ykrastek
19.06.12, 12:39
Pytanie jest skierowane oczywiście do osób z BPD (gdyż o gotowość do wsparcia z drugiej strony raczej pytać nie trzeba...). Czy cokolwiek robicie (a jeżeli tak to co) aby Wasz były partner - zdeptany, odrzucony w ogniu setek zarzutów, oskarżeń i poniżeń - mógł się z tego podnieść? W jaki sposób naprawiacie niezasłużone zło - aby pozwolić mu już nie cierpieć, odzyskać zdeptaną wiarę w siebie (jaką wcześniej miał) i iść dalej przez życie. Jak pomagacie gdy wpadnie w depresję typu PTSD albo np zacznie wszystko co zbudował w swoim życiu niszczyć...? Czy wolicie mieć byłego partnera załamanego, zdeptanego ale "zawsze w odwodzie" i POD KONTROLĄ (?) czy wolicie wesprzeć go jak przyjaciele aby mógł się otrząsnąć, podnieść i zbudować swe życie z kim innym...(?) :)