Dodaj do ulubionych

pytanie o diagnozę

15.01.09, 17:17
o bpd dowiedziałem się niedawno, niejako przypadkiem przy okazji rozmowy z
"internetową przyjaciółką" o problemach osobistych. od wielu lat borykam się
ze sobą, przez 9 miesięcy korzystałem z porad terapeuty, wcześniej
kilkukrotnie byłem gościem w poradniach zdrowia psychicznego w poszukiwaniu
odpowiedzi na nurtujące mnie pytania (zazwyczaj pojawiające się wraz z
powstałymi równolegle kłopotami na uczelni, w pracy czy w "życiu osobistym").
w sumie "diagnozy" były różne: lekki zespół depresyjny, zaburzenia
adaptacyjne, przy ostatnim, dłuższym kontakcie z psychologiem nie wiem, co
stwierdzono, natomiast teoretycznie terapia zakończyła się powodzeniem, z tą
różnicą, że w kilka miesięcy po jej zakończeniu pojawiła się z powrotem
większość symptomów opisywanych na znanej polskiej stronie o bpd. co więcej,
strona ta niemal w idealny sposób opisuje stany, w jakich wielokrotnie się
znajduję. jedyne wątpliwości jakie mam dotyczą wybuchów agresji, choć raczej
tłumaczyłbym to faktem, że staram się potencjalne dusić w zarodku, oraz
ewentualnej traumy z dzieciństwa. pojawia się pytanie, jak silny i jakiego
rodzaju bodziec miałby to ewentualnie być oraz, czy jego wystąpienie w wieku,
powiedzmy 10-13 lat kwalifikuje się do powstania zmian odpowiedzialnych za
bpd? (jest to czas, w którym ewentualnie mogłoby się coś wydarzyć, tym
bardziej, że z całego mojego świadomego życia jest to okres, z którego
najmniej pamiętam). idąc dalej chciałbym się dowiedzieć, czy (jeśli za bpd
odpowiadają zmiany w mózgu ?) możliwe jest potwierdzenie przypuszczeń stricte
medyczne (tomografia?) jeśli tak, to jak wyglądają kwestie proceduralne
(skierowanie od? lekarza pierwszego kontaktu czy od terapeuty - jeśli tak, to
co - zadzwonić do terapeutki i powiedzieć: przykro mi, pomyliła się pani/nie
mówiłem pani prawdy (jest taka opcja choć nie jestem jej pewny)/podejrzewam
bpd) i poprosić o skierowanie?. w skuteczność psychoterapii po wcześniejszych
doświadczeniach raczej powątpiewam (miło się rozmawiało, ale co z tego), już
bardziej jestem w stanie uwierzyć we własne resztki silnej woli i indywidualną
pracę nad sobą w celu, hmm... ograniczenia skutków ewentualnej (?) choroby.
sprawa jest o tyle trudniejsza, że mimo wszystko bpd jako takie jest kategorią
bardzo szeroką, pod którą można podciągnąć wiele popularnych problemów młodych
ludzi (obecnie mam 27 lat, pierwsze większe problemy, lęki, ale też i ich
ukrywanie zaczęły się w wieku ok. 13 lat). z drugiej strony wrażenie po
przeczytaniu informacji o bpd jest "czytam o sobie". kolejna sprawa to taka,
że pierwszy kontakt z psychologiem miałem ok. 10 lat temu, kolejny około
sześciu (ostatni 11.2007-07.2008), gdy o bpd (chyba jeszcze się nie mówiło)
przy tym wszystkim jestem osobą z dość sporym potencjałem intelektualnym a
różnorakie zaburzenia poważnie utrudniają mi tegoż realizowanie.
zatem pytanie o sugestie, jakie kroki można w mojej sytuacji podjąć.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • liczby-11 Re: pytanie o diagnozę 15.01.09, 23:19
      Zrob testy psychologiczne w kierunku bpd....jezeli one potwierdza, ze masz to
      schorzenie, to wtedy psychoterapia.....dlugotrwala. Psychoterapeuta bedzie
      wiedzial jaka potrzebna Ci jest. Czy indywidualna cz grupowa, czy jedna i
      druga....Rodzaj psychoterapii tez wazny....Nie rozmyslaj tylko wez sie do roboty
      i wyklucz bpd, albo jezeli masz zaakceptuj siebie z ta choroba... W koncu z ta
      choroba da sie zyc i dobrze funkcjonowac.... Pamietaj, ze kazda emocja niszczy
      uklad nerwowy, zatem powinienes jak najszybciej rozpoczac leczenie, aby
      wyzwolic sie z cierpienia... W Gore SERCA!!
      • xcracer Re: pytanie o diagnozę 15.01.09, 23:32
        dostępne po angielsku testy internetowe wskazują na tak (z wysokim lub bardzo
        wysokim prawdopodobieństwem). testów w sumie w życiu rozwiązywałem już trochę,
        miałem na studiach różnego rodzaju wstępy do psychologii społecznej itd, średnio
        inteligentny człowiek z jakimś tam doświadczeniem jest w stanie wyłapać schemat
        i dopuszczać się, nawet mimowolnie kłamstwa (zważając m.in. uwagę na pytanie,
        które kłamstwo mają wychwycić). czy poza tym jesteś w stanie odpowiedzieć na
        inne postawione w poprzednim poście pytania?
    • liczby-11 Re: pytanie o diagnozę 16.01.09, 00:13
      Idz jeszcze raz do tej psycholog i powiedz jej, ze masz obawy czy to czasami u
      Ciebie nie jest borderline...Powiedz takze, ze ta choroba ciagnie sie u Ciebie
      od dziecinstwa... Ze agresje tlumiles zawsze w sobie itd.itd. Jezeli mialbys
      pieniadze, to moglbys zrobic tomografie komputerowa..... Z tego co wiem, to
      psychiatrzy sami nie zaproponuja Ci jej.... Bpd ma tak charakterystyczne
      objawy, ze teraz nawet neurolog potrafi je zdiagnozowac............... A jak
      byles ostatnio w lipcu 2008 roku, to jaka otrzymales diagnoze? Co Ci powiedzial
      psycholog? Czy mowil o bpd?......
    • liczby-11 Re: pytanie o diagnozę 16.01.09, 00:26
      Bpd jest w glownej mierze odpowiedzialne za dziecinstwo. W wieku 20 lat nie
      powstaje zaburzenie organiczne.... Wtedy dopiero sa skutki widzialne. Przyczyna
      byla/trauma/ w dziecinstwie..Powazne zniedbanie psychiczne lub fizyczne jak tez
      genetyczne uwarunkowania wskazuja na rozwoj tej choroby..... Poczytaj sobie
      dokladnie o hipokampie, ciele migdalowatym ukladzie limbicznym / to jest w
      "LUstrzanym odbiciu". A poki co, to wez sobie na uspokojenie jakis slaby lek,
      zebys tak tego nie przezywal. Moze jutro porozmawiamy. Trzymaj sie!.
      • xcracer Re: pytanie o diagnozę 16.01.09, 06:11
        liczby-11 napisała:

        > BPoczytaj sobie
        > dokladnie o hipokampie, ciele migdalowatym ukladzie limbicznym /
        > to jest w "LUstrzanym odbiciu". A poki co, to wez sobie na
        > spokojenie jakis slaby lek, zebys tak tego nie przezywal. Moze
        > jutro porozmawiamy. Trzymaj sie!.

        zieeew. mimo "chęci pomocy" zachowujesz się tak, jakbyś kompletnie nie czytał
        ludzi, którym chcesz pomagać. z całym szacunkiem, wyglądasz na jakiegoś
        strasznego oszołoma, który nie do końca odpowiada za to, co mówi :-(
    • liczby-11 Re: pytanie o diagnozę 18.01.09, 18:54
      Ta odpowiedzia sam postawiles sobie diagnoze, ze tak naprawde na 100% masz
      osobowosc borderline..... Jezeli ochlonales z emocji, to napisz cos o sobie i co
      zrobiles dla siebie. Bo w tym wszystkich, to Ty jestes najwazniejszy....Musisz
      siebie kochac, zeby prawdziwie pokochac innych. Nie ma innej opcji.Pozdrawiam
      Cie serdecznie.......
      • xcracer Re: pytanie o diagnozę 18.01.09, 21:26
        Tego jestem prawie pewny, chciałbym to jednak potwierdzić. Zadałem kilka pytań,
        ty natomiast odpowiadasz sloganami, których masz kilka dla każdej osoby. Nie
        ukrywam, że odpowiedź byłaby pomocna w mojej sytuacji.
        • xcracer Re: pytanie o diagnozę 18.01.09, 21:55
          I jeszcze jedno pytanie, czy skłonność do bpd zamiast wywołana bezpośrednią,
          jednorazową traumą może być... dziedziczna (oba pokolenia wstecz w jednej z
          gałęzi rodziny miały szeroko rozumiane problemy z emocjami, leczone
          psychologicznie/psychiatrycznie). Czy bpd może powstać nie na skutek
          jednorazowego, silnego bodźca a zamiast tego przez serię bodźców słabszych, ale
          w dłuższym okresie czasu?
          • liczby-11 Re: pytanie o diagnozę 18.01.09, 23:01
            Tak. Bpd jest rowniez genetyczne. Duzo psychiatrow tak uwaza - ok. 60%. Jezeli w
            dziecinstwie zauwaza sie zaburzenia emocjonalne, a nie ma glebokich przyczyn do
            powstania takich zachowan, wtedy klasyfikuje sie taki przypadek chorobowy do
            genetycznych uwarunkowan. W psychiatrii nie szuka sie przyczyn powstania
            choroby....Diagnozuje sie i leczy sie. Psychiatre rzadko interesuje powstawanie
            choroby, natomiast psychologa i psychoterapeute tak....Owszem sa psychiatrzy
            humanistyczni, ale o takich bylo zawsze trudno, zwlaszcza w psychiatrii
            polskiej......... natomiast mamy bardzo duzo, az za duzo psychiatrow
            biologicznych..... Dla nich psychofarmakologia to wszystko, co maja do
            zaoferowania..... Dlatego duzo chorych jest silnie
            sfrustrowanych.................Wracajac do pytania to wiem na pewno, ze bpd jest
            GENETYCZNE!!! ...............Jezeli chodzi o to czy bpd powstaje na skutek
            serii bodzcow slabszych i w dluzszym okresie, to czegos takiego do tej pory nie
            zauwazono..... Trauma musi byc silna i ciagla, aby doszlo do powstania
            organicznego uszkodzenia mozgu. Slabe i ciagle bodzce nie prowadza do
            uszkodzenie,ale do emocjonalnych zaburzen na tle czynnosciowym, co da sie
            leczeniem na trwale odkrecic. W bpd czlowiek musi leczyc sie do konca zycia.....
            Tylko nie kazde organiczne uszodzenie jest jednakowe..... Stad tez jedni tna
            sie, drudzy maja depresje a inni wieczny niepokoj i leki.....Ktos majac bpd nie
            musi byc agresywny, ale testy i tak pokaza, ze ma bpd, bo sa one w specyficzny
            sposob zrobione..... ...............jeszcze raz ze stanowczoscia podkrslam, ze
            bpd bywa naprawde genetyczne jezeli nie bylo powaznego zaniedbanie psychicznego
            czy fizycznego, nie mowiac o molestowaniu..........
            • xcracer Re: pytanie o diagnozę 19.01.09, 21:20
              Dzieki za konkretniejszą odpowiedź, w jakiś sposób to by wiele wyjaśniało. Byłem
              dziś u mojej terapeutki, umówiłem się na spotkanie za 3 tygodnie (terminy nfz ;)
              ), ogólnie nie sugerowałem jej nic, zapytałem, co w jakiś sposób u mnie
              "diagnozowała" (a raczej jako terapeuta a nie lekarz podejrzewała) - "zaburzenia
              samooceny". Tak, niewątpliwie zaburzenia samooceny też mam.
              Zastanawiam się, co dalej (prochy to ostateczność, zbyt wiele czasu spędzam w
              samochodzie).
              • liczby-11 Re: pytanie o diagnozę 19.01.09, 22:13
                To znaczy, ze w kierunku bpd nie bedzie Cie diagnozowala? Szkoda, bo testy raz
                na zawsze wykluczylyby te chorobe lub potwierdzily...Dobrze byloby abys bral
                jakies ziolwe leki typu PERSEN czy DEPRIM... Skoro jezdzisz codziennie
                samochodem, to ewentualnie tylko na noc mozesz brac /jak bedzie taka potrzeba/
                leki. Czy Ty czujesz u siebie zaburzona samoocene? A moze tlumisz w sobie
                agresje/nawykowo/ i dlatego psycholog tak Ciebie odebrala? Wiesz, staraj sie byc
                soba,powedz jej o tym wszystkim bardzo szczegolowo.Zaburzenie samooceny jest
                zaburzeniem osobowosci. W bpd tez jest to zaburzenie...W kazdym badz razie
                dobrze, ze juz tyle masz za soba, co na pewno duzo Cie kosztowalo. Za 3 tygodnie
                moze dowiesz sie wiecej... I malymi krokami droga psychoterapii dojdziesz do
                przyczyny Twoich zaburzen lub zaburzenia. Na razie trzymaj sie!!!
                • xcracer Re: pytanie o diagnozę 19.01.09, 23:03
                  Nie wiem czy będzie, czy nie będzie. Obawiam się, że to może być ponad jej
                  możliwości. Czy jesteś w stanie polecić jakiś w miarę wiarygodny test online
                  (może być po angielsku)? Poza tym nie wiem, czy nie musiałbym rozwiązywać
                  takiego testu w stanie hipnozy :D
                  Tak, agresję tłumię, lub kanalizuję w inny sposób. Jestem mimo wszystko
                  kulturalnym człowiekiem. Internet jest dobrym do tego miejscem. Poza tym
                  uprawiam bardzo wymagający sport, w którym ujście znajduje zarówno agresja jak i
                  autoagresja.
                  • liczby-11 Re: pytanie o diagnozę 19.01.09, 23:42
                    Dobra jest terapia GESTALT. Na tu i teraz. Nie wolno mowic o przeszlych
                    zdarzeniach ani przyszlych tylko "Tu i teraz" Ja cenie ta terapie. Moja siostra
                    stosowala ja w terapii.z alkoholikami. Sprobuj usiasc spokojnie i pisac co teraz
                    czujesz i tutaj.. Ciekawe co bedzie Ci sie nawijac. Pozniej rano sobie jeszcze
                    raz odczytasz.. Ty jestes zdolny i wiem, ze poznalbys teoretycznie wszystkie
                    rodzaje psychoterapii, a potem wcielilbys w swoje zycie. A moze mglbys innym
                    pomagac. Tyle na swiecie jest biedy w postaci roznorakich chorob.....Moze to Ci
                    jest pisane? Co o tym myslisz? AUTOTERAPIA jest najbardziej owocna wedlug
                    mnie!!! Napisz, jak bedziesz tylko chcial pogadac.........
                    • liczby-11 Re: pytanie o diagnozę 20.01.09, 10:58
                      Pisz do mnie na liczby-11@gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka