marouder.eu 06.02.09, 11:40 Co zrobi weganek lub weganka, gdy pokocha miesozerce? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marouder.eu A wlasnie, ze jest! 07.02.09, 21:15 Nie wiem tylko, jak objawia sie miedzy wrazymi dietetycznie kochankani? Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: A wlasnie, ze jest! 08.02.09, 11:04 Nie znam żadnego wegetarianina, wszystkie moje związki były z wszystkożercami. I cóż, kanapki z kiełbaską nie zrobię (chyba że ją ktoś poplasterkuje wcześniej), surowej indyczej piersi nie pokroję, na 'kochanie, takie pyszne mięsko, może jednak spróbujesz?' odstawiam focha, wymagam umycia zębów między zjedzeniem tuńczyka a całowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Pieknie napisane:)) 09.02.09, 14:50 Ale np. taki kot moze liczyc u Pani na wiecej! Ze mu Pani konserwe miesna zaserwuje oraz watrobke posieka! I jest na tym swiecie sprawiedliwosc? PS. Spodziewam sie, ze realisci odpowiedza, ze ni! Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: Pieknie napisane:)) 09.02.09, 14:57 Siekać wątróbkę? W życiu ;) Brrrr. Konserwę mięsną facetowi mogę zaserwować, nie ma sprawy ;)Otworzyć puszkę, wygarnąć zawartość widelcem na miseczkę. Żaden problem, tylko oddychanie na chwilę trzeba wyłączyć. Zostałam kiedyś zmuszona do zaserwowania kanapki z kiełbasą, ale jak zaczęłam ją kroić przytrzymując widelcem, to zostało mi odpuszczone :D Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Re: Pieknie napisane:)) 09.02.09, 17:50 Jak to "brrr"?! A gdyby ukochany zlozon choroba i wielce niemocen poprosil: - Mila, spojrz, ze bolesc moja nie pozwala mi na typowa dla naszego dojrzalego zwiazku samoobsluge a mam wielka ochote na siekana watrobke, swiadom jej dobroczynnego wplywu na moje zdrowie..czy nie mogla bys sie przemoc i troche ja posiec? Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: Pieknie napisane:)) 09.02.09, 23:09 Ja i siekanie wątróbki to równie odległe od siebie rzeczy jak ja i dojrzały związek ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Idz, promiskuitko! 13.02.09, 13:36 I teraz wyraznie widac, ze taki np. miesozerca, jak ja, moze dokonac niebagatelnego wysilku w postaci trwalego zwiazku, a wegetarianki, ni hu hu! Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu A na dodatek, to Ci w ogole nie.. 13.02.09, 13:47 ..wierze o tych krotkotrwalych tylko zwiazkach:) Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: A na dodatek, to Ci w ogole nie.. 13.02.09, 16:40 Co ma krótkotrwałość do dojrzałości? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Re: A na dodatek, to Ci w ogole nie.. 13.02.09, 23:40 No tak, ale jednym z tzw. kwalifikatorow dojrzalosci jest trwalosc. Domniemywam, ze panowie byli Piotrusiami:) Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Znaczy, naprawde jestes kotem:) 14.02.09, 19:30 Opowiem ci prawdziwa Kocia historie...otoz mam mieszkanie w Myslenicach. Znajduje sie na parterze. Pewnego wieczoru, w czasach kiedy mi sie naprawde zle wiodlo przez balkon wszedl kot. Szary, pregowany, taki jak moj dzieciecy przyjaciel, ktory zmarl, gdy mialem dwa lata. Trzymal cos w pysku. Rozejrzal sie, popatrzyl mi w oczy i upuscil to na podloge. Potem wyskoczyl z powrotem na dwor, albo jak kto woli, na pole...Potrzedlem do miejsca, gdzie kot zostawil swoj ladunek i podnioslem go. Byla to buddyjska bransoletka z koralikami w ksztalcie glowy buddy Maitrei. Przestraszylem sie:) Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Dementuję, 14.02.09, 21:22 ... nigdy nikomu nie przynosiłam buddyjskich bransoletek w pyszczku, przysięgam. Za to czasem mruczę kiedy się mnie głaszcze i miewam napady dzikiego indywidualizmu. I: pole, zdecydowanie pole. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Polecam Pratcheta! 14.02.09, 21:34 Jestes kotem Martvico! Nic tego nie zmieni. Prawdziwym kotem! Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Aha, mezczyzni, gdy napotkacie takie koty.. 14.02.09, 21:45 ...jak Pani Martvica nigdy nie przestawajcie ich kochac. To sa prawdziwe koty. Z tych, ktore was wybieraja! Pozniej nic takiego Wam sie nie zdarzy:/ Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: Polecam Pratcheta! 15.02.09, 10:36 A którego Pratchetta konkretnie? Bo obawiam się że czytałam wszystkie (znaczy wszystkie ŚD co wyszły po polskiemu) a nie kojarzę kontekstu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Re: Polecam Pratcheta! 16.02.09, 08:57 "Kot w stanie czystym" Terry Pratchett, Gray Jolliffe. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Re: Polecam Pratcheta! 16.02.09, 15:37 ..albo tez np. "Zadziwiajacy Maurycy i jego uczone szczury"..ze Swiata Dysku opowiesc moze nieco infantylna, ale nie pozbawiona uroku:) Do tej ostatniej ksiazki namowilo mnie kilka lat temu dziecko:) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Dementuję, 14.02.09, 22:39 martvica napisała: > Za to czasem mruczę kiedy się mnie głaszcze i miewam napady > dzikiego indywidualizmu. A wskakujesz sama na kolanka i wyciągasz pysio do całowania? Bo na przykład moja kotka wskakuje i wyciąga. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus taaa, 14.02.09, 23:04 kota sie nie wyzywa, jak sie skoncza poglady, to i kot moze byc mily, bo nie zna calokszatlu swego pana. Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: taaa, 15.02.09, 10:39 ggigus, nie wiem jak Ty, ale ja nie wyzywam moich kotów po wymianie z nimi poglądów, ponieważ nie wymieniam z nimi poglądów. I, na Jowisza, 'swego pana'? :o Rozmawiamy o kotach, tak/nie? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: taaa, 15.02.09, 12:45 martvica napisała: > ponieważ nie wymieniam z nimi poglądów. A ggigus widocznie wymienia i to by wiele tłumaczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus nie mam kotow i nie wymienialabym z 15.02.09, 17:22 nimi pogladow. nie znam kociego. Moj post dotyczyl raczej sposobu dyskutowania przez misia, gdy brak mu pogladow. Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: nie mam kotow i nie wymienialabym z 15.02.09, 22:10 Ach, znaczy czepiasz się dla samej przyjemności czepiania ;) Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: Dementuję, 15.02.09, 10:37 misiu-1 napisał: > A wskakujesz sama na kolanka i wyciągasz pysio do całowania? Pfff! To bardzo osobiste pytanie, nie uważasz? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Dementuję, 15.02.09, 12:41 martvica napisała: > Pfff! To bardzo osobiste pytanie, nie uważasz? Eeee, tam. Bardzo_osobiste by było, gdybym spytał, co potem. To tylko tak dla porównania. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: Dementuję, 15.02.09, 22:11 misiu-1 napisał: > Eeee, tam. Bardzo_osobiste by było, gdybym spytał, co potem. I to by była ta chwila, kiedy powinnam przeorać Ci twarz pazurami, tak? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Dementuję, 15.02.09, 22:57 martvica napisała: > I to by była ta chwila, kiedy powinnam przeorać Ci twarz pazurami, > tak? ;) Masz nieprzycięte pazurki? Duże niedopatrzenie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: Dementuję, 16.02.09, 11:51 > Masz nieprzycięte pazurki? Duże niedopatrzenie. ;-) Pewnie że nieprzycięte, te na kciukach są stępione, ale reszta... ]:-> Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Dementuję, 16.02.09, 13:57 martvica napisała: > Pewnie że nieprzycięte, te na kciukach są stępione, ale reszta... ]:-> I byłabyś zdolna przeorać buzię biednemu misiu? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Dementuję, 16.02.09, 21:46 martvica napisała: > Jasne że tak, ja zua kobieta jestem :D Jakoś mnie nie przekonałaś. :D Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus no wlasnie - z dzis. Polotyki wiem, 08.02.09, 12:44 ze za stany mistyczne sa odpowiedzialne platy czolowe mozgu, wiec milosc tez gdzies indziej sie zagniezdza i uwiera. A wszystkozernych sie przerabia, praca od podstaw, pozytywizm. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: no wlasnie - z dzis. Polotyki wiem, 08.02.09, 17:04 znana.jako.ggigus napisała: > A wszystkozernych sie przerabia, praca od podstaw, pozytywizm. A jakże. Wszystkożerne, chrum, chrum, świetnie się nadają na przerób. Na szynki, bekony, kiełbasy. Pozytywizm jak się patrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus no no, zeby Adolf tak po angielsku pisal, 09.02.09, 00:27 /mowil, to nie wiedzialam. Akcent mial austriacki, ale po niemiecku. Odpowiedz Link Zgłoś
are.1 Re: no wlasnie - z dzis. Polotyki wiem, 15.02.09, 14:25 Najlepszym przykładem miłości wegetarianka-miesożerca jest miłość Giggus-Misiu. Widać, że taki związek nie ma szans na przetrwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_bzdeta_wons o "miłosci" technicznie 05.03.09, 17:20 czy weganka może połknąć? nie chce byc obsceniczny, więc prosze nie zadawac pytań, a co takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
asiouek Re: o "miłosci" technicznie 05.03.09, 19:55 Byłam wegetarianką przez 4 lata, ale jak tak przeczytałam pytanie Kasi, to chyba jednak nie do końca ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_bzdeta_wons Re: o "miłosci" technicznie 05.03.09, 20:58 asiouek napisała: > Byłam wegetarianką przez 4 lata, ale jak tak przeczytałam pytanie Kasi, to chyb > a > jednak nie do końca ;) > kocham Cię :DDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: o "miłosci" technicznie 05.03.09, 22:09 Jak polknac? To chyba kanibalzm bylby?! Odpowiedz Link Zgłoś
108108atma Re: o "miłosci" technicznie 06.03.09, 09:05 > oczywiscie :D za darmo? i czy wszystkim jak popadnie,gdy tylko maja na to ochote? dziw.. czy kur..? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_bzdeta_wons Re: o "miłosci" technicznie 06.03.09, 07:49 i co Atma? "wody" w usta nabrałeś/aś. ja na prawde chcę sie dowiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
108108atma Re: o "miłosci" technicznie 06.03.09, 09:11 > i co Atma? "wody" w usta nabrałeś ja wody nie...ale czy ty czegoś innego właśnie nie nabrałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_bzdeta_wons Re: o "miłosci" technicznie 06.03.09, 09:40 łaś? przeciez mam wizytówkę pytałem generalnie, sprowadziłeś/łaś ten temat na płaszczyzne osobistą. jestem miesozercą więc sobie łykam co mi sie podoba. pytanie dotyczyło diety wegańskiej i aspektu wciągania białka zwierzęcego podczas aktu seksualnego. az tak purytańskie srodowisko? Odpowiedz Link Zgłoś
108108atma Re: o "miłosci" technicznie 06.03.09, 10:12 > pytałem generalnie, ja również jestem > miesozercą więc sobie łykam co mi sie podoba. to że jesteś mięsożercą i pederastą,już żeśmy ustalili...pytanie pozostało- dziw.. czy kur..? >sprowadziłeś/łaś ten temat na płaszczyzne osobistą. ależ "kasiu" gdy odpowiadałeś że "oczywiście,połykam" jakoś ci to nie przeszkadzało. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_bzdeta_wons Re: o "miłosci" technicznie 06.03.09, 10:43 to był taki ukłon :)))zaspokojenie twojej ciekawosci. oczekiwałem ze zaspokoisz moją widze, ze strasznie trudno jest dopowiedziec wprost cóż dzi.. i kur... jakos po mnie spływa :D przeciez nie moge sie obrazic na nick Odpowiedz Link Zgłoś
108108atma Re: o "miłosci" technicznie 06.03.09, 11:39 > to był taki ukłon :)))zaspokojenie twojej ciekawosci. ty juz lepiej nie próbuj przedemna sie kłaniać,zaspakajać i połykać . > widze, ze strasznie trudno jest dopowiedziec wprost ależ "kasiu"...chyba wiesz że dieta wegańska wyklucza produkty odzwierzęce,więc pozostaje wyborem weganki czy taki "produkt" będzie połykała. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_bzdeta_wons Re: o "miłosci" technicznie 06.03.09, 11:52 108108atma napisał: > > ależ "kasiu"...chyba wiesz że dieta wegańska wyklucza produkty > odzwierzęce,więc pozostaje wyborem weganki czy taki "produkt" będzie > połykała. ufff :) doczekałem się pozostaje rozdźwięk logiczny bo skoro jest weganką, a weganizm wyklucza, to wyboru nie ma :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_bzdeta_wons kończąc 06.03.09, 11:54 bo wybór oczywiscie ma. druga opcja - przestac byc weganką. tak logicznie z tego wynika Odpowiedz Link Zgłoś
108108atma Re: o "miłosci" technicznie 06.03.09, 12:05 > skoro jest weganką, a weganizm wyklucza, to wyb > oru nie ma :)) wybór w kwestii przestrzegania lub nie jakiś zasad ,istnieje zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_bzdeta_wons Re: o "miłosci" technicznie 06.03.09, 12:07 108108atma napisał: > > skoro jest weganką, a weganizm wyklucza, to wyb > > oru nie ma :)) > > wybór w kwestii przestrzegania lub nie jakiś zasad ,istnieje zawsze. hmmm, oczywiscie, tylko czy moze zwac sie weganką/weganinem? sam nie wiem, więc to nie jest atak (tym razem;) Odpowiedz Link Zgłoś
108108atma Re: o "miłosci" technicznie 06.03.09, 12:24 >tylko czy moze zwac sie weganką/weganinem? sam nie wiem, więc widzę że chcesz zostać weganinem i napotkałeś na trudną ,pełną dylematów dla ciebie przeszkodę.moja rada dla ciebie-nie połykaj,informuj wcześniej zainteresowanych że nie połykasz i po problemie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_bzdeta_wons Re: o "miłosci" technicznie 06.03.09, 13:35 :DDDD dylemat znaczeniowo-logiczny owszem, dietetyczny w żadnym wypadku. nie podoba mi sie , że zakładasz, że zainteresowanych jest wiecej niz jeden. to , że połykam nie swiadczy, że się puszczam. ciagle próbujesz mnie obrazic :))) a po mnie to jakos ciągle sływa. każdy ma swoja wytrzymałosc. co prawda walczac z nickiem, nie wygrasz, nie ma on nawet tyle odwagi by ujawnic swoje oblicze, trudno nawet okreslic jego płec (podejrzewam ze sie da ale nie chce mi sie czytac wszystkiego na tym forum), wiec nick bez wizerunku nie moze człowieka obrazic, bo to tak jakby mnie obrazało drzewo. nie uderzaj wiec w struny osobiste Nicku_numeryczno_-_literowy Odpowiedz Link Zgłoś
108108atma Re: o "miłosci" technicznie 06.03.09, 13:52 nie histeryzuj... "kasiu" Odpowiedz Link Zgłoś