Dodaj do ulubionych

Czy jesteś zazdrosny Kolejarzu?

16.09.08, 21:04
deser.pl/deser/1,83454,5066005,Piekna_Julia_i_Donald__Romans_wisi_w_powietrzu_.html
Czy już się nie kochasz w "Pięknej Julii" (sługusce Kremla)?
Obserwuj wątek
    • skoonk sorry, że się wtrącam 16.09.08, 22:48
      najglupszy-nick napisał:
      > Czy już się nie kochasz w "Pięknej Julii" (sługusce Kremla)?

      prowokacja na czasie, sprawa nabiera pędu, kojarzy mi się z takim ponadczasowym
      tekstem o parach przeciwieństw - myłości i wojnie:
      When routine bites hard
      and ambitions are low.
      And resentment rides high
      but emotions won't grow.
      And we're changing our ways
      taking different roads.

      Love, love will tear us apart again
      Love, love will tear us apart again
      • najglupszy-nick Re: sorry, że się wtrącam 17.09.08, 00:18
        To jest klasyk:
        pl.youtube.com/watch?v=K0dfd_L4tDk
        i przekład klasyka:
        pl.youtube.com/watch?v=1zhOXzsN5qs
        • skoonk Re: sorry, że się wtrącam 17.09.08, 12:36
          najglupszy-nick napisał:
          > i przekład klasyka:
          > pl.youtube.com/watch?v=1zhOXzsN5qs

          oj, cieniuchno... Posłuchajże Naj tego:
          ... coraz takty nagli i tony natęża,
          A wtem puścił fałszywy akord jak syk węża,
          Jak zgrzyt żelaza po szkle przejął wszystkich dreszczem
          I wesołość pomięszał przeczuciem złowieszczem.
          Zasmuceni, strwożeni, słuchacze zwątpili,
          Czy instrument niestrojny? czy się muzyk myli?
          Nie zmylił się mistrz taki! on umyślnie trąca
          Wciąż tę zdradziecką strunę, melodyję zmąca,
          Coraz głośniej targając akord rozdąsany,
          Przeciwko zgodzie tonów skonfederowany;

          jak Julia z Don Tuskiem, jak z carycą familia,
          tako mnie ten wasz zespół muzycznie dobija.
          • najglupszy-nick Re: sorry, że się wtrącam 17.09.08, 19:24
            skoonk napisała:

            >
            > jak Julia z Don Tuskiem, jak z carycą familia,
            > tako mnie ten wasz zespół muzycznie dobija.

            Rzecz gustu. Jak widać z filmiku publiczność całkiem nieźle się bawiła.
            • skoonk Re: sorry, że się wtrącam 18.09.08, 08:50
              najglupszy-nick napisał:

              > Rzecz gustu. Jak widać z filmiku publiczność całkiem nieźle się bawiła.

              Rzecz gustu... To ucina dyskusje.
              Wszyscy się setnie ubawili, a zespół sie rozpadł. Rzecz gustu?

              Coraz głośniej targając akord rozdąsany,
              Przeciwko zgodzie tonów skonfederowany;
              Aż Klucznik pojął mistrza, zakrył ręką lica
              I krzyknął: "Znam! znam głos ten! to jest Targowica!"

              To nie rzecz gustu lecz słyszalny zgrzyt!
              A na czym to polega?
              Kto słucha, ten wie!
              • najglupszy-nick Re: sorry, że się wtrącam 18.09.08, 11:23
                skoonk napisała:

                > Aż Klucznik pojął mistrza, zakrył ręką lica
                > I krzyknął: "Znam! znam głos ten! to jest Targowica!"
                >
                >

                Bardziej zrozumiałe byłoby Kulczyk nie Klucznik...
              • napoj.chmielowy Re: sorry, że się wtrącam 18.09.08, 21:52
                skoonk napisała:

                >
                > Rzecz gustu... To ucina dyskusje.
                > Wszyscy się setnie ubawili, a zespół sie rozpadł. Rzecz gustu?
                >

                Zespól się rozpadł Śmierdzielko tylko dlatego, że pewnemu egoistycznemu
                tchórzowi ciągle zgrzytało w uszach (zadziwiająco podobne były te zgrzyty do
                tych, których Twoje uszy nie znoszą). Tchórz ten reprezentuje sobą pewien
                muzyczny talent, ale nie chce go mierzyć z publicznością, nie chce tego talentu
                w ogóle mierzyć bo uważa, że w ten sposób jego talent jest nieskończny, ale ja
                na takie dziecinady już nie mam czasu (dopala się on na końcu coraz szybciej
                przesuwającej się wskazówki).
                > Coraz głośniej targając akord rozdąsany,
                > Przeciwko zgodzie tonów skonfederowany;
                > Aż Klucznik pojął mistrza, zakrył ręką lica
                > I krzyknął: "Znam! znam głos ten! to jest Targowica!"
                >
                > To nie rzecz gustu lecz słyszalny zgrzyt!
                > A na czym to polega?
                > Kto słucha, ten wie!
                • skoonk Re: sorry, że się wtrącam 19.09.08, 09:25
                  napoj.chmielowy napisał:
                  > Zespól się rozpadł Śmierdzielko tylko dlatego, że pewnemu egoistycznemu
                  > tchórzowi ciągle zgrzytało w uszach (zadziwiająco podobne były te zgrzyty do
                  > tych, których Twoje uszy nie znoszą).

                  Jestem skoonk, nie śmierdzielka. A Ty opoju zapewne muzykologiem vokalistą i
                  psychiatrą w jednej osobie, czyli bogiem, panem chaosu.
                  W polityce rzecz ma się całkiem podobnie, a z kasą nawet bardziej.
                  www.youtube.com/watch?v=JcDd4HNfmnU&feature=related
                  Śpiewać każdy może,
                  trochę lepiej, lub trochę gorzej,
                  ale nie oto chodzi,
                  jak co komu wychodzi.
                  Czasami człowiek musi,
                  inaczej się udusi,
                  ooo

                  Lubię piosenki, różne inne dźwięki
                  szczególnie jak mnie co wzruszy
                  rzuca mnie się na uszy.
                  Teraz będę już szczery
                  wybrałem drogę kariery,
                  kariery na estradzie,
                  na pewno sobie poradzę.

                  Stoję przy mikrofonie,
                  niech mnie który przegoni,
                  różne sceny, brygady,
                  już nie dadzą mi rady
                  bo ja się wcale nie chwalę
                  ja po prostu niestety mam talent.

                  Jak człowiek wierzy w_siebie,
                  to cała reszta to betka,
                  nie ma takiej rury na świecie,
                  której nie można odetkać
                  wejść na estradę i zostać,
                  cała reszta to rzecz prosta.

                  A ja wiem co jest grane,
                  dlatego tutaj zostanę,
                  będę śpiewał piosenki
                  będą klaskać panienki
                  będą dawać mi kwiaty
                  będę teraz bogaty
                  bo ja się wcale nie chwalę
                  ja niestety mam talent
                  jak głos wydaje z_siebie
                  wszyscy są w_siódmym niebie
                  • napoj.chmielowy Re: sorry, że się wtrącam 19.09.08, 10:28
                    skoonk napisała:

                    > Jestem skoonk, nie śmierdzielka. A Ty opoju zapewne muzykologiem vokalistą i
                    > psychiatrą w jednej osobie, czyli bogiem, panem chaosu.
                    >

                    Gruba pomyłka. Jestem schorowanym alkocholikiem. Z tego wynika duży chaos w moim
                    życiu, ale nie ma w tym ani boskości, ani psychiatrii.
                    • skoonk Re: sorry, że się wtrącam 20.09.08, 15:50
                      napoj.chmielowy napisał:

                      > Gruba pomyłka. Jestem schorowanym alkocholikiem. Z tego wynika duży chaos w
                      moim życiu, ale nie ma w tym ani boskości, ani psychiatrii.

                      no właśnie - wracamy do punktu wyjścia - pary "miłość i wojna"
                      Love, love will tear us apart again
                      Love, love will tear us apart again
    • skoonk Re: Czy jesteś zazdrosny Kolejarzu? 19.09.08, 11:06
      najglupszy-nick napisał:

      > Czy już się nie kochasz w "Pięknej Julii" (sługusce Kremla)?

      Kolejar! Trzymaj się Julki! Perfumowany Ryży atakujeeeeeeee!
      Szef polskiego rządu (po przeprowadzonych w środę rozmowach w Szwecji) podczas
      wizyty na Ukrainie apeluje w imieniu całej Unii Europejskiej do władz w Kijowie,
      by utrwalały demokratyczny porządek w kraju.

      Może by tak do Szwecji po błogosławieństwo dla utrwalenia demokratycznego
      porządku w PCH? Piszą tu o tchórzu-alfa, który zdominował Perfumowaną Chulandię.
      Chyba nie o Tobie te słowa - Ty przecież oligarCh, Ty gwarant sukcesu PCHEuro
      2012, Ty obrońca naszej Wartości.
      • skoonk PS: Kolejar! Uważaj na Ryżego! 19.09.08, 11:29
        skoonk napisała:

        > Szef polskiego rządu (po przeprowadzonych w środę rozmowach w Szwecji) podczas
        > wizyty na Ukrainie apeluje w imieniu całej Unii Europejskiej do władz w Kijowie

        Nie zapomnij, że Ryży jest perfidny - teraz smali cholewy do Juli, a przed
        chwilą puścił kantem Gandzie Borys, by utrwalić porządek w imię racji
        geopolitycznych i poprawy stosunków polsko-białoruskich bez ZPnB.
        • kolejar Re: PS: Kolejar! Uważaj na Ryżego! 19.09.08, 12:01
          skoonk napisała:
          ...a przed chwilą puścił kantem Gandzie Borys, by utrwalić porządek w imię racji
          geopolitycznych i poprawy stosunków polsko-białoruskich bez ZPnB.

          Co do Angie Borys, to można dyskutować, czy puścił kantem, czy nie? Bo właśnie
          geopolityka... Bez UE się nie da nic i to si wi - także w Miensku. Generalnie
          chodzi o Rzplitą i odzyskanie Jej ziem utraconych wszelkimi sposobami - także
          pokrętnymi. Te pokrętne zresztą najlepsze, a najprostsze najgorsze - wojna.
          Dlatego też fajny byłby romans Donka z Julką, gdyby taki był. To lepsze niż
          nieudolne próby pedalenia się z Wiktorem Ju. Julka jednak reprezentuje chyba
          wciąż OUN? To STRATEGICZNIE ważne! Niech żyje Ataman Petlura i Stepan Bandera!
          Ordery dla kombatantów UPA? Niewykluczone. Ordery dla kombatantów SS
          "Hałyczyna"? To już byłoby taaakie przegięcie, że Medinat wstrzymałby dostawy
          technologii zbrojnej - czołgi T-84 i system opl "Kolczuga" by przestały istnieć.
          Z drugiej strony bez rosyjskich silników Kuzniecow (samoloty) i wielkich Diesli
          z Kołomnej też się nie da... Ot, Ukraina i Julka - moje kachanyje...
          • skoonk Otello na Ukrainie 19.09.08, 14:08
            kolejar napisał:

            > chodzi o Rzplitą i odzyskanie Jej ziem utraconych wszelkimi sposobami - także
            > pokrętnymi. Te pokrętne zresztą najlepsze,

            Może Archijerej Andrej Szeptyckyj natchnąłby polityków, może powołać go na
            patrona UE? Miały powstać o nim ze dwa filmy w tym roku. Były juz nawet pokazy
            tego ukrainskiego, ale czy była oficjalna premiera?
            Metropolit Andrej jest ważną postacią tego dramatu.
            W ogóle słabo filmują naszą historię... tyle ważnych spraw ulega rozmyciu.
            • kolejar Re: Otello na Ukrainie 19.09.08, 14:51
              skoonk napisała:
              > Może Archijerej Andrej Szeptyckyj natchnąłby polityków, może powołać go na
              patrona UE?

              No, może z tym patronem UE to przesada, ale... Taaak, to postać MOCNO
              kontrowersyjna... Wszak z jednej strony na rozkaz hitlerowski (AGENT!)
              pobłogosławił był oficjalnie Dywizję SS "Hałyczyna" - i o co się w tym
              błogosławieństwie NAPRAWDĘ modlił? o z drugiej strony równolegle wydał tajne
              polecenie klerowi (chyba głównie zakonnemu) - ratować Starszych Braci w Wierze
              jak się da!!! I tak do Klasztoru Studytów Hreko-Katolickoho Wyznanija trafił syn
              żydowskiego adwokaciny z Przemyślan - Adam Rothfeld. Potem ochrzcił się w
              Świętej Katolickiej a Uniackiej wierze jako Daniel, a po drodze mu nieme "h"
              zgubili, więc stąd nam się wziął Pan Minister i Profesor Adam Daniel Rotfeld.
              Poza tym - mało ważne - mój Stary mi mówił, że brat jego Ojca a mojego Dziada
              był Biskupem Sufraganem Archidiecezji Lwowskiej Św. Jura....
              • skoonk Hamlet krakowski 19.09.08, 17:10
                > No, może z tym patronem UE to przesada, ale... Taaak, to postać MOCNO
                > kontrowersyjna...

                Właśnie. Był mistrzem gry politycznej, pokrętnej podobnie jak wspólczesny poker
                z Putinem. Świat ówczesny wydawał się rozbity na dobro i zło w każdej sytuacji.
                Ale Andrej patrzył daleko, planował przebiegle, wygrywał kompromisy, łagodził
                napięcia. Twardziel. Czy Don Ryży z Duce Rado dadzą radę? Adonai im sprzyja.
    • kolejar Re: Czy jesteś zazdrosny Kolejarzu? 19.09.08, 11:45
      Najglupszy! Podajesz tu bardzo nieświeże linki - ten romans był sensacją
      szmatławców ładnych parę miesięcy temu. Jeśliby w tym było cokolwiek prawdy, to
      tym lepiej. Nie mam powodów do zazdrości - to wręcz absurdalne. Kiedyś, dawno
      temu, w sytuacji bardzo kryzysowej (dla Julki)wysłałem jej na priva bardzo
      romantycznego maila. Nie mam żalu, że nie odpowiedziała, ale za to nadzieję, że
      takie maile (przecież nie tylko ode mnie! - adres priv dostałem z kręgów pewnej
      "NGO") w krytycznym momencie były dla niej wsparciem - zwłaszcza z Rzplitej. I
      tu możemy przejść do rzekomego romansu. To dobrze, jesli Donek romansuje z Julką
      a Radek z Condie. I jeszcze jedno. Nazywając Julkę sługuską Kremla, wykazujesz
      totalną, plebsową indolencję. Ona do niedawna była ścigana listem gończym na
      terenie Federacji Rosyjskiej!!! Taka ona sługuska Kremla jako i Donek. Po prostu
      Wiktor Ju. to PiS, a Julka to PO - i to chodzi w tej grze - wybory na Prezia
      samostijnej Ukrainy niebawem, bardzo niebawem... Sytuacja się zaostrza bardziej
      niż u nas. Ale dogonimy! Przed wyborami zwyzywać się od ostatnich gnid, sługusów
      itp. też zdążymy! Nie martw się, nasz konflikt Po-PiS wcale nie jest taki nijaki
      - on też żyje i ożyje w pełnej krasie wraz z kalendarzem PKW. Do boju!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka