Dodaj do ulubionych

niedzielna dyskusja w programie"Pod napięciem"

17.11.03, 17:32
ta dyskusja, pomiedzy obrońcami zwierząt a pracownikami rzeźni i jej
kierownikiem, wywarła na mnie ogromne wrażenie. Oglądając to myślałam, że
zaraz wyskoczę z fotela, podziwiam postawę obrońców zwierząt, którzy ze
stoickim spokojem przyjmowali wszelkie słowa, skierowane przeciwko nim. Ja
gdybym tam była, nie ustałabym chyba spokojnie. Postawa pracowników była
wręcz bezczelna. Z uporem twierdzili, że świnia wrzucana do oparzalnika, już
nie żyła. Podczas gdy widać było wyraźnie, że próbowała się wydostać, i
słychać było jej krzyk. Nie wiem, czy ci ludzie udają naprawdę takich głupich
i ślepych, czy tacy są... A to, że oskarżyli obrońców zwierząt o to, że
zapłacili pracownikom za to, aby na filmie pokazane były najokrutniejsze
sceny, to juz całkowity absurd. Ta dyskusja bardzo mną wzburzyła i
zbulwersowała. Ale taka jest prawda, tak wyglądają wszystkie rzeźnie, bo
miejsce kaźni nie może przywoływać miłych skojarzeń. Tylko dlaczego ludzie
tak bardzo boją się odstąpić od jedzenia mięsa?! Dopóki bedą jedli mięso,
muszą znać sobie sprawę, że zwierzęta są zabijane dla nich i na ich życzenie.
Jedynym wyjściem jest nie brac udziału w umacnianiu przemysłu mięsnego i
przejście na weg. Mi wcale nie byłoby szkoda, gdyby wszystkie rzeźnie zostały
zlikwidowane. Wręcz jestem za tym. Emilia.
Obserwuj wątek
    • Gość: brumbak Re: niedzielna dyskusja w programie"Pod napięciem IP: *.crowley.pl 17.11.03, 18:03
      brawo, pieknie napisałaś!!!
      - a to cytat z H.G Wellsa (angielski pisarz i historyk- 1866-1946)

      " W całej Utopii nie ma żadnego mięsa . Kiedys bywało. Lecz teraz nie jesteśmy
      już w stanie znieść mysli o rzezi. A pośród ludzi, którzy są teraz mniej
      więcej równo wykształceni i osiągneli mniej wiecej równy poziom sublimacji
      fizycznej, praktycznie niemozliwe byłoby znalezienie kogoś, kto poćwiartowałby
      martwego wołu lub świnię. Lecz nie aspekt higieny wiążącuy się z jedzeniem
      mięsa brany był pod uwagę, lecz zadecydował wcześniej wymieniony fakt. Nadal
      pamiętam, gdy jako chłopiec radowałem sie z powodu zamknięcia ostatniej
      rzeźni. "

      cytat za: Philip Kapleau " Ochraniac wszelkie życie."
    • Gość: Magda Re: niedzielna dyskusja w programie"Pod napięciem IP: *.govst.edu 17.11.03, 23:27
      Ja jestem wege, ale tez kupuje kosmetyki firm ktore nie testuja. Kroliczki
      tez cierpia.
    • Gość: hydrogen Re: niedzielna dyskusja w programie"Pod napięciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 23:49
      A nie uważasz, że można po prostu zabijać te świnie w sposób humanitarny, bez
      zbędnego cierpienia?
      • Gość: Magda Re: niedzielna dyskusja w programie"Pod napięciem IP: *.ras10.ilchi.alerondial.net 18.11.03, 04:47
        Zabijanie to JEST zbedne cierpienie.
        • Gość: hair Re: niedzielna dyskusja w programie"Pod napięciem IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.11.03, 09:02
          moim zdaniem nie ma czegos takiego jak humanitarne zabijanie, a tym bardziej w
          przemyslowej hodowli nie bedzie to mialo miejsca. ponadto zostalo udowodnione
          przez naukowcow, ze swinie odczuwaja ludzie tak samo jak ludzie.
      • Gość: Emilia Re: niedzielna dyskusja w programie"Pod napięciem IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.03, 17:31
        Nie ma czegos takiego jak humanitarne zabijanie, na miłość boską!!!!!Wiesz, co
        to jest humanitaryzm?! Cytuję z Encyklopedii Powszechnej: "Humanitaryzm to
        postawa moralna domagająca się niesienia pomocy słabszym i cierpiącym, nie
        tylko ludziom, ale i zwierzętom." I jeszcze jedna definicja, pochodzaca z
        Leksykonu PWN:"Humanitaryzm - postawa nacechowana poszanowaniem życia,
        pragnieniem oszczędzania im cierpień." A humanitarny, oznacza- " zgodny z
        zasadami humanitaryzmu, LUDZKI." I teraz sam(a) sobie odpowiedz na to pytanie,
        czy w ogóle zabijanie może byc humanitarne, pozbawione cierpień? NIE!!! Po co
        zadawać zwierzętom cierpienie, gdy można w ogóle go uniknąć, i pozwolić im
        żyć?!
        Emilia
        • emka_waw Re: niedzielna dyskusja w programie"Pod napięciem 19.11.03, 09:10
          > Nie ma czegos takiego jak humanitarne zabijanie, na miłość boską!!!!!

          Twierdzisz, że zabijanie nie może być w żaden sposób humanitarne...

          Opowiem ci historyjkę:

          Moja sunia dostała raka. Początkowo jedynie na sutkach, operowana, niestety
          pojawiły się przerzuty na układ pokarmowy. Ledwie chodziła, nie trzymała moczu
          ani kału, na dwór wynosiłam ją na rękach, ból nie pozwalał jej chodzić ani spać.

          Uświadom sobie: ona nie chciała umierać. Mimo, iż cierpiała potwornie, instynkt
          przeżycia kazał jej trwać. A mimo to zabrałam ją do weterynarza, kuliła mi się
          przerażona na rękach, czuła to, nie chciała tego. Trzymałam ją, dopóki nie
          umarła.

          Wiesz, co
          > to jest humanitaryzm?! Cytuję z Encyklopedii Powszechnej: "Humanitaryzm to
          > postawa moralna domagająca się niesienia pomocy słabszym i cierpiącym, nie
          > tylko ludziom, ale i zwierzętom."

          A teraz mi powiedz, co było humanitarne: skrócić jej cierpienia mimo jej
          sprzeciwu, czy pozwolić jej żyć i męczyć się, bo tak chciała?

          Śliczna definicja, ale jak widzisz, życie jest trochę bardziej skomplikowane.

          I jeszcze jedna definicja, pochodzaca z
          > Leksykonu PWN:"Humanitaryzm - postawa nacechowana poszanowaniem życia,
          > pragnieniem oszczędzania im cierpień."

          W świetle tej definicji zabijanie jest humanitarne. Zaprzeczyłaś sama sobie. Bo
          szacunek do życia bynajmniej nie oznacza zachowania życia za wszelką cenę.

          A humanitarny, oznacza- " zgodny z
          > zasadami humanitaryzmu, LUDZKI."

          Co znaczy "ludzki"? Słowo-enigma, wszystko można pod nie podpiąć.

          I teraz sam(a) sobie odpowiedz na to pytanie,
          > czy w ogóle zabijanie może byc humanitarne, pozbawione cierpień? NIE!!!

          Chyba mało jeszcze widziałaś na tym świecie...

          Po co
          > zadawać zwierzętom cierpienie, gdy można w ogóle go uniknąć, i pozwolić im
          > żyć?!

          Bo życie może nieść im jeszcze większe cierpienie. Zmarły nie czuje nic.
          • agaaska Re: niedzielna dyskusja w programie"Pod napięciem 19.11.03, 11:15

            > A teraz mi powiedz, co było humanitarne: skrócić jej cierpienia mimo jej
            > sprzeciwu, czy pozwolić jej żyć i męczyć się, bo tak chciała?

            W przypadku ludzi jestem za eutanazją na świadome życzenie cierpiącego, w
            przypadku zwierząt kto dał nam prawo decydować? Skoro jak piszesz chciała żyć
            trzeba jej było te ostatnie dni jak najbardziej umilić. A Ty raczej pozbyłaś
            się problemu i tłumaczysz to miłosierdziem dla zwierzęcia.


            > Bo życie może nieść im jeszcze większe cierpienie. Zmarły nie czuje nic.

            Wychodząc z takiego założenia należałoby zabijać już noworodki, ew. nie walczyć
            z aborcją a ucznić ją obowiązkową dla każdej kobiety, która zajdzie w ciążę.
            • emka_waw Re: niedzielna dyskusja w programie"Pod napięciem 19.11.03, 11:51
              I sama widzisz, że nie ma jednego zdania na ten temat. Ja wolałam, żeby umarła
              spokojnie i nie cierpiała. Ty wolałabyś, żeby żyła, skoro tak kazał jej
              instynkt, i mimo wszystko cierpiała potwornie nadal. Nie ma tu jednej
              odpowiedzi i jednego, dobrego rozwiązania.

              I bynajmniej nie było to zbycie problemu. Zbyciem byłaby bierność. A ja
              podjęłam decyzję.

              > > Bo życie może nieść im jeszcze większe cierpienie. Zmarły nie czuje nic.
              >
              > Wychodząc z takiego założenia należałoby zabijać już noworodki, ew. nie
              walczyć
              >
              > z aborcją a ucznić ją obowiązkową dla każdej kobiety, która zajdzie w ciążę.

              Zdanie wyrwane z kontekstu i opacznie zrozumiane.
            • Gość: Alispo Re: niedzielna dyskusja w programie'Pod napięciem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.03, 13:26
              chyba nie widzialas nigdy cierpiacego zwierzecia..wiesz..studiuje weteryanrie i
              wiele juz widzialam cierpienia w lecznicach..i czasem mysle sobie,jak to
              dobrze,ze mozna pomoc zwierzeciu i wybawic je z okrutnych cierpien..
              • emilia19 Re: niedzielna dyskusja w programie'Pod napięciem 19.11.03, 16:07
                Mylimy dwa pojęcia: zabijanie majace na celu skrócenie cierpienia, i zabijanie
                umyslne, bez wyraźnej przyczyny. Powracam do sprawy, od której wyszłam: świnia,
                czy jakiekolwiek zwierzę w rzeźni, nie musi ginąć! Czy takie zwierzę cierpi,
                jest chore przed przywiezieniem do rzeźni?! Najczęściej zabierane jest z
                gospodarstw przez swoich gospodarzy i wiezione na śmierć. Podczas gdy mogłoby
                żyć spokojnie jeszcze bardzo długo! Czy zabicie w rzeźni jest skróceniem
                cierpienia? Jakiego cierpienia?! No, chyba, że ktoś twierdzi, że już samo życie
                jest cierpieniem...
                • Gość: Alispo Re: niedzielna dyskusja w programie'Pod napięciem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.03, 17:49
                  wiesz..moze kiedys to zrozumiesz,gdy zobaczysz cierpiace zwierze,ktorego
                  pozostawienie przy zyciu to tylko skazanie na cierpienie,chcialabys takiego
                  zycia?takiej meki,caly czas bolu,cierpien..?nie widzialas chyba jeszcze wzroku
                  takiego zwierzecia proszacego"pomoz mi,bo juz nie moge zniesc tego bolu".....
                • Gość: Alispo Re: niedzielna dyskusja w programie'Pod napięciem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.03, 17:50
                  a zwierzeta hodowlane bardzo czesto cierpia przez cale zycie,nie tylk ow
                  rzezni..niestety..koncza sie juz czasy gdy rolnik trzyma pare swinek i jest i m
                  tam dobrze..teraz jest taka masowka jak smithfield itp.te swinie cierpia tam
                  caly czas,nic dziwnego w takich warunkach i w takim tloku,ze sie ciagle
                  gryza..ech:(
          • emilia19 Re: niedzielna dyskusja w programie"Pod napięciem 19.11.03, 16:00
            Ja nie popieram żadnego rodzaju śmierci zadawanej umyślnie. Kim my jesteśmy,
            żeby odbierac innym życie?! Nie mamy do tego prawa! Że może jesteśmy silniejsi,
            to możemy zabić? To nie my sprawiamy, że żywa istota oddycha, nad tym czuwa
            ktos od nas wazniejszy. A stawianie siebie ponad i chęc decydowania o życiu
            innych jest po prostu morderstwem. Mówię jeszcze raz, nie popieram żadnego
            rodzaju śmierci zadanej umyślnie.
            • emka_waw Re: niedzielna dyskusja w programie"Pod napięciem 19.11.03, 16:19
              Nie chęć, a konieczność. Myślisz, że ja chciałam kiedykolwiek decydować w
              takiej sprawie? Niestety muszę. Muszę, bo cierpi zwierzę, muszę, bo potrzebuję
              jedzenia. A krzyczenie na to "morderstwo" dowodzi tylko twojej niedojrzałości i
              nieznajomości tematu. Bo, jak sądzę, nie zabiłas nigdy żadnego zwierzęcia? No
              to co możesz o tym wiedzieć?
              • emilia19 Re: niedzielna dyskusja w programie"Pod napięciem 19.11.03, 16:25
                Zabiłam i to wiele zwierząt, zanim przeszłam na weg. Przez 17 lat swojego życia
                zabiłam wręcz niewyobrażalną liczbę zwierząt i teraz nie mogę sobie tego
                wybaczyć. Cieszę się, że juz nie biore udziału w zabijaniu niewinnych zwierząt.
                Wiem, że nie uczestniczę w tym przemyśle i że zwierzęta nie sa zabijane dla
                mnie i na moje życzenie.
                • emka_waw Re: niedzielna dyskusja w programie"Pod napięciem 19.11.03, 16:28
                  Piękny eufemizm, ale nie o to mi chodzi, czy twoje życie przyczyniło się do
                  śmierci zwierząt, bo na pewno, i przyczynia się w dalszym ciągu. Uspokajanie
                  sobie sumienia słowami "teraz nie zabijam" to wielkie oszukiwanie samego siebie.

                  Chodzi mi o fizyczny fakt śmierci: zabiłaś kiedyś jakieś zwierzę, może
                  zaprowadziłaś na śmierć?
    • Gość: siedem holiłud IP: 213.216.66.* 18.11.03, 11:12
      i przemysł filmowy przyzwyczaili nas ze śmierc jest szybka i higieniczna. na
      zadnym filmie nie obejrzysz kilkunastominutowych drgawek. człowiek [zazwyczaj]
      otrzymuje kulkę i w tej samej sekundzie staje sie schlodzonym kawałkiem miesa.
      Prawda jest inna. gęś czy indyk potrafi bez głowy [sic] biegac 30 sekund.
      ogłuszenie tutaj niewiele pomaga [poniewaz nie ma już głowy]. podobnież było z
      tą martwą świnią w oparzalniku. to co świeży trup robił jej dusza oglądała juz
      z góry [jesli swinie maja dusze]. rozumiem szok ludzi nieświadomych ale
      posluchajcie prawdy. nie badzcie pierdolonymi wegeTalibami.

      5040
      • Gość: M. Re: holiłud IP: *.ras10.ilchi.alerondial.net 18.11.03, 17:03
        Co to za slownictwo? Totalny brak kultury.
      • Gość: siedem a może IP: *.protonet.pl 18.11.03, 17:12
        zagadałbyś merytorycznie zafajdany mamlasie?

        5040
      • Gość: brumbak Re: holiłud IP: *.crowley.pl 18.11.03, 17:27
        Gość portalu: siedem napisał(a):

        > i przemysł filmowy przyzwyczaili nas ze śmierc jest szybka i higieniczna. na
        posluchajcie prawdy. nie badzcie pierdolonymi wegeTalibami.

        ---
        spadaj z tego forum prymitywie
        • Gość: siedem pfuj IP: *.protonet.pl 18.11.03, 17:43
          > spadaj z tego forum prymitywie

          jaki brutal...

          5040
      • emilia19 Re: holiłud 18.11.03, 17:46
        Właśnie dlatego nadszedł czas, aby ludzie poznali prawdę i zobaczyli, jak
        naprawdę wygląda zabijanie. Ludzie myśla, że to jest tak szybko i bezboleśnie.
        W ogóle nasz dziesiejszy świat został całkowiecie wypaczony przez m.in głupie
        gry komputerowe, w których bohater ma trzy życia. Zobatrzcie co się dzieje na
        świecie?! Ludzie zabijają siebie nawzajem, zabijają zwierzęta, poniewaz
        tłumaczą to sobie jako naturalną postawe człowieka!!! Ludzie wzburzyli się tym
        widokiem w rzeźni, to normalne. Taki widok, widok śmierci, jej obecnośc nigdy
        nie będzie przyjemna. Cieszę się, że taki film został nakręcony, bo dzięki temu
        ludzie całkowicie nieświadomi tego , co się dzieje w rzeźni zobaczyli to na
        własne oczy. Może teraz cos się zmieni.
        A teraz do tej osoby, która podpisuje się mianem holiłud: Nie rozumiem,
        dlaczego nazwałeś Nas wegeTalibami. Do czego pijesz?! Masz w ogóle chyba
        wypaczone pojęcie o weg. ,skoro porównujesz nas do Talibów. Teraz nie chowaj
        się za kompem, tylko odezwij się i podyskutuj. Chciałabym wiedzieć, z jakiej
        racji jestem Talibem i do tego pierdolonym. Znasz nas w ogóle, żeby tak o nas
        pisać?! Ale nie znirze się do Twojego poziomu i nie nazwę Cie tak, jak mi się
        to cisnie na usta. Bo ja jestem kulturalna!!!
        Emilia
        • Gość: Rycho Re: holiłud IP: *.aster.pl / 10.72.2.* 18.11.03, 23:12
          A co ma się zmienić?Mamy przestać jeść mięso?Śmierć nie jest taka szybka jak to
          pokazuje telewizja.Sam gdy miałem 8 lat(a było to bardzo dawno)oglądałem masową
          rzeź bydła i nigdy śmierć nie następowała natychmiast.Oczywiście,że cierpienia
          zwierząt należy ograniczyć do minimun,lecz jakoś zabić je trzeba bo większość
          ludzi jadła,je i będzie jadła mieso w dającej się przewidzieć
          przyszości.Odżywianie wegetariańskie absolutnie nic w tej materii nie
          zmienia.Ilość zwierząt zabijanych i zjadanych przez ludzi stanowi bardzo
          niewielki ułamek całkowitej ilości stworzeń unicestwianych przy produkcji
          jakiejkolwiek żywności,czego absolutnie nie przyjmuje do wiadomości większość
          wegetarian.To,że nie jecie mięsa jest waszą sprawą tylko nie dorabiajcie do
          tego jakiś pokrętnych ideologii.Pozdr
          • Gość: Alispo Re: holiłud IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.03, 14:11
            Wegetarianizm wbrew pozorom moze cos zmienic!spada popyt na mieso,a co za tym
            idzie,hodowanych jest mniej zwierzat=mniej cierpienia.nie wiem czy wegetarianie
            zdaja sobie sprawe ze nie tylko mieso bierze sie z cierpienia.moge powiedziec
            tylko o sobie.jestem weganka i wiem,ze nadal jestem niedoskonala,bo zebym
            pozywila sie mimi warzywkami tez musi zginac troche zwierzat..wiem o tym.jednak
            wiem tez ze to duzo lepsze wyjscie niz wszystkozernosc(czytalam kiedy so
            badaniach na ten temat,takich ilosciowych-ile i jakie zwierzeta gina,ale
            najwazniejszego w tej sprawie cierpeinia nei mozna zmierzyc,wiec tu juz trzeba
            sie kierowac wlasnymi zasadami-ja na przyklad wole zeby zabitych bylo iles tam
            owadow zebym miala warzywka-chociaz takowych nie zabijamgdy lataja kolo mnie..
            niz zeby zabita byla dla mnie swinia,ktora na pewno cierpi bardziej,to zlozona
            sprawa buddysci czasem maja takie dylematy-np.zjedza kawalek krowy,ale nie
            zjedza salatki w ktorej jest mnostwo malutkich rybek,bo to wiecej
            cierpienia..kazdy to widzi inaczej,dla mnie to chyba byloby mniej..).weganizm,a
            co dopiero wegetarianizm ,nie sa idealne,ale na pewno lepsze dla zwierzat.nigdy
            cierpienia nie wyelimnuje sie w pelni,ale mozna chociaz troche zmienic.a
            wegetarianie powinni wiedziec,ze spozywajac nabial wspieraja przemysl
            miesny.ale dobre i to,ze wspieraja go mniej niz ci co jedza mieso.
        • Gość: siedem Re: holiłud IP: 213.216.66.* 19.11.03, 08:17
          > Właśnie dlatego nadszedł czas, aby ludzie poznali prawdę i zobaczyli, jak
          > naprawdę wygląda zabijanie. Ludzie myśla, że to jest tak szybko i
          bezboleśnie.
          > W ogóle nasz dziesiejszy świat został całkowiecie wypaczony przez m.in głupie
          > gry komputerowe, w których bohater ma trzy życia

          czekałem na ten mądry list ponad dobę. opłacało się.

          > dlaczego nazwałeś Nas wegeTalibami.

          poniewaz posiadacie fanatyczne cechy i wrażliwość oraz emocje kierują wami
          nierzadko odbierając "rozum".

          > pisać?! Ale nie znirze się do Twojego poziomu i nie nazwę

          własnie się zniŻyłaś sugerując iż mój poziom jest niski wcale mnie nie znając.

          5040
          • Gość: monika Re: holiłud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 10:26
            > > dlaczego nazwałeś Nas wegeTalibami.
            >
            > poniewaz posiadacie fanatyczne cechy i wrażliwość oraz emocje kierują wami
            > nierzadko odbierając "rozum".

            To pytanie samo mi się nasunęło - na jakiej podstawie twierdzisz, że Talibowie
            są wrażliwi? Znasz jakiegoś?
            • Gość: siedem Re: holiłud IP: 213.216.66.* 19.11.03, 10:49
              > To pytanie samo mi się nasunęło - na jakiej podstawie twierdzisz, że
              Talibowie
              > są wrażliwi? Znasz jakiegoś?

              poniewaz tylko tacy ludzie zdalni sa oddac zycie za idee. wy jestescie takimi
              plastikowymi talibkami. z nudów w dupach wam sie przewraca ale wysłac to
              talatajstwo do kopania rowów to po 2 tygodniach bedziecie wpierdalac mielone az
              miło.

              5040
              • Gość: monika Re: holiłud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 10:50
                Brawo!!!!
                • agaaska Re: holiłud 19.11.03, 11:09
                  Może i my jesteśmy wrażliwymi Talibami, ale Ty jesteś wybitnie nadwrażliwy a
                  może wręcz przewrażliwony, a co Ci przeszkadza nasze niejedzenie mięsa? Skoro
                  Ty je tak lubisz to jedz i ciesz się, że więcej dla Ciebie. Po co przylazłeś na
                  to forum? Bo chyba nikt Cię nie zmusił do tego byś je czytał i się na nim
                  udzielał, jak Ty zamierzasz nas przymusić do jedzenia mięsa. Jakieś komplekcy,
                  paranoje wychodzą?
                  I wyobraź sobie to nie jest przemijająca moda, na którą rzucają się li i
                  wyłącznie małolaty.

                  Kurcze im dłużej zaglądam na to formum coraz mniej dziwię się brumbakowi, że go
                  tak ponosi.
                  • Gość: siedem Re: holiłud IP: 213.216.66.* 19.11.03, 11:23
                    > Może i my jesteśmy wrażliwymi Talibami, ale Ty jesteś wybitnie nadwrażliwy a
                    > może wręcz przewrażliwony,

                    tak się tylko wydaje

                    a co Ci przeszkadza nasze niejedzenie mięsa?


                    nie przeszkadza. irutuje mnie troszke ta cała otoczka z czerwonymi flagami z
                    wodzem che

                    Skoro
                    > Ty je tak lubisz to jedz i ciesz się, że więcej dla Ciebie. Po co przylazłeś
                    na

                    skąd taki smiały wniosek że lubię mięso?


                    >
                    > to forum? Bo chyba nikt Cię nie zmusił do tego byś je czytał i się na nim
                    > udzielał, jak Ty zamierzasz nas przymusić do jedzenia mięsa. Jakieś
                    komplekcy,

                    żadnych kompekców nie mam. forum to jest dyskusja. dyskusja jest wtedy gdy sie
                    ludzie nie zgadzaja ze soba. dyskusja to zabawa.

                    > paranoje wychodzą?
                    > I wyobraź sobie to nie jest przemijająca moda, na którą rzucają się li i
                    > wyłącznie małolaty.

                    no pewnie że nie. smarki stanowia tylko 96% populacji wege.

                    >
                    > Kurcze im dłużej zaglądam na to formum coraz mniej dziwię się brumbakowi, że
                    go
                    >
                    > tak ponosi.


                    narowisty osioł.

                    5040
                    • agaaska Re: holiłud 19.11.03, 11:32

                      > nie przeszkadza. irutuje mnie troszke ta cała otoczka z czerwonymi flagami z
                      > wodzem che

                      Nie jem mięsa już od wielu lat, a przestałam jeść już jako osoba dorosła, czyli
                      teraz jestem jeszcze starsza :) I wiesz, że nigdy nie słyszałam o wodzu che nie
                      mówiąc już o jakimkolwiek bliższym poznaniu.
                      A z wege jest tak samo jak z każdą inną "organizacją" zawsze trafią się
                      fanatycy i czarne owce, ale przeważnie jest to tylko 4% populacji ;)


                      > skąd taki smiały wniosek że lubię mięso?

                      Skoro chciałeś mnie biciem zmusić do mielonego w imię mojego dobra to myślałam,
                      że dla Ciebie ten mielony jest po prostu rarytasem ;) i chcesz mi pokazać co
                      tracę. Tylko, że niejedzenie mięsa to był mój świadomy wybór.
                      • Gość: siedem Re: holiłud IP: 213.216.66.* 19.11.03, 11:56
                        > że dla Ciebie ten mielony jest po prostu rarytasem ;) i chcesz mi pokazać co
                        > tracę. Tylko, że niejedzenie mięsa to był mój świadomy wybór.

                        spoko. a jestes niejedzącym mięsoholikiem [czyli takim co robi skwarki ze
                        skórki pomaranczy a pasztet z marchewki] czy nigdy nie byłaś chora na
                        miesoholię i nie odczuwasz po prostu potrzeby jedzenia flaczków czy to żołądka
                        czy tez sojowych???

                        wg mnie to dosc istotne jest

                        5040
                        • agaaska Re: holiłud 19.11.03, 12:39

                          >
                          > spoko. a jestes niejedzącym mięsoholikiem [czyli takim co robi skwarki ze
                          > skórki pomaranczy a pasztet z marchewki] czy nigdy nie byłaś chora na
                          > miesoholię i nie odczuwasz po prostu potrzeby jedzenia flaczków czy to
                          żołądka
                          > czy tez sojowych???
                          >
                          > wg mnie to dosc istotne jest

                          Chyba nie lubię mięsa ;) Flaczków nawet sojowych nie tknę, raz że nie odczuwam
                          potrzeby dwa, że na samą myśl o czymś takim robi mi się niedobrze. Podobnie
                          rzecz ma się z np. parówkami sojowymi, spróbowałam raz z ciekawości i nigdy
                          więcej, przez jakieś dwa dni nie mogłam dojść do siebie, one smakowały,
                          pachniały jak zwykle parówki.
                          Od czasu do czasu jem pasztety sojowe (chyba powinnam użyć słowa pasty) czy też
                          tzw. kotlety, ale ja nie utożsamiam tego z mięsem i dla mnie nazwy handlowe
                          tych produktów są po prostu nie trafione.
                          Dla mnie niejedzenie mięsa, ale przyrządzanie soi a'la mięso jest po prostu
                          chore, bo jednego czego nie uznaję to okłamywanie samej siebie.
                          • Gość: siedem znaczy się jestes git IP: 213.216.66.* 19.11.03, 13:10
                            i jestes dorosła. jesteś wiec w tych 0,13 promila awangardy. nawet doku ci nie
                            dorównuje bo on zabija owady [no chyba że ty też]

                            5040
                            • agaaska Re: znaczy się jestes git 19.11.03, 13:20
                              Dzięki :)

                              > dorównuje bo on zabija owady [no chyba że ty też]

                              Zabijam i zwalczam uparcie bo mam alergię na ich jad więc komar to mój wróg.
                              • Gość: siedem Re: znaczy się jestes git IP: 213.216.66.* 19.11.03, 14:15
                                > Zabijam i zwalczam uparcie bo mam alergię na ich jad więc komar to mój wróg.

                                nie chce byc namolny ale alergie wg prawdziwej medycyny sa skutkiem fatalnego
                                odżywiania.

                                5040
    • Gość: siedem ps IP: 213.216.66.* 18.11.03, 11:14
      rekordzistą w poruszaniu posmiertnym jest węgorz. po kilku godzinach
      wyfiletowany kawałek otoczony w bulke i jajko potrafi podskakiwac na patelni.

      5040
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka