Dodaj do ulubionych

zerwanie z terapia

31.01.09, 11:33
Długo chodziłam na terapie,najpierw do psychologa,później zajęła się mna
psychiatra.zrobiłam testy i kiedy dowiedziałam się,ze to borderline i trzeba
będzie leczyć...zerwalam z terapia,stwierdziłam,ze już nie bede tam
chodzić.później zmieniłam zdanie,pochodziłam parę razy ale znów cos mnie w tym
przeraziło.nie potrafię tam chodzić,sama nie wiem czy chcę.

miałam 2 próby samobójcze,cięłam się strasznie - a jak nie pomagało,to waliłam
głową w ścianę - raz w ten sposób straciłam przytomność,wszystkie objawy były
maksymalnie nasilone,teraz jest lepiej.

niedawno (bodajże wczoraj) nieznajoma15bpd (przepraszam,jezeli pomyliłam się w
nicku) napisała,że to czego trzeba bpd to odrobina miłości i...ma racje.
jestem z nim już prawie 2 lata. na początku było ciężko,bardzo cięzko.
zerwałam z nim 3 razy,później wracałam,przepraszałam. ciągle go obsesyjnie
pytałam czy mnie kocha,czy nie zostawi. on daje mi poczucie... jakiegoś
dziwnego spokoju. owszem,miewam schizy,ze mnie zostawi,boje sie i mam ochote
go zostawić ze strachu,ale staram sie tego nie robić. zaciskam zeby,zamykam
sie w pokoju i musze z tym powalczyć...

czytałam wasze posty od dawna,dopiero teraz zdecydowalam sie napisac
Obserwuj wątek
    • anna.dorota Re: zerwanie z terapia 31.01.09, 21:53
      Wiesz co, rainy-...
      Ja miałam niezbyt udane terapie i byłabym pewnie na "nie" do terapii w ogóle,
      gdybym nie widziała ludzi (znajomych), którzy rozkwitli w terapii. Dzisiaj
      bardziej myślę, że pomocne jest spotkanie jakiejś osoby -np. terapeuty, który
      zrozumiemie właśnie nas, umie być blisko, tak bardzo po ludzku. To jest wielka
      sztuka, tak to teraz widzę. Łatwo jest patrzeć na pacjenta jak na obiekt pod
      mikroskopem teorii itp. Trudniej być i nie zawieść.
    • liczby-11 Re: zerwanie z terapia 31.01.09, 22:12
      Kochana! Bedzie Ci potrzebna i psychoterapia i farmakoterapia, bo sama Milosc
      nie zastapi Ci leczenia. Chociaz ona to 50 % leczenia. Mysle, ze spotkasz
      jeszcze dobrego terapeute, ktory odegra u Ciebie duza role. A poki co, zapisz
      sie na wizyte do lekarza psychiatry, abys tak nie cierpiala, tylko wyciszyla
      swoje emocje. Twojemu partnerowi tez bedzie latwiej... Trzymaj sie!
      • rainy-november Re: zerwanie z terapia 01.02.09, 11:51
        nie wiem,jakoś nie potrafie tam chodzić.ani do tego ani do innego.jak
        pójdę,uważam,że jest super,chodze przez jakiś czas.w pewnym momencie coś mi się
        odwidzi,przestaję chodzić.później znów chodzę.. to jest problem - stałość i
        konsekwencja.

        samo to,że zdaje sobie sprawe,że mam bpd jakoś mi pomaga - świadomość. jeżeli
        widzę,że zbiera mi się na kolejny wybuch złości, próbuję to hamować,tłumić - ale
        tutaj problemem jest też to,że tłumić nie można w nieskończoność - tak czy
        inaczej kiedyś na kogoś wyjadę...

        Dobrze,że mam Jego,tak bardzo mi to pomaga...Czasem,kiedy mam ochotę go
        zabić,prowokuję go.wystawiam jego cierpliwośc na próbę,a on nie jest zły,nie
        wkurza się,rozumie to.przytula mnie...
        • liczby-11 Re: zerwanie z terapia 01.02.09, 14:51
          Ten Twoj chlopak to jakis ORYGINAL. Rzadko spotyka sie kogos takiego. Ale Ty
          mialas szczescie, ktorego Ci gratuluje.
          • rainy-november Re: zerwanie z terapia 01.02.09, 21:17
            tak,to jest Oryginał... może to wszystko dlatego,że był ze mna od poczatku,że
            spotkał mnie,kiedy było ze mna najgorzej,widział mnie w stanie niesamowicie
            złym,kiedy byłam na samym dnie,i wtedy dałam mu wybór,wykrzyczałam mu w twarz,że
            go nienawidze,i żeby robił co chce,albo żeby poszedł,albo,żeby został,ale wtedy
            nie bedzie łatwo...został...bez zastanowienia został...
            wytworzyła sie miedzy nami jakas niesamowita więź...
            • liczby-11 Re: zerwanie z terapia 01.02.09, 23:44
              BO TO JEST PRAWDZIWA M i l o s c....
    • szklanka.do.polowy.pelna Re: zerwanie z terapia 02.02.09, 01:19
      masz ogromne szczęście, że masz kogoś. Ja tak okropnie chciałabym mieć kogoś,
      ale ciągle ich odstraszam. Zastanawiam się, gdzie jest klucz do tego?

      Ja też zerwałam z terapią patrzę na ludzi, którzy chodzili na nią i mam
      wrażenie, że nic się u nich nie zmieniło. Tak jak w tym dowcipie dalej moczą się
      w łóżko, ale są z tego dumni.
      • rainy-november Re: zerwanie z terapia 02.02.09, 17:49
        to nie zawsze zależy od nas samych...ze ze strony tej drugiej osoby myślę,że to
        wymaga pełnego zrozumienia...Wiem,że żeby mnie nie zranić,lepiej
        zrozumieć,przegrzebał cały internet wzdłuż i wszerz,przeglądnął wszystkie
        encyklopedie,książki...I chyba tez dużo,dużo cierpliwości...

        Mogę zapytać dlaczego skończyłaś terapię? u mnie zadziałało przede wszystkim
        niezdecydowanie,brak stabilności,utrzymywania konsekwentnie jednego zdania.raz
        chodziłam,raz nie...teraz już dawno nie byłam... chociaż,myślę,że swoją drogą
        też nie bardzo widziałam sens,nie widziałam skutków...
        • szklanka.do.polowy.pelna Re: zerwanie z terapia 03.02.09, 17:46
          Zerwałam z terapią, bo nie umiałam się dogadać z psychologiem. denerwowało mnie,
          że wszystko robię nie tak. Ciągle poddawał wszystko wątpliwością.
          Potem nie chciało mi się chodzić.
          • little_emma Re: zerwanie z terapia 16.02.09, 19:37
            Szklaneczko to poniekąd zależy od rodzaju terapii ale raczej taka już rola psychologa. Próbuje on podważać nasze dotychczasowe opinie, poglądy, próbuje nam je trochę rozbić i namówić abyśmy na pewne sprawy spróbowali popatrzeć w nowy, zdrowszy niż dotąd sposób. Bez tego trudno spodziewać się zmian.
            Chyba że nie takie wątliwości miałaś na myśli.
    • othersidegirl Re: zerwanie z terapia 14.02.09, 17:35
      Ja jeszcze nigdzie nie byłam...Chodz wiem,ze musze .Jak mozesz
      proszę podaj mi numer do tego psychiatry,który stwierdzil u Ciebie
      BPD...W zwiazkach miałam to samo..Codzienne pytania czy mnie
      kocha,obiecaj ,ze mnie nie zostawisz...podejrzenia,ze mnie
      zdradza,wrecz obsesyjne...jedno zle powiedziane słowo,a potrafilam
      ryczeć cały dzień,ze mnie nie kocha...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka