dzisiaj wygrałam sprawę alimentacyjna w sądzie - tzn. ojciec dziecka poszeł na
ugodę

)) wiecie co??? po tym wszystkim poczułam się tak naprawdę wolna

)) dawno już nie czułam takiej ulgi na sercu

))
przykre jest tylko to, że tatuś nie chciał zobaczyć swojej córki a widział ja
po raz ostatni jak miala dwa tygodnie teraz ma 11 miesięcy i mieszka od nas
dobre 400km

(((