IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 16:03
Wiki ja to widzę tak: każdy człowiek ma prawo do wiary w to co chce, do
wyboru stylu życia jaki chce, do odżywiania się jak chce. To założenie
idealistyczne. Nie każdy to akceptuje. Ja szanuję Twój wybór, rozumiem że
jesteś weganką. Spytam tylko: jak czujesz się kiedy tu na forum jesteś
napadana za swe poglady?. Jakie to uczucie Wiki? Co wtedy przeżywasz?. Umiesz
się przed tym bronić. Umiesz sobie z tym radzić? A skąd wiesz czy Twoje
dziecko też potrafi?. Jak ono sie czuje, gdy ktoś mówi o nim np. dziecko
dziwaka? Czy ma siłę, aby wierzyć, że ludzie są dobrzy?. Wiki mała istota
musi dojrzeć do takiego momentu, kiedy będzie miała tyle siły i odwagi, aby
móc stanąć i powiedzieć wszystkim otwarcie np. jestem innego niż wy wyznania,
nie jestem katoliczką, nie jestem kobietą lecz czuję się mężczyzną, jestem
lewicowa czy prawicowa, to jestem ja i to są moje poglądy proszę to
uszanować. Sama pamietam z dzieciństwa przezwiska do dzieci typu: grubasie,
ty garbusie, ty synu alkoholika, pamiętam jak takie wyzywane dzieci
cierpiały. One cierpiały za odmienność swoich rodziców. za nietolerancje
innych ludzi. Społeczeństwo rządzi się niestety swoimi prawami - trzeba się w
tej rzeczywistości umieć odnaleźć. Czy myślisz, że dziecko man na tyle tej
siły? Może gdyby weganie mieszkali w jakiejś wiosce, gdzie ich zachowanie
byłoby normą społeczną a nie odmiennością byłoby ich dzieciom łatwiej? Nie
obserwowałoby swej odmienności... czułoby się częścią jakiejs wspólnoty a nie
odmieńcem. Agresja ludzka ma charakter ludyczny - zwierzęta nie atakują bez
przyczyny a człowiek tak. Atakuje, rani słowem, gestem, pełno dziś przemocy.
Ukrytej i jawnej. Trzeba sobie z tym umieć radzić. Nie jestem pewna czy
dziecko potrafi sobie z taką agresją wywołaną nietolerancja i odmiennością
poradzić.
Obserwuj wątek
    • Gość: VIKI Re: do Viki IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 17.05.03, 09:37
      źle zrozumiałaś - NIE jestem weganką!!!(i źle też napisałaś moją ksywke "viki")
      [reszty nie doczytałam dlatego jeszcze nie komentuję]
    • Gość: Viki Re: do Viki IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 17.05.03, 09:56
      doczytałam resztę - przykro mi, ale NIE mogę sie z Tobą zgodzić - Twoje
      założenia sugerują że nikt nie powinien wychylać się i wychowywać swojego
      dziecka zgodnie z normanmi i zasadami jakimi sie kieruje jeśli wiekszość
      społeczeństwa tych zasad nie wyznaje; idąc tym tropem trzebaby sugerować
      rodzicom dzieci Żydów w Polsce aby zmielili dzieciom poglądy żeby te dzieci
      mogły sie odżywiać tak jak inne dzieci w przedszkolu, to co proponujesz nie ma
      na celu przełamywania stereotypów ani nie ma na celu integracji - ja wiem
      trochę o psychologii i pedagogice i nigdy nie spotkałam się z takimi pogladami
      jakie Ty prezentujesz na temat "integracji" dzieci polegajacej na tym aby
      dopasowywać się do większośći(chociaż wcale jej się nie szkodzi) z obawy że
      innym się może coś niespodobać - przeciwnie - propagowane jest tworzenie
      placówek INTEGRACYJNYCH i powstają przedszkola INTEGRACYJNE gdzie dzieci uczy
      sie tolerancji na różne poglądy i odmienności
      • Gość: Lech Re: do Viki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.03, 10:31
        Gość portalu: Viki napisał(a):

        > doczytałam resztę - przykro mi, ale NIE mogę sie z Tobą zgodzić - Twoje
        > założenia sugerują że nikt nie powinien wychylać się i wychowywać swojego
        > dziecka zgodnie z normanmi i zasadami jakimi sie kieruje jeśli wiekszość
        > społeczeństwa tych zasad nie wyznaje; idąc tym tropem trzebaby sugerować
        > rodzicom dzieci Żydów w Polsce aby zmielili dzieciom poglądy żeby te dzieci
        > mogły sie odżywiać tak jak inne dzieci w przedszkolu, to co proponujesz nie
        ma
        >
        > na celu przełamywania stereotypów ani nie ma na celu integracji - ja wiem
        > trochę o psychologii i pedagogice i nigdy nie spotkałam się z takimi
        pogladami
        > jakie Ty prezentujesz na temat "integracji" dzieci polegajacej na tym aby
        > dopasowywać się do większośći(chociaż wcale jej się nie szkodzi) z obawy że
        > innym się może coś niespodobać - przeciwnie - propagowane jest tworzenie
        > placówek INTEGRACYJNYCH i powstają przedszkola INTEGRACYJNE gdzie dzieci
        uczy
        > sie tolerancji na różne poglądy i odmienności

        Osobiście uważam, że grupy społeczne, które kierują się w swoim życiu
        diametralnie odmiennymi i skrajnie niebezpiecznymi poglądami oraz własnymi
        normami społecznymi, nie do pogodzenia z powszechnie przyjętym obyczajem,
        powinny tworzyć odrębne "getta", np. w Afryce, w których by mogli żyć własnym,
        odrębnym życiem plemiennym.
        • Gość: Viki Re: do Viki IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 17.05.03, 11:06
          Gość portalu: Lech napisał(a):

          > Osobiście uważam, że grupy społeczne, które kierują się w swoim życiu
          > diametralnie odmiennymi i skrajnie niebezpiecznymi poglądami oraz własnymi
          > normami społecznymi, nie do pogodzenia z powszechnie przyjętym obyczajem,
          > powinny tworzyć odrębne "getta", np. w Afryce, w których by mogli żyć
          własnym,
          >odrębnym życiem plemiennym.

          Masz prawo tak uważać tylko nie narzucaj tego poglądu innym na siłę, bo wtedy
          to już napewno nie będzie tolerancja
          • vegge Re: do Viki 17.05.03, 16:43

            > > Osobiście uważam, że grupy społeczne, które kierują się w swoim życiu
            > > diametralnie odmiennymi i skrajnie niebezpiecznymi poglądami oraz własnymi
            >
            > > normami społecznymi, nie do pogodzenia z powszechnie przyjętym obyczajem,
            > > powinny tworzyć odrębne "getta", np. w Afryce, w których by mogli żyć
            >
            > własnym,
            > >odrębnym życiem plemiennym.
            >
            > Masz prawo tak uważać tylko nie narzucaj tego poglądu innym na siłę, bo
            wtedy
            > to już napewno nie będzie tolerancja

            apropos dzieci i norm spolecznych. patrzac na przecietne polskie dziecko mozna
            stwierdziec, ze wiekszosc z tych dzieci gra w gry komputerowe, oglada duzo TV,
            zajada sie czipsami, facynuje zbieraniem roznych smieci dodawanych do czipsow,
            pije cole itp. (tzw. "norma" :))))) ja nie chcialabym, zeby moje dziecko bylo
            takie. czy mam kupic telewizor, tylko po to,zeby dzieci w przedszkolu nie
            wymiewaly sie z mojego ze nie zna tekstu reklam????? badzmy rozsadni :). kazdy
            z nas tak wychowuje swoje dziecko, jak uwaza za sluszne, ja nikomu nie
            zamierzam wypominac, ze karmi dziecko miesem i nie chce, zeby ktos mi mowil jak
            mam ksztaltowac zycie i charakter swojego dziecka (no moze z wyjatkiem
            lekarzy :))))))))))

            czy mamy nie tworzyc przedszkoli integracyjnych tylko dlatego, ze kalectwo nie
            jest norma????? jakie beda te dzieci wychowane wsrod identycznych
            rowiesnikow???? a gdzie nasza rola jako rodzicow w ich odpowiednim wychowaniu,
            zeby nie dokuczaly "innym"??????
            • Gość: Lech Re: do Viki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.03, 17:40
              vegge napisała:

              [ciach...]

              > jak
              >
              > mam ksztaltowac zycie i charakter swojego dziecka (no moze z wyjatkiem
              > lekarzy :))))))))))
              >
              > czy mamy nie tworzyc przedszkoli integracyjnych tylko dlatego, ze kalectwo
              nie
              > jest norma?????

              A czy skrajnie odmienne poglądy i różne niebezpieczne ideologie wpajane
              dzieciom przez ich rodziców od najmłodszego uważasz może za kalectwo? Bo wg
              mnie jest ogromna przepaść między przepojonym szczerymi intencjami tradycyjnym -
              spokojnym i wyważonym wegetarianizmem (uznającym spożywanie jaj i przetworów
              mlecznych), a ekspansją nienawiści jakie cechuje skrajnie fanatycznych wegan
              działających w przeróżnych powstających jak grzyby po deszczu ruchach niby
              proekologicznych.


              • Gość: Diana Re: Anka IP: 213.25.91.* 19.05.03, 10:03
                He, he, he
                czyli dzieci wegetarian mają jeść mięcho, bo inne dzieci jedzą mięcho. Czyli
                wyszło szydło z worka - to brak tolerancji i agresja.
                Jeśli można za niejedzenie mięsa szykanować dzieci wegetarian, to można za
                jedzenie mięsa szykanować mięsożerców. tak, żeby było symetrycznie. Bo przecież
                nieszczęścia chodzą parami.
                • Gość: Anka Re: Anka IP: 213.241.43.* 19.05.03, 10:22
                  Gość portalu: Diana napisał(a):

                  > He, he, he
                  > czyli dzieci wegetarian mają jeść mięcho, bo inne dzieci jedzą mięcho. Czyli
                  > wyszło szydło z worka - to brak tolerancji i agresja.
                  > Jeśli można za niejedzenie mięsa szykanować dzieci wegetarian, to można za
                  > jedzenie mięsa szykanować mięsożerców. tak, żeby było symetrycznie. Bo
                  przecież
                  >
                  > nieszczęścia chodzą parami.

                  Tak, rozumiem. No cóż, rozumiem już.
                  • Gość: Victoria - viki Re: Anka IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 20.05.03, 10:25
                    a ja myślę Anko, że nie rozumiesz gdyż chcesz rozumieć - wg Ciebie łatwiej jest
                    powiedzieć i wymagać, żeby Ci którzy są w mniejszości dopasowali sie do reszty -
                    prawdwa? Nie dajesz innym prawa do życia zgodnie z własnymi zasadami i
                    własnym sumieniem i do wychowywania zgodnie z tymi zasadami własnych dzieci.
                    Nie "martw" się o te dzieci wychowywane przez rodziców wegetarian - one często
                    bardziej uwrażliwione na to, że ludzie są różni i jeśli tylko swoim
                    postepowaniem nie wyrządzaja krzywdy innym, to maja prawo byc takimi jakimi
                    chcą. Nie wydaje mi się żeby dzieci wegetarian w przedszkolu szykanowały inne
                    dzieci bardziej niż dzieci jedzące mięso - jeśli nie chcesz dostrzec ironicznej
                    uwagi Diany, to twój problem.
                    • Gość: Victoria - viki Re: Anka IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 20.05.03, 10:30
                      Gość portalu: Victoria - viki napisała:

                      > a ja myślę Anko, że nie rozumiesz gdyż chcesz rozumieć - wg Ciebie łatwiej

                      o czywiście miało być:nie rozumiesz gdyż NIE chcesz rozumieć - wg Ciebie...

                • Gość: Lech Re: Diana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 10:49
                  Gość portalu: Diana napisał(a):

                  > He, he, he
                  > czyli dzieci wegetarian mają jeść mięcho, bo inne dzieci jedzą mięcho. Czyli
                  > wyszło szydło z worka - to brak tolerancji i agresja.
                  > Jeśli można za niejedzenie mięsa szykanować dzieci wegetarian, to można za
                  > jedzenie mięsa szykanować mięsożerców. tak, żeby było symetrycznie. Bo
                  przecież
                  >
                  > nieszczęścia chodzą parami.

                  Przeczytaj jeszcze raz uważnie, co napisałem:

                  A czy skrajnie odmienne poglądy i różne niebezpieczne ideologie wpajane
                  dzieciom przez ich rodziców od najmłodszego uważasz może za kalectwo? Bo wg
                  mnie jest ogromna przepaść między przepojonym szczerymi intencjami tradycyjnym -
                  spokojnym i wyważonym wegetarianizmem (uznającym spożywanie jaj i przetworów
                  mlecznych), a ekspansją nienawiści jakie cechuje skrajnie fanatycznych wegan
                  działających w przeróżnych powstających jak grzyby po deszczu ruchach niby
                  proekologicznych.


                  Gdzie tu piszę, że "dzieci wegetarian mają jeść mięcho"? Ja po prostu wyrażam
                  niepokój możliwością agresywnej postawy dieci wychowywanych przez rodziców -
                  skrajnie fanatycznych wegan działających w przeróżnych powstających jak grzyby
                  po deszczu ruchach niby proekologicznych. Taką agresywną postawę, jak wyzywanie
                  innych dzieci od "trupożerców" czy "padlinożerców", uważam za niedopuszczalną.
                  A takie historie już się w przedszkolach zdarzały.
                  • wojbus Re: Diana 19.05.03, 13:40
                    Taką agresywną postawę, jak wyzywanie
                    >
                    > innych dzieci od "trupożerców" czy "padlinożerców", uważam za
                    niedopuszczalną.
                    > A takie historie już się w przedszkolach zdarzały.

                    Tak? A gdzie? Takie historie się zarzały - a ile było tych historii? (pewnie
                    ani jednej hehe, jedno dziecko wege wyzywa 60 dzieci niewege od trupożerców,
                    co jeszcze Lechu wymyślisz?)
                    • vegge Re: Diana 20.05.03, 09:39

                      > Tak? A gdzie? Takie historie się zarzały - a ile było tych historii? (pewnie
                      > ani jednej hehe, jedno dziecko wege wyzywa 60 dzieci niewege od trupożerców,

                      tez jestem ciekawa :-)

                      >A czy skrajnie odmienne poglądy i różne niebezpieczne ideologie wpajane
                      >dzieciom przez ich rodziców od najmłodszego uważasz może za kalectwo?

                      pozatym, mysle, ze w tej grupie wegan jest najmniej (a moze nawet wcale, ja
                      przynajmniej takich nie znam), o wiele wiecej jest rodzicow wpajacych dziecom
                      ideologie nienawisci do "odmiencow": czarnych, zydow, kalekich, bezdomnych,
                      czesto nawet biednych!

                      >a ekspansją nienawiści jakie cechuje skrajnie fanatycznych wegan
                      >działających w przeróżnych powstających jak grzyby po deszczu ruchach niby
                      >proekologicznych.

                      moze jakies konkterne przyklady? znam wegan, znam ludzi dzialajacych w ruchach
                      proekologicznych (nie "niby" :-)) i nikt z nich nie sieje zadnej nienawisci,
                      wrecz czesto odwrotnie.

                      nienawisc zieje z twoich wypowiedzi, Lechu - jak zwykle niestety :-(
                      • Gość: LR Re: Diana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 11:41
                        vegge napisała:
                        [ciach...]

                        > >a ekspansją nienawiści jakie cechuje skrajnie fanatycznych wegan
                        > >działających w przeróżnych powstających jak grzyby po deszczu ruchach niby
                        > >proekologicznych.
                        >
                        > moze jakies konkterne przyklady?

                        Wystarczy poczytać na tym forum jakie padają tu
                        wyzwiska: "trupożercy", "padlinożercy", "mordercy", "zjadacze trupów" itp.

                        Ja, mimo, że nie jem mięsa, nigdy bym nie nazwał drugiego człowieka takimi
                        agresywnymi wyzwiskami. Niestety, przejściu na wegetarianizm często towarzyszy
                        przyjęcie ideologii nienawiści do ludzi odżywiających się od pokoleń potrawami
                        pochodzenia zwierzęcego.

                        To przykre, że najbardziej zaślepieni tą nienawiścią stają się ludzie, którzy
                        wegatarianizm praktykują zaledwie kilka miesięcy, zapominając, że wyrośli w
                        rodzinie mięsożerców, z dziada pradziada zajadającej się świńskimi koltletami,
                        szynkami i kiełbasami...

                        Kto jest winny? Kto sieje tą nienawiść? Ano ideolodzy weganizmu i liderzy
                        różnych wegetariańskich organizacji obrony praw zwierząt, działacze sekt
                        orientalnych i różnych róchów parareligijnych nazywanych wspólnym mianem Nev
                        Age (termin wymyślony przez zachodnich religioznawców).Zresztą specjaliści z
                        Instytutu Religioznawstwa UJ też zaliczają ruchy wegańskie propagujące głęboką
                        ekologię do tzw. "nowych ruchów religijnych".

                        • wojbus Zielone Brygady to nowy ruch religijny buahaha 20.05.03, 20:01
                          Gość portalu: LR napisał(a):

                          > vegge napisała:
                          > [ciach...]
                          >
                          > > >a ekspansją nienawiści jakie cechuje skrajnie fanatycznych wegan
                          > > >działających w przeróżnych powstających jak grzyby po deszczu ruchach
                          > niby
                          > > >proekologicznych.
                          > >
                          > > moze jakies konkterne przyklady?
                          >
                          > Wystarczy poczytać na tym forum jakie padają tu
                          > wyzwiska: "trupożercy", "padlinożercy", "mordercy", "zjadacze trupów" itp.
                          >
                          > Ja, mimo, że nie jem mięsa, nigdy bym nie nazwał drugiego człowieka takimi
                          > agresywnymi wyzwiskami. Niestety, przejściu na wegetarianizm często
                          towarzyszy
                          > przyjęcie ideologii nienawiści do ludzi odżywiających się od pokoleń
                          potrawami
                          > pochodzenia zwierzęcego.
                          >
                          > To przykre, że najbardziej zaślepieni tą nienawiścią stają się ludzie,
                          którzy
                          > wegatarianizm praktykują zaledwie kilka miesięcy, zapominając, że wyrośli w
                          > rodzinie mięsożerców, z dziada pradziada zajadającej się świńskimi
                          koltletami,
                          > szynkami i kiełbasami...
                          >
                          > Kto jest winny? Kto sieje tą nienawiść? Ano ideolodzy weganizmu i liderzy
                          > różnych wegetariańskich organizacji obrony praw zwierząt, działacze sekt
                          > orientalnych i różnych róchów parareligijnych nazywanych wspólnym mianem Nev
                          > Age (termin wymyślony przez zachodnich religioznawców).Zresztą specjaliści z
                          > Instytutu Religioznawstwa UJ też zaliczają ruchy wegańskie propagujące
                          głęboką
                          > ekologię do tzw. "nowych ruchów religijnych".
                          >


                          buahahaha, wielcy specjaliści (fanatycy)....... "zaliczają ruchy wegańskie
                          propagujące głęboką
                          > ekologię do tzw. "nowych ruchów religijnych".

                          buahaha ale im się we łbach pomieszało

                          www.zb.eco.pl/zb/119/sekty.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka