Dodaj do ulubionych

w odpowiedzi na atak pana Piotra Iwickiego na blog

28.07.13, 22:17
Panie Piotrze Iwicki powiem tak: rozbawił mnie Pana wpis na blogu do łez; ) walczy Pan o opinie w sprawie jakiejś swojej małej imprezki (kino letnie), jakby chodziło o pana życie, a takich imprez wszędzie dokoła odbywają się setki. Nie chce mi się przepychać i walczyć na miny – przez chwilę, kiedy tam przyszłam (wcale nie zmieszana, bo niby dlaczego – ale jak to mówią „każdy sądzi według siebie” i pan uważa, że ja powinnam czuć się zmieszana, więc w pana opinii byłam zmieszana) – więc jak już przyszłam do tego zakątka na parkingu przy gminie, to wcale mnie nie obchodziło ile jest osób, czy pana pokaz jest większy, czy mniejszy niż mój wcześniejszy – gdyby o to chodziło, to przysłałabym kogoś z mojej młodzieży (mam ich aż nadto, a moi znajomi, którzy to przeczytają, wiedzą o czym mówięwink, zrobiliby zdjęcia, albo nawet film, policzyli dokładnie i tyle. Jakoś do tej pory nie ukazał się z mojej strony żaden taki komentarz (nawet jak pan wcześniej w jakiejś gazecie napisał, że na rynku były „niezliczone ilości straganów” co podczas towarzyskich spotkań w gronie znajomych do dziś jest już przysłowiowe i weszło do zestawu sloganów jako przykład superkitu, w który nikt nie wierzy – to też nie komentowałam – bo po co?). Teraz pan wysmarował wpis na kartkę A4 starając się nie wiem po co deprymować coś, co już robił ktoś wcześniej, mało tego – starając się mnie osobiście dotknąć czy obrazić. Nie obrażam się – na „Pachnidle”, które kiedyś wyświetliliśmy na Rynku było ponad 300 osób (a licząc Pana miarą 900wink, zabrakło miejsc, ludzie siedzieli na okolicznych ławkach i akurat tamtego wydarzenia dokumentację zdjęciową cały czas posiadam (a tym razem Pan jakoś wyjątkowo się zdjęciami nie chwali). Na wczorajszy film przyszłam bo lubię kino francuskie, za mną siedziały Pani Adamiak, Pani sołtys Wolska i mama Pani Adamiak – mogą poświadczyć, że nie oglądałam się za siebie bo przyszłam, na film a nie „do kina”. I jeszcze jedno, wczoraj wieczorem na tym parkingu kiedy widziałam, że wprawdzie ludzi nie jest wiele, ale głównie przyszła młodzież - pomyślałam sobie, że to fajnie, że mogli przyjść, razem obejrzeć film zamiast na przykład pić piwo (choć film promował m.in. palenie jonitów jako sposób na życiowe problemy i nie wiem co na to pani pełnomocnik od uzależnień). Pewnie to Pana nie zmartwi, ale po tym całkiem niepotrzebnym ataku odpadło panu kilku widzów, bo ani „Betko z koleżanką”, ani „nasza młodzież” (nasze dzieci z przyjaciółmi), która też przyszła na wczorajszy pokaz (ale są w wieku kiedy afiszować się z rodzicami to obciach i przypał) już więcej na pewno nie przyjdzie. I tak teraz integruje się Raszyn - powodzenia
Obserwuj wątek
    • raszyniak39 Re: w odpowiedzi na atak pana Piotra Iwickiego na 29.07.13, 07:08
      tak przed pracą zajrzałem i nawet kawy już pić nie trzebawinkw pracy zajrzę do Sęklera i Iwickiego i wszystko się wyjaśni. Choć myślę, że może o to chodziło by przy pierwszej projekcji zrobić zamieszanie. Reklama jak się patrzy.
    • jacek-wisniewski Pax vobiscum 29.07.13, 12:02
      Od 1990 roku nauczyłem się, że ludzi w Gminie Raszyn należy dzielić na tych, którym się "chce" i na tych którym cokolwiek by się działo "się nie chce". I Dorota i Piotr są ludźmi, którym się chce. Grzegorz należy natomiast do tych, którzy nigdy nie odmawiają pomocy przy społecznym działaniu. Cokolwiek pisze i cokolwiek mówi, to nie znam przypadku aby odmówił pomocy. Dlatego, pomimo wielu trudnych wspólnych relacji z każdą z tych osób, bardzo ich szanuję. Kiedy na początku tej kadencji pytany dlaczego nie "wykańczam" Doroty i jej stowarzyszenia odpowiedziałem, że w obecnej kadencji ma okazję pokazać na co faktycznie ją stać bez politycznego wsparcia w urzędzie, to spotkałem się z dużym zdziwieniem. Ale Dorota od 3 lat organizuje i imprezy plenerowe i zajęcia dla mieszkańców. Nic nie ma podawane na tacy, wszystko musi wywalczyć i wychodzić. Jednak nie zawiesiła działalności na 4 lata obecnej kadencji. Brawo. Piotr jest prawdziwym fachowcem od organizacji kultury. Żadnej społeczności lokalnej nie stać na pozbywanie się fachowców czy walkę z nimi. Dyskusja o ilości oglądających ostatni film jest kompletnie niepotrzebna. Ja, gdybym nie oglądał go wcześnie poszedłbym leżakować na rynku. Ale oglądałem. W kulturze organizatorzy dają ofertę uczestnikom. Jak jest ona zgodna z ich oczekiwaniami to frekwencja jest. Jak się mija to jej brak. Ale nie można z powodu obawy o tą frekwencję nie robić nic. Ja wolałbym i firmy i imprezy w Falentach z kompletem widzów. Zapewne kiedyś do tego dojdziemy. Dziś w interesie wszystkich mieszkańców ten niepotrzebny dialog powinien zostać zakończony. Dlatego proponuję "pax vobiscum".
      • osiolek31 Re: Pax vobiscum 02.08.13, 08:35
        Dlatego może Pan Piotr niech się zajmie koncertami, czy eventami kulturalnymi, skoro tak dobrze mu to wychodzi, a nie miesza się do rządzenia gminą, bo na tym podwórku "dał ciała" koncertowo. Mieszkańcy nadal mu pamiętają traktowanie szeregowych pracowników gminy, gorzej niż w Tesco oraz wiele efektownych działań zamiast...
      • osiolek31 Re: Pax vobiscum 06.08.13, 10:50
        Panie Jacku,
        Czy może mi Pan wyjaśnić jeden drobiazg?
        Gdy Pan Piotr Iwicki był wójtem tzw. opozycja wylewała na niego tony "szamba", teraz jak jest radnym to ta sama opozycja wynosi go pod niebiosa jaki to on fajny i pro społeczny.
        Co bardziej zabawne ta sama opozycja w każdych kolejnych wyborach podsuwa nam głosującym kolejnego wspaniałego kandydata na wójta (ostatnio mieliśmy poprzeć pana Zarembę zamiast pana Rajkowskiego, który zastąpił pana Iwickiego). A jak już tym wójtem zostanie, okazuje się być kolejnym wrogiem publicznym. To brzmi głupio, ale ta zabawa coraz bardziej przypomina żaglówki na jeziorze.
        • jacek-wisniewski Re: Pax vobiscum 06.08.13, 12:42
          W latach 2002 - 2006 Pan Iwicki był Wójtem. I był rozliczny za to co robił jako wójt. Gmina Raszyn wymagała nie tylko współpracy wielu lokalnych "stronnictw" ale również wielu odważnych decyzji. Ja od wielu lat mam swój pogląd i na rozwój naszej gminy i na to w jaki sposób powinna działać władza samorządowa. Dlatego miałem swoje zdanie o tym co się działo w tamtej kadencji i kolejnej. Jednak na tyle było ono artykułowane w sposób cywilizowany, że dziś możemy wspólnie dyskutować o przyszłości Gminy Raszyn. Takie dyskusje mam również z następcą Piotra Iwickiego oraz jego zwolennikami. Gdyby dało się tak rozmawiać z obecnym wójtem, to zapewne bym rozmawiał. Ale się nie da. Polityka, nawet ta lokalna wymaga elastyczności w negocjacjach i sprecyzowania poglądów. Ja nie rozmawiam z nikim o stanowiskach pracy dla siebie i swoich zwolenników. Rozmawiam o programie i sposobie jego realizacji. Chyba jestem dobrym partnerem do dyskusji? Oczywiście mógłbym się obrażać na każdego o to co mówiono na mój temat lub to w jaki sposób mnie potraktowano. Ale wolę szukać możliwości dla realizacji dobrych pomysłów na Gminę Raszyn.
          • osiolek31 Re: Pax vobiscum 06.08.13, 13:28
            Dzięki za wyczerpującą odpowiedź,
            Rozumiem nauczka na przyszłość sprawdzać dokładniej kogo się popiera i rozważniej wybierać w drugiej turze "mniejsze zlo".
            • piotrfalenty Re: Pax vobiscum 07.08.13, 20:39
              No i po urlopie. Ale nie razem z Iwickim jakby ktoś podejrzewał. Ten zapewne gdzieś daleko za górami za morzami a ja tylko nad polskimi jeziorami. Jak powrócę do świata żywych i przejrzę to co mnie ominęło to głos zabiorę. A dziś jestem jeszcze choć myślami w Giżycku. Jutro praca, praca, aż żal wracać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka