ohne_zucker
30.05.10, 19:32
nie dość, że umoczony w służby PRL to jeszcze:
Bardziej znane są słowa Komorowskiego sprzed lat. Najbardziej te o polskim
lotniku, który poleci nawet na drzwiach od stodoły. Teraz inne słowa z
przeszłości są wykorzystywane jako broń politycznych przeciwników.
Szczególnie tekst o kiepskim snajperze, który nie trafił w samochód
prezydenta Kaczyńskiego w Gruzji w sierpniu 2008 r. Czy nazwanie duńskich
kobiet "kaszalotami". Ale niemal każdego dnia marszałek Sejmu dostarcza
nowej amunicji.
21 marca podczas debaty prawyborczej z Radosławem Sikorskim:
Musi być perspektywa dobrego wychowania dziecka, zanim zostanie rodzicom
przyznana metoda in vitro.
9 maja w Moskwie, komentując udział Polaków w defiladzie:
Zawsze mamy gdzieś w zanadrzu polską pamięć, że 400 lat temu, w trochę
innym charakterze, żołnierze polscy maszerowali po placu Czerwonym.
13 maja podczas spotkania ze studentami na Uniwersytecie Śląskim:
Mowy powinny być krótkie, a kiełbasy tylko długie.
Pytają mnie, dlaczego kobiety całuję w rękę. Odpowiadam, że od czegoś
trzeba zacząć.
16 maja w Łazienkach Królewskich podczas prezentacji komitetu honorowego
do premiera, który wręczył mu szalik w barwach narodowych:
Widać, że nie jesteś ani z Poznania, ani z Krakowa, ani ze Szkocji, skoro
wręczasz mi tak cenny dar.
18 maja podczas wizyty na terenach dotkniętych powodzią:
Woda ma to do siebie, że się zbiera, stanowi zagrożenie, a potem spływa do
Bałtyku.
20 maja, komentując odwiedziny u powodzian:
Miałem przyjemność wizytować tereny zalane.
21 maja podczas kolejnej wizyty na wałach przeciwpowodziowych:
W zeszłym roku powódź, w tym roku powódź, więc pewnie ludzie są już
oswojeni, obyci z żywiołem.
27 maja przy przedstawianiu kandydatury Marka Belki, dyrektora w MFW, na
prezesa NBP:
Jest to były premier, były wicepremier, minister finansów, a obecnie
zastępca sekretarza generalnego ONZ.
KANDYDAT PROSTO Z WIOSKI - BRONISŁAW KOMOROWSKI!