rybianka77
14.04.09, 23:17
Dzisiaj, na Rybiu było takie zdarzenie...Wsród biegających na ulicy kilkunastu
dzieci, podjeżdża pod swoją posesję pan "studniarz" dużym, ciężarowym
samochodem załadowanym rurami...Technika i brak umiejętności prowadzenia
takiego auta...nie pomagają sąsiadowi swobodnie wjeżdżać i wyjeżdżać ze
swojego podwórka...Zawsze ktoś lub coś zawadza mu na drodze...Tym razem
wściekłość sąsiada pada na auto osobowe zaparkowane po przeciwnej stronie
ulicy. Auto zaparkowane prawidłowo, pod posesją sąsiada z na
przeciwka...Przeszkadza! No co tam się będzie studniarz namyślał? Po co kogoś
pytał czy prosił...Dał hasło swoim pracownikom: przestawić mi to to! I
podwiązując linkę do samochodu przeciągnął owe auto kilkanaście metrów dalej,
stawiając je na środku ulicy, ku przerażeniu dzieci, które tylko patrzyły jak
ta linka pęknie. Wezwany na miejsce patrol Policji z Raszyna (oczekiwany ok.30
min) bezwiednie rozkładał ręce. Właściwie nic sie nie stało-powiadali. Nie
kłóćcie sie ludzie..- i tyle. I choć "samosąd" sąsiada studniarza wydaje się
być karalny, Policja uznała sprawę bez konsekwencji, ponieważ :nie było
uszkodzenia pojazdu. Słowem: samochody można sobie po złości tak przestawiać.
(?) aby tylko nie uszkadzać? Nie było żadnego mandatu, ot krótkie i leniwe
pouczenia policjantów, którzy jakby od niechcenia zajmowali sie tym
zdarzeniem. Bravo Policja! Jeden z panów policjanów przemawiał jak ksiądz na
kazaniu...i daleko jego język był do urzędowego. Właściwie w ogóle nie
wiedzieli jakie i kogo winny objąć przepisy...Czy zatem wolno czynić samosądy?
chyba tak...Pan studniarz stworzył nie lada zagrożenie na środku ulicy, ale
policja nie wiele sie tym przejęła. Nie wspomnę, że owe auto było zaparkowane
na włączonym biegu i zaciągniętym hamulcu ręcznym.
Pan studniarz uważa, że tylko on pracuje i biedny wyjeżdża do pracy
codziennie...A inni, którzy "przytulają" się do swoich parkanów (gdzieś trzeba
zaparkować swoje auto) i także pracują, powinni wogóle nie parkować, albo
zabrać sie do diabła!
"Podziękowanie" specjalne dla policji w Raszynie...,która nie potrafiła sobie
poradzić z tak bezmyślnym człowiekiem. Nie znalazła "paragrafu" aby
wytłumaczyć co wolno a co nie czynić bliźniemu swemusmile