Dodaj do ulubionych

Nowa vege piramida zdrowia

10.11.06, 19:58
Opracowana i polecana przez miedzynarodowy zespół specjalistów,
na stronach także przepisy:

www.llu.edu/llu/nutrition/vegguide.html#food
www.llu.edu/llu/nutrition/vegguide.html#food
John Anderson, University of North Carolina, , North Carolina, USA

Winston Craig, Andrews University, , Michigan, USA

Tim Key, Imperial Cancer Research Fund, University of Oxford, , England, UK
Lawrence Kushi, University of Minnesota, , USA
David Nieman, Appalachian State University, , USA
Helen Roe, Preventive Medicine Research Center, California, USA
Walter Willett, Harvard University Massachusetts, USA

Obserwuj wątek
    • chihiro2 Re: Nowa vege piramida zdrowia 10.11.06, 20:18
      Strasznie fajna, bardzo mi sie podoba. Mam tylko jedna uwage krytyczna - nie
      podano, ile porcji kazdego spozywac dziennie.
    • vegenievege Re: Nowa vege piramida zdrowia 10.11.06, 20:32
      Hmm, ciekawe.
      Tylko dla mnie kiepska informacja. Bo jako że nie znoszę smaku strączkowych
      (no, zielony groszek i fasolka szaragowa przejdzie - reszta - do piachu) - to
      mam małe szanse na vege mimo mojej generalnie skromnej diety...

      Gdzieś już tutaj o to pytałem, bez odpowiedzi, ale spróbuję jeszcze raz: czy da
      się ominąć strączkowe? A jeżeli nie - to jak Wy je przyrządzacie, żeby jakoś
      smakowały???
      • zamyslona4 Re: Nowa vege piramida zdrowia 10.11.06, 20:55
        vegenievege napisał:


        >
        > Gdzieś już tutaj o to pytałem, bez odpowiedzi, ale spróbuję jeszcze raz: czy
        da
        >
        > się ominąć strączkowe? A jeżeli nie - to jak Wy je przyrządzacie, żeby jakoś
        > smakowały???

        wg mnie sie nie da- to absolutna bomba jesli chodzi np. o bialko, ale i wiele
        innych najwazniejszych el. diety. jak je przyrzadzac? moze w formie zupki? np.
        z soczewicy, sosu (soczewica w sosie pomidorowym), past z soczewiczy czy
        gruchu....
        • ggigus hummus! 10.11.06, 21:01

          • vegenievege Re: hummus! 10.11.06, 21:23
            dzięki, hummus czasami jadam, ale jest trochę cięzkawy (mulący taki jest, no,
            co ja tu będę owijał), więc często go nie jem.

            ale jest faktem, że sezam rozładowuje trochę ten smak strączków...

            może będziesz w stanie doradzić. jeżeli jestem na diecie bezmięsnej dłużej niż
            miesiąc - robię się trochę rozkojarzony, gorzej mi się myśli etc. Też jakby
            słabszy fizycznie. Czego brakuje w diecie?
            • ggigus mulacy hummus - moze nie dodajesz wody? 10.11.06, 21:40
              bo sprobowalam ostatnio dodac oprocz soku z cytr., oliwy, troche wody
              bo moje pierwsze hummusy byly bardzo geste
              • vegenievege Re: mulacy hummus - moze nie dodajesz wody? 10.11.06, 21:48
                mulacy - chodziło mi o to, że nie da się go zjeeść dużo (no ja w każdym razie
                nie mogę).

                Ale dodaje i wody i cytryny i oliwy i oleju sezamowego i pietruszki :-)
                To chyba OK? Czy masz jakieś fajne, tajne patenty (widziałem Twoje sposoby na
                kolorowy hummus - było ciekawe, ale nie wiem czy bym się odważył :-)
                • chihiro2 Re: mulacy hummus - moze nie dodajesz wody? 10.11.06, 21:49
                  O pietruszce w hummusie nie slyszalam. Za to zapomniales o czosnku, a to
                  niezbedny skladnik hummusu.
                  • vegenievege garlic goes without saying :-) 10.11.06, 21:50
                    _nigy_ podkreślam, _nigdy_ nie zapominam o czosnku :-)
                    właściwie to nei ma potrawy, do której bym go nie dodawał (dla tych, którym się
                    zrobiło niedobrze - nie jem słodyczy ;-))) )
                    • chihiro2 Re: garlic goes without saying :-) 10.11.06, 21:53
                      No to swietnie :)
                      Ja tez staram sie dodawac czosnek do wszystkiego, a jak nie czosnek - to
                      cebule :) I jak mowi moj chlopak - poce sie kwiatuszkami :)
                      • ggigus tez jestem czosnkowo- cebulowa 10.11.06, 21:55
                        i irytuje mnie, jesli ktos mowi, ze jak sie czosnek, to sie nim ee smierdzi
                        • vegenievege pachnie się kwaituszkami, jak powiedziala... 10.11.06, 21:58
                          ...chihiro. Się nie śmierdzi :-)
                          • ggigus to opinia mniejszosci 10.11.06, 21:59
                            ciekawe - kuchnia wloska tez preferuje czosnek, cebule ,a nikt sie smierdzenia
                            nie boi
                            • vegenievege Re: to opinia mniejszosci 10.11.06, 22:05
                              eee, zaraz mniejszosci.
                              jak slusznie zauwazylas, mniejszosci w Polsce, ale we wloszech jeszcze nikogo
                              odrobina czosnkowego aromatu z towarzystwa nie wygonila :-)
                              wiec podchodze do tego z wlasciwym mi dystansem (upsss, "dystans" to raczej
                              faux pas w tym kontekscie :-)))) ) - jak sie komus nie podoaa - wąchać mu nie
                              kazałem :-)
                  • ggigus pietruszka nadaje hummusowi zielony kolor 10.11.06, 21:53
                    sok z burakow rozowym, a z marchewski - pomaranczowy
                    i nie trzeba sie bac, bo ani pertuszki, ani sokow nie czuc
                    a ja dodaje oprocze czosnku cebule i ciut tej przyprawy pachnacej spoconym
                    meskim pasazerem autobusu, Kreuzkümmel nazwa niemiecka

                    moze z czosnkiem, cebula hummus nie jest mulacy?
                    bo to mulenie mnie dziwi
                    • vegenievege Re: pietruszka nadaje hummusowi zielony kolor 10.11.06, 21:55
                      eee, to "mulenie" to może być moja ogólna niechęć do strączków, więc nie sądzę,
                      by warto było nad tym spędzać czs.

                      ogolnie dodaje pietruszki wlasnie po to. zeby zlanac ten smak 'straczkow' :-)
                      • ggigus nie wiem, ile tej piertuszki nie dajesz 10.11.06, 22:00
                        muic byc jej masa, zeby ja czuc
                    • vegenievege czekaj, stoj, zapomnialem się obrazić :-) 10.11.06, 22:02
                      .. a dlaczego spoconym męskim, co? a dlaczego nie kobiecym niby, co? ;-)))

                      Pot ma swój zapach niezlaznie od plci, chociaz jest statystyczna prawda, ze
                      wsrod mezczyzn jest wiecej osobnikow pielegnujacych ten zapach wytrwale i
                      tygodniami :-)))))

                      PS. Admina przepraszam za off-topic i pokornie skladam glowe na pien, gotow na
                      elegancka dekapitacje :-)
        • chihiro2 Re: Nowa vege piramida zdrowia 10.11.06, 21:05
          Ja tez uwazam, ze sie nie da. Sama uwielbiam straczkowe, jem je codziennie, w
          roznych postaciach.
          Ile rodzajow straczkow probowales? Moze zniechecasz sie, bo jadles tylko
          groszek i jeden rodzaj fasolki? A jest ich cala masa! Probowales kielkow? - to
          takze moze byc odmiana postac straczkow (np. kielki soczewicy).
          • vegenievege Re: Nowa vege piramida zdrowia 10.11.06, 21:21
            O, kiełki. :-) To moze być dobry początek :-)
            Kiełki lubię, bo chrupiące i soczyste :-)

            Faktycznie to może być dobry początek.
            Dzięki Chihiro :-) Jutro muszę coś wykombinować z kiełków :-)

            Zrewanżuję się przepisem na mój ulubiony szpinak:

            na patelnie - oliwa, czosnek, szpinak (mrożonka jest OK). Gałka muszkatołowa,
            biały pieprz. Jak wyjdzie już z tego ładna, gładka masa (parę minut, więcej nie
            trzeba) - wkrawamy kawałki mozareli (tofu pewnie będzie tak samo dobre - w
            razie gdyby ktoś niezbyt mleko jadał :-) ) i posypujemy czerwonym, pokrojonym w
            krążki pepperoni.
            Ja lubię, bo kolorowe i smaczne :-) No i chyba zdrowe, ale tego to ja już nie
            wiem :-)
            • chihiro2 Re: Nowa vege piramida zdrowia 10.11.06, 21:34
              Dziekuje :)
              Wiesz, jezeli jestes rozkojarzony i gorzej Ci sie mysli, to moze byc wlasnie
              objaw niedoborow witamin z grupy B i magnezu, ktore sa niezbedne do dobrej
              pracy mozgu i systemu nerwowego, i ktorych bogatym zrodlem sa wlasnie straczki.
              • chihiro2 I jeszcze jedno :) 10.11.06, 21:39
                A smakowalyby Ci moze kotleciki z roznych fasolek? Np. w wersji pikantnej,
                zmielone fasolki z marchewka, porem, papryka.
                A moze troche potraw indyjskich? Dahl z soczewicy, moze byc ze szpinakiem. Moze
                jakies curry z groszku, ziemniakow i kalafiora?
                A moze np. jedna z moich ulubionych potraw - fasolka szparagowa gotowana z
                ziemniakami, porem, feta, bulionem warzywnym i posypana koperkiem?
                Naprawde da sie przemycic te straczki do diety :)
                • ggigus dahl z soczewicy - przepis poprosze 10.11.06, 21:40

                  • chihiro2 Re: dahl z soczewicy - przepis poprosze 10.11.06, 21:52
                    Dahl moze miec dziesiatki odmian. Ja mam przepisy na 5 rodzajow z ksiazki "A
                    vegan taste of India", plus jakies inne z innych zrodel.
                    Zaloze odrebny watek na temat dahla (w ksiazce pisownia jest "dhal", wiec
                    przepraszam za moj blad) i opisze wszystkie przepisy, po polsku.
                    • ggigus dahl to pisownia niemiecka, hehe 10.11.06, 21:55

                      • chihiro2 Re: dahl to pisownia niemiecka, hehe 10.11.06, 22:04
                        Ha! No to nasiaklam tymi jezykami, nie ma co :) Spotkalam sie tez z
                        pisownia "dall", moze w roznych rejonach Indii zaleznie od jezyka pisza to
                        inaczej? Pojade za miesiac i sprawdze osobiscie :)
                        • vegenievege w indiach znajdziesz z pięć sposobów zapisu dha... 10.11.06, 22:07
                          ...hindi na transkrypcje lacinksa jest robione z typowo hinduskim brakiem
                          poszanoania dla zasad :-)

                          milej podrozy, jezeli jestes lakto - polecma tandoori paneer. no i owoce.
                          jakiekolwiek :-) na mango sie spożniłaś, ale wciaz cos tam sie znajdzie :-)
                          • chihiro2 Re: w indiach znajdziesz z pięć sposobów zapisu d 10.11.06, 22:11
                            Generalnie unikam produktow mlecznych, ale w Indiach chyba bede musiala je
                            jadac, bo przeciez oni smaza na ghee (i tak jak masla w ogole nie jadam, tak
                            tam bede musiala, bo ghee to chyba przeszkoda nie do ominiecia).
                            Mango objadlam sie w te wakacje u mnie w Anglii, wiec nie tesknie jakos
                            szczegolnie. Teraz jem duzo granatow - zdrowe na jesienny chorobowy sezon, i
                            pyszne.
                            Na jakie owoce moge liczyc w Indiach w grudniu i styczniu? (glownie na
                            zachodzie i poludniu kraju)
                            • vegenievege Re: w indiach znajdziesz z pięć sposobów zapisu d 10.11.06, 22:20
                              ghee - jest do ominięcia. jak chcesz mieć naprawdę vegańskie żarcie - jedz do
                              jainów. oni ghee zwykle nie używają.
                              na południa używają oleju kokosowego zamiast ghee. Ghee (i produkty mleczne w
                              ogole) - to głowieni polnoc.

                              Owoce. Boszesz-ty-moj. jedz, co znajdziesz, wyszstko bedzie dobre. A mango w
                              anglii mnei nie rozsmieszaj. jakbys zjadla mango zerwane z drzewa w lipcu, tuz
                              przed monsunem, to bys wiedziala, ze jest roznica.... wtedy mozna rozgryzc
                              skorke na koncu mango i wyssac zawartosc...

                              manog. w anglii. wez nie zartuj ;-). bloto tam macie fajne. mgłę macie pierwsza
                              klasa. deszcz - spektakularny. Ale mango????
                              • chihiro2 Re: w indiach znajdziesz z pięć sposobów zapisu d 10.11.06, 22:24
                                Moze nie jest doskonale, ale mnie smakuje. Blota nie widzialam odkad tu
                                mieszkam, czyli od ponad dwoch lat (a dopiero sie go w Polsce
                                nadoswiadczylam!). Deszcz tez pada mi rzadziej niz w Polsce - ale mieszkam w
                                najmniej deszczowym miescie Wielkiej Brytanii :) A mgle kocham!!! Wilgoc w
                                powietrzu swietnie robi na cere i na wlosy :)
                            • misiu-1 Re: w indiach znajdziesz z pięć sposobów zapisu d 11.11.06, 09:56
                              chihiro2 napisała:

                              > Mango objadlam sie w te wakacje u mnie w Anglii, wiec nie tesknie jakos
                              > szczegolnie.

                              Też lubię mango, ale z objadaniem się uważaj. Może wywoływać choroby zapalne
                              nerek.
                              • chihiro2 Re: w indiach znajdziesz z pięć sposobów zapisu d 11.11.06, 10:39
                                Jakos chorob nerek sie nie obawiam, jeszcze nigdy nic mi sie z nerkami nie
                                dzialo. Poza tym pije duzo wody, to dobrze dziala na nerki.
                                I to "objadanie" to tak na wyrost - kilka-kilkanascie owocow juz mi wystarczylo
                                na cale wakacje i zaspokoilo w pelni. Objadaniem nazwalam to, co mnie
                                usatysfakcjonowalo - komus innemu i dwa mango dziennie moga nie wystarczyc.
                                • misiu-1 Re: w indiach znajdziesz z pięć sposobów zapisu d 11.11.06, 10:46
                                  chihiro2 napisała:

                                  > Jakos chorob nerek sie nie obawiam, jeszcze nigdy nic mi sie z nerkami nie
                                  > dzialo. Poza tym pije duzo wody, to dobrze dziala na nerki.
                                  > I to "objadanie" to tak na wyrost - kilka-kilkanascie owocow juz mi
                                  > wystarczylo

                                  Nie wiem, co znaczy według Ciebie "objadanie". Ostrzegam na wszelki wypadek.
                                  Lepiej chyba wiedzieć więcej niż mniej, prawda?
                                  www.museums.org.za/bio/plants/anacardiaceae/mangifera_indica.htm
                                  • chihiro2 Re: w indiach znajdziesz z pięć sposobów zapisu d 11.11.06, 11:01
                                    "Objadanie" znaczy dla mnie jedzenie takiej ilosci, az mam dosc. Po jednym
                                    mango mam dosc.
                                    Oczywiscie, ze lepiej wiedziec wiecej niz mniej :)
                                    • misiu-1 Re: w indiach znajdziesz z pięć sposobów zapisu d 11.11.06, 11:29
                                      chihiro2 napisała:

                                      > "Objadanie" znaczy dla mnie jedzenie takiej ilosci, az mam dosc. Po jednym
                                      > mango mam dosc.

                                      No widzisz. A ja muszę zjeść dwa albo i trzy, żeby mieć dość. Ile to jest "za
                                      dużo" - nie mam pojęcia. Być może pięć kilogramów na raz? Może to takie same
                                      strachy, jak "masa antybiotyków i hormonów w mięsie"?
                                  • chihiro2 Re: w indiach znajdziesz z pięć sposobów zapisu d 11.11.06, 11:02
                                    "Eating too much mango can evidently cause kidney inflammation."

                                    Bardzo mozliwe, ale ile to jest "too much"? Szkoda, ze tego nie precyzuja.
                                    Tak samo picie duzej ilosci wody jest zdrowe, ale tez nie nalezy przesadzac.
                                    Czyli - wszystko z umiarem.
                  • surrek Re: dahl z soczewicy - przepis poprosze 16.05.13, 12:35
                    Zupa dahl z czerwonej soczewicy
                • vegenievege Re: I jeszcze jedno :) 10.11.06, 21:46
                  wcaiz pisze :-)

                  dahl jest ok, tylko mi czapati/roti brakuje. w polsce kiepsko z dostaniem
                  czegos takiego - no a samemu mi się zwykle nei chce robić - zresztą nei mam
                  tawa/patelnie nalesnikowej.

                  fasolka szparagowa smakuje mi zawsze :-)
              • vegenievege Re: Nowa vege piramida zdrowia 10.11.06, 21:43
                no to się wszystko układa w logiczną całość...

                a w dodtku slysazlem, ze alkohol tez nie sprzyja magneowi. A czesciej ejdnak
                pije wino niż wodę :-)
                Teraz na przyklad koncze butelke niezlego niemieckeigo rieslinga (ewenement!!!
                dobry niemiecki riesling ot brzmialo dla mnei jak oksymoron :-) ) i mimo ze
                zagryzam orzechami, to chyba przestaje zaraz pisac, bo jakos mi się palce
                placza ;-)

                Pozdrawiam serdecznie - jeżeli byś miała jakieś fajne przepisy z kiełkami -
                wrzuć jako nowy temat, dobrze? Chętnie skorzystam - a inni (pewnie) też :_)
                • chihiro2 Re: Nowa vege piramida zdrowia 10.11.06, 21:48
                  Musze przyznac, ze w kielkach jestem poczatkujaca - moze bardziej w
                  samodzielnym hodowaniu niz jedzeniu, ale jesli chodzi o potrawy, to dodaje je
                  wlasciwie tylko do salatek na surowo. Dopiero odkrywam ich dobrodziejstwa na
                  dobre, i na razie salatki z kielkami mi wystarczaja.
    • vegenievege Ale brumbrak - źle przetłumaczyłeś... 10.11.06, 21:27
      ...w oryginale nie jest piramida zdrowia, ale piramida żywienia...

      nie rób tego, co? to głupie zakładać, że ludzie wymagają, byś przerzuł
      informację i podawał im ją tak, jak Ty sobie życzysz, a nie tak, jak ona
      wygląda...
      • vegenievege Re: Ale brumbrak - źle przetłumaczyłeś... 10.11.06, 21:28
        sorki - zul oczywiscie , tylko zul :-)
      • brumbak1 [...] 11.11.06, 10:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • brumbak1 ale gnievenavege - źle przetłumaczyłeś... 18.11.06, 11:09
        vegenievege napisał:

        > ...w oryginale nie jest piramida zdrowia, ale piramida żywienia...
        > nie rób tego, co? to głupie zakładać, że ludzie wymagają, byś przerzuł
        > informację i podawał im ją tak, jak Ty sobie życzysz, a nie tak, jak ona
        > wygląda...
        .................................................
        nie imputuj
        dobrze zrozumiałeś a wmawiasz komus złe intenecje które jaskrawo widac u
        gnievenavege

        adresowanie wypowiedzi gnievenavege tez b.xle o nim swiadczy

        i to ciotkaskie złosliwe czepialstw
        żenada

    • brumbak1 Re: Nowa vege piramida zdrowia 10.11.06, 23:38
      wlasnie wróciłem z meczu piłki nożnej halowej( nie byłem kibicem tylko 40 minut
      grałem na maksa)

      dieta vege pomaga mi wydatnie w utrzymaniu - co by tu nie mówic - wysokiej
      formy sportowej

      a tu sezon tenisa (na otwartych kortach się skonczyŁ0 zaczyna halowy
      zaraz narty...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka