22.08.09, 22:38
znowu krązy mi po głowie. zawsze jak to oglądałem wpadałem w
straszliwego wprost doła. w gorszych chwilach w skrajnego.
niesamowicie dotykający film. świdrujący przestrzeń umysłu, to co
tam gdzieś się chować próbuje wyłapujący.
jest tam tak wiele. i takie mniej więcej zdanie pod koniec "ciężko
bić sercem w mur, za którym skrył się szaleniec". pewnie ciężko. dla
tych naokoło ciężko bardzo. widzę to, czuję to. smutne. bardzo
Obserwuj wątek
    • mykolina88 Re: the wall 25.08.09, 16:55
      smutne bardzo

      to twoja ekspresja pustki i bolu?
      • mask0 Re: the wall 25.08.09, 19:47
        to taki z tych smutnych bardzo wieczorów był

        ostatnio zacząłem znowu sporo pisać. i jak potem to cztam to mnie
        tekst przeraża. zwłaszcza jak czytam wtedy, gdy jest dobrze, gdy to
        wszystko podziemne, czarne, mroczne niedościgle znika. i faktycznie
        tam eksperesji pustki i bólu jest sporo
        • mykolina88 Re: the wall 25.08.09, 20:38
          Inwokacja do siebie <dziwki niepotrzebnej>

          Proszę bardzo. Dołuj się, głupia, pierdolnięta debilko. Męczennico Ala Chrystus
          dwudziestego pierwszego wieku. Baw się dobrze swoim żalem, stwórz własny,
          oryginalny drink z łez, wlej go bardzo głęboko, aby nikt nie dopatrzył się
          twojego upojenia cierpieniem. Milcz jak cię pytają, nikt cię nie chce słuchać.
          Miej godność idiotko żałosna, bez ikry walki i ze spuchniętą twarzą od rzygania.
          Chomiku spasiony. Chwal się żarciem, atakami, wystąp publicznie na mównicy, może
          ktoś nie obrzuci cię pomidorem, a przy większym szczęściu strzeli w łeb za
          infantylność i głupotę. Kurwo niepraktyczna, lampucero na pokaz w lustrze bez
          odbicia, suko niedostępna. Cierp katusze na przekór własnemu rozsądkowi. Zniszcz
          nadgarstki, krwaw, byleby mocno i gorzko, najlepiej wylej się całkowicie w
          samotności. Nie pisz, nie łkaj, nie licz na ratunek, nie wysyłaj głosu o pomoc.
          Jeśli już się zdecydujesz postępuj zgodnie z mitem, umiera się w samotności i
          niepoczytalności. Nikt ma nie wiedzieć, bo będziesz posądzona o histerię. Jesteś
          histeryczką, czujesz za dużo. Nie czuj. Masz nie czuć na zawołanie, bo inni tak
          ci życzą. To proste, nie potrafisz to jesteś głąbem. Twój mózg już dawno zdechł
          na otępienie, chujowo nie nadawał się do logicznego myślenia. Bajki wymyślał,
          żeś wariatka i jebnięta. I jesteś mgłą bez pary i pozostawionym na lodzie
          topielcem. Tak chciałaś, a to jeszcze nie jest zejście kompletne. Kurwo
          splamiona egoizmem i idealnością.
          Czekaj na wołanie z piekieł.

          A to moja ekspresja w najgorszych momentach...
          • pustelnica Re: the wall 26.08.09, 00:09
            ładnie to ujełaś w słowa mykolino :D
            idealnie to oddaje moje odczucia w kiepskich momentach...
          • mask0 Re: the wall 26.08.09, 08:20
            silne bardzo... :(
            • mykolina88 Re: the wall 26.08.09, 12:20
              Ale ja nie chce tak silnie :(

              Wole silniejszy :)
              • mask0 Re: the wall 26.08.09, 12:35
                niekiedy na granicy silniejszy tak sobie stoję i wiem, że jeden
                malutki krok dzieli od bodziec najsilniejszy. i jakoś nie
                przekraczam chociaż czasami nie wiem dlaczego
    • mykolina88 Re: the wall 27.08.09, 10:19
      Ja chyba jestem zbyt uparta. Szkoda, ze nie do utrzymania dobrego nastroju,
      byloby cudownie. Tez boje sie przekroczyc granice, choc wiem, ze ten wlasnie
      ruch moglby doprowadzic do minimalnego zwyciestwa. Hmm To juz chyba lek przed
      poprawa i jak zwykle u mnie przed zmianami i nieznanym...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka