emilia19
17.11.03, 17:32
ta dyskusja, pomiedzy obrońcami zwierząt a pracownikami rzeźni i jej
kierownikiem, wywarła na mnie ogromne wrażenie. Oglądając to myślałam, że
zaraz wyskoczę z fotela, podziwiam postawę obrońców zwierząt, którzy ze
stoickim spokojem przyjmowali wszelkie słowa, skierowane przeciwko nim. Ja
gdybym tam była, nie ustałabym chyba spokojnie. Postawa pracowników była
wręcz bezczelna. Z uporem twierdzili, że świnia wrzucana do oparzalnika, już
nie żyła. Podczas gdy widać było wyraźnie, że próbowała się wydostać, i
słychać było jej krzyk. Nie wiem, czy ci ludzie udają naprawdę takich głupich
i ślepych, czy tacy są... A to, że oskarżyli obrońców zwierząt o to, że
zapłacili pracownikom za to, aby na filmie pokazane były najokrutniejsze
sceny, to juz całkowity absurd. Ta dyskusja bardzo mną wzburzyła i
zbulwersowała. Ale taka jest prawda, tak wyglądają wszystkie rzeźnie, bo
miejsce kaźni nie może przywoływać miłych skojarzeń. Tylko dlaczego ludzie
tak bardzo boją się odstąpić od jedzenia mięsa?! Dopóki bedą jedli mięso,
muszą znać sobie sprawę, że zwierzęta są zabijane dla nich i na ich życzenie.
Jedynym wyjściem jest nie brac udziału w umacnianiu przemysłu mięsnego i
przejście na weg. Mi wcale nie byłoby szkoda, gdyby wszystkie rzeźnie zostały
zlikwidowane. Wręcz jestem za tym. Emilia.