kooktajl
05.11.12, 19:38
Jestem tu od niedawna, ale przeczytalam kilka watkow. I jedyne co mi po tym zostało to ogromne zniechecenie i umeczenie. Ludzie, to jest jeden wielki gar, gdzie wrzucacie tylko swoje żale. Naprawde Wam sie chce? Tez mam bpd, ale nie musze ciagle pisac na forum i wywalac swoich frustracji. Dochodze do wniosku, ze ludzie (czy maja bpd czy nie) jak czytaja takie rzeczy to tylko utwierdzaja sie w tym, ze Ci zaburzeni to demony, ktore powinni siedziec w klatce! A wcale tak nie jest, też czesto robie pieklo, ale umiem sie ogarnac. Wkurze sie na siebie raz i drugi, potem moze i tak zrobie 100 razy to samo i kogos skrzywdze. Ale za 101 mi sie uda opanowac, wierze w to, kiedys ze mna i tak bylo gorzej, dlatego nie mowcie ze z tego sie nie wychodzi! Ja w to wierze cala soba, bo juz widze u siebie poprawe. Mysle ze jest duzo przypadkow, ktore maja podobnie do mnie, jestescie tu? Nie pozwolcie, by robili z nas dzikusow, ktore powinno sie wybic, by swiat byl piekniejszy.
Wszystko tu wyglada tak jakby bordy nie mialy zadnych milych chwil w zyciu.
A "chora" mlodziez (w sumie nie tylko) ktora juz odkryla mode na bpd tylko utwierdza sie w tym, ze moze kazdym pomiatac -bo i tak zwali to na chorobe.
Pomyslcie, moze zalozmy choc jeden watek, w ktorym nie bedziecie sie żalośnie nad sobą uzalac.
Wtedy swiat bedzie piekniejszy. A byli partnerzy bordow, ktorzy ciagle odpisuja z irytacja i sie na nas wszystkich wyzywają moze powinni isc na terapie? :)
HEJTUJCIE