22.06.03, 08:57
Wreszcie w TV zaczynają powoli mówić do rzeczy na temat diety. Do nie dawna
mówili, że tylko mięso jest źródłem najlepszego żelaza itd. Dziś rano w TVN
był program o zdrowiu. Mówili, że co 4 człowiek ma niedobory żelaza.
Myślałem, że zaraz powiedzą, że najczęściej wegetarianie i sportowcy i że
trzeba uzupełniać żelazo jedząc bogate w nie pożywienie czyli różnego
radzaju mięsa. Powiedzieli tak: " Trzeba stosować dietę bogatą w żelazo.
Najlepszym źródłem żelaza są ...warzywa, szczególnie zielone, zboża oraz
ryby." No to już postęp. Ryba co prawda to też mięso, ale kiedyś mówiono -
że najlepszym źródłem jest mięso, szczególnie podroby a teraz tylko na końcu
dodano te ryby a na początku warzywa i zboża jako najlepsze źródło.

Drugą ważną rzeczą jaką powiedzieli w tym programie, była informacja o
nieprzyswajalności wapnia z produktów odzwierzęcych. Wyjaśnili to tym, że
kompleksy wapnia z białkiem zwierzęcym są nie do odzielenia przez organizm
ludzki i są wydalane z niego za pomocą soli wapnia pobieranych z kości i
zębów.
Jedynym sposobem na to by przyswoić wapń z produktów odzwierzęcych jest
poddanie człowieka działaniu odpowiednich pól elektromagnetycznych na
specjalistycznych urządzeniach w szpitalu.
Wreszcie powoli dochodzą do tego, dlaczego pije się mleko i pije a i tak ma
się osteoporozę.
Obserwuj wątek
    • syrenka23 Re: wreszcie 22.06.03, 13:55
      Ja niedawno spotykam sie z ciekawym zachowaniem Niemcow; przyznaja mi racje zem
      wegetarianka, mowia "o to dobrze, to zdrowe, ale ja bym tak nie mogl,
      przyzwyczajenie" To juz cos, kiedy ludzie przyjeli do siebie, ze wegetarianizm
      jest zdrowszy ale swobodnie przyznaja sie, ze jedza mieso bo sie przyzwyczaili
      i trudno im rzucic. Tymczasem u nas w Polsce ci ktorzy sa uzaleznieni od miesa
      stawiaja sie i wojuja, bo po prostu nie potrafia przyznac innym racji.
      Wczoraj, jak co sobote mielismy stoisko informacyjne w miescie na rzecz wege i
      zbieralismy podpisy przeciwko handlowi futrami i wiwisekcji, pewne starsze
      malzenstwo przyznalo, ze nie kupuje miesa z supermarketow bo to najgorsze
      swinstwo a jedza raz na tydzien z jakiejs malej prywatnej rzezni. Po czym
      dziadzio przyznal, ze juz sa za starzy na zmiani, ze tyle lat przyzwyczajen juz
      sie nie zmieni ale gdyby byli mlodsi, na pewno by sprobowali.
      Jak widac, po woli, po wolutku stosunek do wegetarianizmu sie zmienia.
      Kiedys w wiadomosciach tv powiedzieli "wszystko wskazuje na to, ze przyszlosc
      nalezy do kotleta wegetarianskiego.." a smialam sie jak w babskim pismie
      Cosmopolitan przeczytalam artykul o wegetarianizmie, i to na plus. Trzymam
      kciuki za zwierzeta, za ziemie, za nas !!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka