Po Gminnych Dożynkach, na których organizacje pozarządowe zostały zmuszone do organizacji pikiety odmową udostępnienia miejsca na stadionie, mam pytanie do obecnego wójta. Czy było warto wszczynać wojnę z NGO? I po co? W NGO zrzeszonych w Forum Rozwoju Gminy Raszyn jest ok. 340 osób. Wszyscy są zniesmaczeni wójtową cenzurą. Z listu roznoszonego w imieniu wójta na dożynkach wynikała, że wójt potraktował tą gminną imprezę jako początek kampanii wyborczej. Artykuł w Kurierze Południowym i zapewne kontynuacja w kolejnym numerze chyba nie jest najlepszym pomysłem na promocję

.
I kolejne pytanie, kto był pomysłodawcą durnego pomysłu na wojowanie ze stowarzyszeniami?