Dodaj do ulubionych

Seks-uklad z bpd

15.08.09, 14:11
Tyle sie slyszy o przyjacielach od seksu, o wolnych "zwiazkach" bez
zobowiazan, gdzie nic wiecej nie laczy procz tych kilku wspolnych chwil od
czasu do czasu. A co jesli jedna osoba cierpi na BPD?

Potrzebuje milosci jak powietrza, jednak moj pancerz stal sie wrecz nie do
przejscia dla nowo ponanych osob. Tak wiec zwiazku partnerskiego stworzyc nie
moge, mimo iz pragne tego z calego serca.

Mam okazje natomiast wejsc w uklad czysto seksualny, na co od razu przystalam
z entuzjazmem. Mysle, ze to wypelni pustke wokol mnie, z pewnoscia to zrobi,
ale na jak dlugo? Nie chce potem cierpiec, choc i tak juz sie tak czuje.
Poszukuje tylko rozpaczliwie bliskosci a skoro i tak nie jestem w stanie sie
zaangazowac, moze to bylby najepszy uklad?
Obserwuj wątek
    • katha_ko Re: Seks-uklad z bpd 16.08.09, 15:41
      To będzie tak, jak z narkotykiem, jak z alkoholem, jak z pracoholizmem. To
      wszystko są nałogi, które mają m.in. na celu wypełnienie pustki. Niezależnie od
      tego, czy nałogiem jest substancja, narkotyk, czynność, druga osoba, seks.

      Zawsze potem są skutki odstawienne - kac fizjologiczny, moralny lub emocjonalny.
      Tobie grozi prawdopodobnie ten ostatni.
      • nienill Re: Seks-uklad z bpd 16.08.09, 16:03
        dlatego trzeba sobie wybierac nalogi najbardziej przyjemne

        zycze wspanialych orgazmow, Szukam_siebie
        • mariemadelaine Re: Seks-uklad z bpd 17.08.09, 08:34
          zawsze jedna ze stron angażuje się w seks-układ, wbrew przyjętym
          regułom. jeśli to będziesz Ty...rozsypiesz się...przemyśl, czy warto
          ryzykować. borerowcy sa bardzo popędowi, folguja swoim zachciankom
          nie bacząc na konsekwencje...ale życie wystawia rachunki. nieomylnie
          i na czas.
          • cipiciunka Re: Seks-uklad z bpd 18.08.09, 09:43
            niestety taki układ pomaga "zachłysnąć się" na chwilę, potęguje głód
            uczuć wyższych który wraca jak bumerang. potem będziesz chciała tak
            poprostu przytulić się i poczuć bezpieczna w ramionach ciepłego
            człowieka który cię kocha. niektórych ludzi należy w przypadku
            bordera unikać. brak uczuć z tej drugiej strony w połączeniu z
            seksem we mnie potęguje złość i frustrację.
            • urocza_diablica Re: Seks-uklad z bpd 18.08.09, 13:29
              Moim zdanem nie istnieje cos takiego jak seks bez zobowiązań. Któraś
              ze stron zawsze w końcu się zaangażuje. Gorzej jesli będziesz to Ty
              także zastanów się zanim to zrobisz czy warto ryzykować.
              • stefanszczanka5 Re: Seks-uklad z bpd 17.09.09, 02:42
                miał być tylko seks,zmanipulowałam w nim uczucia,teraz już za póżno
                ,następna ofiara,nie mówiąc o tym ,ze jest ich kilka jednoczesnie
                (róznych,nie koniecznie chodzi tu o seks)........nie chcę już
                ranić!!!!!!!!!!!!!
    • unlifeable Re: Seks-uklad z bpd 14.02.10, 23:56
      Nie przejdzie. Border potrzebuje miłości, a jeśli dostaniesz jej namiastkę,
      będziesz tylko cierpieć. "Może coś z tego będzie, przecież w gruncie rzeczy jest
      nam dobrze". Zaangażować się przy bpd nie jest ciężko - a przynajmniej niezdrowo
      się zaangażować i w rezultacie przeżywać kolejne emocjonalne kryzysy.
      Odradzałabym taki układ.
      • cyntia33 Re: Seks-uklad z bpd 17.02.10, 12:26

        > Nie przejdzie. Border potrzebuje miłości, a jeśli dostaniesz jej namiastkę,
        > będziesz tylko cierpieć.

        Seks to nie jest namiastka miłości!!! Seks to seks. Miłość to miłość. Super, jak
        idą w parze. Ale jak nie i wszyscy zainteresowani to akceptują... nie widzę w
        tym nic złego ani krzywdzącego ani bolesnego.
        • annarchia Re: Seks-uklad z bpd 18.02.10, 11:33
          cyntia33 napisała:

          > Seks to nie jest namiastka miłości!!! Seks to seks. Miłość to miłość.

          Kurcze, a ja bym to właśnie chciała zintegrować. Bo mam już dość takiego
          pokawałkowanego życia... W jednej kieszonce seks, nie połączony (albo słabo
          połączony lub: dziwnie połączony) ze sferą uczuciową. W innej kieszonce uczucia,
          potrzeba ciepła. W kolejnej rozum i rozsądek, nie połączony z tymi poprzednimi.
          W jeszcze innej cielesność, także z niczym nie powiązana. Wszystko
          "porozszczepiane", oderwane od siebie, pokawałkowana ja, rozmyta tożsamość...
          Tak mi jest ŹLE :(
          • cyntia33 Re: Seks-uklad z bpd 18.02.10, 13:33
            Można zintegrować i wtedy jest cudownie (na ogół :). Chodziło mi o to, że
            występuje czasem seks bez miłości i miłość bez seksu (choćby do dzieci) i to też
            jest OK. Trochę jak z zupą pomidorową i ryżem. Można razem, można oddzielnie,
            można w innej konfiguracji :) Każdemu pasuje inaczej. Albo inaczej mu się
            przytrafia.
            • annarchia Re: Seks-uklad z bpd 18.02.10, 19:26
              cyntia33 napisała:

              > Można zintegrować i wtedy jest cudownie (na ogół :).

              Wiesz, bo u mnie chodzi o coś takiego (tzn. chodziło, gdy jeszcze bywałam z
              ludźmi...:/):

              Seks - ok, ale pod warunkiem, że nic do Ciebie głębiej nie czuję! Mogę być
              zakochana i zauroczona, ale nie może nas jeszcze nic głębszego wiązać.

              Silny emocjonalnie związek, uczuciowe zaangażowanie, bliskość psychiczna - z
              seksu nici... teraz seks już odpada, bo wraz ze wzrostem bliskości psychicznej,
              moje libido coraz bardziej opada, a w końcu jest zerowe.

              Źle mi z tym, ja tak już nie mogę!

              Wczoraj przypadkiem poznałam kogoś bardzo sympatycznego (w drodze na terapię)
              i... uciekłam.

              Argumenty:
              * Ciągle jestem zaburzona, a więc powielę schemat: najpierw namiętny seks i
              rozkwit dorosłej kobiety, potem postępujące zaangażowanie uczuciowe, następnie
              śmierć kobiety i narodziny małej córeczki tatusia (opiekuj się mną!), wzrost
              egocentryzmu, potem wieczna szarpanina ("Nienawidzę cię, pie*dolę cię! Nie
              odchodź, bo cię kocham..."), no i wreszcie wybuch borderowych zachowań pełna
              parą - czyli piekło na ziemi dla obu stron. Na koniec: burzliwe rozstanie, on:
              narkotyki/alkoholizm/seksoholizm/załamanie, ja: depra/anoreksja/szpital.
              Dlatego uciekłam wczoraj od bliższej znajomości...
              * Inny argument: jestem NIKIM. Jak mnie pozna to nie będzie chciał być z
              kobietą-nikt.
              * Kolejny: A poza tym i tak nie mam na nic siły, nawet czasem śniadania nie jem
              i plącze się w piżamie bez sensu.

              Ale płakałam...
              Nie dla mnie "bycie z kimś"...
              • cyntia33 Re: Seks-uklad z bpd 19.02.10, 11:01
                A nie ma w tobie takiej ciekawości, żeby zobaczyć, jak będzie tym razem?

                Nie wiesz wszystkiego i twój scenariusz, nawet jeśli kiedyś się sprawdził, nie
                musi tym razem. A nawet jestem skłonna stwierdzić, że tym razem się nie
                sprawdzi, bo życie prawi nam mnóstwo niespodzianek.

                No i osoby, które pracują nad sobą (jak ty) nie powielają schematów bez końca.
    • naqoyaqatsi Re: Seks-uklad z bpd 16.02.10, 23:54
      teraz jestem w takim ukladzie od niedawna.wczesniej spierdolilem wszytkie
      zwiazki wszytkie milosci.
      jakos mi pasuje chyba to co teraz.bez glebszych uczuc,tzn one sa ale tylko w
      zwiazku z cialem.i tak mi lepiej jest.nie miotam sie tak strasznie.kjedyne tylko
      co sei boje ze sie uzaleznie od tego kogos i mimowolnie zakocham.kiedys.
      • dolna1 Re: Seks-uklad z bpd 01.03.10, 13:35
        Dla mnie sex to autoagresja i chęć dopieprzenia drugiej stronie.
        Nic poza tym.
        I nigdy nie szukałam w sexie bliskosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka