13.09.17, 15:03
czy macie poczucie jak ważne jest w naszym ocenianiu ludzi kłamstwo?
macie poczucie, ze kłamstwo jest brakiem szacunku?
wiecie, że jeśli ktoś kłamie należy spylać i nie wchodzić w taki związek?
że kłamie tylko osoba zaburzona (pomijam niesamowite wyjątki oczywiście, ale chodzi o kłamanie dla wygody, omamienia, wykorzystania, chodzenia na skróty, wybielanai się i kreowania narcystcznego idolka itd) ?

kłamie = nie szanuje
skrót myślowy ale to bardzo dobry punkt w zaprogramowanej lampce alarmowej w naszej głowie; gry kto kogo wykiwa w oszukiwaniu bierzemy na swoje ryzyko w 100% i nie narzekać potem

macie przyjaciół, znajomych, partnerów, którzy kłamią i jest ok? czy to obrzydliwe kreatury np?

Obserwuj wątek
    • quar33 Re: kłamstwo 13.09.17, 17:22
      Brzask,
      Na wstępie nieco poza wątkiem - piszesz niejednokrotnie całkiem sensowne rzeczy, tylko ten styl... brak wielkich liter, skrótowa gramatyka i składnia, brak kropek i oddzielania zdań. :( Nie chodzi o jakiś pretekst do krytyki, tylko zwyczajnie trudniej się to czyta.
      A kłamstwo? Nie jetem specjalnie religijny, a w samej Biblii ujęto to doskonale: albo mów prawdę albo nie mów nic (czyli milczeć jest godniej niż skłamać)...
      A w wątku borderline? Fascynujące na swój sposób jednak jest to, że - Border kłamie..., nawet jak nie musi. :-O
      Co do założenia kłamie = nie szanuje, napisałbym, że to założenie jest bliskie prawdy, ale za całkowicie i w 100% prawdziwe bym go jednak nie uznał.


      • roadtrip2 Re: kłamstwo 13.09.17, 20:42
        Uważam że w relacjach między ludzkich kłamstwo zawsze prowadzi do rozpadu więzi, podważa zaufanie jak i jest w stu procentach brakiem szacunku do osoby oklamywanej.

        Każde kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później zawsze wychodzi na jaw. Klamiemy zawsze dla wygody lub dla ominięcie konsekwencji danego czynu. Notoryczne kłamstwa bez celu lub dla stworzenia fałszywego obrazu własnego sobie by środowiska nas bardziej "lubialo" lub "akceptowalo" pcha nas zawsze w pętlę kłamstw z której bardzo ciężko jest nam wyjść. I jedynym wyjściem w tej sytuacji jest zmiana otoczenie na takie przy którym możemy obrać inna postać którą na ten czas jest nam wygodniejsza. I niestety w taka pętlę często wpadają osoby z BPD. Nie rozumieją że nie musza nikogo udawać by byś lubianym i akceptowanym. Ale problem bierze się z tego że chcą się wtopic w daną grupę by w ich mniemanii "pasowac "czyli zgrywają kogoś kim nie sa. A niestety z czasem zaczyna to być męczące poprzez udawać coś czego po prostu nie czuje (co dla nich nie jest fascynujace).

        Uważam że osoby z zaburzeniem o wiele lepiej by funkcjonowaly gdyby nie ta wieczna pogoń za byciem idealnym i podpasowywaniem się pod kogoś by "pasowac" nie być po prostu sobą wraz z tymi wadami które mają bo kto ich niema.

        Rodzice jak przeskrobalem coś zawsze mi powiadali..." pamiętaj że najgorsza prawdę jest lepsza od kłamstwa " i nigdy mnie nie ukarali za prawdę obojętnie jaką była a za kłamstwo tak.

        Dlatego wolę by moja przyjaźń się rozpadła przez okrutną prawdę niż przez piękne kłamstwo. Przestrzegam tego ja i moi najbliżsi znajomi może przez to wlasnie moje znajomosci trwaja od czasow podstawówki. Z różnymi przebojami które nas po drodze napotykaly ale nadal sa 😀 i mogę powiedziec że mam do nich bezgraniczne zaufanie bo nigdy mnie oszukali.

        To tyle ode mnie. A puenta na dziś "...nie warto kłamać, bo przez to oszukujemy również i siebie...".

        Pozdrawiam

    • brz_a_sk Re: kłamstwo 13.09.17, 22:53
      dlaczego? po co? i kto kłamie?
      czy na pewno może przestać?
      czy każdy kto kłamie zdaje sobie z tego sprawę?

      ten link wydaje mi się ciekawy na pierwszy rzut - rzuca sporo światła w stronę kłamiących
      psychologiazycia.com/fikcja-i-zaprzeczenia-dlaczego-klamiemy/

      ale to dopiero czubek góry lodowej chyba;

      czy jeśli ktoś kłamie to równo po wszytskich leci, czy wcale nie?
    • brz_a_sk Re: kłamstwo 15.10.17, 19:25
      wczoraj spędziliśmy sporo czasu na rozmowach - czy łatwo poznać osobę, która ma zaburzenia osobowości, czy ma znaczenie jakie to zaburzenia i czy ktoś stara się je ukryć, czy nie, albo czy ma znaczenie w jakim okresie zaburzenia czy choroby jest ?
      czy są osoby, które mają trudność w rozpoznaniu zaburzeń/choroby i takie, które natychmiast wyczuwają, że jest coś nie tak
      czy na pewno są osoby, które zawsze rozpoznają, problemy emocjonalne, psychiczne, zaburzenia choroby i nie wejdą w znajomość - czy wszyscy bywają w szczególnych przypadkach bez szans?

      jak to jest, że osoby z zaburzeniami dobierają się w pary tak szybko? to osoba, na przykład z BPD, błyskawicznie wyrywa z tłumu osobę o cechach narcystycznych? osobę z problemami, bo zgoda na tym forum panuje PARTNERZY mają kosmiczne problemy - tu jest 100% zgody, pióra i przekleństwa lecą dopiero gdy pada pytanie CZEMU akurat Jasiu czy Marysia stał się partnerem Zosi czy Tomaka?
      kto wybiera? która ze stron? kto zabiega o związek? kto się w ten związek wkręca SAM, a kto łapie się na haczyk i CZEMU?
      sa kłamstwa? czy to zestaw zaburzeń obu stron świetnie się zgrywa? są winni, czy oboje są poszkodowani?
      śmiem twierdzić, że często obie strony zarzucają sobie wzajemnie 100% winy - czyli klasyka przy wielu zaburzeniach - ja jestem niewinny, winnego trzeba karać, zniszczyć, nienawiść , zemsta itd - zdrowe objawy - prawda ? - no jasne zero zaburzeń :) :) :) jak nic 100% logiki! :) :) :)

      mamy pytanie czy ktoś na kogoś poluje? czy ktoś poznaje błyskawicznie z kim ma doczynienia, czy jednak to taki super zestaw? jakieś zaburzenia świetnie lgną do siebie?
      kto do kogo? kto kombinuje a kto ciemny, ślepy i jak mucha na lep? - gdyby tak patrzeć po tym co jest na forum to raczej kołowacizna i zero logiki OSTATNIO!

      wszystkie awangardowe sprawy rozwodowe - tzn takie gdy ludzie zapominają po co przyszli do sądu, pokazują zanik logiki; obawiam się, że taką epidemię miewamy tu na forum;

      zła, głupia, tępa i wredna strona krzywdzi, uwodzi, zwodzi, zmienia, torturuje stronę inteligentną, dobrą anioła!
      przesadzam ale przyznacie takie tu toczą się rozmowy;
      kiedy ja piszę zgonie z moją wiedzą o zaletach osób z BPD - to gdyby tak można przez ekran sięgnąć byłabym łysa - nie może być osoba z BPD inteligentna, oczytana, artystycznie uzdolniona, atrakcyjna, zadbana , perfekcyjna i szczerze zauroczona - za to na tym forum jest kara śmierci, na takie poglądy nie ma tu miejsca :) :) :) nawet jeśli równocześnie wymieniam bardzo uciążliwe wady osób z BPD - co ważne bardziej uciązliwe dla osób z BPD niż dla partnerów - BO! bo partner może wyjść i w zasadzie BPD nie złapał ( z tym jest pewien problem - ale przeciez tu żaden partner skrzywdzony do cna nie pisze, że stał się osba z cechami BPD - bo przecież
      to partnerzy są mądrzy, inteligentni bystrzy, dojrzali emocjonalnie, nie mają zaburzeń i sa opanowani, nie naiwni, nie pogubieni, nie polują na kogoś kto im podkarmi narcyza, lwa, ...

      kto chce zauważy o czym piszę, kto nie rozumie nic czyta porządne wykłady, książki i wszystko ma kawa na ławę przecież;
      wybieramy!!! wolni jesteśmy!!! tu bywa już zgrzyt - piach się pojawia?

      czasem dobrze jest spróbować zrozumieć czym jest zaburzenie BPD (takich osób tu jak i w realu jak na lekarstwo, ale powiedzmy, że ludzie mają prawo nie rozumieć i wtedy nazywać wiele niepokojących, niejasnych zaburzeń BPD - w końcu i lekarze miewają z diagnozą poważne trudności) przyjmuje się, że osoba z BPD nie kłamie i manipuluje w desperacji - jeśli sie na takie opisanie zaburzenia BPD nie godzimy to - MAMY PROBLEM; nie da się swojego nierozumienia uzgodnić z opisem BPD???
      żeby nie było bywa, że ściemnia świadomie - ale rzadko

      a czy partnerzy osób z BPD kłamią, czy manipulują? ich zaburzenie to objaśnia? hm MAMY PROBLEM?

      Wiecie, że dość trudno się zorientować czy ktoś kto nadaje niestworzone rzeczy ma partnera BPD sam nie jest 'borderem' i obraża osbę zdrową i nie akceptującą takiego związku? - skrajny przypadek - bo ja wiem :) bo ja wiem :)

      osoby zaburzone latami nie zdają sobie sprawy ze SWOJEGO zaburzenia, choroby, uzależnienia - jak ich ktoś nie kopnie zdrowo w stronę terapii, jak nóż na gardle nie da żyć - to zdrowiuśkie rybki TEORETYCZNIE

      zawsze wINNi wszyscy, bo przerażenie, słabości i defekty z dzieciństwa i diabli wiedzą skąd - podobno czasem, nie pozwalają się zastanowić, ocenić, uczyć na błędach, - nie pozwalają rozumieć siebie
      jak to świetnie tłumaczy wykład, który w tym tygodniu polecałam - 'od tego warto zacząć' - tracimy kontrolę nad swoimi emocjami, wymykają się
      co można robić? - ja to nazywam starać się spotkać ze swoim rozumem, odzyskać kontrolę nad samym sobą - porozumiewać się w środku SIEBEI - niektórzy uczą się tego latami - szanujmy innych z problemami wielkimi jak ocean! radze szanujmy, bo w sobie możemy odkryć totalny chaos, czy szansę na taki stan!

      bronię osoby z BPD - i tam - staram się zrozumieć jak to jest mieć taki dar od życia!
      bronię partnerów - tak - bronię, bo rozumiem skąd jest faza furii, szaleństwa, nic nie da sie pojąć ani osoby z BPD obok ani SIEBIE!
      niech mi nikt nie mówi - ja to bym olał, albo strzelił w łeb, albo wydarł ryja itd - nic nie działa!
      mądrale tu nie piszą, ci co sobie radzą nie piszą tu o tym jak zrozumieli swoją i osoby z BPD sytuację - nie piszą wyzwisk, lawin pretensji i oskarżeń itd - logiko pozwól - posiedź tu zanim ktoś chlupnie wiadro pomyj bezsensownych;

      znam kłamców piszących jak to sobie świetnie radzą z tą "poje*aną borderką' - 2 dni problem, trzeci rewelacja, kolejny problem - 3 rozmowy, 2 awantury - pozamiatane, kolejne rozstanie rach ciach nie tęsknię itd itd - nie jest to śmieszne, tragiczne albo żałosne
      tragiczne, bo tak się człowiek szarpie przy strasznie trudnych emocjach, żałosne gdy pajac świadomie ściemnia albo nie widzi swojej debiliady :(

      ja nie ganię tych, którzy tu wybuchali, wypisywali słowa, których potem się krępowali - tak bywa;
      czasem człowiek umrzeć komuś nie da wrzeszcząc nie masz prawa mnie zostawić - bywa prawda?
      emocje, sytuacje przerastają czasem każdego;
      bywa, że na widok wypadku nie ratujemy własnego dziecka - wpadamy w osłupienie ...
      nie lubię gdy ktoś mówi, że to takie tam gadanie - tak sa osoby silne i mniej silne = ale Szymborska ma rację i Rodowicz ma rację - oby nas życie nie zweryfikowało!

      ja nie wiem czy ja się bardzo tu mylę - jestem pewna, że wiem trochę i na pewno wiele przede mną i czas podrzuci kolejne pytania; czy kogoś mogę wprowadzić w błąd na bank - każdy musi to przepuścić przez swój rozum, doczytać, dopytać - iść na terapię
      ja jestem człowiekiem, którego spotykacie i czasem gadamy - tyle i nie mam na to papierków, certyfikatów, zero szans na nieomylność - takie gwarancje daje stadionowy czarodziej :) :) :)

      wiele osób mówi face to face nie nabiorę się na nic ani na nikogo w sieci sami oszuści i wszystko przez to :)
      ciekawa jestem jakie macie zdanie - więcej kłamiecie w sieci czy w realu???
      w głowie szybciej wam zawrócą słowa czy szerokie źrenice?
      internet jest narzędziem tylko i tylko od korzystającego i przypadku zależy czy się pakujemy w kłopoty? czy w realu więcej potworów, kłamców świrów czy w sieci - czy to są ci sami? :) :) :)

      fakt technicznie w sieci łatwiej popełnić błąd, trudno być informatykiem i to extra inf. - łatwo stracić hasło/kontrolę nad kontem bankowym - ale po wyjściu z banku też w łeb można dostać; w sieci nikt nikogo nie zgwałci a jak się drzwi otworzy może być po dyskusji

      pokombinujcie jak to z tymi pokręconymi ludźmi jest - internet im wszystkim szkodzi czy nic do rzeczy tu narzędzia nie mają???

      www.youtube.com/watch?v=nvuBTC3NQQM

      ława przysięgłych niech poszaleje - winny/niewinny winny/niewinny winny/niewinny winny/niewinny

      ludzi są jacy są, a nie tacy jak nam się wydaje
      czasem to bierzemy pod uwagę?
    • brz_a_sk Re: kłamstwo 12.06.18, 23:23
      żeby nie mnożyć wątków do tego dodam - materiał sugerujący odpowiedzialność za kłamstwo przy zaburzeniach

      nie bez przyczyny pojawiają się kampanie reklamowe uczące dzieci, przestrzegające dorosłych, by zdawać sobie sprawę jak często padamy ofiarą mistyfikacji, konfabulacji, dobrze gdy to tylko bzdury, gorzej gdy celowe wprowadzanie w błąd dla jakichś korzyści, manipulacji czy łamanie prawa

      trzeba sobie zadawać pytanie czy jesteśmy uważni i świadomi tego, że z przeróżnych powodów ludzie kłamią i raz potrzebują tylko przykuć do siebie uwagę, innym razem kogoś oczernić, czy podważyć kompetencje w tym zawodowe; ( skalę pokazują procesy dotyczące oczerniania w internecie np lekarzy - zniknęły anonimowe pozornie!!! zarzuty)
      trzeb umieć się bronić przed kłamstwami, mistyfikacjami, czy bzdurami - jak to jest z tym zmyślaniem;
      oba motta jasno wskazują, że problem dotyczy wszystkich - co jest bezcenne dla zrozumienia intencji:

      www.repozytorium.uni.wroc.pl/Content/40900/022.pdf


      Izabela Dembowska Ocena wiarygodności zeznań osób z zaburzeniami osobowości w procesie karnym
      „Psychopatia oznacza cierpienie duszy, czyli w dosłownym znaczeniu
      tego słowa, każdy człowiek jest psychopatą, ponieważ nie ma człowieka,
      który nigdy by nie cierpiał”.
      Antoni Kępiński
      ,
      Psychopatie
      „Kłamię tak, jak oddycham – jedno nie mniej naturalne niż drugie”.
      Robert D. Hare Psychopaci są wśród nas

      polecam całość - a przytaczam mały fragment, by zaintrygować:
      " ...
      Kłamstwo patologiczne jest to fałszowanie rzeczywistości i stopniu
      nieadekwatnym do oczekiwanych rezultatów. Charakteryzuje się nie-
      ustannym budowaniem fikcji w celu osiągnięcia zamierzonego skutku.
      Takie kłamstwo przypomina fantazjowanie małoletnich, w szczegól-
      ności gdy dzieci uciekają we własny świat przeżyć wewnętrznych.
      Niemniej jednak taki stan przemija z wiekiem dziecka, natomiast
      w przypadku patologicznego kłamcy trwa przez całe życie. Jednostki
      ze skłonnościami do zachowań agresywnych, przestępczych wykształ-
      ciły w sobie umiejętność kłamania, za pomocą której wprowadzają
      w błąd otoczenie, ale również oszukują samych siebie. Uzasadnienia
      takiego stanu należy poszukiwać w egocentryzmie, który charakteryzu-
      je te osobowości. Niezdolność do zawierania związków uczuciowych
      z innymi ludźmi oraz dystans w stosunku do otoczenia z powodu
      utrwalonych zachowań antyspołecznych, a także nadmierne poczucie
      własnej wartości wpływa na ich wyobrażenia dotyczące rzeczywisto-
      ści. Przedstawiają fakty zgodnie z własną wizją, w których najczęściej
      przedstawiają siebie w bohaterskiej roli, która nie ma nic wspólnego
      obiektywnym stanem. Z powodu własnego wyobrażenia świata rzeczy-
      wistego, osoby te nie ulegają sugestii. W badaniach nad oceną wiary-
      godności świadków sądowych wykazano o wiele więcej błędów pato-
      logicznych kłamców niż pozostałych kontrolowanych osób w zakresie
      relacjonowania zdarzeń przeszłych
      .
      Egocentryzm osoby z zaburzeniami osobowości antyspołecznej
      każe mu postrzegać siebie w centrum wszechświata jako istotę wyż-
      szą, która postępują zgodnie z własnymi zasadami. Wyolbrzymione
      poczucie własnej wartości oraz zarozumiałość prowadzą czasem
      do dramatycznych skutków. Z powodu braku empatii i odpowiedzial-
      ności za swoje zachowanie takie osoby mają skłonności do prze-
      czenia samemu sobie w kolejnych twierdzeniach. Jeżeli zostanie
      przyłapany na gorącym uczynku, nie spowoduje to żadnych emocji.
      Często patologicznie kłamie bez żadnego wyraźnego powodu. Bez
      zmrużenia oka zmienia podawaną przez siebie wersję, kiedy trzeba
      ją odpowiednio skorygować. Kłamstwo i manipulacja charaktery-
      zują nie tylko jednostki z zaburzeniami osobowości, ale także te
      z antyspołeczną osobowością, gdyż wyróżniają się niezwykłą swo-
      bodą w mówieniu nieprawdy oraz bezwzględnością i uporczywością
      w oszukiwaniu
      ...

      Odtwarzanie zdarzeń opartych na przeżyciach związanych z emo-
      cjami pozytywnymi i negatywnymi może ujawnić wrażliwość uczucio-
      wą świadka. Wydarzenia z życia budzące emocje są zawarte w pamięci
      autobiograficznej, przez co są wyraziste i lepiej zapamiętane. Odtwo-
      rzenie zdarzenia prawdziwego wyraża się w natężeniu głosu, jakości
      różnych uczuć, a nawet obrazie wewnętrznego konfliktu. Komentarza
      wymaga siła emocji. Te o dużym natężeniu obniżają w sposób wybiór-
      czy efektywność spostrzegania, zmniejszają zdolność do swobodnego
      i logicznego myślenia i są niezależne od człowieka. Natomiast, prze-
      sadna ekspresja (zewnętrzny obraz stanu emocjonalnego wyrażający
      się w gestykulacji, mimice) towarzyszy fałszywym zeznaniom

      Przyczyn błędów w zeznaniach jest wiele i można je podzielić
      na czynniki obiektywne i subiektywne. Do pierwszych zalicza się:
      czas, który upłynął od momentu spostrzegania do odtwarzania, warunki
      atmosferyczne, usytuowanie, oświetlenie i odległość względem zda-
      rzenia. Czynniki subiektywne związane są z cechami fizjologicznymi,
      psychologicznymi, np. choroby psychiczne, upośledzenia umysło-
      we i inne zakłócenia czynności psychicznych, tj. nerwice, psychozy,
      zespoły psychoorganiczne i zaburzenia osobowości. ..."

      "...
    • brz_a_sk Re: kłamstwo 01.06.20, 19:11
      najłatwiej na alkoholikach - znowu skorzystam z tego ułatwienia i oby to nikomu nie zaszkodziło, a wprost przeciwnie, o ile wiem to pomaga czasem, olewającym nie robi różnicy = ich nie dotyczy problem z piciem :( co jest dowodem zasadniczym, że już dotycz ot logika wymagająca - co lubię;

      jak to jest: pije wiec nieodpowiedzialny, lekceważący, egoista, drań, ... oprawca nawet
      diagnoza
      awans na alkoholika i - ma problemy, chory, przymus, niemoc ... zrozumienie

      takie cięcia w ocenie zachowania, rozumieniu człowieka, szansy pomocy, decyzji o terapii/leczeniu nie mają miejsca, poza np guzem mózgu, gdy człowiek, przestaje mieć wpływ i nie ma wiedzy co się dzieje - można sugerować, że mógł się przebadać, ale wyczuwamy, że uznajemy różnicę między chorobą, która dopada, a takim wpadaniem w kłopoty: chce, chce, chce i nagle nie chce np ćpać; jest tu jakieś winien, jakieś łamanie zasad, przekraczanie granic (choć bywa to koszmarnie skomplikowane!!!)

      większość uzależnień , zaburzeń, problemów ma lightowy początek, a potem jest diagnoza i ... no i co?
      szukamy przyczyn, one powodują komplikowanie oceny sytuacji i skutków tego co taki np alkoholik potrafi nawywijać;

      z kłamaniem bywa analogicznie - kłamie, bo kombinuje, kalkuluje, bo umie, bo cwany, bo tchórz i ten ostatni to już jest to pogranicze - chory, musi (wyżej diagnoza i alkoholik)
      bywa trudno z tym uniewinnianiem, bo tchórz, ale jak się uda to chojrak - ba nie przejmuje się - to co psychopata, czy głuptas i liczy jak kieszonkowiec, że frajerów da się wykiwać?

      kłamanie dziecka uczy bardzo dużo - jest porażką dorosłych, jest bardzo bolesne obserwowanie jak dziecko kłamie - widać tam klęskę, strach i wspólną katastrofę; warto umieć ratować sytuację, nie poniżać, nie brnąć ale klarować sytuację i pomagać dziecku odzyskiwać honor; ale uważać bo sa dzieci które wpadają w rozpacz, błagają , przysięgają - one wcale nie cierpią bardziej niż milczące dziecko ze spuszczoną głową;

      dorośli mają repertuar żałowania bogatszy, ale i przyczyny kłamania rozbudowane; czasem kłamią bo muszą - od pewnego momentu z reguły; ale są wyjątki:

      ale jak z piciem - pijesz albo nie pijesz, kłamiesz albo nie kłamiesz; ... kłamiesz szkodzisz, zwracasz głowę, NIE SZANUJESZ
      jest bardzo ciekawa rozmowa Marka Sekielskiego z Borysem Szycem o końcu kłamania i picia przy okazji :) i kto ma coś przemyślane to wie, że można przestać pić i kłamać, ale nie można pić i nie kłamać
      odwyk od kłamania jest trudny i bez odbudowania szacunku do siebie samego nie działa, ściema trzyma przy wszystkich starych zabagnionych długach;

      przydługi wstęp do linku, który może kogoś zainteresować www.psychologia.net.pl/porady.php?level=65

      znam ciekawsze, ale co to ma za znaczenie; forum nie wyręcza przecież;

      W niekłamaniu pomaga znajomość Małego Księcia - pomaga zdecydowanie, ale nie wyręcza, trzeba chcieć i wtedy można się oprzeć :)
      • yadaxad Re: kłamstwo 01.06.20, 20:37
        Wszystkie głębokie filozofie dla ubogich duchem, łącznie z Coelho, są o dupę potłuc. Alkoholik nie kłamie, tylko się dopasowuje do wymagań, tych którzy nie chcą przyjąć realiów i wolą nie myśleć o podstawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka