Dodaj do ulubionych

Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi?

14.03.15, 13:01
dlaczego ludzie bronią swojego zaburzenia jak niepodległości?
czy chcą się rozstać z zaburzeniem? czy jest to ich życie, po prostu i jedyne co mogą zrobić to wkręcić innych?
kiedy rozmawiamy o wychodzeniu, a kiedy o wchłanianiu?

najlepszym, bezkompromisowymi autorami wpisów są osoby, które znają cenę walki ze swoją słabością chorobą, zaburzeniem - kto wie i widzi, dotyka problemów grupy ludzi, którzy wyszli i nie oglądają się za siebie, bo wiedzą co jest możliwe a co ściemą;
tacy ludzie idą i jeśli komuś po drodze z nimi warto skorzystać
każdy wybiera jak żyje
trzeba chcieć żyć nie trwać w przekonywaniu, że musi być wspomnieniowo i beznadziejnie trudno
niektórym trudniej
ale nie ma takiego trudniej, które usprawiedliwia gloryfikowanie pożogi

www.charaktery.eu/wiesci-psychologiczne/9154/Jak-sobie-radzi%C4%87-z-toksycznymi-lud%C5%BAmi/ Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi?

www.cytater.pl/4577 owocnego buszowania




Obserwuj wątek
    • conte44 Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 14.03.15, 14:38
      brz_a_sk napisała:

      >>dlaczego ludzie bronią swojego zaburzenia jak niepodległości? (...)<<

      Bo mimo tego, że sami mają na swój temat złe zdanie, to jednak chcieliby, żeby inni oceniali ich pozytywnie.
      A to pułapka, bo jak sami siebie nie szanujemy, to i nie będziemy szanowani przez innych...
      Żeby cokolwiek zmienić, trzeba najpierw przyznać się samemu przed sobą: mam problem (np. tak jak w pierwszym z dwunastu kroków u alkoholików).
      A tu na forum najczęściej jest teoretyzowanie w stylu - owszem mam BPD, ale ja jestem inny/-na (!). Bo np. - wbrew definicji BPD - ja akurat nie tnę się albo nie zdradzam albo jestem kompetentny/-na w pracy albo nie jestem agresorem/nie krzywdzę dzieci/nie... itd. itp.
      Tu nie mam mowy o "wychodzeniu". Tu jest mowa przede wszystkim o OBRONIE SIEBIE.
      I to jest ta mega ściema (na każdym kroku, w większości wpisów)!
      Każdy wybiera jak żyje? Pewnie, tylko jeszcze trzeba chcieć wybrać (a nie chcieć "być wybranym").
      Ma być lekko, łatwo i przyjemnie (a co najważniejsze - przede wszystkim -ma być DLA MNIE!).
      I tak się kiszą Bidulki... :(

      www.samczeruno.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=316:borderline-pieprzenie-stulecia
      (tekst trochę populistyczny, ale coś w nim jest...)
    • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 14.03.15, 17:56
      brz_a_sk napisała:

      > dlaczego ludzie bronią swojego zaburzenia jak niepodległości?

      nie wiem
      nawet nie wiem, co masz na myśli

      > najlepszym, bezkompromisowymi autorami wpisów są osoby, które znają cenę walki
      > ze swoją słabością chorobą, zaburzeniem

      tiiia... mam mieszane uczucia wobec ludzi głoszących swoje zło poczynione
      zdarzało mi się w życiu robić niefajne rzeczy, naprawdę niektóre były bardzo nieprzyjemne i zaiste wielką mi później frajdę sprawiało opowiadanie "jaka to ja zła nie byłam" - oczywiście było tu w podtekście, robiłam kiedyś,ale teraz to już nie (co zresztą prawdą było) - opowiadałam i widziałam żądzę "jeszcze, mów jeszcze" ; ludzie uwielbiają takie historie i opowiadać o nich w czasie przeszłym, to zdobyć sobie ich sympatię
      branie na siebie odpowiedzialności (nawet za to, za co nie jest się odpowiedzialnym) jest takie dorosłe i dojrzałe w ich oczach. a że prawda stoi obok i jęczy...
      prawda jest szara jak papier toaletowy, mało malownicza i zazwyczaj koszmarnie nudna

      > ale nie ma takiego trudniej, które usprawiedliwia gloryfikowanie pożogi

      znowu ni cholery nie rozumiem, zwłaszcza tej "gloryfikacji"

      mówisz, ze nie ma takiego trudniej...

      wiesz, depresja jest taką miłą i oswojoną chorobą; nikt depresyjnym nic nie zarzuca, nikt nie krzyczy "jak on ma depresje, to uciekaj, ratuj siebie"
      a jednak czasami może się zdarzyć, że chory na depresje morduje swoje dzieci, rodzinę, siebie też (skutecznie bądź nie)... jak taki człowiek przeżyje swoją próbę samobójczą, jak go wyleczą... będziesz tą, która rzuci kamieniem? bo "nie ma takiego trudniej"
      będziesz radzić żonie, żeby uciekała bo depresja?
      nie, zaraz napiszesz, że ja o skrajnościach, że różny obraz choroby etc.
      i słusznie napiszesz
      więc fajnie byłoby taką różnorodność oceny zastosować do bpd

      to tyle w kwestii "obrony swojego zaburzenia"
      • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 14.03.15, 18:22
        nie o to chodzi
        o sens pisania
        cel

        'depresji' pomogłaś ?
        chcesz napisz o samobójstwie rozszerzonym - wytłumacz i nikt na tym nie straci
        nigdzie nigdy nie czytałam by sprawca takiego dramatu opowiadał, że jest aniołem więc samobójstwo rozszerzone to pryszcz
        bo to straszne
        i co ważne totalnie inne są jego przesłanki

        hulaj dusza piekła nie ma, sexu, kasy, i zachwytu i kłamstw nie ma w tej okropnej depresji
        i nie ma kontroli nad sobą

        no tak ale może border też nie ma kontroli nad tym co robi - chyba bredzę - jak juz nie ma kontroli to opiekują się nim lekarze a tak to żyje między zdrowymi jako zdrowy - i odpowiada jako zdrowy

        nie trzeba ze sceny brylować jak to się załatwiło wszytskich słabeuszy, zaszalało furą, wystrychnęło na dudka i nienawidzi prawie wszytskich (nie wiem czy prawie jest zasadne ) nie chodzi o przykuwanie uwagi
        wprost przeciwnie

        sens ważny tak sobie myślę
        nie znam sensu w pisaniu - że border żadnej dokuczliwej dla ludzi cechy nie ma a poszkodowani to pętaki łase na cnotę borderów - więc kara ich spotkała

        wracam, do tego by sensu szukać i szans terapii dla poszkodowanych i szkodzących a nie zabranianiu

        ale pewnie każdy ma inny pomysł na to forum i niech będzie różnorodnie


        • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 14.03.15, 19:34
          brz_a_sk napisała:

          > sens ważny tak sobie myślę
          > nie znam sensu w pisaniu - że border żadnej dokuczliwej dla ludzi cechy nie ma
          > a poszkodowani to pętaki łase na cnotę borderów - więc kara ich spotkała

          wybacz mi, brz_a_sk, pytanie: czy Ty bpd jesteś?
          czarno-białe widzenie i jechanie po skrajnościach jakoś tak się kojarzą
          a jeżeli nie jesteś, to dlaczego to robisz?

          > wracam, do tego by sensu szukać i szans terapii dla poszkodowanych i szkodzącyc
          > h a nie zabranianiu

          jak niżej napisałam:
          wedle tego, co czytam na forum, do borderowi kopa w dupę (bo terapia i tak nieskuteczna, border się nie zmienia etc.) a poszkodowanych (bo partnerzy bpd są ZAWSZE i bez wyjątku tylko poszkodowani) na terapię

          a wiesz, co jest najtragiczniejsze?
          po kilkudniowym tutaj pobycie, poczytaniu starszych wątków straciłam współczucie dla tzw. ofiar
          to forum i teksty przyzwoitych normalnych ludzi, typu: marekgazek
          i wrażenie, że jeżeli komuś wpadnie do głowy pomysł, żeby mnie kopnąć ot tak, bo ja border jestem - to nikt z bywających tutaj tzw. normalnych nie stanie po mojej stronie
          to wszystko sprawia, że straciłam wrodzoną mi empatię i umiejętność stawania także po drugiej stronie
          tak po prostu

          • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 14.03.15, 19:56
            podrzuć link do jednego wpisu na forum gdzie ktoś trafił na bordera nie wyrządzającego mu szkód i kopnął go w dupę

            jest sporo takich gdzie border rani okropnie a partner szuka sposobu ratowani sytuacji
            co często spotyka się z zaskakująco ostrą oceną borderów - prawda?

            jest problem z krzywdzeniem, można rozważać czy ze świadomym czy nie, czy terapia coś daje i komu i jaka, czy ostrzegać itd

            nikt tu nie pisał, że układa mu się jakoś z borderem i nie wie czy go kopnąć - nie zauważyła,

            natomiast o cieniasach do redukcji - kto pisał? o tym, ze nie zal ich itd - mam wrażenie, że najciekawsze jest to, ze w takiej parze każdy partner zostaje cieniasem - kwestia czasu i czasem zasobności portfela co jest osobnym moralnym gwoździem

            mam nadzieję, że sytuacje gdy partner zostaje wykorzystany finansowo są rzadkie - to byłby już moralny kapeć; nawet nie chcę o tym myśleć; nie spotkałam bordera zainteresowanego oskubaniem mnie;


          • marekgazek Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 15.03.15, 22:17
            @ ea-0-szarri "po kilkudniowym tutaj pobycie, poczytaniu starszych wątków straciłam współczucie dla tzw. ofiar
            to forum i teksty przyzwoitych normalnych ludzi, typu: marekgazek"

            matko przenajświętsza przesiadująca na tronie ty znów klonowanko robisz? wiadomo że po kilkudniowym bo od kilku dni wchodzą kloniki. Tylko nie rób pisonka że po IP można sprawdzić, bo to już było. Nie masz widzonka tego, że nieustannie w wypowiedzonkach jakiegokolwiek klonika odwołując się bezpośrednio do mnie dyskredytowanko robiąc mojej osóbki odsłanianko sobie robisz? Tu jest pełniutko ofiarek co w podobnym jak ja toniku piszą o borderkach a Ty klonikami albo mnie albo Brzask. Zmień taktyczkę droga panno. Pozdrawiam Ciebie serdecznie. Mareczek Gazeczek.

            Peesik

            Pomyśl też nad zmianą manierki nazywania nicka. Wycofaj może cyferki a nie tylko przestawianko rób na inne miejsce. Tym razikiem środek. Zawsze końcóweczka nicku. :)
            • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 07:41
              marekgazek napisał(a):


              > Nie masz widzonka tego, że nieustannie
              > w wypowiedzonkach jakiegokolwiek klonika odwołując się bezpośrednio do mnie dys
              > kredytowanko robiąc mojej osóbki odsłanianko sobie robisz? Tu jest pełniutko of
              > iarek co w podobnym jak ja toniku piszą o borderkach

              ja o Tobie, bo akurat Tyś mi na mą nóżkę wlazł w innym wątku atakując radosnym pytankiem: ilu ludzi w życiu skrzywdziłaś poprzez darcie się, obrażanie, prowokowanie, celowe wyniszczanie... etc

              i żeby była jasność: ja Cię nie dyskredytuję, ja Cię najzwyczajniej w świecie nie lubię
              nie lubię ludzi, którym nie mogę powiedzieć/napisać prawdy, bo oni wiedzą lepiej ode mnie

              napisałeś: I nie dawajcie wiarki w nic a nic co bordery wypowiadanko robią publicznie. Kłamią.

              postawiłeś mnie w sytuacji, kiedy nie mogę zrobić nic
              a właściwie inaczej: mogę kłamać o sobie tak, żeby Tobie się zgadzało z twoim widzeniem świata i bordera
              brz_a_sk bywa w takim zachowaniu podobna Tobie, chociaż robi to w bardziej wyrafinowany sposób
              i mnie się taka sytuacja cholernie nie podoba, co chyba nie jest specjalnie dziwne

              > Pomyśl też nad zmianą manierki nazywania nicka. Wycofaj może cyferki a nie tylk
              > o przestawianko rób na inne miejsce.

              no to mnie przyłapałeś :D
              faktycznie, ten nick jest klonikiem mojego wcześniejszego nicka ea-szarri
              tutaj masz spis mojej dawnej aktywności na forum gazetowym:
              forum.gazeta.pl/forumSearch.do?&query=ea-szarri
              stare konto dawno skasowałam, ale reaktywować się jako ea-szarri już nie mogę, więc jest z cyferką w środku
              • madafaka1985 Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 14:08
                My się jeszcze nie znamy ale teraz czuję że muszę wkroczyć do akcji :)
                Dzień dobry :)

                będąc u USA odbyłem konsultacje z psychiatrą, który prowadził terapię wieloletnią 10 osób z borderline. poprosił partnerów o nagrywanie ich wspólnych rozmów.

                podczas rozmów z partnerami, osoby z borderline zachowywały się bezemocjonalnie, wręcz w sposób chłodny i logiczny analizowały zajścia, które były przyczyną zdenerwowania partnerów.
                partnerzy artykułując wyraźnie swoje racje i mówiąc o uczuciach trafiali na totalny brak reakcji ze strony pacjentów z borderline, jednocześnie pacjenci z borderline jak jeden mąż w odpowiedzi na stawiane argumenty odpowiadali (to jest mój ulubiony wasz wytrych) - "nie bierzemy odpowiedzialności za to co czuje ktoś, w reakcji na nasze słowa, bo to czuje ten ktoś" - to jest mistrzostwo świata, które także usłyszałem od mojej panny, która w dialogu ze mną powiedziała podczas gotowania wody w czajniku: "wypierdalaj z kuchni bo nie potrafisz gotować wody", ja odpowiedziałem: "zrobiłaś mi przykrość takimi słowami i tonem", ona: "to nie moja wina jak się poczułeś".
                (klaskklasklaskklask)

                podczas konsultacji w gabinecie z pacjentami posiadającymi borderline, lekarz dokonał konfrontacji tego co było podczas rozmów. 8/10 pacjentów przedstawiło sytuację zupełnie inaczej i totalnie wyparło to o czym mówiło podczas rozmowy. 2/10 pacjentów powiedziało że takich rozmów nie było i taka sytuacja nie miała miejsca.

                co do słodkiego kłamania.

                kłamiecie w chuj :) najcudniejsza było demaskowanie kłamstwa mojej pacjentki bordereczki, która mówiła mi, ze siedzi w domu wieczorami, a faktycznie szalała po knajpach. na pytane moje gdzie byłaś mówiła "czytałam książkę i źle się czułam" pech chciał że byłem na tych samych imprezach :D..raz nawet wysłałem sms, z pytaniem "co robisz kochanie?", odp. : "zasypiam skarbie:)" ...tylko że zasypiała faktycznie pod konsolą dj'a a ja sączyłem drina przy barze :)

                • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 14:54
                  madafaka1985 napisał:

                  > My się jeszcze nie znamy ale teraz czuję że muszę wkroczyć do akcji :)
                  > Dzień dobry :)

                  czuję się zaszczycona :)

                  > "nie bierzemy odpowiedzialności za to co czuje ktoś
                  > , w reakcji na nasze słowa, bo to czuje ten ktoś" -

                  o, tego nie znałam
                  genialny sposób na zrzucenie z siebie odpowiedzialności
                  dzięki

                  > usłyszałem od mojej panny, która w dialogu ze mną powiedziała podc
                  > zas gotowania wody w czajniku: "wypierdalaj z kuchni bo nie potrafisz gotować w
                  > ody", ja odpowiedziałem: "zrobiłaś mi przykrość takimi słowami i tonem", ona: "
                  > to nie moja wina jak się poczułeś".
                  > (klaskklasklaskklask)

                  gotowanie wody u mnie osobiście takich reakcji nie wywołuje
                  gwoli ścisłości: nie zamierzam udawać świętszej od papieża
                  zdarza mi się reagować ostro - zbyt ostro (co na zimno umiem ocenić)
                  jednak zdarza się to jedynie w sytuacji, kiedy poczuję się przez kogoś mocno czymś zraniona
                  i wolałabym, żebyś nie mylił mnie z twoją panną

                  >
                  > podczas konsultacji w gabinecie z pacjentami posiadającymi borderline, lekarz d
                  > okonał konfrontacji tego co było podczas rozmów. 8/10 pacjentów przedstawiło sy
                  > tuację zupełnie inaczej i totalnie wyparło to o czym mówiło podczas rozmowy. 2/
                  > 10 pacjentów powiedziało że takich rozmów nie było i taka sytuacja nie miała mi
                  > ejsca.

                  ok
                  rozumiem z tego, że partnerzy relacjonowali zdarzenia zgodnie z rzeczywistością - rzadka to umiejętność i szczerze podziwiam tych, którzy pomimo emocji pozostają obiektywni

                  > co do słodkiego kłamania.

                  no to ja na własne oczy widziałam dojrzałego mężczyznę, który nie pamiętał sceny filmowej oglądanej 5 minut wcześniej
                  szedł w zaparte, że takiej sceny w filmie nie było, ni widział jej - pozostałe 25 osób dokładnie tę scenę widziało
                  miał tylko niegroźną dla nikogo nerwicę lękową

                  nie wiem, o czym mówimy: o kłamstwie, czy o zniekształconym postrzeganiu rzeczywistości
                  możemy to włożyć do jednego worka
                  i na tym skończyć dyskusję

                  > kłamiecie w chuj :) najcudniejsza było demaskowanie kłamstwa mojej pacjentki bo
                  > rdereczki, która mówiła mi, ze siedzi w domu wieczorami, a faktycznie szalała p
                  > o knajpach. na pytane moje gdzie byłaś mówiła "czytałam książkę i źle się czuła
                  > m" pech chciał że byłem na tych samych imprezach :D..raz nawet wysłałem sms, z
                  > pytaniem "co robisz kochanie?", odp. : "zasypiam skarbie:)" ...tylko że zasypia
                  > ła faktycznie pod konsolą dj'a a ja sączyłem drina przy barze :)

                  zaczynam powoli rozumieć, dlaczego po 3-miesięcznej terapii na oddziale dziennym wyszłam z etykietką: mieszane zaburzenia osobowości z elementami osobowości histrionicznej, unikającej i chwiejnej emocjonalnie z dekompensacjami depresyjno- lękowymi... a po 3 miechach w szpitalu usłyszałam "nikt nie wie, co Pani właściwie jest"...
                  wygląda na to, że jako border jestem mocno niedoskonała i przez to trudna do wytropienia :D
                  • madafaka1985 Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 19.03.15, 12:49
                    "nie wiem, o czym mówimy: o kłamstwie, czy o zniekształconym postrzeganiu rzeczywistości
                    możemy to włożyć do jednego worka
                    i na tym skończyć dyskusję"

                    Chciałbym na poważnie żebyś opisała mi różnicę.??
                    Np. na moim przykładzie wynikającym z rozmowy z moją pacjentką, która mówiła:

                    "Cześć, nie brałam dziś kokainy i nie uprawiałam seksu z przypadkowym mężczyzną po imprezie.".
                    faktycznie brała kokainę i uprawiała seks, o czym powiedziała terapeucie.

                    jeszcze raz: chciałbym uchwycić "zniekształcone postrzeganiu rzeczywistości"?
                • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 16:13
                  madafaka1985 napisał:

                  > My się jeszcze nie znamy ale teraz czuję że muszę wkroczyć do akcji :)
                  > Dzień dobry :)
                  >
                  > będąc u USA odbyłem konsultacje z psychiatrą, który prowadził terapię wieloletnią 10 osób z borderline. poprosił partnerów o nagrywanie ich wspólnych rozmów.
                  ...
                  >

                  madafaka zlituj się :)
                  atakowanie argumentami jest najpodlejsza wersją podstępu :)
                  nie ma tak :)
                  jeśli mocno argumenty trafią to wiesz reakcja może wyjść z ram www.youtube.com/watch?v=5L1oDMskfRY

                  oj czas uczy pogody i oddzielania tego co kto uznaje za przydatne mu, a co woli za wrogie tratować bez refleksji, wyprzeć, nazwać desperacją, zniekształconym postrzeganiu rzeczywistości i milionem innych objaśnień sedna byle tylko sednem się nie zająć

                  pewnie ten psychiatra tępy był i nie rozumiał nic a nic z tego co badał - jakby poczytał kontrargumenty oddałby dyplom :) :) :)

                  a jak ktoś chce ciekawie super rzeczy mozna poczytać, obejrzec o zniekształconym postrzeganiu rzeczywistości - dobre materiały policyjne z relacji/zeznań świadków
                  extra temat
                  oczywiście to nie po to napisałam by ściemy tym tłumaczyć - BPD ściemnia i to non stop - sam sobie kit wstawia na tym to polega - chce to nad tym pracuje, by dało się żyć, nie chce to trwa w poszukiwaniu metod obalania każdego słowa na temat ewidentnych problemów przy zaburzeniach osobowości z pogranicza - jakby listę problemów przy BPD warto było obalić i to kogokolwiek na świecie by uzdrowiło.

                  trochę autorefleksji zanim się przekona wszystkich, że BPD nie istniej wręcz, ze to taki drobny pryszcz i pełna kontrola bordera nad sobą - trochę samokrtycyzmu dla własnego dobra










                  • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 16:52
                    nie znam psychiatry, nie znam jego wniosków i wątpię, by wniosek brzmiał: wszystkie bordery w chuj kłamią
                    gdyby takie badania przeprowadzono i gdyby wnioski były takie, że bpd towarzyszy patologiczne kłamstwo, to byłoby ono wymienione wśród objawów w ICD lub DSM
                    zauważ, że taki objaw jest wyodrębniony w DSM (chociaż już nie w ICD-10): wielokrotne dopuszczanie się kłamstw, przy opisie zaburzeń dyssocjalnych - więc kłamstwo może być wymienione jako objaw, a nie jest
                    dlaczego nie jest? no chyba nie po to żeby bordom było przyjemniej

                    NIE twierdzę, że border nie jest zdolny do kłamstw
                    możliwe nawet, że robi to częściej niż statystyczny obywatel
                    ale to nie znaczy, że KAŻDY i ZAWSZE

                    i nie dziw się, że próbuję z tym polemizować
                    w normalnym świecie kłamstwo należy udowodnić - inaczej jest to oszczerstwo
                    tutaj muszę się liczyć, że w każdej chwili może mi ktoś powiedzieć: kłamiesz, bo każdy border kłamie, koniec, kropka.
                    myślisz, ze to jest zabawne?
                    • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 16:56
                      ea-0-szarri napisała:

                      > nie znam psychiatry, nie znam jego wniosków i wątpię, by wniosek brzmiał: wszys
                      > tkie bordery w chuj kłamią
                      >

                      no nie brzmiał
                      • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 16:58
                        brz_a_sk napisała:

                        > no nie brzmiał

                        hmmm... więc jaki był?
                        • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 17:21
                          :)
                          post o badaniach profesora nie zniknął
                          tam jest co było
                          :)

                          czarno na białym





                          • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 17:38
                            aaa, niżej jednak napisałaś :)
                            "nie potrzeba podważać badań profesora, który wykazuje, że w różny sposób zdecydowana większość kłamie"
                            chociaż mnie z tekstu wyszło, że 100% (no bo, zacytuję: 8/10 pacjentów przedstawiło sytuację zupełnie inaczej i totalnie wyparło to o czym mówiło podczas rozmowy. 2/10 pacjentów powiedziało że takich rozmów nie było i taka sytuacja nie miała miejsca.)

                            problem polega na tym, że tu wcale nie ma mowy o kłamstwie jako takim
                            bardziej o zniekształcaniu rzeczywistości
                            i ciekawie byłoby poznać, czy relacje partnerów są w 100% zgodne z rzeczywistością, ale o tym madafaka milczy
                            za to kontynuuje wypowiedź jakże wdzięcznym i kategorycznym: kłamiecie w chuj
                            • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 18:05
                              badani to nie 100 osób z BPD - trzeba choć odrobinę logiki
                              po drugie nie ma tam słowa o tym czy zbiór 'cech 8/10' jest rozłączy ze zbiorem 'cech 2/10' to tak dla porzadku

                              ale jak łatwo się domyśleć z tak wyraźnych wyników wyprowadza się uogólnienia - tak BPD kłamią na przeróżne sposoby - oczywiste

                              a czy jeśli Ty kłamałaś jako BPD dziecko to jesteś w grupi kłamiacych BPD czy nie? niezaleznie od tego co dziś się dzieje

                              najgorsze w tej totalnej blokadzie logiki (typowej w BPD - zaraz będzie kolejny spór oczywiście :( )

                              zatopiłaś to co ciekawe

                              mogłabyś wiele ludziom wytłumaczyć
                              uchronić kolejne dzieci przed tym okropnym uniważnianiem dziecka
                              cały p-ony problem pedofilii w kościele i sporcie, rodzinie!!!! opiera się na olewaniu dziecka, wmawianiu mu że zmyśla

                              moze warto pomyślec jak wiele można dobrego zrobić dla innych zamiast obalić profesora i podwazyć wpis mafdafaki - jakby mało przykładów przytoczył

                              dlaczego tak jest? bo BPD wszystko bierze do siebie i ocenia przez swój filtr - nie ma logiki, nie ma otwarcia jest dzida i atak - bo jak wielu bordów kłamie non stop to ja obalę tę oczywistą oczywistość bo ja nie kłamię - i dla mnie tylko to się liczy

                              tak ma BPD - prawie każdy? czy każdy? czy po terapii już nie? czy po terapii tak samo ale zdaje sobie z tego sprawę?

                              na czymś to okropne BPD polega i trzyma zdaje się mocno trzyma







                              • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 18:06
                                "badani to nie 100% osób z BPD - trzeba choć odrobinę logiki"

                                tak chciałam napisać
                              • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 22:17
                                brz_a_sk napisała:


                                > a czy jeśli Ty kłamałaś jako BPD dziecko to jesteś w grupi kłamiacych BPD czy n
                                > ie? niezaleznie od tego co dziś się dzieje

                                nie rozumiesz mnie: to, że kłamałam kiedyś nie znaczy, że kłamię teraz
                                a uogólnienie/postulat" nie wierzcie bordom, oni kłamią - dyskredytuje mnie (jasne - nie wprost) w dniu dzisiejszym i kasuje moje dzisiejsze wypowiedzi
                                i tu zaczyna się pytanie: jaką wartość dla innych mają moje słowa i czy warto z mojej strony angażować się w rozmowę

                                rozumiem, że trudno jest Ci uchwycić sedno - stoisz w innym miejscu i z innej perspektywy patrzysz, ale dla mnie to trudna sytuacja
                                • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 22:49
                                  zdziwisz sie ale rozumiem
                                  i wiem skąd się to bierze
                                  i wiem jakim tropem podąsają Twoje myśli
                                  i wiem do czego zmierzasz

                                  bardzo wazne jest dla Ciebie by nikt nie kojarzył Ciebie z tym konkretnym problemem/wadą/ defektem
                                  to się powtarza nieustannie na forum i nie jest to tylko Twój problem to specyficzne dla BPD
                                  bierzesz do siebie z napisanych tekstów to co ma jakieś znaczenie dla Ciebie - i nie jesteś stanie przyjąć, ze to sa stwierdzenia ogólne
                                  to tak z grubsza
                                  a ponieważ akurat bardzo ważne jest dla Ciebie, przerobione pewnie w terapii, niewierzenia Ci przez bliskich, kiedy byłas mała
                                  tak silnie reagujesz
                                  i choć wiesz jak często dochodzi do problemu kłamstwa i manipulacji (nie wnikajmy czy świadomych i czy wtedy należy używać innych określeń - dla partnera czy otoczenia to nie jest ani szczerość ani prawda) w życiu większości BPD nie myslisz o tym, tylko odbierasz to tak jakby ktos mówił do Ciebie czy o Tobie - ten sposób odbioru dominuje;
                                  sama spróbuj popatrzeć, zę tą metoda nie dało by się napisac, żadnej pracy o BPD

                                  ma to związek i czarno-białym widzeniem
                                  wiesz jak to przyłozyć do tego tematu?

                                  świetnie to tłumaczyła MKA - uśmiechała się - mówiła wiem rozumiem ale i tak czuję dalej ten sam bunt
                                  za przykład dawała ten temat : border ma w sobie 3-letnie dziecko ... tak jest, ale za powiedzenie tego borderowi można stracić głowę; tak to działa
                                  warto zrozumieć choć trochę

                                  • wendd Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 23:20
                                    Brzask - Ty kompletnie nie rozumiesz co ta dziewczyna pisze i co chce powiedzieć:(
                                    Ona pisze jedno, a Ty czytasz zupełnie co innego - coś co sama chcesz wyczytać.
                                    I takie pseudopsychologizowanie i analizowanie obcego człowieka na podstawie paru napisanych przez niego zdań przyniesie tylko więcej szkody niż pożytku.
                                    Halo pobudka! to jest forum, tu się gada i dyskutuje, a nie terapeutyzuje obcych, anonimowych ludzi na podstawie paru ich wpisów.

                                    Nie mówiąc już o tym, że gdyby nie chciała żeby ktoś kojarzył ją z zaburzeniem, to po prostu nie przedstawiłaby się jako BPD.
                                    Proste i logiczne prawda?
                                    • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 23:31
                                      no na pewno nikogo nie terapeutyzuję
                                      ja rozumiem swoje kto inny swoje
                                      napisałam coś możesz się nie zgadzać i świetnie, ze napisałaś

                                      czytałam Twój wpis o tym, że Ty rozmawiasz niezależnie od tego czy ktoś ....
                                      ciekawy
                                      dotyczy czego innego niż ja napisałam

                                      i niech tak zostanie

                                      jest coś takiego, ze ludzie różnie odbierają słowa i sytuacje, czasem bardzo różnie i skądś się to bierze - bywa to ważne

                                      • wendd Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 17.03.15, 11:10
                                        To co powyżej nie bardzo przypomina rozmowę.
                                        Patrzę z boku i widzę jedną osobę, która próbuje coś wyjaśnić i drugą osobę, która albo nie potrafi czytać ze zrozumieniem albo po prostu nie chce słuchać i nie chce przyjąć do wiadomości argumentów drugiej strony tylko analizuje jej wypowiedzi pod kątem - "zaczął już ściemniać i manipulować czy jeszcze nie zaczął?" i odgórnie podważa wiarygodność drugiej (nieznanej!) strony.

                                        W Twoich wypowiedziach Brzask jest sporo sprzeczności.
                                        Na ostatnim przykładzie - oczekujesz od osoby z BPD wywnętrzania się i opowiedzenia o sobie (w imię dobra ogółu i kaganka oświaty) i jednocześnie negujesz jej wiarygodność.
                                        To po co ma się w takim razie cokolwiek opowiadać, skoro z góry zakłada się, że będzie to kłamstwo albo manipulacja?
                                        Oczekujesz od osoby z BPD relacji z życia ale jednocześnie sama zapytana o powody Twojego zainteresowania tematem BPD nie udzielasz odpowiedzi (ostatnio padły dwa takie pytania - odpowiedzi brak).
                                        To sprawia dziwne wrażenie.
                                        I nieprzyjemne. Bo jak tu rozmawiać z kimś, kto podważa wiarygodność rozmówcy i z góry zakłada jego złą wolę?
                                        To nie ma nic z równorzędnej partnerskiej rozmowy, a raczej przypomina rozliczanie ułomnego przez z góry i lepiej wiedzącą wyrocznię.


                                        • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 17.03.15, 11:43
                                          wendd napisała:

                                          > ...
                                          > W Twoich wypowiedziach Brzask jest sporo sprzeczności.
                                          > Na ostatnim przykładzie - oczekujesz od osoby z BPD wywnętrzania się i opowiedz
                                          > enia o sobie (w imię dobra ogółu i kaganka oświaty) i jednocześnie negujesz jej
                                          > wiarygodność.....
                                          >

                                          mam dość spójne zdanie na temat długości spódniczki tak w sam raz na każdą okazję

                                          tego oczekuję nie tylko od siebie - zdecydowanie trwały styl




                                    • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 17.03.15, 09:03
                                      wendd napisała:

                                      > Brzask - Ty kompletnie nie rozumiesz co ta dziewczyna pisze i co chce powiedzie
                                      > ć:(
                                      > Ona pisze jedno, a Ty czytasz zupełnie co innego - coś co sama chcesz wyczytać.
                                      >
                                      > I takie pseudopsychologizowanie i analizowanie obcego człowieka na podstawie pa
                                      > ru napisanych przez niego zdań przyniesie tylko więcej szkody niż pożytku.
                                      > Halo pobudka! to jest forum, tu się gada i dyskutuje, a nie terapeutyzuje obcyc
                                      > h, anonimowych ludzi na podstawie paru ich wpisów.
                                      >
                                      > Nie mówiąc już o tym, że gdyby nie chciała żeby ktoś kojarzył ją z zaburzeniem,
                                      > to po prostu nie przedstawiłaby się jako BPD.
                                      > Proste i logiczne prawda?

                                      uffff... jednak da się jakoś zrozumieć, co piszę
                                      bo zaczęłam się zastanawiać, czy ja przypadkiem nie w jakiś obcym języku, niezrozumiałym dla innych gadam...
                                      • brz_a_sk co nam daje rozmowa 17.03.15, 09:44
                                        bardzo cenna konstatacja

                                        o emocjach
                                        ogólnie:
                                        jak reagujemy gadając np z 'przyjaciółkami' w pełnej akceptacji a jak gdy godzimy się na zupełną wolność poglądów rozmówców

                                        czasem nam potrzebne jedno czasem drugie
                                        warto przepatrzeć swoje emocje, wybierać

                                        jak ktoś chce to spojrzy jak działa rozmowa w fazie idealizacji i kto na to łapie się i dlaczego - po co potem się dewaluuje - jak dział takie wkręcanie; czemu ktoś wkręca i czemu ktoś się daje

                                        czemu źle funkcjonujemy gdy wydaje nam się, że nikt nas nie rozumie choć mamy świętą rację



                                        • ea-0-szarri Re: co nam daje rozmowa 17.03.15, 10:54
                                          jesteś niesamowita
                                          wędrujesz po tematach
                                          czasami nie nadążam
                                          często mam problem: jak odpisać, co wybrać, czy cokolwiek w ogóle pisać

                                          to nie jest zarzut - piszę jak JA Ciebie odbieram i co sprawia mi trudność
                                          • brz_a_sk Re: co nam daje rozmowa 17.03.15, 13:03
                                            nie chodzi o to by odpisać
                                            możesz być pewna
                                            jedyne co ma sens to sobie coś wziąć z tego

                                            to co coś warte
                                            to co przydatne
                                            to co wazne

                                            zawsze możesz napisać
                                            nie rozumiem, nie zgadzam się, denerwuje mnie i postaram się nie czytać

                                            albo napisać - no nie zupełnie nie myślę tak

                                            albo w nowym wątku napisać - jak chcesz i co chcesz
                                            ja uważam, że ... co ważne i co przeczy temu co inni piszą

                                            i extra

                                            (forum czyta bardzo dużo osób, wbrew pozorom - dzielą się spostrzeżeniami, sporo osób się przyjaźni, każdy na coś innego zwraca uwagę :) większość szuka lepszego życia nie sporów )




                                            • ea-0-szarri Re: co nam daje rozmowa 17.03.15, 14:18
                                              brz_a_sk napisała:

                                              > (forum czyta bardzo dużo osób, wbrew pozorom - dzielą się spostrzeżeniami,

                                              mam się cieszyć, że występuję na estradzie?

                                              domyślam się, że ludzie czytają - to forum otwarte
                                              a z drugiej strony ciarki mi przeszły po kręgosłupie na myśl, ze za plecami ktoś komentuje
                                              wolałabym znać komentarz
                                              jakoś tak milej by mi było
                                  • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 17.03.15, 09:00
                                    brz_a_sk napisała:


                                    > bardzo wazne jest dla Ciebie by nikt nie kojarzył Ciebie z tym konkretnym probl
                                    > emem/wadą/ defektem

                                    nie, dla mnie bardzo ważne jest, żeby ...
                                    nie zrozumiesz
                                    po prostu nie zrozumiesz :(

                                    > bierzesz do siebie z napisanych tekstów to co ma jakieś znaczenie dla Ciebie -
                                    > i nie jesteś stanie przyjąć, ze to sa stwierdzenia ogólne

                                    jasne
                                    one są ot tak, ogólne i ulatują w kosmos jak baloniki
                                    jeszcze raz: jest wątek (krytyka), w tym wątku się męczę, żeby spróbować o czymś opowiedzieć innym
                                    po czym wyskakuje marek (przepraszam, marku, że znowu Ciebie wyciągam)
                                    "I nie dawajcie wiarki w nic a nic co bordery wypowiadanko robią publicznie. Kłamią. Bordery prawdziwe to działają tak jak zacytowanko zrobiłem powyzonko."

                                    i jak? mam tego nie traktować osobiście?
                                    post jest skierowany częściowo do mnie, bo żadnego innego borda w wątku nie ma
                                    mam udawać, że co?

                                    > za przykład dawała ten temat : border ma w sobie 3-letnie dziecko ... tak jest,
                                    > ale za powiedzenie tego borderowi można stracić głowę; tak to działa
                                    > warto zrozumieć choć trochę

                                    jest jeszcze jedno: jeżeli ktoś przyzna się "jestem zaburzony", to tym samym daje innym prawo do zlewania jego słów "to co mówisz wynika z zaburzenia"
                                    taki laif, nie Ty jedyna
                                    • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 17.03.15, 09:54
                                      napisałam przed chwilą o blondynkach

                                      żeby czuć się głupią blondynką są dwie drogi - zauważać swoją głupotę i cierpieć, lub odżegnywać się od wszytskich dowcipów na ten temat;


                                      co ciekawe większość głupich blondynek bieży przez żyćko hopsasa swoją drogą mając w d. tych co się tym martwią i tych co nie zwracają uwagi

                                      a reszta blondynek nie ma problemu z kolorem włosów - ma czas na inne myśli


                              • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 17.03.15, 08:50
                                brz_a_sk napisała:

                                > badani to nie 100 osób z BPD - trzeba choć odrobinę logiki

                                nie rozumiem, co chciałaś mi powiedzieć :(

                                > po drugie nie ma tam słowa o tym czy zbiór 'cech 8/10' jest rozłączy ze zbiorem
                                > 'cech 2/10' to tak dla porzadku

                                rozumiem, że dla Ciebie jest możliwe, że ktoś może twierdzić, że dana sytuacja nie miała miejsca i jednocześnie przedstawia tę sytuację, która nie miała miejsca, zupełnie inaczej... wiesz, może dla Ciebie to zwyczajna rzecz, ale mnie się nie zdarza mówić jednocześnie, że nigdy nie byłam na Rysach iopowiadać, że kiedy byłam na Rysach to widziałam na szczycie stado owiec

                                "8/10 pacjentów przedstawiło sytuację zupełnie inaczej i totalnie wyparło to o czym mówiło podczas rozmowy. 2/10 pacjentów powiedziało że takich rozmów nie było i taka sytuacja nie miała miejsca."

                                > ale jak łatwo się domyśleć z tak wyraźnych wyników wyprowadza się uogólnienia -
                                > tak BPD kłamią na przeróżne sposoby - oczywiste

                                pytanie za 100 punktów: czy wypowiedź psychiatry dotyczy kłamstwa, czy zniekształcenia w odbiorze rzeczywistości?
                                kłamstwo jest świadome i celowe - w tym wypadku nic na ten temat nie wiemy

                                > a czy jeśli Ty kłamałaś jako BPD dziecko to jesteś w grupi kłamiacych BPD czy n
                                > ie? niezaleznie od tego co dziś się dzieje

                                nie pisałam o dzieciństwie a o młodości
                                wyjaśnię z grubsza w czym rzecz, może lepiej zrozumiesz
                                uciekałam z domu
                                czasami na tydzień, czasami na dłużej
                                na ucieczkach zawsze byłam sama, u nikogo nie mieszkałam, nie uciekałam do kogoś - i to nie mieściło się w schemacie, bo sama to po dwóch dniach najpóźniej bym wróciła
                                mówiąc prawdę byłam uważana za kłamcę
                                kiedy wymyśliłam sobie znajomych - spotkała mnie nagroda "no, wreszcie mówisz prawdę"

                                > mogłabyś wiele ludziom wytłumaczyć
                                > uchronić kolejne dzieci przed tym okropnym uniważnianiem dziecka
                                > cały p-ony problem pedofilii w kościele i sporcie, rodzinie!!!! opiera się na
                                > olewaniu dziecka, wmawianiu mu że zmyśla

                                zobacz jak ładnie weszłaś w schemat potocznego myślenia
                                że o dzieciństwie mówiłam
                                że o pedofilii w rodzinie, w kościele...

                                tyle, ze moja historia jest odmienna
                                zaczęłam uciekać, kiedy miałam 10 lat
                                zboków poznałam na ucieczce - ale uważałam, ze sama sobie na to zasłużyłam, bo uciekłam... jeszcze inna bajka

                                > dlaczego tak jest? bo BPD wszystko bierze do siebie i ocenia przez swój filtr -
                                > nie ma logiki, nie ma otwarcia jest dzida i atak - bo jak wielu bordów kłamie
                                > non stop to ja obalę tę oczywistą oczywistość bo ja nie kłamię - i dla mnie t
                                > ylko to się liczy

                                zauważ, że w wątku "krytyka" pada pytanie skierowane do mnie i nie zaczyna się ono od pytajnika "czy...", zaczyna się od pytajnika "ile..."

                                mam nie brać do siebie?
                                mam świergotać w szczęściu, że oni tak gadają, że każdy bord..., a to mnie nie dotyczy?


                                • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 17.03.15, 09:24
                                  ea-0-szarri napisała:

                                  > brz_a_sk napisała:
                                  ...
                                  > > mogłabyś wiele ludziom wytłumaczyć
                                  > > uchronić kolejne dzieci przed tym okropnym uniważnianiem dziecka
                                  > > cały p-ony problem pedofilii w kościele i sporcie, rodzinie!!!! opiera s
                                  > ię na
                                  > > olewaniu dziecka, wmawianiu mu że zmyśla
                                  >
                                  > zobacz jak ładnie weszłaś w schemat potocznego myślenia
                                  > że o dzieciństwie mówiłam
                                  > że o pedofilii w rodzinie, w kościele...
                                  >
                                  > tyle, ze moja historia jest odmienna

                                  unieważnianie dziecka skutkuje tymi plagami
                                  różnymi
                                  ani wszystkie wymienione ani jedna z nich nie są Twoją listą obowiazkowych problemów
                                  to nie jest zamknięta lista
                                  co ważne może Cię nic nie dotyczyć z miliona postów na tym forum
                                  z życiorysów innych ludzi, borderów i nie borderów

                                  problem jest w tym co sobie wybierasz do dręczenie siebie - "jak mówią głupia o blondynce to mnie skręca"
                                  a jak mówią nie bierz do siebie to tłumaczysz muszę bo jestem blondynką

                                  zapewne fajniej jest czuć się fajną blondynka i kiedy ma się ochotę, bez żadnego przymusu o tym popisać

                                  w tym sedno problemu? pewnie nie tylko w tym





                                • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 17.03.15, 12:43
                                  ea-0-szarri napisała:

                                  > brz_a_sk napisała:
                                  >
                                  > > badani to nie 100% osób z BPD - trzeba choć odrobinę logiki

                                  > nie rozumiem, co chciałaś mi powiedzieć :(

                                  > > po drugie nie ma tam słowa o tym czy zbiór 'cech 8/10' jest rozłączy ze zbiorem 'cech 2/10' to tak dla porzadku

                                  > rozumiem, że dla Ciebie jest możliwe, że ktoś może twierdzić, że dana sytuacja
                                  > nie miała miejsca i jednocześnie przedstawia tę sytuację, która nie miała miejs
                                  > ca, zupełnie inaczej... wiesz, może dla Ciebie to zwyczajna rzecz, ale mnie się
                                  > nie zdarza mówić jednocześnie, że nigdy nie byłam na Rysach iopowiadać, że kie
                                  > dy byłam na Rysach to widziałam na szczycie stado owiec

                                  > "8/10 pacjentów przedstawiło sytuację zupełnie inaczej i totalnie wyparło to o czym mówiło podczas rozmowy. 2/10 pacjentów powiedziało że takich rozmów nie by ło i taka sytuacja nie miała miejsca."

                                  > > ale jak łatwo się domyśleć z tak wyraźnych wyników wyprowadza się uogólnienia -
                                  > > tak BPD kłamią na przeróżne sposoby - oczywiste

                                  > pytanie za 100 punktów: czy wypowiedź psychiatry dotyczy kłamstwa, czy zniekształcenia w odbiorze rzeczywistości?
                                  kłamstwo jest świadome i celowe - w tym wypadku nic na ten temat nie wiemy

                                  > > a czy jeśli Ty kłamałaś jako BPD dziecko to jesteś w grupi kłamiacych BPD czy nie? niezaleznie od tego co dziś się dzieje

                                  > nie pisałam o dzieciństwie a o młodości
                                  > wyjaśnię z grubsza w czym rzecz, może lepiej zrozumiesz
                                  > uciekałam z domu
                                  > czasami na tydzień, czasami na dłużej
                                  > na ucieczkach zawsze byłam sama, u nikogo nie mieszkałam, nie uciekałam do kogoś - i to nie mieściło się w schemacie, bo sama to po dwóch dniach najpóźniej bym wróciła
                                  > mówiąc prawdę byłam uważana za kłamcę
                                  > kiedy wymyśliłam sobie znajomych - spotkała mnie nagroda "no, wreszcie mówisz prawdę"

                                  > > mogłabyś wiele ludziom wytłumaczyć
                                  > > uchronić kolejne dzieci przed tym okropnym uniważnianiem dziecka
                                  > > cały p-ony problem pedofilii w kościele i sporcie, rodzinie!!!! opiera się na
                                  > > olewaniu dziecka, wmawianiu mu że zmyśla

                                  > zobacz jak ładnie weszłaś w schemat potocznego myślenia
                                  > że o dzieciństwie mówiłam
                                  > że o pedofilii w rodzinie, w kościele...
                                  >
                                  > tyle, ze moja historia jest odmienna
                                  > zaczęłam uciekać, kiedy miałam 10 lat
                                  > zboków poznałam na ucieczce - ale uważałam, ze sama sobie na to zasłużyłam, bo
                                  > uciekłam... jeszcze inna bajka


                                  > > dlaczego tak jest? bo BPD wszystko bierze do siebie i ocenia przez swój filtr -
                                  > > nie ma logiki, nie ma otwarcia jest dzida i atak - bo jak wielu bordów kłamie
                                  > > non stop to ja obalę tę oczywistą oczywistość bo ja nie kłamię - i dla mnie tylko to się liczy


                                  > zauważ, że w wątku "krytyka" pada pytanie skierowane do mnie i nie zaczyna się
                                  > ono od pytajnika "czy...", zaczyna się od pytajnika "ile..."
                                  >
                                  > mam nie brać do siebie?
                                  > mam świergotać w szczęściu, że oni tak gadają, że każdy bord..., a to mnie nie dotyczy?


                                  ********** i stąd forum.gazeta.pl/forum/w,35861,156994293,156996992,Re_Logika_ofiary_BPD_w_zwiazku.html

                                  ea-0-szarri napisała:

                                  > tomaszzamojski napisał:
                                  >
                                  > > "chciałem dobrze a wyszło jak wyszło" ? To usprawiedliwienie siebie i własnego
                                  > > braku odpowiedzialnośc - dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.



                                  > nie zrozumieliśmy się
                                  > ja pisałam o innych w relacji ze mną
                                  > w sumie tylko dwie osoby spotkane w moim życiu z tego bym wyłączyła:

                                  > bardzo dorosłego faceta, który 13-latkę nakłonił do seksu
                                  > i pewnego mitomana z którym byłam w związku (skrzywdził przynajmniej kilka dziewczyn namawiając je do opuszczenia domu i wyruszenia w Polskę)

                                  > wszyscy inni - działali albo nieświadomie, albo nawet w dobrej wierze (np. moja
                                  > matka; ojciec mojej córki, który nie chce mieć nic wspólnego z własnym dziecki
                                  > em, chociaż na co dzień jest przyzwoitym człowiekiem...)

                                  > siebie nie usprawiedliwiam - mogę najwyżej wyjaśnić, dlaczego coś się zdarzyło
                                  > i starać się drugi raz zachować inaczej
                                  > wychodzi różnie
                                  > czasami się udaje - ale udaje się tylko wtedy, kiedy sama rozumiem, o co mi chodziło, co się zadziało i dlaczego tak zareagowałam
                                  > czasami proszę kogoś: nie używaj tego zwrotu wobec mnie, bo mi czerwone lata wtedy przed oczami i tracę panowanie nad emocjami
                                  > jedni to respektują
                                  > inni mówią: skoro masz świadomość, to możesz nad tym zapanować...
                                  > tyle, ze jakbym mogła, to bym nie prosiła...
                                  > czasami też zdarza się, że ludzie traktują coś, co robię sama sobie, jako manipulacyjne działanie skierowane przeciw nim - wtedy jestem po prostu bezradna

                                  > ale w takim samym stopniu, jak staram się zrozumieć siebie, tak też staram się
                                  > zrozumieć innych i nie traktować ich w kategorii: krzywdzą mnie celowo, bo mają
                                  > z tego uciechę
                                  > to naprawdę rzadko się zdarza

                                  _ _ _ _ _ _
                                  niepokojące dla rodziców to wszystko było

                                  tak wyglądają zawiłości przyczyn i skutków w BPD

                                  jak to skomplikowane i jak trudno w gabinecie dojść co po czym i dlaczego

                                  :( smutna prawda o szukaniu prawdy w swoim świecie

                                  nie takie proste

                                  polecam zaproponowane linki - lepiej wiedzieć więcej i SOBIE pomysleć
                    • wendd Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 17:05
                      ea-0-szarri ja znam tylko jedną osobę z BPD więc moje wypowiedzi na pewno nie będą reprezentatywne dla całości:)
                      Ale w tym przypadku oprócz bardzo wypaczonego odbioru rzeczywistości, projekcji swoich zachowań na innych i wypierania słów, wydarzeń cz sytuacji jest jeszcze patologiczne kłamstwo i mitomania.
                      Kłamanie nawet wtedy kiedy nie musi tego robić, kiedy nic nie zagraża (obiektywnie) i nikt od niej nic nie chce - ot dla samego bujania.
                      Jak powie, że zakupy zrobiła w Tesco, to można spokojnie przyjąć, że była w Lidlu.
                      Dlaczego? Nie wiem.
                      Mitomania - zmyślone opowieści o swoim barwnym życiu, np. o pełnych przygód podróżach po całym świecie - tylko po to aby wywołać w rozmówcy wrażenie przebywania z fascynującą osobą. Opowieści są zresztą dobierane do osoby z którą rozmawia - w zależności od tego co rozmówcę interesuje.
                      I robi to nawet pomimo świadomości, że ktoś w 5 min może odkryć (bo jest np. specjalistą w danej dziedzinie), że kłamie.
                      I ona to też "certyfikowane" BPD:)
                      • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 17:12
                        wendd, ja nie twierdzę, że jest to niemożliwe
                        nie w tym rzecz

                        uznanie za pewnik zdania: każdy bord kłamie
                        sprawia, ze .... hmmm, dlaczego do mnie piszesz? jak można rozmawiać z kimś, o kim wiadomo, że kłamie?

                        sprawa jest dla mnie cholernie ważna i trudna zarazem
                        dawno to temu dość było, ale miałam długi okres, powiedzmy kłamania - nie o manipulację czy ubarwianie rzeczywistości chodziło: po prostu w prawdę nikt nie wierzył, zarzucano mi kłamstwo, mówiono "niemożliwe"... więc mówiłam, co inni chcieli usłyszeć
                        do tej pory mną trzęsie na samo wspomnienie :(
                        • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 17:27
                          o przyczynach kłamstwa
                          o celu kłamstwa
                          jasne - warto rozmawiać
                          bardzo POWAŻNY ciekawy temat

                          nie potrzeba podważać badań profesora, który wykazuje, że w różny sposób zdecydowana większość kłamie
                          lepiej poszukać co o tym ludzie już wiedzą, jak sobie radzą

                          kiedy i komu, w jakich okolicznościach to się zdarza - tak często, że jest PROBLEM




                          • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 17:44
                            co definiujesz jako kłamstwo?
                            bo wedle mnie to jest świadome mijanie się z prawdą
                            wedle słownika to: twierdzenie niezgodne z rzeczywistością, mające wprowadzić kogoś w błąd
                            więc ja uważam, że kluczowa jest tu świadomość

                            stąd to, co rzeczony psychiatra opisuje trudno uznać za kłamstwo, albo trzeba byłoby rozdzielić, co jest zaburzeniem postrzegania i analizowania rzeczywistości, a co kłamstwem...czasami pewnie trudno to rozróżnić i trzeba w realiach coś osadzić
                        • wendd Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 19:43
                          Ea-0-szarr,i a dlaczego mam z Tobą nie rozmawiać?:)
                          Przecież to zwykłe internetowe forum, gdzie Ty i ja jesteśmy jego pełnoprawnymi użytkownikami i możemy ze sobą rozmawiać.

                          Po drugie ja Cię nie znam - więc jak mogłabym nie znając człowieka twierdzić, że on kłamie?:) i tak odgórnie ferować wyroki?:)
                          Tak jak napisałam powyżej - ja znam jedną osobę z BPD i mam świadomość, że moje odczucia nie będą reprezentatywne dla wszystkich osób z tym zaburzeniem.

                          A po trzecie, to jakie ma znaczenie na internetowym forum czy ktoś kłamie czy nie kłamie? Przecież to nie życie, a zaledwie przelotny anonimowy kontakt i publikowane tu treści na pewno mi nie zaszkodzą.
                          Mam swój rozum, nie podchodzę bezkrytycznie do czyichś wypowiedzi, a jeśli jakieś informacje zainteresują mnie - to je sobie zweryfikuję gdzie indziej.
                          Zweryfikuję nie dlatego, że będę podejrzewać, że ktoś mnie tu może okłamywać ale dlatego, że ludzie są omylni, nie wiedzą wszystkiego i czasem ktoś przy jak najlepszej dobrej woli może palnąć jakieś głupstwo.

                          • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 17.03.15, 09:01
                            wendd napisała:

                            > Ea-0-szarr,i a dlaczego mam z Tobą nie rozmawiać?:)
                            > Przecież to zwykłe internetowe forum, gdzie Ty i ja jesteśmy jego pełnoprawnymi
                            > użytkownikami i możemy ze sobą rozmawiać.

                            dzięki :)
                • wendd Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 16:52
                  ""nie bierzemy odpowiedzialności za to co czuje ktoś, w reakcji na nasze słowa, bo to czuje ten ktoś" - to jest mistrzostwo świata, które także usłyszałem od mojej panny, która w dialogu ze mną powiedziała podczas gotowania wody w czajniku: "wypierdalaj z kuchni bo nie potrafisz gotować wody", ja odpowiedziałem: "zrobiłaś mi przykrość takimi słowami i tonem", ona: "to nie moja wina jak się poczułeś". "

                  To stwierdzenie nie ma sensu.
                  Człowiek jest tak skonstruowany, że skierowane do niego wulgarne, przykre, upokarzające, dyskredytujące słowa - wywołają przykre uczucie bycia poniżanym, umniejszanym i dyskredytowanym.
                  Tak to działa.
                  Jest akcja i idąca za nią reakcja.
                  Ta wiedza jest dostępna każdemu i ktoś, kto w taki sposób zwraca się do drugiego człowieka - chce go świadomie zranić, dokopać mu.
                  Mówi tak - bo chce i wie, że wywoła przykre odczucie.
                  Nie widzę tu żadnego mistrzostwa świata:)
            • marekgazek Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 09:15
              I ja Tobie dość szegolowiutkie objaśnionko zrobiłem dlaczego o tym kłamanku napisanko zrobiłem. Pielęgnowanko robisz złościuni plus wrzucanko robisz jej w inne wąteczki niż tedo tego przeznaczoniutkie pierwotniutko łamiąc zasady. nie musisz mieć do mnie lubionka. Ja wobec Ciebie nie mam żadniutkich emocyjek. Odnoszonko tylko robię do treściuniek które wstawiasz Nie znam Ciebie osobiściutko, nawet nie rozmawiałem z Tobą prywatniutko więc omijanko robie obdarzabka emocjami. Może bym Ciebie polubił może nie ale wybaczonko mi zrób. Jak naraziutko nie mam ochotki tego sprawdzać. Jeśli niesłuszniutko nazwałem ciebie klonem to oczywista szczere przelraszanko robię. Pozdrawiam. Mareczek gazeczek
              • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 16.03.15, 11:19
                zlościuni pielęgnować mi się nie chce
                zresztą na tym forum w większym stopniu czuję bezradność niż złość
    • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 14.03.15, 18:07
      brz_a_sk napisała:

      > czy chcą się rozstać z zaburzeniem?

      hmmm... zgodnie z linią tego forum BPD jest nieuleczalne
      to taka moja obserwacja
      • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 14.03.15, 18:35
        bezcenna uwaga
        i co by można w takim razie ?
        • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 14.03.15, 19:19
          może na początek: przestać demonizować
          • brz_a_sk Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 14.03.15, 19:41
            weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,17548778,Czy_zawisc_jest_zakodowana_w_genach__Prof__Jerzy_Vetulani_.html

            dobre to jest

            a czy w sądzie warto powiedzieć nie demonizuj? czy zaczną pytać o odczucia poszkodowanych? Przy stratach moralnych na ogół sprawca ma oczy jak 5,- , bo co to komu szkodzi , a ofiara się nie może pozbierać

            jeśli ktos trafia na terpię po zderzeniu z aniołem to pewnie mu pióro oko wykoliło
            zdarza się
            znaczy anioły nie z puch a z piór - pewnie tak

            cięzkie to zaburzenie to BPD czy pryszcz? szkodzi komu czy skądże

            słyszałam, że cholernie szkodzi hm?

            demony
            • knowledgeispower Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 15.03.15, 10:43
              Ciekawy link, dzięki
            • ea-0-szarri Re: Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi? 15.03.15, 20:40
              brz_a_sk napisała:


              > a czy w sądzie warto powiedzieć nie demonizuj? czy zaczną pytać o odczucia pos
              > zkodowanych? Przy stratach moralnych na ogół sprawca ma oczy jak 5,- , bo co
              > to komu szkodzi , a ofiara się nie może pozbierać

              na litość boską, to JA jestem borderem i to JA powinnam poruszać się po krańcach, nie dostrzegać szarości, posługiwać się czarno-białą wizją świata.... JA a nie Ty...

              > cięzkie to zaburzenie to BPD czy pryszcz? szkodzi komu czy skądże

              eeee...a o spektrum w obrębie zaburzenia coś kiedyś słyszałaś?
              jest dużo szarego miejsca między "ciężkie" a "pryszcz"
              naprawdę

              chyba że ktoś woli ekscytujące historie "Z życia wzięte" i w "Fakcie" opisane - to już jego wola i jego dysfunkcja

              > słyszałam, że cholernie szkodzi hm?

              komu, kiedy w jakim stopniu i czy zawsze w takim samym?

              ja wiem, ze ludzie kochają fajerwerki
              kochają mieć oznakowanych "złych"
              i wierzą bezrefleksyjnie "biednym poranionym w starych związkach", łykają absolutnie wszystko, lubią wspierać i być pomocni
              a samozwańcza "ofiara" kwitnie i jest absolutnie bezkarna, bo "ofiara"

              wiesz, brz_a_sk, uwierzyłam kiedyś takiej "ofierze"... a, racja - bord kłamie, bord ZAWSZE jest stroną krzywdzącą i niszczącą w związku...

              wiesz, po tym forum tylko wielka gorycz zostaje...
    • brz_a_sk kłamstwo 16.03.15, 17:46
      googla kto chce
      kłamstwo
      kłamstwo w BPD

      kto chce czyta
      Makiawelizm i taktyki manipulacji podejmowane
      przez pacjentów z zaburzeniem osobowości typu
      borderline w życiu codziennym i podczas terapii - Psychiatria Polska
      2013
      www.psychiatriapolska.pl/uploads/images/PP_4_2013/667Mandal_PsychiatrPol2013_47_4.pdf
      nie o to chodzi by komuś coś wciskać chodzi o to by zrozumieć

      wiem, że najbardziej wkurzja linki, z których mozna wybrać co ciekawe, pożyteczne itd a nie ma co się wyżywać na kimkolwiek

      zawsze można wstawić swój tekst czy link, komentarz, polecić coś, tylko że to nie to samo co kogoś zaatakować - wyładować swoje emocje na jakimś człowieku

      i na tym polega problem ?




      • ea-0-szarri Re: kłamstwo 16.03.15, 22:22
        brz_a_sk napisała:


        > wiem, że najbardziej wkurzja linki, z których mozna wybrać co ciekawe, pożytecz
        > ne itd a nie ma co się wyżywać na kimkolwiek

        po co to napisałaś?
        do kogo i w jakim celu?

        nie musisz odpisywać
        sobie odpowiedz, byle szczerze

        a do tekstu zajrzę jutro, bo teraz przelotem zaglądam

        PS
        mnie linki, a właściwie nadmierne ich eksploatowanie i unikanie wypowiedzi własnymi słowami czasami drażni; zwłaszcza kiedy nie wiem, czy wklejający się zgadza, częściowo zgadza i w co osobiście myśli
        z linkami nie da się rozmawiać
        • brz_a_sk Re: kłamstwo 16.03.15, 22:57
          właśnie o to chodzi co wpisałaś w PS

          szukasz wiedzy, prawdy czy szukasz człowieka, któremu coś ... no właśnie co?

          masz teskt i ważne czy Ty się z nim zgadzasz czy tam coś jest ciekawego

          a nie czy ja cokolwiek na jego temat myślę

          chcesz czytasz, nie chcesz nie czytasz; chcesz komentujesz lub nie

          a Ty szukasz innych emocji

          nie cieszysz się gdy czytasz ksiazkę - ważne dla Ciebie kto przed Tobą ja czytał itd
          i co chcesz mu powiedzieć, ze ma ją rozumieć tak jak Ty?

          ja nie szukam tu emocji i szarpania - wystarczy popatrzeć jak kipi czasem na widok ników

          to do niczego nie prowadzi





          • ea-0-szarri Re: kłamstwo 17.03.15, 09:10
            brz_a_sk napisała:

            > właśnie o to chodzi co wpisałaś w PS
            >
            > szukasz wiedzy, prawdy czy szukasz człowieka, któremu coś ... no właśnie co?

            nie, któremu coś
            ale z którym coś
            np. porozmawiać o tekście


            > a Ty szukasz innych emocji
            >
            > nie cieszysz się gdy czytasz ksiazkę - ważne dla Ciebie kto przed Tobą ja czyta
            > ł itd
            > i co chcesz mu powiedzieć, ze ma ją rozumieć tak jak Ty?
            >
            > ja nie szukam tu emocji i szarpania - wystarczy popatrzeć jak kipi czasem na wi
            > dok ników

            ale mi piękną brodę drobiłaś
            otwarłam gębę ze zdziwienia

            mam 12-letnią córkę
            ona czasami czyta
            a czasami przychodzi do mnie z tekstem i prosi, żebym przeczytała
            bo coś ją zainteresowało, poruszyło, bo chce o tym porozmawiać
            i wcale ode mnie nie oczekuje,że będę miała takie samo zdanie
            z wzajemnością zresztą
            moja córka nie jest bpd i na razie nie wykazuje żadnych cech jakiegokolwiek zaburzenia

            > to do niczego nie prowadzi

            rozmowy z moją córką bardzo sobie cenię
            często rozmowa więcej wnosi w moje życie niż sama lektura tekstu

            • brz_a_sk Re: kłamstwo 17.03.15, 09:34
              właśnie o tę subtelność chodzi
              o czym chce się porozmawiać i jak i po co i z kim


              wolni ludzie na przykład nie tupią nogami w pewnych sytuacjach
              tu czasem pojawia się takie charakterystyczne wpisy - wściekłości, że ktoś nie odpowiada jakby miał obowiązek dać się 'napadać' i brać udział w bójce
              i tam

              każdy może ale nie musi - chce pisze
              taka pewność przydaje się wszystkim
              myślenie to jednak proces indywidualny - na końcu zawsze





      • ea-0-szarri Re: kłamstwo 18.03.15, 17:27
        brz_a_sk napisała:

        > Makiawelizm i taktyki manipulacji podejmowane
        > przez pacjentów z zaburzeniem osobowości typu
        > borderline w życiu codziennym i podczas terapii - Psychiatria Polska
        > 2013
        > www.psychiatriapolska.pl/uploads/images/PP_4_2013/667Mandal_PsychiatrPol2013_47_4.pdf
        > nie o to chodzi by komuś coś wciskać chodzi o to by zrozumieć

        przeczytałam
        i jestem szalenie ciekawa Twoich wniosków z tej lektury
        jak Ty ten tekst zrozumiałaś
        • brz_a_sk co widzi terapeuta 18.03.15, 18:14
          dobrze i dokładnie
          z wiekiem więcej widać

          po co ze mną polemizować
          a nóż się mylę
          i strata energii?

          a tu rzecz w tym by szukać najlepszych rozwiązań z punktu widzenia i borderów i reszty świata - pobliskiego;

          w sumie to rozumiem tylko tych borderów, którzy szukają sposobów jak żyć by nikt nie musiał zastanawiać się jak można tak zajść za skórę innym
          przecież wtedy nikt nie musi odczuć, że ma doczynienia z borderem

          wiele problemów zdrowotnych skłania ludzi do ograniczonych kontaktów - by nikomu nie szkodzić

          ale to już na marginesie

          doświadczony terapeuta to skarb przy problemach BPD - tak sobie myślę
          • ea-0-szarri Re: co widzi terapeuta 18.03.15, 18:24
            brz_a_sk napisała:


            > po co ze mną polemizować
            > a nóż się mylę
            > i strata energii?

            zastanawiająca jest dla mnie twoja reakcja
            zakładasz, że celem jest polemika

            a ja kilku rzeczy nie rozumiem
            coś mnie zastanawia
            czemuś się dziwię

            przeczytałaś tekst
            być może mogłabyś mi pomóc
            i tyle...
            • brz_a_sk Re: co widzi terapeuta 18.03.15, 18:31
              :)
              nie

              świadomie nie
              • ea-0-szarri Re: co widzi terapeuta 18.03.15, 18:59
                :)

                dobra,
                najbardziej mnie zaskoczyło, że w grupie kontrolnej, jako metoda manipulacji pojawiają się samookaleczenia
                nie chodzi o ilość, ale o sam fakt...

                nie rozumiem też składu terapeutów:
                "terapeutów mających wykształcenie psychiatryczne
                (18,9%), psychoterapeutyczne (45,9%) oraz psychologiczne (70,2%)."
                pisze się o wszystkich "terapeuci", a stosowne wykształcenie ma 46%... nie wiem, jak to rozumieć

                ponadto, nie wiem, czy ci terapeuci są związani jakoś z pacjentami wypełniającymi ankietę
                najpierw myślałam, że nie, ale w tekście pojawia się "ich terapeuci"...
                nie wiem, możliwe, ze coś mi umknęło
                poza tym terapeuci mówili ogólnie, a nie w odniesieniu do grupy pacjentów - co innego więc badano w grupie badanych (mówili o sobie i tylko o sobie), a co innego u terapeutów (ogólna refleksja na temat pacjentów z bpd)

                a po trzecie - uczestnicy grupy kontrolnej nie mieli ... swojej grupy kontrolnej
                "Nieprzyznawanie się do stosowania manipulacji
                może być też powodowane chęcią badanych pacjentów do pokazania się w lepszym
                świetle, tj. celowego zaniżania ocen, ukrywania lub kontrolowania swoich wypowiedzi
                dotyczących manipulacji."
                ale skąd pewność, że podobnie nie postępowali badani z grupy kontrolnej?
                współczynniki rzetelności ankiety były we wszystkich grupach powyżej 0,7. Zazwyczaj przyjmuje się, że wartośc Alfa Cronbacha powyżej 0,7 jest satysfakcjonującym wskaźnikiem spójności.

                poza tym już nigdy nie powiem mojej terapeutce, ze ją lubię - może pomyśleć, że to manipulacja :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka