Gość: szopen
IP: 206.73.209.*
02.02.05, 07:04
Wegetarianski kociolek.
Taka wariacja orientalna.
Nalezy sie zaopatrzyc w nastepujace rzeczy:
1. Kuchenka elektryczna z regulacja temperatury.
2. Podkladke pod owa kuchenka zeby zabezpieczyc stol przed przypaleniem, moze
byc grubsza deska moze byc centymetrowa warstwa gazet.
3. Garnek niewysoki taki by sie na tej kuchence miescil.
4. Paleczki po parze na osobe plus jedna para do wkadania do kociolka.
5. Szerokie kubki/duze filizanki (najlepiej cos z uchem bo wygodniej trzymac)
na sos po sztuce na osobe.
Kuchenke ustawiamy na podkladce na stole, na to garnek, do garnka wlewamy
wode, dodajemy soli (to versja minimum) i opcjonalnie, troche bulionu wege,
pare zabkow czosnku, troche pokrojonego selera naciowego, marchewke,
pietruszke, pare grzybow, duzo chili, pare plasterkow imbiru i cokolwiek
innego nam przyjdzie do glowy, ma z tego powstac dobry wywar.
Nastepnie przyzdzamy sos.
Jest kilka wersji:
1. Sloik (100g) pasty sezamowej, pol szklanki sosu sojowego, garsc siekanej
swiezej kolendry, garsc siekanych szalotek, garsc siekanego czosnku, lyzka
pasty z chili. Wszystko dokladnie wymieszac i wlozyc po dwie lyzki do naszych
naczyn do sosu.
2. Szklanka sosu sojowego, pol szklanki octu (najlepiej czarnego albo innego
delikatnego z zapachem), duza garsc siekanego czosnku, garsc siekanej
kolendry, lyzka pasty z chili.
Inne sosu kombunacje wg gustu.
Mamy zupe, mamy sos, teraz wkladki.
Wszelakie warzywa i grzyby kroimy w cienkie plasterki i ukladamy surowe na
talezykach.
Ziemniaki, marchewka, rzodkiewka, seler, pieczarki, shitake, boczniaki itd.
Warzywa lisciaste rozdielamy i w razie potrzeby tez kroimy na mniesze
kawalki.
Kapusta zwykla i pekinska, salata, bak choy, seler naciowy,
Rowniez mozna podac toufu, pierozki malutkie i ogolnie co kto lubi.
Wszelkie wkaldki ustawiamy na talerzykach wokol naszego garnka, kazdy dostaje
w reke paleczki i naczynie z sosem.
Wrzucamy do ganka po troche wkladek, odczekujemy az sie ugotuja (jedne
szybciej inne wolniej) I kazdy sobie wyciaga po kawalku paleczkami wsadza do
sosu (coby ochlodzic a i smaku dodac) i dalej do ust zjada ze smakiem.
W miare gotowania trzeba czasem wode lub sos ciut uzupelnic.
Na koniec powstaly w garnku wywar jest po prostu rewelacyjny.