Dodaj do ulubionych

wege + niewege

31.12.03, 12:16
Mam pytanie, kieruję je szczególnie do osób, które są w związku (mieszkają
ze sobą to dość ważne) z osobą niewege a sami są wege...jak to godzicie? A
co z dziećmi? Pytam bo nie wiem jak się ustosunkować do tego...slicznie
proszę o niewpisywanie głupich uwag, dziękuję pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • xmartinusx Re: wege + niewege 31.12.03, 14:40
      Nigdy nie zamieszkałbym z pod jednym dachem z osobą jedzącą mięso :) i tyle.
      Mam własny dom i wiem jak to jest. Doceniam tych, którzy mogą być
      wegetarianami/weganami, tych, którzy w jednej lodówce trzymają warzywa z
      trupem na drugiej półce. Dla mnie to horror he he :) Ale niestety większość
      młodych ludzi - wege, zanim ucieknie z domu żyje tak z rodzicami. Ale to już
      inna bajka. Przy okazji życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku!!!
      • Gość: +/- Re: wege + niewege IP: *.proxy.aol.com 31.12.03, 15:17
        Samżeś trupem umysłowym. Pogarda nie jest argumentem.
      • Gość: Tramp Re: wege + niewege IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 17:18
        > Doceniam tych, którzy mogą być
        > wegetarianami/weganami, tych, którzy w jednej lodówce trzymają warzywa z
        > trupem na drugiej półce.

        Sam jesteś moralnym trupem. Była wyrażna prośba: "slicznie proszę o
        niewpisywanie głupich uwag"
        • marchewunia Re: wege + niewege 31.12.03, 17:49
          No:o) dzięki Tramp;p...ej no przecio ktoś tu kiedyś pisał o mieszkaniu z
          niewegusem:-) no ludzie no;p
          • xmartinusx Re: wege + niewege 01.01.04, 05:22
            Nie rozumiem, dlaczego mnie zjechaliście :) Powiedziałem, co myślę. CHodzi o
            mieszkanie z osobą jedzącą mięso. Dla mnie sprawa jest jasna :)))) Odnośnie
            tolerancji to jest inaczej niż co niektórzy myślą. Moja rodzina ( rodzice,
            brat ) jedzą mięso i nikt sobie do oczu nie skacze. Szanujemy się nawzajem.
            Wigilię spedziliśmy przy jednym stole - ( każdy miał swoje jedzenie ) i było
            ok. Naprawdę. Jeżeli tematem jest " mieszkanie z niewegusem " to nie będę się
            rozpisywał i rzucał argumentów, że wegetarianizm jest super i tralalala.
            Ludzi, wrzućcie na luz :) a będzie dobrze. Spięci jesteście i czekacie, żeby
            zaatakować i dowalić. Mamy cholera dyskutować, czy jebać się nawzajem z góry i
            z boku????? Peace.
            • splenda cytat wegetarianski roku 2003 i 2004- o trupie w 01.01.04, 15:32
              kazdej lodowce optymalnej

              Nigdy nie zamieszkałbym z pod jednym dachem z osobą jedzącą mięso :) i tyle.
              Mam własny dom i wiem jak to jest. Doceniam tych, którzy mogą być
              wegetarianami/weganami, tych, którzy w jednej lodówce trzymają warzywa z
              trupem na drugiej półce. Dla mnie to horror he he :) Ale niestety większość
              młodych ludzi - wege, zanim ucieknie z domu żyje tak z rodzicami. Ale to już
              inna bajka. Przy okazji życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku!!!
          • Gość: Bartuss Re: wege + niewege IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 01.01.04, 16:40
            Hej Marchewka
            No o ile pamiętasz to ja nie jestem wege, ale czy to ma znaczenie, zwłaszcza że
            moja prawie-żona jest wegetarianką i lubie jej obiadki, a przez to i tak
            rzadziej jadam mięsko, i trzeba być po prostu tolerancyjnym dla ludzi i ich
            sposobów odżywiania się. Gdyby dzielić ludzi jeszcze na mięsożerców /
            wegetarian to rasizm siegnąłby zenitu. A wydaje mi się że powinniśmy się
            rozumiec i tyle. Jedni lubią to inni tamto.
            • Gość: Katrinko Re: wege + niewege IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 01.01.04, 17:07
              Mięso podaję tylko mojemu pieskowi, każda inna osoba w moim domu która chce
              jeść mięso, musi je sobie sama przynieść i przyrządzić! I tak wolałabym mieć
              partnera - wegetarianina. ale serce nie sługa:) No ale pracuję nad tym.
              A co do dzieci? Już szukam odpowiedniego lekarza - pediatry, żeby mieć wsparcie
              w starciach z moją tolerancyjną rodziną.
              • Gość: slawek Re: wege + niewege IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 18:39
                > Mięso podaję tylko mojemu pieskowi, każda inna osoba w moim domu która chce
                > jeść mięso, musi je sobie sama przynieść i przyrządzić! I

                Tz. z myszami , świnkami morskimi , krowami i koniami masz łatwo , ale co z
                kotami ,sokołami , orłami tygrysami itp . ;)))
                • Gość: Katrinko Re: wege + niewege IP: *.kedzierzyn-kozle.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 21:56
                  >ale co z
                  > kotami ,sokołami , orłami tygrysami itp . ;)))
                  Wiesz, mamy mały metraż:) Z nowych domowników poza psem i dzieckiem planuję
                  jeszcze tylko szczurka
        • Gość: +/- Re: wege + niewege + Tramp IP: *.proxy.aol.com 01.01.04, 21:23
          A czy uwaga o "trupach na drugiej półce w lodówce" była naprawdę taka genialna
          i zgodna z "instrukcjami"?
    • agaaska Re: wege + niewege 01.01.04, 16:20
      > Mam pytanie, kieruję je szczególnie do osób, które są w związku (mieszkają
      > ze sobą to dość ważne) z osobą niewege a sami są wege...jak to godzicie?

      Narazie mieszkam z rodzicami jak łatwo się domyślić wege nie są. I jakoś mi to
      nie przeszkadza. Mój chłopak, jak wiesz, też wege nie jest. Za pewien czas
      zamieszkamy razem, teraz tylko pomieszkujemy. Mi jakoś to co kto je nie
      sprawia kłopotu. Nie oceniam ludzi po zawartości talerza, chociaż z osobą na
      diecie optymalnej chyba nie dałabym rady dłużej pomieszkać.
      Jednak widzę, że czasem męczy to mojego chłopaka, tzn. nie to, że ja jestem
      wege tylko, że ja pewnie wolałbym wege faceta. Już nie raz o tym wspominał,
      ale powiem szczerze, ja nie chcę by on się zmieniał, a już na pewno nie pod
      presją.

      > A co z dziećmi?

      Nie wiem. O tym narazie nie myślę, chociaż w moim wieku to już jak najbardziej
      powinnam. Ja nim cokolwiek zrobię to najpierw muszę się nafaszerować
      literaturą fachową. Wydaje mi się, że na początku postawię na instynkt
      dziecka. Jeśli samo sięgnie po koltecika i w nim zasmakuje to ja to
      zaakceptuję. Dla mnie większym problemem jest jak w momencie gdy dziecko już
      się pojawi ochronić je przed słodyczami :)
      A jeśli chodzi o mojego mężczyznę to on uważa, że nasze dziecko będzie wege.
      Tzn. wydaje mu się, że ja właśnie tego chcę, a on w tej kwestii uszanuje moją
      decyzję.

      Pozdrawiam.

      Skad u Ciebie takie dylematy przed maturą? :)
      Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
      • Gość: slawek Re: wege + niewege IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 18:36
        wege nie jest. Za pewien czas
        > zamieszkamy razem, teraz tylko pomieszkujemy. Mi jakoś to co kto je nie
        > sprawia kłopotu. Nie oceniam ludzi po zawartości talerza, chociaż z osobą na
        > diecie optymalnej chyba nie dałabym rady dłużej pomieszkać.

        Hmmm a masz jakieś doświadczenia czy tylko uprzedzenia ????

        Slawek
        • agaaska Re: wege + niewege 01.01.04, 18:54

          > Hmmm a masz jakieś doświadczenia czy tylko uprzedzenia ????

          Osobiście nie znam żadnej osoby na tej diecie, na jakim ja świecie żyję :)
          A moje uprzedenia wynikają z tego co mogę poczytać na tej grupie i zdaję sobie
          sprawę z tego, że Ci opty którzy się tu pojawiają są tylko zakałą pozostałych,
          ale cóż ja na tej podstawie wyrobiłam sobie obraz pozostałych.
          A jaki to jest obraz:
          -opty wiedzą lepiej co JA powinnam jeść
          -opty w trosce o MOJE dobro dementują szerzone od setek lat mity wegetarianizmu
          -opty są wszędzie gdzie się ich nie prosi a do tego czują się tam jakby byli u
          siebie, nie zauważają jak niemiłymi są gości
          -opty nie szanują przekonań innych
          -opty ... i długo bym tak jeszcze mogła.
          Może to wynika z moich kompleksów, ale nie lubię przebywać z ludźmi, którzy
          traktują mnie z góry i na każdym kroku uświadamiają mi jaka to jestm głupia i
          naiwna, a którzy tak naprawdę nic w życiu nie osiągnęli i w ten sposób chcą
          poczuć się lepsi. Dlatego w trosce o dobre własne samopoczucie takich ludzi
          unikam.
          No i argument dla mnie decydujący - nie toleruję SMALCU a z tego co zauważyłam
          w opty to podstawa diety a tego w swojej lodówce bym nie zniosła.
          • Gość: Yi Re: wege + niewege IP: 207.44.154.* 01.01.04, 19:23
            > -opty wiedzą lepiej co JA powinnam jeść
            > -opty w trosce o MOJE dobro dementują szerzone od setek lat mity ...
            > -opty nie szanują przekonań innych

            Można tutaj wstawić "wege" zamiast "opty".


            • agaaska Re: wege + niewege 01.01.04, 19:27
              >
              > Można tutaj wstawić "wege" zamiast "opty".

              Chętnie, ale pod jednym warunkiem:
              pokaż mi choć jednego wege, który z takim poświęceniem udziela się na forach
              optymalnych jak optymalni na wegetarianizm. Wege mają prawo do obrony własnych
              przekonań i wartości, szczególnie w miejscach, które są tworzone z myślą o
              nich lub przez nich, a opty tego nie zauważają i nie szanują i pchają się z
              tymi swoimi brudnymi buciorami.
              • Gość: Yi Re: wege + niewege IP: 207.44.154.* 01.01.04, 19:42
                Chętnie ale pod jednym warunkiem:
                pokaż mi choć jedno forum optymalnych znajdujące się w takim miejscu jak to
                forum wegetariańskie. Czyli posród innych forum internetowych na które wchodzą
                tysiące ludzi dziennie.
                • agaaska Re: wege + niewege 01.01.04, 19:47
                  > Czyli posród innych forum internetowych na które wchodzą
                  > tysiące ludzi dziennie.

                  Nie spośród tyciąca innych ale tych dotyczących diety optymalnej, kiedyś
                  Krystyna_Opty w swej łaskawości w jednym ze swoich postów podała linki do
                  nich. Skoro tak żarliwie czytasz to forum i tak Cię bawi wyciąganie czyiś
                  wypowiedzi, to chyba nie sprawi Ci kłopotu poszperanie na jakimś forum o
                  diecie optymalnej. Chyba stać Cię na odrobinę obiektywizmu?
                  • Gość: Yi Re: wege + niewege IP: 207.44.154.* 01.01.04, 20:05
                    Nie zrozumiałaś mnie. Pokaż mi jakieś forum optymalnych które znajduje się w
                    takim portalu jak gazeta.pl. Na który wchodzą tysiące ludzi, wśród których są
                    optymalni, wegetarianie i cała reszta.
          • Gość: slawek Re: wege + niewege IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 20:56
            Czyli masz tylko uprzedzenia ;))) poza tym to nie jest forum wegetarian tylko
            forum o wegetarianiźmie i jak mówi Yi każdy tutaj może wypowiadać sie w sposób
            pochlebny lub nie tym modelu żywienia , co do Forum Optymalnych to wszystkie
            one sa na prywatnych serwerach , a i tak rozmawiają tam wegetarianie ;))))

            Slawek
            • marchewunia Re: wege + niewege 02.01.04, 09:42
              Wydawało mi się, że prosiłam o odpowiedź na temat powyżej a nie wywód o
              optymalnych nie!?? To zamknąć się i odpowiadać na pytania:o)
              Dziękuję tym którzy odpowiedzieli...myślę o tym bo tez mam faceta niewege i
              tak się zastanawiam, co by było gdyby...co do dzieci to też bardziej myślę o
              słodyczach, tymabrdziej, że mój facet je UWIELBIA...eh...no nic zobaczymy jak
              to będzie, pozdrawiam i jesio raz dziękuję!
              • Gość: slawek Re: wege + niewege IP: *.icpnet.pl 02.01.04, 10:49
                >To zamknąć się i odpowiadać na pytania:o)
                He he coz za zachowanie ;) z takim zachowaniem to szukaj tylko weguska bo
                normalny facet to długo nie wytrzyma ;)))

                Slawek

                P.S.
                Czy teraz jest wystarczająco na temat ???
                • Gość: egaheer Re: wege + niewege IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 14:46
                  Przecież dała :o), nie musisz tego brać na poważnie... Chociaż może weź?
                  Będzie spokojniej...
                  Marchewuniu, mój facet nie dość że nie jest wege, to nawet nie jest
                  wszystkożerny, mógłby się żywić samym mięsem. Strasznie mnie denerwuje, jak
                  zrobię coś dobrego, np. curry z ciecierzycy, a on próbuje i mówi: 'bardzo
                  dobre, ale powinnaś dodać kurczaka'. To samo potrafi mi powiedzieć przy
                  sałatce! Trochę to dla mnie dziwne, bo sałatki od zawsze uznawałam tylko
                  wegetraiańskie, mieso mi tam nie pasowało.
                  Generalnie nie mieszkamy razem, często ja śpię u niego albo on u mnie,
                  wyjeżdżamy też na wakacje, weekendy i różne takie. Śniadanie jemy razem, kazdy
                  sobie komponuje własne kanapki. Na obiad też coś kombinujemy, naprawdę mogę
                  zjeść ziemniaki i surówkę i nie umrzeć od tego (jego rodzina chyba nie wierzy
                  w to do końca), czasem idziemy cos zjeśc do jakiejś knajpki i cos wege się
                  znajduje.
                  Ale zupełnie szczerze mówiąc, długoterminowego mieszkania z nim sobie nie
                  wyobrażam - mogę zrobić kanapkę z szynką, ale robienie obiadu z surowego
                  mięcha przekracza moje mozliwośći:( a przypuszczam, że zacząłby tego prędzej
                  czy później wymagać. U Ciebie jest inna sytuacja, jeśli dobrze zrozumiałam
                  chłopak akceptuje Twój wegetarianizm bezwarunkowo, zazdroszczę Ci strasznie :)
                  Dzieci mieć nie chcę. Lubię z nimi rozmawiać, jak mnie najdzie, natomiast nie
                  mam i nigdy nie miałam instynktu macierzyńskiego. Nie chcę próbować, czy jak
                  urodzę, to mi 'sie zrobi', nie będę eksperymentować. Jeśli mnie kiedyś bardzo
                  dopadnie, to tyle niechcianych dzieci czeka na adopcje - ale to juz nie na
                  temat. Generalnie wolę koty. Będę mieć ich całe mnóstwo i będę je karmić
                  kiszonymi ogórkami i sałatką z buraków:))
                  (Dla wolniej kapujących: Tak. to był żart:))
                  • marchewunia Re: wege + niewege 02.01.04, 15:52
                    Bardzo dziękuję za Twoją odpowiedź...wiesz ja nie mieszkam jesio z moim
                    facetem...ale z tego co mówi to zgodzi się na robienie sobie wszystkiego albo
                    kupowanie...nie wiem jak z dziećmi ale tak daleko jesio nie wychodzę:-
                    )...podobnie jak Ty niezgodzę się na przygotowywanie mięsnych dań, aha mój
                    chłopak również może jeść tylko mięso, ale sałatki woli bez:o)
                • marchewunia Re: wege + niewege 02.01.04, 15:55
                  Jesio wytrzymuje:o) a tak w ogóle to lubię sado-maso;p hyhy

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka