po.prostu.ona
11.01.07, 22:09
Kotu, którego ciało przeniosłam z jezdni na trawnik, by nie masakrowały go
samochody. Był pięknym, dużym, dorodnym czarnuszkiem. Miał zadbane futerko.
Szkoda, że jego właścicielom zabrakło serca i wyobraźni.
Bardzo mi przykro, że nic więcej nie mogłam dla niego zrobić :-(