jakastam1
12.12.13, 21:57
Jeżeli chodzi o mnie, to nie do końca wiem, czy jestem borderline, pani psychiatra powiedziała mi, że to raczej nie tyle borderline, co cechy osobowości jak u borderline wynikające z warunków w których się wychowałam. Ale załóżmy, że jestem i teraz:
Czy osoba z borderline może się ogarnąć? Czy to już zawsze tak będzie? Wiem co robię źle, wiem nad czym powinnam pracować. I co z tego, że wiem, skoro nie umiem (albo czasami mam wrażenie, że jakby nie chcę, znaczy chcę, ale sama sabotuję swoje działania, ciężko to wytłumaczyć)
W każdym razie, czy jest szansa na normalność, albo chociaż coś zbliżonego do normalności, czy to już zawsze będzie taki chaos?