejedzenia mięsa
      • Gość: rodzynek Re: wegetarianizm a potencja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.04, 18:30
        Duży udział białka roślinnego w diecie wydłuża u kobiet cykl miesięczy =
        rzadsza owulacja. Poza tym duże spożycie produktów sojowych zmniejsza troszkę
        szansę na dziecko. Co ciekawe obecność w diecie codziennej mleka zwiększa
        płodność u kobiet, pisali o tym Greenlee, Arbuckle, Chyou w Epidemiolgy.

        > Faktem jest jednak również to, że przynajmniej u mężczyzn nie jedzących mięsa
        > jakość nasienia jest duzo lepsza niż u wszystkojedzących

        Nie słyszałem, chętnie poczytam. Możesz podac namiary?
        • Gość: slawek Re: wegetarianizm a potencja IP: *.icpnet.pl 22.12.04, 18:51
          > > Faktem jest jednak również to, że przynajmniej u mężczyzn nie jedzących m
          > ięsa
          > > jakość nasienia jest duzo lepsza niż u wszystkojedzących
          >
          > Nie słyszałem, chętnie poczytam. Możesz podac namiary?



          Carprice83 niedawno opisywała smak ;) ale nie wiem czy można to zakwalifikować
          jako "obiektywne" ;)



          Slawek
          • administracja_portalu prosba do Slawka 30.03.05, 21:49
            > Carprice83 niedawno opisywała smak ;) ale nie wiem czy można to
            zakwalifikować
            > jako "obiektywne" ;)

            Jestesmy zywo zainteresowani tematem; moglbys zapodac linka?
        • Gość: Cyberski Re: wegetarianizm a potencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 19:13
          Zgadzam się z tym, ze duża ilość produktów z soi może zmniejszyć szanse na
          potomstwo. Co więcej, już starożytni Grecy odkryli, ze spożywanie dużych ilości
          grochu działaantykoncepcyjnie na mężczyzn i to nie bynajmniej z tego powodu, że
          groch działą wiatropędnie ;)))) Jak sadze, bo niegdzie fachowo o tym nie
          doczytałem, zachodzi tu podobny mechanizm jak w przypadku nadmiernego spozycia
          soi, choć podobno groch jest duzo bardziej antykoncepcyjny...

          Co do jakości nasienia u wegetarian (i nie chodzi tu jak sugeruje Sławek o jego
          smak tylko ilość plemników i ich zywotność) to niestety znów muszę się odwołać
          do przywołanego przeze mnie w poprzednim poście "The Lancet"... Czytałem to pod
          koniec lat 80 (dokładnej daty nie pamiętam)... Teoretycznie mogę ten numer
          odnaleźć, ale teoretycznie, bo w praktyce miałem w międzyczasie jakieś 6
          przeprowadzek i nie sądzę aby ocalał...

          Pozdrawiam,
          Roman
          • Gość: Sałata Re: wegetarianizm a potencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 11:16
            Jako weteran..mogę powiedzieć tylko jedno. JEDZENIE a ODŻYWIANIE SIĘ to dwie
            różne sprawy...nie macie się co bać o swoją potencję panowie, tak długo, jak
            będziecie dbać o to co jecie . Ja po ponad 20 latach wege nadal trzymam sie
            nieżle a i mój Wacław też nie narzeka......pozdrawiam światecznie
            • Gość: Cyberski Re: wegetarianizm a potencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 20:50
              Nie będę na nowo czytał postów, ale jakoś nie mogę zauważyć w nich strachu
              przed brakiem potencji :))) Ja tam się nie obawiam... mi to obojętne :))

              Pozdrawiam,
              Roman
    • luciamdb Re: wegetarianizm a potencja 23.12.04, 11:34
      nie wiem jek to jest szczegolowo ale moj tata wege od 17 roku zycia szostke
      dzieci splodzil.
      Pozdrawiam
      • slawekopty Re: wegetarianizm a potencja 23.12.04, 11:55
        luciamdb napisała:

        > nie wiem jek to jest szczegolowo ale moj tata wege od 17 roku zycia szostke
        > dzieci splodzil.
        > Pozdrawiam


        Hmm czyli że tak powiem , ponadprzeciętnie się rozmnozył ;) ale patrząc na to z
        drugiej strony , to nadmierne rozmnażanie powoduje że człowiek musi przeznaczać
        coraz więcej ziemi np. na uprawy przy których cierpią i umierają zwierzęta ;(
        którym zabiera się ich naturalne tereny bytowania, no i to prędzej czy później
        doprowadzi to do głodu ;( i zniszczenia planety , ech i jak tu widzieć ten
        wegetariański raj ;(




        Slawek
        • Gość: alispo Re: wegetarianizm a potencja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.12.04, 12:56
          za to wegetarianskie dzieci sa promocja wegetarianizmu,ze jednak zdrowy jest:)
          oczywiscie nie chodzi mi o dzieci odzywiajace sie zestawem frytki+cola;)poza
          tym takie vege dzieci nie rzadko staja sie np.rozdawaczami pro-zwierzecych
          ulotek itp.-patrz dzieciaki Gzyry;)no i jest to przelamanie stereotypu ze vege
          sa nieplodni albo ze nie m,ozna byc vege podczas ciazy itp-nie byloby strony
          wegedzieciak,gdyby vege sie nie rozmnazali:)sa wiec 2 strony:)
          go vegan:)
          • Gość: slawek Re: wegetarianizm a potencja IP: *.icpnet.pl 24.12.04, 14:29
            hmmm chyba nie zrozumielismy się ;)
            Wszystkiego najlepszego na Święta


            Slawek
      • Gość: zembaty do lucia IP: 80.227.56.* 26.12.04, 04:57
        no tak, wiac z glowa to cos u twojego tatusia nie tak. A mamusia jak sie czuje
        po tych siedmiu udanych porodach?
        • luciamdb ;) 28.12.04, 11:40
          z glowa to chyba u ciebie bo o szesciu pisalam, chyba ze zapomniales
          przeczytac, a mamusia czuje sie swietnie :), nie sadzilam ze wzbudze tutaj
          dyskusje :P, he he. Pozdrówka
      • Gość: x Re: wegetarianizm a potencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 19:14
        gatunek wege zagrożony wyginięciem, zwiększa swoją płodność w celu przetrwania
        • Gość: are [...] IP: *.clubnet.pl 29.12.04, 13:35
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: dervish Re: wegetarianizm a potencja IP: *.telsten.com / 83.238.68.* 29.12.04, 23:36
      Nie zajmuje sie medycyna i nie czytuje tak powaznych periodykow jak np "Lancet"
      ale w jakims z tegorocznych numerow "W. Swiata" pojawil sie watek negatywnego
      wplywu soi na potencje. Znajac diete licznych wege, ktorzy opieraja ja wlasnie
      na soi sadze, ze moze miec to negatywny wplyw na potencje. Po szczegoly odsylam
      jednak do pisma.
      Pozdrawiam.
      • luna333 Re: wegetarianizm a potencja 30.12.04, 11:10
        wprawdzie jestem kobietą :) 0d 10 lat -wyłącznie roślinożerna + mleko i sery,
        ale uwielbiam soje i jadam ją dość często, uwielbiam parówki sojowe -polsoja i
        je wsuwam dosyć często, w ciążę zaszłam za pierwszym zaplanowanym podejściem,
        więc na płodność ani regularność cykli mój sposób żywienia jak widać nie miał
        wpływu :) oprócz tego nie mialam ani razu porannych mdłości, ani wieczornych,
        ani jakichkolwiek innych chociaż to już połowa 3 miesiąca :)
        • luna333 Re: wegetarianizm a potencja 30.12.04, 11:16
          zapomnialam dodać - robilam sobie oczywiście morfologię -będąc już w ciąży - i
          babka do mnie z pytaniem - czy ja biore jakieś preparaty witaminowe bo mam
          świetne wyniki :) a ja żadnych witamin nie brałam :)
          • Gość: ddddd Re: wegetarianizm a potencja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.05, 03:54
            Ojej, przecież to normalne. Soja zwiera hormony żeńskie i jedzenie jej w
            nadmiernych ilościach przez mężczyzn powoduje pewien rodzaj udelikatnienia i
            skobiecenia, zaokrąglają się facetom kształty itp.

            Natomiast co do potencji - zgadzam się: u większości znanych mi mężczyzn,
            którzy przeszli na wegetarianizm (większość między 20 a 35 rokiem życia)
            zaczęły się kłopoty ze wzwodem członka. Pytałem 8, 7 miało te kłopoty.

            U jednego przeszły, bo zaczął jeść ryby (jak twierdzi);
            drugi Viagrę,
            a ja (te same kłopoty) - imbir. W różnych postaciach - najczęściej taki
            marynowany do sushi. Przeszło natychmiast. Do tej rady dostosowało się 3
            kolegów i jest z nimi teraz O.K. Mówią, że nawet lepiej niż w czasach, gdy
            jedli mięso. Imbir jest afrodyzjakiem.

            • rezurekcja Re: wegetarianizm a potencja 14.01.05, 13:56
              Gość portalu: ddddd napisał(a):

              > Soja zwiera hormony żeńskie

              nie wierze.
              Gdzie tak napisali? To chyba kolejna urban legend, podobnie jakt to, ze slina
              psa zawiera antybiotyk, zas szczur w ogonie ma strychnine. Obsmialam sie jak norka.
              • Gość: rodzynek soja i hormony IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.05, 15:56
                > Gdzie tak napisali?

                "Rodzice, którzy podają swoim dzieciom mieszankę sojową, powinni pamiętać o
                szczególnie wysokiej za­wartości w niej fitoestrogenu. Są nau­kowcy, którzy
                oszacowali, że dziecko odżywiane mieszanką sojową przyjmuje dziennie hormonalny
                równoważnik pięciu pastylek zapobiegających ciąży. (M. Fitzpatrick, w "Soy
                Isoflavones: Panacea or Poison?")

                Poza tym jeśli chcesz się dowiedzieć więcej:

                "Vegetarian diet in pregnancy linked to birth defect", . J.Urology Int.,
                styczeń 2000, 85:107-113.

                T. Abe, "Infantile leukemia and soybeans - a hypothesis, Leukemia, 1999, 13:317-
                20.

                Y. Ishizuki i inni, "The effects on the thyroid gland of soybeans administered
                experimentatly in healthy subjects"

                Nippon Naibunpi Gakkai Zasshi, 1991, 767:622-629; (b) R.L. Divi i inni, "Anti-
                thyroid isoflavones from the soybean", Biochem. Pharmac, 1997, 54:1087-1096.

                K.D.R. Setchell i inni, "Dietary estrogens - a probable cause of infertility
                and liver disease in captive cheetahs", Gastroenterology, 1987, 93: 225-233;

                A.S. eopold. "Phytoest-rogens: Adverse effects on reproduetion in California
                Quail", Science, 1976, 191:98-100;

                H.M. Drane i inni, "Oestrogenic activity of soya-bean products", Food Cosm.
                Tech., 1980, 18:425-427;

                S. Kimura i inni, "Deveiopment of malignant goiter by defatted soybean with
                iodine-free diet in rats", Gann., 1976, 67:763-765

                C. Pelissero i inni, "Estrogenie effect of dietary soy bean meal on
                vitellogenesis in eultured Siberian Sturgeon Acipenser baeri", Gen. Comp. En'd,
                83:447-457.

                > Obsmialam sie jak norka.

                No i dobrze śmiech to samo zdrowie, czego o soi powiedzieć nie można.
              • arecibo1 Re: wegetarianizm a potencja 14.01.05, 18:16
                Kolejny raz nie masz zielonego pojecia o czym piszesz. Poza tym informuje ze
                nie zrozumialas mojego ostatniego postu, jakis juz czas temu.
    • Gość: marchewa Re: wegetarianizm a potencja IP: *.t17.ds.pwr.wroc.pl 21.01.05, 12:46
      Witam wszystkim Forumowiczow osobiscie zadnych zmian nie zauwazylem u siebie od
      pieciu lat jestem wegetarianinem, wszystko zalezy od tego co sie w ogole je.
      Oczywiscie sa produkty ktore dzialaja stymulujaco jak i takie ktore przeciwnie
      oslabiaja poped. Problemy z erekcja wynikaja ogolnie ze zlego odzywiania a nie z
      tego czy sie je mieso czy nie. Jeden je sama golonke drugi same frytki a trzeci
      tylko pietruszke dwaj ostatni to wegetarianie jednak diametralnie sie roznia to
      tylko przejaskrawiony przyklad ale jak sami widzicie wszystko zalezy od tego co
      i ile sie je. Zycze udanego wspolzycia :)
      Ach jeszcze jedno na poped ponoc najlepsza jest Partnerka :)
      i jeszcze jedno zaintrygowalo mnie iz Kobiety ktore maja Partnerow wegetarian
      nie wypowiadaja sie na ten temat wszak one powinny wiedziec na ten temat
      najwiecej ;)
    • tripper Re: wegetarianizm a potencja 23.01.05, 12:57
      zapotrzebowanie na sex i potencja to dwie rozne rzeczy
    • Gość: Joanna Re: wegetarianizm a potencja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 10:38
      Mój mąż jest wege odkąd go znam i z potencją nie ma problemów
      • margala Re: wegetarianizm a potencja 03.02.05, 10:46
        Gość portalu: Joanna napisał(a):

        > Mój mąż jest wege odkąd go znam i z potencją nie ma problemów

        a z popęde seksualnym?
        zauważyłem, że u mnie ma to wpływ.
      • Gość: Rycho Re: wegetarianizm a potencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 13:45
        Cała prawda wyjdzie po przekroczeniu ok.55 lat.
        • margala Re: wegetarianizm a potencja 03.02.05, 14:05
          Gość portalu: Rycho napisał(a):

          > Cała prawda wyjdzie po przekroczeniu ok.55 lat.

          Rychu, a jak u Ciebie?
          • Gość: Rycho Re: wegetarianizm a potencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 14:17
            Bardziej miarodajnie niż ja mogłaby na to odpowiedzieć moją żona.A 55 lat
            przekroczyłam dosyć dawno .
    • margala wegetarianizm a popęd seksulany 15.02.05, 08:57
      właściwie ten watek powinieni miec tytuł: "Wegetarianizm a popęd seksualny".
      Bardziej odpowiadałoby to moim intencjom.
      pozdrawiaM.
    • coitus_a_tergo Re: wegetarianizm a potencja 30.03.05, 19:23
      Na potencje najlepsza jest marchewka, ale trudno ja przymocowac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka