Dodaj do ulubionych

pyt.do P.dr. Wyrzykowskiego-Hypafix

17.02.10, 18:25
Witam
W streszczeniu przypomnę naszą historie.
Julia mając 4 latka w grudniu 2006 została poparzona herbatą miała przeszczep
-lewa rączka.
od lutego 2007 używałam plastrów cica,miała też serie
laserów,natłuszczanie,ochrona przed słońcem
od około marca 2009 przeszłam tylko na Hypafix i natłuszczanie w razie
konieczności.
Czyli około roku stosuje Hypafix blizny sa nadal białe ale wypukłe,aktualnie
Julia ma 7 lat a ja kiedyś wyczytałam gdzieś na internecie że skóra dziecka
blizny rozwijają się do 10 roku życia( tzn do wtedy można coś jeszcze zrobić),
i stąd sie bierze moje pytanie:
Jak długo mogę stosować Hypafix nadmieniam iż aktualnie zmieniam plastry na 3
dobę natłuszczam na godzinkę po kąpieli znów nakładam.

Bardzo proszę o odpowiedź.
Dziękuje.
Obserwuj wątek
    • dwyrzyk Re: pyt.do P.dr. Wyrzykowskiego-Hypafix 18.02.10, 23:42
      Szanowna Pani; Zdarzają się blizny "czynne" nawet po 20 latach, ale
      podstawowym dowodem na to, że proces przebudowy w bliźnie jeszcze
      trwa jest jej przekrwienie - blizna taka jest przynajmniej różowa.
      Blizna biała oznacza "wycofanie się" naczyń z blizny, czyli niejako
      zakończenie procesu przebudowy. Generalnie taka bliznę trzeba
      intensywnie natłuszczać (np. Nanobase), a jakiekolwiek zdecydowane
      zmiany wymagają działań chirurgicznych lub laserem
      wysokoenergetycznym (o ile można realnie coś zrobić i jest to
      właściwy czas na takie działanie). Pozdrawiam Dariusz Wyrzykowski
    • geraneta Re: pyt.do P.dr. Wyrzykowskiego-Hypafix 01.02.15, 19:29
      Witam.
      Synek uległ poparzeniu III stopnia.Od jakiegoś czasu stosuję plastry hypafix, synek w nocy strasznie drapie miejsca zaklejone.Czego to jest objawem?Czy blizny trzeba mocno ściskać podczas zaklejania?
      • katarynaa5 Re: pyt.do P.dr. Wyrzykowskiego-Hypafix 06.02.15, 16:40
        W przypadku mojego syna skóra reagowała podobnie, alergicznie, na plaster. Robiliśmy dłuższe przerwy w oklejaniu i wówczas natłuszczaliśmy skórę częściej, żeby skóra się "uspokoiła'. Jak zaróżowienie minęło, wracaliśmy do oklejania. Dodatkowo, przy dużym nasileniu świądu, podawaliśmy Xyzal lub Fenstil. Wszystko było konsultowane z lekarzem. Nie było łatwo, życzę powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka