enia17
21.07.10, 12:54
witam,
weszlam na google, wpisalam hustawki nastrojow i przeczytalam o BPD.
dziwne w sumie ze dopiero teraz, ale moze tez dlatego dopiero teraz
bo moje zycie staje sie nei do zniesienia.
mam 29 lat, mieszkam za granica, mam rocznego synka i zwiazek w
stanie rozpadu, w sumie juz dawno rozstalibysmy sie gdyby nie Maly,
ktorego oboje b kochamy i nie wiemy jak to rozegrac zeby jak
najmniej na tym ucierpial.
moj zwiazek od poczatku byl burzliwy (jak i 12 poprzednich ktore
zawsze konczylam po ok roku, gdy to jaskarwo zaczynalam widziec wady
moich wyidealizowanych z poczatku partnerow) z ta roznica ze po 3 mc
zaszlam w ciaze, urodzilam slicznego synka, ktorego kocham ponad
zycie i NIE CHCE GO SKRZYWIC.
z obecnym partnerem relacje sa obecnie fatalne (awantury, rekoczyny,
wyzwiska) i najlepiej byloy sie rozstac i zamieszkac gdzies z dala
od siebie. nie jest to jednak wszystko takie proste.
w sumie to jest 1 krok, dowiedzialam sie co mi powiedzmy dolega, i
chce sie zmienic (mozliwe? bez terapii i lekow?)
na dzien dzisiejszy nie chce byc z nikim w zadnym zwiazku bo to po
prostu nie dla mnie.
po pierwszej fazie fascynacji nei moge ich zniesc, sa beznadziejni,
dziwie sie co ja w nich wogole widzialam.
no nic.
wracam do lektury BPD, wyczytalam ze pomaga zielona herbata, omega 3
i tarynina (?) - probowal ktos?
pozdr